MADISON

TOTALNIE przerażające gry. Daj się przestraszyć i poczuj ogromny NIEPOKÓJ w tych tytułach

Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 09:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Za oknem robi się coraz ciemniej, na drzewach zostały już tylko ostatnie pożółkłe liście, a w kalendarzu właśnie zameldowały się Halloween oraz Dzień Wszystkich Świętych. To ten specyficzny moment w roku, kiedy granica między naszym codziennym światem a tym, co nieznane i mroczne, zdaje się zacierać bardziej niż kiedykolwiek.

Jedni wykorzystują ten czas na spokojną zadumę, spacery po rozświetlonych tysiącami zniczy cmentarzach i spotkania przy rodzinnym stole, podczas gdy inni wolą wskoczyć w przebrania i spędzić wieczór ze znajomymi przy maratonie klasycznych filmów grozy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jest jednak jeszcze trzecia grupa ludzi - ci, którzy zamiast biernie przyglądać się strachowi z bezpiecznej kanapy, wolą wejść w sam środek koszmaru na własnych zasadach. Gry wideo mają pod tym względem ogromną przewagę nad każdym kinowym hitem. Kiedy oglądasz horror na telewizorze, bohater sam idzie do ciemnej piwnicy, a ty możesz co najwyżej zakryć oczy. W grze to ty musisz fizycznie nacisnąć przycisk na padzie lub klawiaturze, samemu pchnąć skrzypiące drzwi i zrobić ten pierwszy krok w kompletną czerń.

Właśnie dlatego ten wyjątkowy, jesienny czas to absolutnie najlepszy moment, żeby zgasić światło w pokoju, założyć na uszy dobre słuchawki i sprawdzić, jak mocne mamy nerwy. Przygotowaliśmy zestawienie dziesięciu tytułów, które nie biorą jeńców i zamiast tanich sztuczek oferują gęsty, oblepiający niepokój, po którym trudno zasnąć bez zapalonej lampki nocnej.

Jeśli szukacie na dzisiejszy wieczór czegoś, co autentycznie podniesie wam ciśnienie i wywoła ciarki na plecach - oto pozycje obowiązkowe.

MADiSON

Ten pierwszoosobowy horror psychologiczny okrzyknięto jedną z najstraszniejszych gier w historii. Jako szesnastoletni Luca budzimy się w zamkniętym domu i za pomocą przeklętego aparatu Polaroid musimy dokończyć krwawy rytuał. Rozgrywka opiera się na rozwiązywaniu zagadek i robieniu zdjęć, które po wywołaniu odkrywają rzeczy niewidoczne gołym okiem. Konieczność rozświetlania mroku błyskiem flesza, wiedząc, że z ciemności zaraz wyłoni się demon, wywołuje czysty paraliż.

Hellraiser: Revival

Brutalny survival horror w uniwersum Clive’a Barkera wrzuca nas w sam środek sadomasochistycznego koszmaru. Otwarcie przeklętej kostki sprowadza do naszego świata Cenobitów - istoty nieodróżniające bólu od rozkoszy. W trakcie gry walczymy o przetrwanie, unikamy pułapek z łańcuchów i rozwiązujemy zagadki w zmiennym labiryncie. Tytuł przeraża ciężkim klimatem body horroru i brzękiem haków w ciemnych korytarzach.

Obcy: Izolacja

Król kosmicznego survival horroru, w którym jako Amanda Ripley szukamy zaginionej matki na opuszczonej stacji Sewastopol. Zabawa polega na cichym skradaniu się, tworzeniu gadżetów i uciekaniu przed Ksenomorfem, którego nie da się zabić. Obcy ma genialną sztuczną inteligencję, uczy się naszych zachowań i reaguje na każdy hałas. Chowanie się w ciasnej szafce z pikającym wykrywaczem ruchu w dłoni doprowadza do palpitacji serca.

Amnesia: The Dark Descent

Kultowy pierwszoosobowy horror, który odebrał graczowi broń i rzucił go jako cierpiącego na amnezję Daniela do mrocznego zamczyska. Kluczową mechaniką jest tu dbanie o zapas oliwy do lampy oraz zdrowie psychiczne bohatera. Przebywanie w ciemności lub patrzenie na potwory sprawia, że postać traci zmysły i z przerażenia pada na podłogę. Gra straszy naszą własną wyobraźnią, bo przed maszkarą trzeba uciekać bez oglądania się za siebie.

