SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 09.10.2018
HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu. Nie tylko dla Siegfrieda
1295V

HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu. Nie tylko dla Siegfrieda

W 2018 roku debiutuje na rynku mnóstwo świetnych gier, ale gdybym miał wybrać jedną produkcję, na którą czekam najbardziej, bez zastanowienia rzuciłbym „Soulcalibur 6”. Wychowałem się na tej serii bijatyk, od dawna czekałem na kontynuację, więc gdy HORI zapowiedziało specjalną wersję arcade sticka przygotowanego z myślą o tym tytule, wiedziałem, że muszę się dorwać do tego sprzętu. Po spędzeniu z „kijkiem” kilku długich wieczorów, jestem przekonany, że ten sprzęt pokochają wszyscy fani uniwersum Project Soul.

HORI specjalizuje się w tworzeniu sprzętu dla miłośników bijatyk. W asortymencie producenta znajdziecie wiele ciekawych kontrolerów, jednak to właśnie arcade sticki tej firmy są wychwalane przez graczy z całego świata. Japończycy współpracują nie tylko z najlepszymi graczami, ale również deweloperami, by mieć pewność, że ich sprzęt spełni najwyższe standardy i zostanie dopuszczony do najważniejszych rozgrywek. Najlepszym potwierdzeniem tych słów jest właśnie HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6), który debiutuje na rynku w dwóch wersjach – przeznaczonej dla PlayStation 4 (niebieski motyw) oraz Xboksa One (czerwony motyw). Przez ostatnie kilka dni miałem okazję przedpremierowo sprawdzać urządzenie, które jest idealnym uzupełnieniem nadciągającej bijatyki Project Soul... Zacznijmy jednak od początku.

HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu

HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu

Wygląd ma znaczenie

HORI Real Arcade Pro w wersji przygotowanej z okazji premiery SoulCalibur 6 jest oczywiście upiększony grafiką z wyczekiwanej produkcji. Decydując się na wersję przeznaczoną na PlayStation 4, PlayStation 3 i komputery osobiste otrzymacie niebieski sprzęt z Siegfriedem oraz Nightmarem na „okładce”, a wersja na Xboksa One, Xboksa 360 oraz komputery osobiste posiada czerwone wykończenie oraz sześć żeńskich bohaterek na froncie. Producent zdecydował się na ciekawy manewr, ponieważ na bokach wykorzystano lekko przezroczysty plastik, a przyciski oraz gałka otrzymały kolor odpowiadający wersji. Prezentuje się to zgrabnie i naprawdę dobrze kontrastuje z przygotowaną grafiką. I choć zdaję sobie doskonale sprawę, że „wygląd nie ma znaczenia”, to jednak nie potrafię nie docenić całej kompozycji. Najnowszy arcade stick HORI ozdobi niejedną kolekcję, a będzie też pozytywnie wyróżniać się na wszystkich turniejach. Grafiki nie możemy oczywiście zmienić, jednak akurat w tym wypadku nie jest to problem.

Sprzęt jest solidny. Od pierwszego chwycenia w łapy miałem pewność, że producent zadbał o każdy element, ponieważ na całym panelu nie ma najmniejszego elementu, który by trzeszczał, wyginał się nienaturalnie, a cały box nie ma luźnych miejsc. Tutaj każda przestrzeń została wypełniona, więc nawet podczas dynamicznej rozgrywki nie ma mowy o zgrzytaniu detali. Bryła ma też spore wymiary, ponieważ mierzy aż 43 x 27 x 12 cm (szerokość, głębokość, wysokość) przy wadze na poziomie 2,9 kg, a po spędzeniu z urządzeniem dobrych kilkudziesięciu godzin mogę śmiało powiedzieć, że arcade stick został naprawdę dobrze wymierzony i wyważony. W panelu jest sporo przestrzeni, na której można położyć ręce, więc nawet wielogodzinne zmagania nie są problemem. Sprzęt może też swobodnie leżeć na biurku, sofie lub na kolanach, ale pojawia się tutaj mała niedogodność, ponieważ firma na spodzie maszyny nie zastosowała dwóch dużych gum znanych z poprzedniego modelu, a postawiono na cztery gumowe nóżki. Nie robi to najmniejszej różnicy w trakcie gry na twardej powierzchni, ale gdy umieścicie propozycję HORI na kolanach, przy trzech pierwszych walkach trzeba przyzwyczaić się do lekkiego ruchu. Nie można oczywiście mówić o kolosalnej różnicy i braku przyczepności, jednak nie do końca rozumiem ideę – producent niepotrzebnie zdecydował się na tę zmianę.

