Roger Żochowski Roger Żochowski 28.10.2019
PGA 2019 - zakulisowa relacja z tegorocznej edycji targów. Wybieramy najlepsze gry
1327V

PGA 2019 - zakulisowa relacja z tegorocznej edycji targów. Wybieramy najlepsze gry

Kolejne targi PGA za nami. W tym roku nasza redakcja nie pojawiła się na miejscu w roli wystawcy, ale ruszyliśmy do Poznania w doborowych składzie i mamy dla Was relację nieco inną niż zwykle.

Tym razem zrezygnowaliśmy z obecności na miejscu w dniu prasowym (VIP DAY), aby zobaczyć jak targi prezentują się w weekend, kiedy to przez hale przewija się najwięcej osób. Warto jednak odnotować, że dzień prasowy kończył spektakl Epic Game Music, który pozwolił publiczności przenieść się w świat gier wideo, dzięki muzyce oraz oprawie audiowizualnej. Równolegle z targami odbywała się też konferencja Game Industry Conference przygotowana z myślą o twórcach gier, gdzie można było posłuchać czołowych deweloperów z całego świata. I tego chyba najbardziej żałujmy. 

Wesoły autobus

PGA 2019 - autobus Fundacji Indie Games

Na PGA wybraliśmy się autokarem (lub jak kto woli alkobusem), który zorganizowała Fundacja Indie Games Polska. Około godziny 7 rano razem z Moniką wstawiliśmy się w Warszawie pod siedzibą fundacji, a niedługo potem zajęliśmy miejsca na samym tyle jak za dawnych szkolnych czasów. Wiadomo – na końcu zawsze jest najciekawiej a z przodu siedzą marudy! Podróż do Poznania upłynęła bardzo szybko w doborowym towarzystwie ludzi z Fundacji i innych redakcji. Strzeliły pierwsze kapsle, Monika opowiedziała jak nie zdała prawka na motocykl a ciągłe postoje (jedzenie, tachometr, siusiu), sprawiły, że na targi dotarliśmy z ponad godzinnym opóźnieniem.

PGA 2019 - panel dyskusyjny

Z tego też względu nie wyrobiłem się na panel dyskusyjny o mediach w Polsce, na którym zastąpił mnie Kali. Fakt, że dzień wcześniej nie spał do rana nie napawał optymizmem, ale okazało się po raz kolejny, że nasz redaktor to mistrz kamuflażu i ze „zmęczeniem” poradził sobie znakomicie. Dzień rozpoczęliśmy od pokazu Cyberpunka po polsku, a wrażenia z pokazu przeczytacie tutaj. Było to jednak znacznie krótsze demo niż prezentacja na gamescomie i E3. Mimo usilnych próśb ludzi z CD Projekt RED o nienagrywanie gameplayu, były one niestety ignorowane a w Sieci szybko zaroiło się od nagrywanych tosterem filmików z pokazu, które jednak były blokowane na YouTubie.

Duzi i mali

PGA 2019 - traktor

Po pokazie ruszyliśmy na kolejne spotkania głównie z twórcami indie z naszego kraju. Do dyspozycji uczestników targów oddano aż 1500 stanowisk do gier, przygotowanych przez 220 wystawców. Samych gier indie było aż 150, więc nie było realnie szans, by ograć wszystko. Czasami działała poczta pantoflowa – dziennikarze z innych redakcji polecali tytuły, z którymi dobrze się bawili i które warto sprawdzić. Swoje robiło atrakcyjne miejsce na halach oraz to jak wyglądało samo stanowisko danego wydawcy. Jeśli przyciągało wzrok była duża szansa, że ktoś skusi się zagrać. Niestety musimy szczerze napisać, że w kwestii atrakcyjności stanowisk PGA jest ubogim krewnym gamescomu. Jasne, gdzieś stanie jakiś traktor, cosplayer przebrany za daną postać, ale oryginalnych konstrukcji było niewiele. Zazwyczaj wszystko ograniczało się do stanowisk z dużym artworkiem z danej gry (osadzonym czy to przy suficie czy na ścianach stanowisk) oraz monitorów z przypiętymi konsolami/pecetami. Na tym polu znacznie lepiej wypadało warszawskie WGW, niestety póki co nie ma chyba szans na reaktywację eventu. Tym bardziej zaskoczyło nas klimatyczne i mroczne stanowisko polskiego horroru Succubus oraz robot z gry Riftbreaker. W końcu to gry indie, a miały ciekawsze ekspozycje niż niektórzy wydawcy AAA. .

