Recenzja gry: Magicka 2

Recenzja gry: Magicka 2

Igor Chrzanowski | 10.06.2015, 23:34

W każdej branży rozrywkowej można natknąć się na dzieła zarówno poważne jak i typowo głupkowate, w których nie liczy się historia, a ilość i jakość wstawianych gagów. Nie inaczej bywa z grami wideo, a ostatnim tego przykładem jest Magicka 2.

Po niewątpliwym sukcesie „jedynki”, panowie z Paradox Interactive postanowili nieco rozbudować swoją kipiącą humorem markę, przygotowując dla nas masę dodatków oraz aż dwie nowe produkcje. Pierwszą z nich była MOBA nastawiona na bezpośrednie pojedynki pomiędzy magami (Magicka: Wizard Wars), drugą zaś oficjalny sequel hitu sprzed czterech lat.

Niestety niektórzy gracze mogą nie kojarzyć czym w ogóle jest opisywane IP, gdyż jego pierwsza część ominęła konsole - zatem należą się małe wyjaśnienia. Magicka to przepełniona sarkazmem opowieść o magach. No, to teraz przekonajmy się, czy „dwójka” jest lepsza od swej poprzedniczki.

Fabuła Magicka 2 jest osadzona parę lat po wydarzeniach z wspomnianej wyżej „Wojny Magów”, kiedy to ich zbyt częste zgony i zmartwychwstania doprowadziły do tego, iż większość z nich po prostu zniknęła. Zakapturzeni bohaterowie tocząc swe pojedynki zniszczyli również sporo cywilnych budowli i zabili równie wiele niewinnych stworzeń. Dlatego też obecnie nikt nie lubi tych, którzy pozostali przy życiu.

Jednakże znów musimy wyruszyć na ratunek światu, albowiem pewna przepowiednia zwiastuje nadejście zła. Niejaki Wróżbita Maciej ogłosił, iż w jednym z zakątków Midgaru narodziło się dziecię mające wielką moc. Niestety wraz z nim nad kolorowe krainy tego świata przybędzie mrok, chcący zgładzić zarówno je, jak i całe dobro. W związku z tym mistrz magów Vlad – który wcale nie jest wampirem, ani nie wysysa krwi z ludzi, naprawdę... nic a nic - zebrał czterech swych uczniów, by odszukali Macieja i dowiedzieli się gdzie jest maluch, by go ochronić. Jak się oczywiście mogliście spodziewać, Wróżbita Maciej jest nieco przygłupi, a jego „przepowiednia” zawiera kolosalne błędy.

Nasza wielka przygoda została podzielona na 9 rozdziałów składających się z kilku etapów. Po drodze zwiedzimy piękny zamek Aldhreim, mroczne podziemia, kolorową plażę z wysepkami, a nawet lodowate góry. Oczywiście przemierzając ładnie, aczkolwiek ciut nijako zaprojektowane lokacje przyjdzie nam się zmierzyć z istnymi hordami przeciwników. System gry opiera się mniej więcej na tej samej zasadzie co Diablo. Im więcej osób w drużynie (możemy grać solo lub z 3 przyjaciółmi), tym więcej mocniejszych rywali stanie przed nami. A twórcy postawili przed nami całkiem spore grono antagonistów do zniszczenia. Zagrożeniem między innymi będą gobliny, orkowie, zwierzoludzie, oraz przerośnięte owoce morza – jeśli chcemy, możemy usmażyć nawet cywili.

