Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 12.09.2020
PS Plus z PUBG vs. Street Fighter 5. Która produkcja jest lepsza?
718V

PS Plus z PUBG vs. Street Fighter 5. Która produkcja jest lepsza?

Wrześniowy PS Plus proponuje graczom dwie bardzo zróżnicowane produkcje. Z jednej strony możemy zagrać w wielki Battle Royale, a z drugiej rozbudowywaną od lat bijatykę. Jednak który tytuł jest lepszy? Weźcie udział w ankiecie i podzielcie się wrażeniami z gier.

Klienci PS Plus mogą we wrześniu sięgnąć po dwie bardzo popularne produkcje, które są rozbudowywane od lat i mają wielkie grona odbiorców. Sony pozytywnie zaskoczyło, ponieważ w ofercie znalazły się bardzo zróżnicowane gry – otrzymaliśmy mocną bijatykę oraz wielki tytuł z serii Battle Royale. Japończycy chcą tym samym trafić w gust dwóch różnych środowisk, ponieważ z jednej strony mamy rozwijaną latami część serii Street Fighter, a z drugiej wciąż rozbudowywaną pozycję, która zapoczątkowała wielki szał na wciąż młody gatunek. W ostatnim czasie Sony potrafiło oferować bardziej zbliżone propozycje, więc przynajmniej we wrześniu gry mają szansę trafić w gust znacznie większego grona odbiorców. No dobra... Ale który tytuł ma szansę osiągnąć większą popularność i zdobyć większe grono fanów dzięki ofercie PlayStation Plus? Przyjrzyjmy się obu produkcjom.

PUBG w PS Plus

Playerunknown's Battlegrounds to produkcja, która rozpoczęła wielkie zainteresowanie branży gatunkiem Battle Royale. Nie jest to pierwsza gra podejmująca rywalizację na wielkiej mapie z motywem samolotu i walki o sprzęt, ale to właśnie ten tytuł jako pierwszy osiągnął tak gigantyczny sukces, że cały świat mówił tylko o tej pozycji. PUBG zdobył olbrzymią popularność i dosłownie podbił wszystkie rankingi sprzedaży oraz samego Steam. Tytuł zadebiutował w słabej jakości, ale deweloperzy systematycznie opracowywali nowe aktualizacje, których zadaniem nie tylko było zaproponowanie zainteresowanym nowości, ale przede wszystkim deweloperzy pracowali nad poprawą doświadczenia graczy.

Twórcy poprawili płynność animacji, dopracowali wczytywanie tekstur i stale usuwali mniejsze lub większe bugi. Od premiery zmieniło się naprawdę wiele, ponieważ studio jednocześnie pracowało nad między innymi nowymi mapami, kolejnymi trybami oraz dorzucili do zabawy wiele nowych broni. PUBG wciąż rośnie i chociaż w ostatnich tygodniach o pozycji nie jest tak głośno, jak o konkurencyjnych produkcjach, to jednak deweloperzy nie tracą czasu i wciąż rozwijają pozycję oferując nową zawartość swojej publice. PUBG posiada wielkie i oddane grono entuzjastów, którzy wciąż wyruszają na gonitwę za kurczakiem podśpiewując „Winner Winner Chicken Dinner”. Tytuł ma przed sobą jeszcze wiele lat rozwoju, ponieważ w zeszłym roku zapowiedziano fabularną kampanię do Playerunknown's Battlegrounds, a jednocześnie cały czas sowite aktualizacje otrzymuje sieciowa propozycja – dostępna w ramach PlayStation Plus.

PUBG to zdecydowanie jedna z najciekawszych gier Battle Royale z jednego powodu – tytuł oferuje dynamiczną i pełną satysfakcji walkę, w której dosłownie każdy celny strzał daje sporo satysfakcji. Twórcom udało się dopracować gameplay, by ten nie był zbyt wymagający (dobrze strzelać mogą nawet młodzi adepci gatunku), ale mnóstwo radości z gry doświadczą również gracze, którzy spędzili już sporo czasu w świecie Battle Royale.

Jesteście ciekawi, jak wyglądał początek gatunku Battle Royale? Przeczytajcie nasz tekst:

Sukces PlayerUnknown's Battlegrounds (PUBG), w które zagrało już ponad 400 mln osób, oraz Fortnite, do którego z całą pewnością pasuje określenie fenomenu społecznego, nie było dziełem samego przypadku. Obie produkcje oraz ich konkurencja, która w niektórych przypadkach też radzi sobie naprawdę nieźle, trafiły na podatny grunt, który zaczęto przygotowywać przynajmniej kilka lat wcześniej.