Oczywiście na PGA nie zabrakło też stoisk największych firm i wydawców gdzie prezentowane były tytuły AAA. Cenega to przede wszystkim przedpremierowy DOOM Eternal, gdzie można było chwycić za atrapę broni i strzelić sobie zdjęcie. CDP promowało takie tytuły jak Greedfall, kolekcja Baldur’s Gate, The Surge 2, Trine 4, nowe WRC, czy Farming Simulator 19. Przedpremierowo odbyły się również pokazy wspomnianego Cyberpunk 2077 i Watch Dogs Legion, można było zagrać w tytuły Nintendo na Switcha (w tym Luigi Mansion 3), sprawdzić jak prezentuje się tegoroczne Pro Evo, postrzelać w Gears 5 czy na stanowiskach Koch Media pojeździć bolidami Formuły i sportowymi autami w GRID. Koch zabrał też ze sobą Wastedland 3 i Iron Harvest i akurat ten wydawca był bardzo widoczny na halach (duże powierzchnie reklamowe). Mimo wszystko czuć było, że części dużych firm brakuje albo nie zabrały ze sobą wszystkiego co mają. Próżno było szukać takich tytułów jak nowy Need for Speed, The Last of Us 2, Death Stranding, Dragon Ball Kakarot, Star Wars Jedi: Fallen Order, Final Fantasy VII: Remake, Dying Light 2 i wielu innych nadchodzących gier AAA. Był za to… Ghost Recon Breakpoint. Jeśli więc ktoś nastawia się na takie produkcje powinien udać się po prostu na gamescom, bo na PGA w pełni usatysfakcjonowany nie będzie.

Wybieramy najlepsze indyki

PGA 2019 - stanowiska Succubus i Riftbreaker

Na targach można było również zobaczyć wiele stanowisk z akcesoriami do gier oraz branży tech. Swoje produkty prezentowały choćby Corsait i Gigabyte. ASUS pokazywał smartfona ROG Phone II oraz laptopa ROG Mothership stworzone z myślą o graczach. Swoimi telefonami i goglami VR chwalił się Samsung, nie zabrakło też strefy zaprzyjaźnionego z redakcją Piotrka Gmerka z HDTV Polska. PGA to także impreza, która żyje esportem (inauguracja rundy Polskiej Ligi Esportowej) i Youtuberami, gdzie w specjalnej strefie ku uciesze gawiedzi do zdjęć pozowały takie gwiazdy jak Blowek, Stuu czy Naruciak. Nie kojarzycie? My wszystkich w sumie też nie bardzo. Usłyszeliśmy nawet od jednego z uczestników, że to wstyd, ale szczerze - akurat te sekcje omijaliśmy szerokim łukiem skupiając się przede wszystkim na ogrywaniu prezentowanych tytułów, bo czasu nie było wiele. A jak za rok przyjedzie Jessica Nigri albo Sasha Grey (podobno coś streamuje!) to z chęcią odwiedzimy tę strefę :) Większość czasu spędziliśmy więc na naprawdę ogromnej powierzchni z indykami i można było tu przepaść na cały dzień. Za to organizatorom PGA należą się naprawdę duże brawa. Z tego co udało nam się sprawdzić, bo oczywiście nie wszystkich gier "dotknęliśmy", prezentujemy 8 najciekawszych tytułów:

  • Through the Darkest of Times - berlińskie studio robiące grę o nazistach?  Czemu nie, zwłaszcza, że strategia zapowiada się naprawdę zacnie. W grze wcielamy się w przywódcę berlińskiego ruchu oporu w czasach Trzeciej Rzeszy, więc obecność Adolfa Hitlera jest pewna. Choć gra osadzona jest mocno w historii nasze decyzje będą miały wpływ na przebieg historii
  • El Hijo - coś dla wielbicieli spaghetti westernów. Dziki Zachód w izometrycznym rzucie, masa skradania i elementów zręcznościowych, a z racji tego, że wcielamy się w 6-letniego chłopca szukającego ojca, nie zabranie elementów kształtowanych niejako przez wyobraźnię malca. 
  • Crossroads Inn - symulator karczmy to nie jest idealna gra na targi, bo jednak zgiełk nie pozwala się skupić na ekonomicznych elementach zarządzania knajpą, ale zabawa z jej rozbudowywaniem, planowaniem menu i przyjmowaniem gości naprawdę wciąga. Czekamy na konsolową wersję.  
  • Red Wings: Aces of the Sky - strzelanina od krakowskiego studia All in! Games! Klimat pierwszej wojny światowej, prawdziwe samoloty i arcade'owa rozgrywka, w której stawiamy czoła Czerwonemu Baronowi. Wszystko to podane w lekkiej, komiksowe formie. 
  • Succubus - spin-off bardzo przeciętnego Agony przyciągał przede wszystkim mrocznych stanowiskiem, na którym nie brakowało świec, czaszek a nawet sztucznych wnętrzności. Zastanawialiśmy się nawet czy aby na pewno były to dobre widoki dla dzieciaków, które kręciły się wokół stoiska. Sama gra zaś wydaje się znacznie lepsza od Agony - jest brutalna, krwista, a pierwszoosobowy widok pozwala docenić mroczny design lokacji i przeciwników. Nam się podoba. 
  • Shadow of the Road - Polacy z Another Angle Games tworzą grę w klimatach feudalnej Japonii do tego będącą połączeniem strategii z RPG. Jest mrok, jest KKW targany wojną i możliwość wpływu na to, jak potoczy się historia. Tytuł ma zadebiutować dopiero w 2021 roku a już teraz wygląda naprawdę ładnie.
  • Shing! - Monika żartowała, że gra trafiła do zestawienia TOP 8 PGA, bo jestem zboczony na punkcie wojowników ninja. Ale to nie jest tak jak myśli. To naprawdę fajnie zapowiadający się beat 'em up, z całkiem rozbudowanym systemem walki, co-opem oraz neonową stylistyką. Grałbym na automatach jak zły.
  • RiftBreaker - produkcja EXOR Studios przyciągnęła nas do stanowiska ogromną figurą robota i nie żałowaliśmy. Połączenie gry ekonomicznej, w której zbieramy surowce na stawianie kolejnych fortyfikacji na obcej planecie, ze strzelaniną oraz hack'slashem, wypada świetnie. To może być hit. A główna bohaterka to niezła dziunia - Kali potwierdzi :) 

