Mateusz Wróbel Mateusz Wróbel 29.06.2020
The Last of Us 3 - jak mogłaby wyglądać kolejna odsłona serii
5185V

The Last of Us 3 - jak mogłaby wyglądać kolejna odsłona serii

Neil Druckmann będzie pracował teraz przy The Last of Us 3 lub nowym IP. Zakładając, iż wybierze tę pierwszą opcję, możemy zastanowić się, co wyjaśni kontynuacja postapokaliptycznej serii? Zaznaczam, że w tekście znajdziecie spoilery, a dokładniej we fragmencie tekstu znajdującym się pod pogrubionym ostrzeżeniem.

Najwięksi zapaleńcy mają już The Last of Us Part II za sobą. Naughty Dog, czyli mistrzowie animacji, ponownie nie zawiedli w kwestii historii, która kontynuowała przygody Ellie i Joela w postapokaliptycznym świecie. Bohaterzy przenieśli się do wyniszczonego, mrocznego Seattle, gdzie spotkali nowych wrogów, a także sprzymierzeńców, którzy pomogli odpornej na zarazę dziewczynce, a może i nawet kobiecie, bowiem Ellie, przez te 5 lat, diametralnie się zmieniła - pod względem charakteru, jak i wyglądu.

The Last of Us 3 czy nowe IP?

Najnowsza ekskluzywna produkcja, dostępna wyłącznie na konsole PlayStation 4, okazała się hitem sprzedażowym, ponieważ w trzy dni od światowej premiery sprzedano już ponad 4 miliony sztuk. Można rzec, że The Last of Us 2 sprzedaje się jak świeże bułeczki, a nic nie zapowiada się na to, aby sprzedaż miała zwolnić z tempa - dużo osób czeka także na obniżki cen, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to najchętniej kupowana ekskluzywna produkcja na konsole Sony.

Neil Druckmann, reżyser rzeczonego tytułu, poinformował swoich fanów, że myśli już nad nowym projektem, który zmierzałby oczywiście na PlayStation 5, nadchodzące urządzenie „niebieskich”. Będzie to nowe, tajemnicze IP lub The Last of Us 3 - dla przypomnienia, Nathan Drake, główny bohater serii Uncharted, odszedł na zasłużoną emeryturę, więc Naughty Dog na razie nie mają zamiaru ruszać owej marki. 

Reżyser, a zarazem scenarzysta najnowszego tytułu tzw. „psiaków” oznajmił, że TLOU 3 potrzebuje emocjonalnego rdzenia, czegoś, w czym zakochają się fani, tak jak było to w przypadku jedynki. Społeczność wie, za sprawą TLOU 2, coraz więcej na temat epidemii, więc wymyślenie kolejnych ciekawostek i stworzenie zwrotów akcji, które zryją, przysłowiową, banię, nie będzie tak łatwe, jak w przypadku wydanej tydzień temu gry. Załóżmy jednak, że Neil Druckmann będzie miał zamiar stworzyć kontynuację postapokaliptycznego IP, dostarczając kolejną niesamowitą przygodę, pogłębiającą historię Ellie.


Poniższy kawałek tekstu to jeden wielki spoiler skierowany do osób, które fabułę w The Last of Us 2 mają za sobą!


Łzy szczęścia i smutku

Spełniło się to, czego bała się Ellie jedynce - samotności. Ostatnie godziny z The Last of Us 2 chwyciły za serce raczej każdego, kto z grą miał styczność. Pojawiły się łzy smutku, a także łzy szczęścia. Te pierwsze, kiedy Jesse dostał kulką w łeb, kiedy Tommy został unieruchomiony, kiedy Yara została zastrzelona przez WLF, a te drugie, kiedy Abby oszczędziła Dinę czy kiedy okazało się, że brat Joela jakimś cudem przeżył.

Naughty Dog wiedziało, jak pokierować scenariusz i wykreować postacie, aby wywołać u graczy wiele emocji - tych pozytywnych, jak i negatywnych. Każda postać miała swoją przeszłość, a także plany na przyszłość. Jedni byli irytujący, drudzy intrygujący, ale właśnie tak miało być - według wielu Lev to dzieciak, który nie powinien pojawić się w historii Abby, bowiem przynudzał. Ale czy trzynastoletnie dziecko jest na tyle rozwinięte, aby prowadzić z, de facto nieznajomą, kobietą rozwiniętą rozmowę? Zadawał proste pytania, które często zmuszały antagonistkę do przemyśleń. 

Mocnym tekstem było pytanie chłopca, czy WLF, organizacja, do której należała Abby, torturuje ludzi. Odpowiedź kobiety brzmiała, że tak, bowiem „wilki” nie stroniły od przemocy. Zabolało jednak, kiedy Lev zapytał, czy Abby także dopuszczała się takich czynów - u gracza zapaliła się lampka przypominająca o Joelu i kiju do golfa, którym córka Jerry'ego poćwiartowała na kawałki „ojca Ellie”. 