Silent Hill 2 Remake

Odświeżony przez Polaków psychologiczny survival horror opowiada o wdowcu Jamesie, który przyjeżdża do zamglonego miasteczka po otrzymaniu listu od zmarłej żony. Z kamerą zawieszoną za plecami badamy opuszczone budynki, rozwiązujemy zagadki i walczymy gazrurką lub pistoletem z potworami. Gra nie straszy tanimi sztuczkami, lecz miażdży psychikę gęstą atmosferą zgnilizny i poczucia winy. Trzeszczące radio i genialne udźwiękowienie sprawiają, że po godzinie fizycznie czujesz ciężar szaleństwa.

Outlast 2

Ekstremalny survival horror z widokiem z oczu bohatera, w którym po katastrofie helikoptera szukamy porwanej żony w wiosce fanatyków religijnych. Jesteśmy całkowicie bezbronni, a naszym jedynym ratunkiem jest kamera z noktowizorem pożerającym baterie i czułym mikrofonem. Cała rozgrywka to desperacka ucieczka przez pola kukurydzy i chowanie się w beczkach przed szaleńcami. Mieszanka krwawego gore i niepokojących wizji ze szkoły katolickiej uderza w najbardziej pierwotne lęki.

Phasmophobia (w wersji VR)

Kooperacyjny horror detektywistyczny, który po założeniu gogli VR zamienia się w ekstremalny test odwagi. Wchodzimy do nawiedzonych domów, by za pomocą kamer, termometrów i radia odgadnąć typ ducha przed jego atakiem. Gra nasłuchuje naszego prawdziwego mikrofonu - jeśli spanikujesz i krzykniesz w pokoju, zjawa natychmiast cię usłyszy i zabije. W wirtualnej rzeczywistości, gdy duch zaczyna szeptać ci prosto do ucha, granica między grą a życiem kompletnie znika.

Amnesia: The Bunker

Klaustrofobiczny survival horror osadzony w podziemnym bunkrze z czasów I wojny światowej, gdzie na francuskiego żołnierza poluje ślepa na światło bestia. Sercem rozgrywki jest generator prądu - dopóki wlewamy do niego paliwo, palą się żarówki, a potwór siedzi w ścianach. Gdy prąd gaśnie, zostaje nam tylko głośna latarka, której nakręcanie natychmiast ściąga drapieżnika. Ciągłe zerkanie na zegarek i liczenie pojedynczych nabojów w rewolwerze to czysty generator stresu.

Visage

Bezkompromisowy horror psychologiczny z perspektywy pierwszej osoby, inspirowany słynnym P.T. od Hideo Kojimy. Zostajemy zamknięci w zwyczajnym domu z lat osiemdziesiątych, w którym dawni mieszkańcy popełniali makabryczne zbrodnie. Rozgrywka polega na badaniu pokojów, unikaniu ciemności i łykaniu tabletek na uspokojenie, gdy wokół losowo gasną światła i trzaskają drzwi. Najbardziej przeraża tu fotorealizm - dom wygląda jak nasze własne mieszkania, przez co strach zostaje w głowie długo po wyłączeniu gry.

The Mortuary Assistant

Unikalne połączenie symulatora pracy w kostnicy z pierwszoosobowym horrorem o opętaniach. Jako młoda praktykantka musimy nocą zabalsamować trzy ciała i odgadnąć, w którym z nich czai się demon, zanim ten przejmie naszą duszę. Przeprowadzamy niemal medyczne zabiegi na zwłokach, jednocześnie obserwując halucynacje i szukając wypalonych symboli. Kontrast między rutyną a nagłym terrorem, gdy zaszywany nieboszczyk nagle uśmiecha się do nas na stole, potrafi zrzucić z krzesła.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Opracowanie własne
Mateusz Wróbel Strona autora
Na pokładzie PPE od połowy 2019 roku. Wielki miłośnik gier wideo oraz Formuły 1, czasami zdarzy mu się sięgnąć również po jakiś serial. Uwielbia gry stawiające największy nacisk na emocjonalną, pełną zwrotów akcji fabułę i jest zdania, że Mass Effect to najlepsza trylogia, jaka kiedykolwiek powstała.
cropper