Growe Oscary

PGA 2019 - rozdanie nagród CEEGA

Po zakończeniu sobotniego dnia targów udaliśmy się na wręczenie nagród CEEGA, czyli takich growych Oscarów. Monika zabłysnęła w towarzystwie stwierdzeniem, że ktoś na zaproszeniu zrobił błąd, bo zamiast CENEGA jest... CEEGA. Kochana jest :) A Central & Eastern European Game Awards, cytując organizatorów, to wspólne przedsięwzięcie organizacji branżowych z 15 krajów naszego regionu, takich jak Litwa, Łotwa, Rumunia, Macedonia, Białoruś, Mołdawia, Bułgaria, Gruzja, Słowacja, Węgry, Słowenia, Ukraina, Czechy i Polska.

W ramach projektu co roku przyznawane będą nagrody dla najlepszych gier wideo powstałych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Uroczysta gala została zorganizowana naprawdę z pompą a jedną z nagród przekazał zwycięzcy Wiceministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Paweł Lewandowski. Zastanawiamy się tylko jak będzie wyglądała przyszłoroczna edycja, gdzie w wielu kategoriach Cyberpunk 2077 będzie zapewne bezkonkurencyjny, a przecież na rynek trafi też Dying Light 2. Ale to już problem organizatorów. A tak prezentują się kategorie i poszczególni zwycięzcy:

  • Najlepsza oprawa wizualna: Blood Will be Spilled (Doublequote Studios
  • Najlepsza oprawa audio: My Brother Rabbit (Artifex Mundi)
  • Najlepszy projekt: Book of Demons (Thing Trunk)
  • Najlepsza narracja: Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści (CD Projekt RED)
  • Najlepsza technologia: Space Engineers (Keen Software House)
  • Ukryty klejnot: Feudal Alloy (Attu Games)
  • Najlepsza gra mobilna: Tanks a lot (BoomBit Inc.)
  • Najlepsza gra: Mordhau (Triternion)
  • China Choice: World War 3 (The Farm 51)

After party do rana

PGA 2019 - after party

W sobotni wieczór na dziennikarzy czekało też afterparty w Iglicy, gdzie oczywiście nie mogło nas zabraknąć. Razem z Moniką, Kalim i zaprzyjaźnionymi cosplayerkami (Klaudia w niedzielę zwyciężyła nawet konkurs cosplay przebierając się za Lili z Tekkena), balowaliśmy do białego rana w rytm hitów puszczanych przez DJ-a. Impreza była tak udana, że panów przy konsoli musiała ostatecznie ściągać ochrona, bo ludzie nie chcieli się rozchodzić do domów, a ekipa DJ-ów też się do tego nie kwapiła. Jak to jednak mawiają - co było w Poznaniu zostaje w Poznaniu :) W hotelu zameldowaliśmy się nad ranem - zamiast 2 osób w pokoju spało siedem. Po dwóch godzinach snu ruszyliśmy autobusem do Warszawy. 

PGA 2019 było największym wydarzeniem w historii targów a w ciągu trzech dni przez Międzynarodowe Targi Poznańskie przewinęło się aż 79 347 zwiedzających. Znów udało się więc pobić rekord. My za rok na pewno wrócimy i kto wie - może tym razem znów w roli wystawcy. 

Tagi: pga 2019 relacja