Abby i Lev, po przeżyciach w Santa Barbara, udali się na wyspę Catalina, miejsca, gdzie rzekomo przebywają Świetliki, organizacja, która miała zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazy. Tamtejszy dowódca oznajmił, iż zebrał ludzi i zapasy z istniejących jeszcze posterunków, a Abby poinformowała go, że będzie ich niebawem jeszcze więcej. O ile w The Last of Us 3 spotkalibyśmy jeszcze Abby, to bardzo chciałbym dowiedzieć się, jak dotarła, a raczej czy dotarła do swojego celu, a także czy na rzeczonej wyspie naprawdę przesiadują Świetliki, a nie podstawieni ludzie. Interesująco wygląda także kwestia syna pobożnej serafistki - nie wiadomo, jak przyjęłaby go rzeczona organizacja, ani jak on sam by się odnalazł w nowym towarzystwie. 

Żądza zemsty

Znacznie ciekawiej wyglądają oczywiście sprawy kręcące się wokół Ellie. Na sam początek trzeba wspomnieć o jej rodzinie, Dinie, JJ'u (synu Diny i Jesse'ego) oraz Tommy'emu. Tommy, podobnie jak w jedynce, mocno namieszał, zachęcając wyniszczoną od środka Ellie do zemszczenia się na Abby. Dowiedział się, iż przebywa ona w Santa Barbara, prosząc, aby główna bohaterka wybrała się na pustynne tereny i dokończyła to, czego pragnęła od początku przygody w Jackson. Bardzo nie spodobało się to matce JJ'a, która wyraźnie wyraziła swoje niezadowolenie - na jej, można rzec, chwilowe szczęście, Ellie nie była chętna na kolejne bójki, co rozwścieczyło Tommy'ego. 

„Córka” Joela miała mętlik w głowie nie pozwalający jej zasnąć. W końcu zdecydowała udać się na tereny, gdzie przebywała frakcja Grzechotników. Dina stawiła warunek - albo zemsta, albo rodzina - Ellie wybrała to pierwsze. Spowodowało to zniknięcie Diny i JJ'a z domku na farmie, więc można być pewnym, iż w potencjalnej kontynuacji zostanie wyjaśnione, gdzie udała się wybranka głównej bohaterki. Bardzo możliwe, że wybrała Jackson, choć nie wiadomo, czy ma tam czego szukać - pokłóciła się z Tommym, a śmierć Jesse'ego, który stamtąd pochodził, tylko wywołałyby niepotrzebne, niemiłe wspomnienia czy zwidy. Takie rozkojarzenie z pewnością nie pomogłoby spokojnie wychować dziecka. Mocnym ciosem dla Ellie byłoby, gdyby twórcy nie chcieli już pokazywać Diny i tłumaczyliby taki obrót spraw tym, że nikt nie wie, gdzie ów kobieta się udała - mało prawdopodobne, ale możliwe.

Kto go uratował?

Ciekawie wygląda także sytuacja z lekko niesprawnym bratem Joela. Cudem przeżył on strzał w głowę, który uszkodził mu płat ciemieniowy mózgu, odpowiadający m.in. za ruch. Widać, że bohater kuleje na lewą nogę, a także ma uszkodzone prawe oko. Chciałbym zobaczyć, jak ranna Ellie i Dina zareagowały, a szczególnie ta druga, na nieżyjącego Jesse'ego i ciężko rannego Tommy'ego. Kto uratował Tommy'ego? Do Jackson było bardzo daleko, więc może był to ktoś z wilków, stacjonujących w pobliskim obozie lub w szpitalu, który roznieśliśmy w pył w drugim dniu zabawy z Ellie.

Podczas odwiedzania Santa Barbara natykamy się na Grzechotników. Twórcy nie pokusili się o przedstawienie ich historii, a także celów, oprócz tego, iż łapią i zmuszają do pracy ludzi. Nie wiadomo, czy stacjonują oni również na innych terenach, ani co tak naprawdę chcą osiągnąć. Możliwe, że w trójce, na wzór serafistów z dwójki, odegrają oni większą rolę. Interesująco wyglądałaby sytuacja, gdyby Świetlikami, z którymi porozumiała się Abby, byli właśnie Grzechotnicy.

Jeśli akcja w The Last of Us 3 zostanie ponownie osadzona w Seattle, to z pewnością dowiedzielibyśmy się, która frakcja wygrała krwawe podboje. Wilki zaatakowały serafistów, lecz poniosły duże straty, szczególnie przez własnego członka organizacji (Abby), przez którą został zamordowany Isaac, dowódca WLF. Ważne jest także to, kto objął najważniejsze stanowisko po Isaacu - Abby odeszła, wytrwały, niepoddający się Emmanuel Alvarez (Manny) został zamordowany przez Tommy'ego, a Nora została zaszlachtowana. 

Łatwa decyzja?

Pewne jest, że The Last of Us 3 przedstawiłoby kolejnych bohaterów z krwi i kości, którzy, podobnie jak Jesse, Dina czy Abby, odegraliby ważną rolę w przedstawionej, liniowej historii. Myślę, że Neil Druckmann, patrząc na wyniki sprzedażowe, będzie bardziej uśmiechał się w stronę kontynuacji przygód Ellie - jeśli dostaniemy kilka zmian w silniku, ponownie świetnie zaprojektowane animacje, dopracowane mechaniki i oszołamiającą oprawę graficzną, to możemy być pewni, że otrzymamy na rynek tytuł, z którym każdy posiadacz PlayStation 5 będzie musiał się zapoznać.

Tagi: Naughty Dog Sony Interactive Entertainment The Last of Us Part II