Inżynierowie korzystając z doświadczenia oraz opinii profesjonalnych graczy podjęli decyzję o dorzuceniu na dwóch bokach konstrukcji specjalne wyżłobienia pomagające w przenoszeniu sprzętu, a jednocześnie na przednim boku znajduje się wejście na słuchawki (3,5 mm). Są to dwa elementy, które docenia się szczególnie podczas dłuższego korzystania – ja często gram w nocy, więc mogę bez problemu podłączyć do urządzenia headset i cieszyć się wszystkimi dźwiękami. Po drugiej stronie (przedni bok) znalazł się schowek na przewód oraz mały, dotykowy panel, który jest oczywiście niezbędny, ponieważ producent zadbał o oficjalną licencję Sony, a każdy kontroler musi w tej sytuacji spełniać odpowiednie standardy. Skrytka posiada odczepianą klapkę, więc można się jej pozbyć, by nie przeszkadzała podczas rozgrywki, a sam przewód mierzy 3 metry – to odpowiednia długość.

Na głównej płycie urządzenia obok „kija” i przycisków znalazły się jeszcze dwa ważne elementy. Po lewej znajduje się panel z serią przycisków (PlayStation, Share, L3, L4, TURBO) oraz kilka przełączników, a po prawej zamontowano schowek na przycisk Options. Warto zatrzymać się na chwilę na wspomnianych suwaczkach, bo HORI pozwala wybrać do jakiego sprzętu podłączamy arcade stick (PlayStation 4, Xbox One i PC przez Xinput), możemy dynamicznie zmienić układ przycisków przykładowo kwadrat będzie działał jak L1 (a-off/a-on), zdecydujemy jaką rolę odgrywa drążek (do wyboru d-pad, lewy analog, prawy analog) oraz o serii powtórzeń w przypadku włączonego TURBO (5, 10 lub 15 akcji przy jednym przyciśnięciu przycisku). To bardzo poręczne i dobrze przygotowane menu, ponieważ gracz otrzymuje w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje i nie musi się martwić o konfigurację - HORI pozwala dostosować urządzenie do własnych potrzeb. Jest to szczególnie istotne dla weteranów gatunku, którzy grają w różnorodne bijatyki i potrzebują wykorzystać różne ustawienia w zależności od tytułów.

HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu

Dbałość o najmniejsze detale

HORI ma ogromne doświadczenie w tworzeniu arcade sticków, więc nie zamierza korzystać z projektów zewnętrznych producentów. Japończycy przygotowują własne elementy, które sprawdzają się w każdym calu. W HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) został wykorzystany HORI Original HAYABUSA Arcade Stick, który fantastycznie leży w dłoni, a rozgrywkę na „kiju” docenia się od razu po pierwszym spotkaniu. Sprzęt oferuje dynamiczny ruch w ośmiu kierunkach i za każdym razem słyszymy charakterystyczny dźwięk – jeśli graliście lata temu na automatach podczas wakacji, to doskonale wiecie o czym piszę. Urządzenie pozwala na wykonanie wszystkich ruchów, jednak akurat joystick docenicie dopiero po spędzeniu z nim kilku dobrych godzin. Pewną ciekawostką jest fakt, że inżynierowie dopracowali samą konstrukcję, ponieważ nasza lewa dłoń operuje 3,5 cm kulą znajdującą się na 2,4 cm nóżka – te liczby nie są przypadkowe. Propozycja HORI nie tylko nie zawodzi pod względem rozgrywki (idealny odskok, precyzja, szybkość reakcji), ale również nie można nie docenić wygody, którą odczuwa się po rozegraniu spotkań.

