Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 29.03.2020
Serie, które Microsoft powinien wskrzesić na Xbox Series X
1851V

Serie, które Microsoft powinien wskrzesić na Xbox Series X

Xbox Series X rozpocznie nową generację z potężnym przytupem, a fani Microsoftu głodni są nowych doświadczeń. Dlaczego zatem nie sięgnąć by po nieco klasyki sprzed lat?

Microsoft od lat karmi nas w kółko praktycznie tymi samymi grami, dopieszczając ich formułę i starając się wprowadzać niekoniecznie potrzebne w nich eksperymenty. Jednakże skoro mamy już na horyzoncie perspektywę nowej generacji, fajnie by było gdyby ekipa Phila Spencera sięgnęła do piwnicy i odkurzyła kilka swoich starych marek. Wiadomo, nowe Halo, Gearsy oraz Forza są przez nas pożądane, ale co z innymi kultowymi IP?

Fable

W dobie rozrastających się gier RPG z coraz bardziej złożonymi światami, dylematami moralnymi i dynamicznymi systemami walki, Fable odnalazłoby się wręcz perfekcyjnie. Oryginał w pierwszego Xboksa pokazał światu jak dobra może być przygoda, w której sami kierujemy swoim losem wybierając dobrą bądź też złą ścieżkę fabularną. Gdyby ekipa Playground Games, jaka podobno pracuje nad Fable 4, zdecydowała się na przygotowanie dla nas potężnego RPG-a na 70-100 godzin, na pewno nowy Xbox zyskałby uwagę wielu graczy.

Project Gotham Racing

Powiedzmy sobie szczerze, że powrót PGR-a jest raczej średnio realny - zwłaszcza, że Forza Motorsport 8 już się robi - ale pomarzyć wolno każdemu. Gdyby Microsoft postanowił na większą dywersyfikację swojej biblioteki dla Xbox Series X, moglibyśmy dostawać pół-realistyczne Project Gotham Racing, zaś bardziej szaloną zabawę moglibyśmy uprawiać w nowej odsłonie Forzy Horizon. PGR miał swoje 5 minut jeszcze nawet za czasów Xboksa 360, więc nie jest to marka aż tak kompletnie zapomniana.

Perfect Dark

Ostatnie Perfect Dark, o podtytule Zero, rozgrywa się właśnie w 2020 roku co daje deweloperom całkiem fajną możliwość zabawy konwencją w potencjalnej kolejnej odsłonie cyklu. Perfect Dark 3 przełamałoby wieloletni brak prawdziwej filmowej przygody w stylu Uncharted na konsolach Xbox - mroczne klimaty, nowoczesna technologia i waleczna bohaterka. To idealny materiał na iście bondowską zabawę w zupełnie nowej jakości, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że seria była nieobecna od kilkunastu lat deweloperzy śmiało mogliby pokusić się nawet o jakiś fabularny reboot serii. Nie wiem jak Wy, ale ja bym chętnie przytulił taką propozycję w pierwszym roku życia Xbox Series X.

Conker

Biedny Conker gnije w piwnicy Microsoftu już od 2005 roku i wyjmowany był z niej w skandalicznie słabych okolicznościach - jako maskotka dla Hololensów albo dodatek do Project Spark. Niesforny, bluzgający i niezwykle nieodpowiedzialny bohater naprawdę zasługuje na porządną grę z prawdziwego zdarzenia, która pokazałaby całej branży, że wciąż jest miejsce dla takich łajdaków jak on. Powiedzcie sobie szczerze, kiedy ostatnio widzieliście wiewiórkę z fają w japie i bazooką na ramieniu? 

