SKLEP
Jędrzej Dudkiewicz Jędrzej Dudkiewicz 08.01.2019
Luther, sezon 5 – recenzja serialu. Oby koniec
1857V

Luther, sezon 5 – recenzja serialu. Oby koniec

Długo kazano nam czekać na piątą odsłonę przygód detektywa Johna Luthera. Pytanie oczywiście brzmi, czy czekać w ogóle było warto, bo czwarty, liczący aż dwa odcinki, sezon serialu Luther był tak słaby, że mój mózg postanowił wyrzucić jakiekolwiek wspomnienie o nim. A propos nowych epizodów mam dwie wiadomości. Dobra jest taka, że poziom został podniesiony. Zła, że tylko trochę. Uwaga, mogą pojawić się spoilery.

John Luther wciąż pracuje w londyńskiej policji. Tym razem będzie ścigać seryjnego mordercę, który zdaje się działać bez żadnego specjalnego motywu, do tego zadaje swoim ofiarom sporo cierpienia. Jakby tego było mało, wydarzenia z przeszłości przypomną o sobie, narażając na niebezpieczeństwo nie tylko głównego bohatera, ale i osoby, na których mu zależy.

Luther 5 sezon

Luther 5 sezon

Jeśli piąty sezon Luthera ogląda się – mimo wszystkich wad, o których później – całkiem nieźle, to wynika to z faktu, że tytułowa postać wciąż jest bardzo ciekawa i skomplikowana. John to niejednoznacznie zachowujący się gość, często poruszający się w szarej strefie moralności (a czasem i poza nią). Nowe cztery odcinki to w zasadzie opowieść o tym, że łamanie zasad, nawet – a może zwłaszcza – z dobrych pobudek nigdy nie kończy się tak, jakbyśmy tego chcieli. Twórcy w zasadzie jasno pokazują, że każdy musi ponieść konsekwencje swoich wyborów i czynów i nie ma znaczenia, że miało się dobre intencje. Z drugiej strony można zastanowić się, czy los Luthera ogółem nie jest dość fatalistyczny. Trudno bowiem byłoby stwierdzić, czy jeśli zawsze trzymałby się litery prawa i podręcznikowo podchodził do każdej sytuacji, to wszystko szłoby po jego myśli i zawsze kończyło się dobrze. Wcielający się w Luthera Idris Elba jak zwykle jest rewelacyjny: doskonale oddaje złożoność swojego bohatera i to jak ambiwalentne uczucia wywołuje w widzu. Poza tym jest to niesamowicie charyzmatyczny aktor, tym łatwiej jest on w stanie zainteresować odbiorcę dylematami, które pojawiają się w duszy Johna.

I w zasadzie to by było na tyle, jeśli chodzi o zdecydowane pozytywy. Zdarzają się jeszcze pojedyncze przypadki scen, które trzymają w napięciu, czy ciekawych rozwiązań fabularnych. Ale jest ich mało. To, co jest najgorsze w piątym sezonie, to fakt, że wszystkie intrygi, jakie rozgrywają się tu w tym samym czasie, zmuszając bohaterów do podejmowania skomplikowanych wyborów, są dość nijakie i zwyczajnie nudne. Jest tak zarówno w przypadku seryjnego zabójcy, w którym nie ma zupełnie nic ciekawego, jak również – i to już spory problem – relacji między Lutherem i Alice oraz stojącym po drugiej stronie barykady gangsterem Georgem Corneliusem. Większość pomysłów twórców jest do przewidzenia z dużym wyprzedzeniem, tu i ówdzie zdarzają się mniejsze bądź większe dziury logiczne i absurdy. Oglądając kolejne epizody nie siedziałem na krawędzi fotela, nie miałem potrzeby, by natychmiast dowiedzieć się, co wydarzy się dalej i chociaż odcinków jest tylko cztery, bez problemu rozłożyłem sobie zapoznanie się z nimi na dwa dni, zamiast obejrzeć wszystko ciągiem.

Luther 5 sezon

Luther wciąż ma sporo klimatu, jest dobrze nakręcony, jeśli chodzi o warstwę wizualną, chociażby Londyn jest tu ciekawie pokazany. Co z tego, skoro los większości postaci nie wywołuje specjalnych emocji. Największe pretensje mam w stosunku do Alice, która z niesamowicie intrygującej, niepokojącej i tajemniczej kobiety stała się całkowicie nudna. Nie mówiąc już o tym, że twórcy trochę przesadzają z jej umiejętnościami i tym, że wszystko, co sobie zaplanuje kończy się raczej sukcesem. Luther jest serialem, który kiedyś mnie bardzo zaskakiwał, widać było, że jest pomysł na tę produkcję, która stara się zaproponować coś innego, nieprzewidywalnego. Potem jednak wszystko poszło w złym kierunku i chyba najlepiej by było – a zakończenie tej serii jest do tego odpowiednie – by piąty sezon był zarazem ostatnim.

Tagi: luther recenzja serial

Werdykt
  • + Luther i grający go Idris Elba;
  • + Jest trochę napięcia w niektórych scenach;
  • + Strona wizualna
  • - Słabo wciągająca, nudna, przewidywalna fabuła;
  • - Praktyczny brak emocji;
  • - Jedna postać została zepsuta
5.0
Jędrzej Dudkiewicz
Jędrzej Dudkiewicz Piąty sezon Luthera jest trochę lepszy od czwartego, co niestety nie znaczy, że stoi na wysokim poziomie. Najlepiej by było jakby ten serial już się skończył.

Miesięcznik PSX Extreme