PUBG w PS Plus

Street Fighter 5 w PS Plus

Street Fighter 5 pod jednym względem bardzo przypomina Playerunknown's Battlegrounds. Twórcy z Capcomu również zaliczyli twarde lądowanie w dniu premiery i od tego czasu rozpoczęła się wielka praca nad rozbudową i poprawą istniejącej zawartości. Tytuł to jedyna bijatyka na rynku, która jest rozwijana od tylu lat – deweloperzy z Japonii w mądry sposób prowadzą dialog ze społecznością, by wsłuchiwać się w ich słowa i następnie odpowiednio rozwijać projekt. Nie było to łatwe, ponieważ Capcom postanowił na początek zadbać o entuzjastów sieciowych starć i dopiero w kolejnym kroku zespół zaczął rozwijać zawartość dla singlistów. Od tego czasu pozycja prezentuje zupełnie nową jakość i jest to bez wątpienia jedna z nielicznych bijatyk, która otrzymała tak wielkie i dobre wsparcie po premierze.

Street Fighter 5 nie należy do najłatwiejszych pozycji ze swojego gatunku. Tutaj należy zadbać o dobre zrozumienie podstaw oraz samych wojowników, by móc osiągnąć satysfakcjonujące wyniki. Gra ma jednak bardzo dobrze zaprezentowane zasady i poradniki, które dobrze wprowadzają w tajniki sztuki oklepywania po mordach kolejnych przeciwników. Capcom dba nie tylko o nowych bohaterów, kolejne mapy lub ataki, deweloperzy rozwijają także sferę sportów elektronicznych, by oferować swoim fanom emocje na najwyższym poziomie. W Street Fighter 5 są stale organizowane kolejne turnieje, które pozwalają graczom zawalczyć o różne nagrody. Jak to zawsze bywa – tylko najlepsi mają szansę zgarnąć coś większego, ale może właśnie jest to dobry moment, by sprawdzić grę i rozpocząć karierę?

Muszę na pewno wspomnieć o jeszcze jednym, istotnym szczególe. Street Fighter 5 będzie rozbudowywany przez dodatkowy rok. Capcom planował w 2020 roku ujawnić kontynuację bijatyki, by w przyszłym roku wrzucić grę na rynek, ale z powodu problemów w produkcji (testerzy nie byli zadowoleni z między innymi zespołowych ataków) zdecydowano się zmienić plany. Teraz Street Fighter 5 otrzyma jeszcze kilka dodatków i na arenę zawitają kolejni wojownicy. W tym czasie Capcom w spokoju dopracuje kontynuację. Co ciekawe, z powodu niedogodności, Capcom opuścił Yoshinori Ono, który przez lata czuwał nad rozwojem serii – teraz "młoda krew" ma opiekować się popularną bijatyką.

W naszej recenzji Mateusz chwalił między innymi zawodników:

Jestem zaskoczony tym, jak dobrze przemyślano debiutantów w tej odsłonie serii. Co prawda brakuje im, pod względem wizualnym, czegoś, co wyróżniałoby ich na tle dostępnego wachlarza wojowników, ale pod względem styli walki są niezwykle dopracowani. Nie wydaje mi się, aby gracze narzekali na którąkolwiek z wprowadzonych postaci tak, jak narzekano na niektóre z „czwórki”. Każdy ma swoje miejsce i jest unikatowy pod względem mechaniki. F.A.N.G wygląda nieco pokracznie, ale ma niezły zasięg i mamy pierwszą w historii serii postać mającą możliwość zatruwania oponenta. Necalli to kawał byka z fajnymi combo starterami. Laura stawia na krótkie sekwencje ciosów zakończone command grabami, a Rashid sprawia wrażenie doskonałego wyboru dla amatorów. Jego ataki są skuteczne i relatywnie proste do wyprowadzenia.

Street Fighter 5 w PS Plus

I jaki tytuł jest Waszym zdaniem ciekawszy? Ja w swoim czasie każdą wolną chwilę spędzałem goniąc za kurczakiem. Tytuł mnie dosłownie pochłonął i przez kilka miesięcy grałem niemal wyłącznie w PUBG. Gra ma na mojej liście najlepszych produkcji z tej generacji szczególne miejsce. Wiem doskonale, że nie jest to idealny tytuł, ale w tym przypadku ujął mnie gameplay, który zachęcał do kolejnych walk. Z drugiej strony jest bijatyka Capcomu, która również wyrwała z mojego życia dziesiątki godzin, ale z perspektywy całej generacji – miałem okazję zagrać w lepsze pozycje z tego gatunku. Mimo to potrafię docenić pracę Capcomu. Jeśli jednak miałbym wybierać jedną grę, która sprawiła mi więcej przyjemności – jest to zdecydowanie PUBG. Zawsze chętnie wskoczę na serwery Street Fightera, dostanę oklep od maniaków, ale gonitwa za kurczakiem to gonitwa za kurczakiem...

A jak sytuacja wygląda u Was? Wolicie robić Hadouken czy jednak preferujecie „Winner Winner Chicken Dinner”

Tagi: PlayerUnknown's Battlegrounds playstation polska ps plus pubg street fighter 5 Street Fighter V