Każdy przeciwnik ma swoje unikalne właściwości, dzięki czemu gra poniekąd wymusza na nas korzystanie z różnych kombinacji czarów. Do dyspozycji mamy ich aż 8 rodzajów, na które składają się: elektryczność, ogień, woda, mróz, kamień, osłona, życie i śmierć. Tak więc na przykład potwora, który atakuje cię ogniem powinieneś zwalczać mrozem, gdyż samemu używając tego samego żywiołu co on, po prostu go uleczysz. Ponadto możemy używać magii na cztery różne sposoby. Rzucając je na siebie, możemy się uzdrowić, osuszyć z wody, czy też popełnić samobójstwo. Wybierając L2 użyjemy danego elementu obszarowo, a celując prawą gałką po prostu strzelimy. Ciut bardziej złożone jest tworzenie zasłon – gdy chcemy na przykład postawić przed oponentem ścianę ognia musimy wybrać ten żywioł plus magię osłony i wystrzelić w pożądanym kierunku.

Ciekawy efekt daje również łączenie promieni z dwóch różnych źródeł. Tak jak to było w przypadku „jedynki” tytuł bardzo mocno stawia na kooperację. Poza samą możliwością przejścia gry z grupką znajomych, deweloperzy z Pieces Interactive ulokowali parę ukrytych zagadek opartych o współpracę kilku postaci. Ponadto grając solo poziom trudności jest niemiłosiernie wysoki – miłośnicy lat 90-tych poczują się tu jak w domu.

A czymże byłby Magicka bez porządnych żartów rzucanych co kilka chwil. Od pierwszych sekund styczności z grą mamy do czynienia z dowcipami sytuacyjnymi, słownymi, a także nawiązaniami do popkultury. Tutaj należą się brawa dla ekipy, która zlokalizowała dzieło PI, ponieważ bardzo zgrabnie przeniesiono anegdoty z wersji angielskiej do realiów znanych tylko polakom. Dzięki temu poznamy chociażby Wróżbitę Macieja. Poza tym spotkamy manekin treningowy, który jest masochistą i bardzo cieszy się z tego, że się go bije wykrzykując „O tak!”, „Bij mocniej”, „Tak, podpal mnie”. Inne przykłady niektórych gagów macie uwiecznione na screenach, które robiłem podczas przechodzenia gry.

Po ukończeniu wątku głównego w dziele Pieces Interactive możecie spędzić kilka dodatkowych chwil w trybie wyzwań na czas – odpieranie fal wrogów, bądź przejść całość od początku z różnymi modyfikatorami odblokowywanymi podczas kampanii. Na wyższych pozioma trudności możemy dodać sobie inny filtr graficzny, nowe szaty, bronie, efekty pokroju 150% więcej życia wrogów itp. Graficznie Magicka 2 jest wykonana co najmniej dobrze, kolorowa, bajkowa stylistyka sprawia, że tytuł ten przez parę następnych lat nie zestarzeje się tak bardzo jak inne produkcje.

Niestety projekty lokacji są bardzo miałkie i w pewnym momencie powtarzalne, nawet bardzo. Lepiej wypada na tym tle ścieżka dźwiękowa. Melodie są bardzo swojskie, dobrze dobrane do klimatu dzieła, a niektóre z nich potrafią zapaść w pamięć – zwłaszcza utwór z menu głównego. Jeśli zatem lubicie od czasu do czasu się po prostu odmóżdżyć i pośmiać, Magicka jest dla was wyborem idealnym. Pamiętajcie tylko, by bawić się w nią z przyjaciółmi, albowiem gra solo jest jak granie w Tekkena samemu z komputerem – niby fajnie, ale po co? A nic tak nie cieszy jak podpalenie kolegi, który „przypadkiem” zrzucił nas w przepaść.

Ocena - recenzja gry Magicka 2

Atuty

  • Humor!
  • System czarów
  • Kooperacja
  • Poziom trudności

Wady

  • Design lokacji
  • Za krótka
  • Przydałoby się więcej nowości względem "jedynki"
Igor Chrzanowski

Igor Chrzanowski

Magicka 2 stanowi świetną okazję, by zapoznać się z bardzo dobrą marką, do tej pory dostępną wyłącznie na PC. Jeśli lubisz dokopać koledze, bratu, czy przypadkowemu kolesiowi, a następnie wspólnie z nim uratować świat, to gra idealna dla ciebie.
Graliśmy na: PS4

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper