3726V

Relacja z GT Academy w Katowicach

W miniony weekend w Katowicach, a dokładniej w centrum handlowym Silesia City Center, odbyła się ostatnia edycja krajowych finałów live tegorocznej odsłony GT Academy. Relację z tego eventu przygotował znany wam z podcastu DeGradacja - Jakub, który osobiście wybrał się do Silesia City Centre i wziął udział w eliminacjach, które zorganizowało Sony. W rozwinięciu znajdziecie jego relację.

Pokrótce wyjaśnię o co chodzi - GT Academy 2012 to kolejna odsłona inicjatywy Sony oraz firmy Nissan - w tym roku dostępna także w Polsce. Wydarzenie to jest zdecydowanie warte zachodu, gdyż główna nagroda to udział w 24h wyścigu Abu Dhabi, za kierownicą specjalnie przygotowanego Nissana. Wiadomo, do wyścigu dostanie się najlepszy, a droga do wygranej nie jest prosta. Zwycięzcy eliminacji live oraz online dostają się na finały krajowe - w naszym przypadku odbywające się w Warszawie od 23 lipca.  Do rywalizacji podejdą 32 osoby, z których dwie najlepsze pojadą na finały do Anglii - na tor Silverstone - gdzie odbędzie się zasadnicza walka. Tam wyjaśni się kto wyjedzie do Dubaju. Oczywiście sama rywalizacja nie będzie odbywać się tylko i wyłącznie w grze. Uczestnicy przejdą między innymi próby wytrzymałościowe oraz będą współzawodniczyć między sobą w prawdziwych samochodach sportowych (najprawdopodobniej w Nissanach 370Z lub GTR).

Do rzeczy! Turniej live odbył się w kilku miastach w Polsce - w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu oraz w Katowicach. Ja załapałem się tylko do Katowic. Zapisać mógł się każdy kto posiadał prawo jazdy, lecz umiejętności sporej części uczestników zostawały bardzo gwałtownie zweryfikowane. Nie było mowy o szczęściu, liczyły się tylko i wyłącznie umiejętności oraz skupienie, co w tłocznym centrum handlowym proste nie było (na szczęście można było podpiąć własne słuchawki).

Formuła była bardzo prosta - zapisujesz się, jedziesz cztery pomiarowe okrążenia, ustępujesz kolejnemu zawodnikowi. Tak aż do upłynięcia czasu, a tego było sporo - przejazdy eliminacyjne odbywały się od 11:00 - 16:30 - zarówno w sobotę jak i w niedzielę. Czterech zawodników z najlepszymi czasami kwalifikowało się z przejazdów finałowych - każdy miał 15 minut na wykręcenie jak najszybszego kółka. I tutaj jak już wspominałem wcześniej - dwóch najlepszych dostawało się do finałów krajowych w Warszawie. Zawodników których można było typować do zwycięstwa wielu nie było - lecz wśród nich konkurencja była bardzo zażarta. Wystarczy wspomnieć że finałowa czwórka z eliminacji zmieściła się w... 0,4 sekundy. W sobotę wygrał duet znany już z Warszawy, czyli Fabian i Mateusz. W Warszawie nie udało się im zakwalifikować do finałów, więc przyjechali z rodzinami na Śląsk próbować szczęścia, co jak widać się opłaciło. Ja niestety odpadłem z czwartego miejsca, z bardzo słabym czasem, ale zdecydowałem podejść jeszcze raz w niedzielę. 

No i zapowiadało się bardzo optymistycznie - wskoczyłem do finałowej czwórki z pierwszego miejsca, kręcąc jak się później okazało, najlepszy czas dnia. Trzeba przyznać że rywali miałem godnych - Marka Sąsiadka, znanego fanom snowboardu olimpijczyka z Salt Lake City oraz (w wolnych chwilach) kierowcę rajdowego, Tomka, który do finałów podchodził już trzeci raz (przysłowiowe do trzech razy sztuka i w jego przypadku się sprawdziło) więc doświadczenie miał większe od każdego z niedzielnych finalistów oraz Kamila który prezentował cały czas równą formę. I było pięknie, do 14 minuty finałów (przypominam, trwały one 15 minut), kiedy to Tomek się poprawił i zepchnął mnie na trzecie miejsce o całe 0,017 sekundy (!), także jak widać - finały przeleciały mi przed nosem. Poniżej czasy finalistów weekendu:

SOBOTA FINAŁ:

  1. Mateusz Kusik: 2:06:843
  2. Fabian Czub: 2:07:038
  3. Tomasz Famuła: 2:07:238
  4. Jakub Wojtkowiak: 2:08:295

NIEDZIELA FINAŁ:

  1. Marek Sąsiadek: 2:07:053
  2. Tomasz Famuła: 2:07:178
  3. Jakub Wojtkowiak: 2:07:195
  4. Kamil Jagódka: 2:07:384

STATYSTYKA Z KATOWIC: - Uczestnicy eliminacji: 87 osób - Trening: ok. 370 osób

Tagi: gran turismo gran turismo 5 GT Academy polska

Przejdź do strony