Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 14.03.2020
10 najlepszych darmowych gier (free-to-play) na PS4
4732V

10 najlepszych darmowych gier (free-to-play) na PS4

W ostatnich latach na rynku gier free-to-play mamy do czynienia ze swego rodzaju przełomem. Premiera Pokemon Go pokazała w 2016 roku, że da się stworzyć naprawdę fajny gameplay bez nachalnego zmuszania ludzi do wydawania pieniędzy na mikrotransakcje. Sukces komercyjny podobnych tytułów zachęcił kolejnych wydawców do projektowania swoich gier w przyjaźniejszy sposób dla konsumenta.

Mijają czasy, gdy produkcje free-to-play były praktycznie niegrywalne bez wykładania na nie realnej kasy. Obecnie na rynku znajduje się przynajmniej kilka gratisowych tytułów, w których faktycznie można się nieźle pobawić nie wydając na nie ani grosza. Czy osoby ładujące pieniądze w mikrotransakcje mają w takich szpilach wyraźną przewagę? Oczywiście, że tak. W końcu na tym opiera się cały model biznesowy free to play. Ktoś musi utrzymywać niemałe zespoły deweloperów, serwery itd. Nie znaczy to jednak, że nie da się znakomicie pobawić bez żadnych opłat w gronie znajomych. Poniżej znajdziecie produkcje, które umożliwiają to w najlepszy sposób.


10. Realm Royale

To "świeżak" w kategorii Battle Royale, ale już zrobił wokół siebie sporo pozytywnego zamieszania. Obecnie produkcja znajduje się w fazie publicznej bety, ale już teraz warto ją sprawdzić. Gameplay jest tutaj oparty na klasach postaci i na osobistych wierzchowcach oraz naprawdę ciekawym zestawom rynsztunku. Jeśli Hi-Rez nie sknoci tematu mikrotransakcji i balansu rozgrywki, to otrzymamy kolejny hit free-to-play. 

9. Smite

Trochę tu elementów ze strzelanki, trochę z RPG, trochę z kooperacyjnej produkcji PvP i wreszcie z gry akcji TPP. Smite to amalgamat wielu gatunków. Całkiem udana i rajcowna to fuzja. Model free-to-play też jest tu całkiem przyjemny. Na starcie otrzymujemy 5 zawodników (w grze funkcjonuje rotacja gratisowych propozycji) i możemy odblokować ponad 80 kolejnych postaci dokonując już mikrotransakcji. 

8. World of Tanks 

World of Tanks to cały czas mocno rozwijany i wspierany przez deweloperów raj dla miłośników tematów militarnych i czołgów. Produkcja oferuje zaskakująco głęboki gameplay i przyciąga do siebie miliony osób z całego świata. Pewne rzeczy nie są jednak idealne. Gra wyraźnie promuje w swoich mikrotransakcjach model "pay-to-win", a więc płacenie za pewne przewagi gameplayowe, a nie tylko za kosmetyczne akcesoria.

7. Brawlhalla

Zaskakująco mocna produkcja w stylu PlayStation All-Stars Battle Royale i marki Smash Bros. Wikongowie, Walkirie, rycerze i inne historyczno-mitologiczne stwory naparzają się tutaj na arenach 2D, zapewniając graczom sporo dobrej zabawy. Co ważne - model free-to-play jest tutaj całkiem przyjazny dla gracza, oferując darmowe postacie w rotacji (co jakiś czas odblokowywany jest gratisowo inny zawodnik), a także możliwość wykupienia innych postaci przez walutę zarabianą w trakcie zwykłych pojedynków. Warto sprawdzić, bo Brawlhalla sprawdza się szczególnie dobrze w krótkich, relaksujących sesjach.

6. Paladins

Alternatywa dla osób, które nie chcą z jakiegoś powodu kupować Overwatch (albo po prostu znudziły się produkcją Blizzarda). Hi-Rez Studios dało radę, tworząc świetny tytuł free-to-play. Co ważne - twórcom udało się uniknąć wymuszania transakcji typu "pay-to-win". Opłaty w Paladins są nieobligatoryjne, ograniczając się jedynie do kosmetycznych akcesoriów. Każdy ma równe szansę w tej strzelance. 