Banjo-Kazooie

W opozycji do takiej bardziej dojrzałej, choć sympatycznej postaci jaką jest Conker, stoi duet Banjo-Kazooie - uwielbiana para bohaterów z czasów Nintendo 64, jaka dostała swoją drugą szansę na zabłyśnięcie na Xboksie 360. Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts nie było może najlepszą platformówką na świecie, ale gdyby rozwinąć pomysł konstrukcji własnych narzędzi - np śmigła, deskolotka, jakiś samochodzik, czy inne magiczne rzeczy, moglibyśmy dostać najbardziej rewolucyjnego platformera od lat. Wiadomo, że Mario jest powiedzmy poza wszelką konkurencją, ale gdy Sony leniuchuje i olewa ten temat, Microsoft powinien śmiało wkroczyć z impetem na parkiet pokazując, że jak najbardziej można kupić Xbox Series X dla dzieciaków.

Blue Dragon

Xbox w Japonii praktycznie nie istnieje i tego nie zmieniło przez lata praktycznie nic. Na szczęście Phil Spencer nie poddaje się w boju o Kraj Kwitnącej Wiśni i szykuje się do ofensywy na rynku Dalekiego Wschodu. Jedną z najlepszych broni jakie posiada w swoim arsenale jest marka Blue Dragon - wybitny jRPG z Xboksa 360, w produkcję którego zaangażowani byli między innymi Nobuo Uematsu, Hironobu Sakaguchi oraz Akira Toriyama. Te 3 nazwiska przyciągną uwagę absolutnie każdego miłośnika gatunku. Phil, nie zawiedź nas!

Viva Piñata‎ 

Dziwne to czasy, w których takie Animal Crossing sprzedaje się równie dobrze, a nawet i lepiej niż najnowszy Doom: Eternal, nieprawdaż? Dla wielu osób jest to może rzecz nie do pojęcia, ale na Zachodzie sytuacja całkowicie normalna. Microsoftowi brakuje właśnie takiej marki jaką z sukcesami dopieszcza Nintendo. Ludzie od zawsze poszukują relaksującej i niczym niezobowiązującej rozrywki, gdzie nie trzeba stresować się żadnymi walkami czy limitami czasowymi. Dlatego właśnie Animal Crossing czy też Stardew Valley osiągnęły tak niesamowite sukcesy. Pora zatem na to, aby i Viva Piñata‎ wyszła z cienia i wraz z imprezowymi zwierzątkami zawładnęła sercami całych rodzin.     

Rise of Nations

 Strategia na konsoli, a co to za jakaś herezja? Gry strategiczne są obecne na konsolach już od czasów Segi Mega Drive i kultowego Dune II, więc nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby nie spróbować wcisnąć jakiejś kozackiej strategii na next-genowego Xboksa. Halo Wars 2 pokazało, że jak najbardziej jest to możliwe i może przy tym powstać bardzo dobra oraz przyjemna produkcja. Dodatkowo Microsoft planuje wrzucić na Xboksy markę Age of Empires, więc szanse na powrót takiego Rise of Nations są jeszcze większe. Unikalny steampunkowy świat, angażująca historia i masa niezwykle ciekawych systemów rozgrywki świetnie sprawowały się przed laty, więc tym bardziej zyskają poklask dziś, kiedy wszystko co jest w jakiś sposób "punkowe" jest w modzie. 

 

Crimson Skies

Głęboko wierzę w to, że nic nie dzieje się przypadkowo - zwłaszcza w branży gier wideo. Dlatego to, że Crimson Skies było pierwszą grą z oryginalnego Xboksa wrzuconą do usługi Wstecznej kompatybilności, może oznaczać coś więcej niż tylko rzucenie w nas kultowym klasykiem. Skoro Microsoft odkurza takiego dziadunia jak Battletoads to i Crimson Skies ma spore szanse na powrót. Wydany ostatnio remake Panzer Dragoon (2020) jasno pokazuje, że na rynku istnieje popyt na tego typu produkcje z retro rozgrywką. A gdyby nadać nowej odsłonie marki odpowiedni budżet i powierzyć ją doświadczonej ekipie, na bank otrzymalibyśmy całkiem mocny tytuł ekskluzywny.

Tagi: fable klasyka Microsoft perfect dark pgr Rare xbox series x