Z drugiej strony również otrzymujemy wewnętrzny produkt japońskiej korporacji, ponieważ przyciski to HORI Original HAYABUSA Buttons, które różnią się od standardowych budową – firma oferuje płytsze o 1,4 mm klawisze i akurat ta różnica jest odczuwalna od pierwszego zadanego ciosu. Podczas walk nie musicie bez opamiętania wciskać kolejne kombinacje z całej siły (choć spróbujcie mnie powstrzymać podczas sieciowych pojedynków...), gdyż każdy button reaguje na delikatny dotyk – nie ma tutaj mowy o przypadkowej reakcji, a wykonywanie nawet skomplikowanych combosów to czysta przyjemność. Pewną ciekawostką jest jednak samo ułożenie przycisków, ponieważ HORI zdecydowało się ponownie wykorzystać układ, który pojawił się na automatach Astro City od Segi. Gracz może korzystać z dwurzędu (kwadrat, trójkąt, R1, L1 oraz x, kółko, R2 i L2), ale należy zwrócić uwagę, że poszczególne przyciski zostały rozmieszczone w małym łuku. Ma to niezwykle duże znaczenie dla rozgrywki, ponieważ długość palców została w tym wypadku odwzorowana na sprzęcie HORI – palec wskazujący przypada na kwadrat, środkowy na trójkąt, serdeczny na R1 i mały na L1. W moim przypadku kładąc dłoń na nazwie gry – każdy palec ma swoje idealne miejsce i przypada na połowę przycisku. Do tego układu nawet nie trzeba się przyzwyczajać, ponieważ odpowiada on dłoni – aż dziw bierze, że nie jest to standard w arcade stickach i tylko nieliczni producenci z niego korzystają.

Producent zadbał nawet o niestandardowy układ przycisków po włączeniu Soulcalibur 6 – w standardowej sytuacji kwadrat to Horizontal Attack, trójkąt to Vertical Attack, x odpowiada za blok, a kółko za kopnięcie, jednak HORI oferuje drobną zmianę – Horizontal Attack (kwadrat) oraz Vertical Attack (trójkąt) pozostają bez zmian, jednak kopnięcie przeskakuje na R1. W rezultacie palec wskazujący, środkowy oraz serdeczny odpowiadają za walkę, a kciukiem możemy blokować wszystkie ciosy. To mała zmiana, jednak nie pojawiająca się bez powodu. HORI ponownie korzysta z rad profesjonalnych graczy ułatwiając zmagania wszystkim klientom. Oczywiście muszę zaznaczyć, że jest to wyłącznie propozycja – maszynę można w pełni personalizować i dostosowywać do swoich potrzeb ustawiając przyciski według własnych preferencji.

HORI nie ma nic przeciwko, by gracz mógł wymienić poszczególne elementy i wykorzystać podzespoły firmy Sanwa, jednak nie widzę najmniejszego sensu w dokonywaniu jakichkolwiek zmian w urządzeniu – HORI to najwyższa jakość. Zawsze można zdecydować się na zmianę – gdy przykładowo chcemy skorzystać z innego „grzybka”, jednak jest to już raczej indywidualna sytuacja... Ja jestem jednak przekonany, że propozycja HORI wystarczy wszystkim zainteresowanym.

HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu

HORI Real Arcade Pro (SoulCalibur 6) – recenzja sprzętu

Tagi: hori HORI Real Arcade Pro HORI Real Arcade Pro soulcalibur 6 recenzja technologie test

Przejdź do strony

Miesięcznik PSX Extreme