5. Warframe

Warframe w zasadzie zapoczątkowało modę na free-to-play w obecnej generacji konsol. Z początku nie była to jednak szczególnie udana produkcja. Z czasem doszło jednak do ogromnych zmian i poprawy jakości zabawy, przez wydanie kolejnych aktualizacji, które wprowadziły np. ogromną, prawie sandboksową mapę.

Fani porównują Warframe z Destiny - gra ma nawet oferować obecnie więcej zawartości i atrakcji od produkcji Bungie. Może to lekka przesada, ale jedno trzeba oddać autorom tej pozycji free-to-play - przez lata poczynili ogromny progres i niesamowicie rozwinęli swoją produkcję. Warto dać jej szansę w 2020 roku na PS4.

4. Fallout Shelter

Posiadacze PS4 musieli czekać najdłużej na Fallout Shelter, ale w końcu - w czerwcu 2018 roku - otrzymali tę świetną produkcji free-to-play, nawiązującą w humorystyczny sposób do marki Fallout. Zdecydowanie warto dać Fallout Shelter szansę, jeśli lubicie gry ekonomiczno-menadżerskie. Budowanie i utrzymywanie własnego Schronu naprawdę wkręca na długo a gameplay jest tu tak zbalansowany, że można się spokojnie bawić nawet bez mikrotransakcji. To jeden z lepszych przykładów tego, jak można wykonać produkcję free-to-play.

3. Call of Duty: Warzone

Najmłodszy gracz na arenie Battle Royale w modelu free-to-play. Zaskakująco udany! Aż 150 osób (wydawca już mówi o rozszerzeniu tej liczby do 200 zawodników w przyszłości) walczących na ogromnej mapie, całkiem dobry system łupów, mocny gunplay (wolniejsze tempo niż np. w Apex Legends, co też nie wszystkim musi się spodobać) i wspaniała grafika. Trudno powiedzieć jak rozwinie się Warzone, ale póki co gra zmierza w dobrym kierunku.

Co ważne - do zabawy w Warzone nie jest wymagany zakup Call of Duty: Modern Warfare. Tytuł oferowany jest w formie standalone, bez dodatkowych opłat (oprócz mikrotransakcji za przedmioty kosmetyczne). Jedyny minus? Pobrać musimy aż 100 GB w przypadku gdy nie posiadamy Modern Warfare. Osoby, które skusiły się wcześniej na ten tytuł, muszą natomiast ściągnąć tylko 22 GB na dysk PS4.

2. Fortnite

Fortnite było jedną z pierwszych strzelanin, które uniknęły pułapki modelu "pay to win". Gra pozwala na normalną rozgrywkę w ramach trybu Battle Royale bez płacenia za mikrotransakcje.

Mamy tu do czynienia z bardziej prymitywnym gunplayem niż w Apex Legends, ale która gra przypadnie wam bardziej do gustu stanowi otwartą kwestię. Wiele osób zakochało się w perspektywie TPP, w motywach rzemieślniczych i Trybie Kreatywnym, oferowanym właśnie przez Fortnite. Gra ciągle otrzymuje też duże aktualizacje, wciąż wprowadzające świeże motywy, giwery, przedmioty i atrakcje.

1. Apex Legends

Apex Legends wyznaczyło nowe standardy jakości w kategorii strzelanin free-to-play. Ekipa Respawn, odpowiedzialna za wspaniałego Titanfalla 2, dała tu z siebie wszystko, oferując wyrafinowaną mechanikę walki, znacznie przewyższającą uproszczony system, znany chociażby z Fortnite. Szczególnie fajny i w swoim czasie przełomowy (motyw skopiowano później w Fortnite) był system markerów, dzięki czemu można w Apex Legends łatwo komunikować się z drużyną nawet bez używania czatu głosowego.

EA chyba nie doceniało, jak bardzo popularny okaże się ten tytuł, bo po premierze okazało się, że Apex Legends jest rzadko aktualizowane. To zmienia się obecnie - wydawca przeznaczył znacznie większe fundusze na rozwój Apex Legends, więc możemy spodziewać się wielu nowości. Chociaż do częstotliwości wypuszczania nowości znanej z Fortnite trudno będzie pewnie się Respawn zbliżyć.

Co ważne - Apex Legends jest świetnie przystosowane do darmowej zabawy. Autorzy zadbali, by gra nie była tytułem "pay-to-win" i wyszło im to znakomicie. Co tu dużo mówić - dajcie tej strzelance FPP szansę.

Tagi: apex legends darmowe free-to-play gratisowe