Nowi bohaterowie z PS5 i XSX - te postacie zapamiętamy
Gdy patrzy się na obecną generację konsol, trudno oprzeć się wrażeniu, że cała ta branża wpadła w sidła bezpiecznej nostalgii. Półki sklepowe i cyfrowe biblioteki na PlayStation 5 oraz Xboksie Series X uginają się pod ciężarem powrotów do dobrze znanych twarzy. Zamiast rzucać nas na głęboką wodę i budować nowe mity od podstaw, wielcy wydawcy wolą po raz kolejny wyciągać z szafy stare, sprawdzone asy. Płacimy grube setki złotych za nowoczesny sprzęt, by w kółko oglądać tych samych ludzi, z którymi zżyliśmy się jeszcze za czasów poprzednich platform.
Wystarczy rzucić okiem na największe hity ostatnich lat, by zobaczyć ten schemat jak na dłoni. Znowu przeżywamy traumy Joela i Ellie w kolejnych wydaniach The Last of Us, towarzyszymy siwiejącemu Kratosowi w God of War, a Microsoft, zamiast pchnąć swoje uniwersum do przodu, zapowiada Gears of War: E-Day, cofając nas z powrotem do czasów młodego Marcusa Fenixa. Do tego dochodzą powroty Alana Wake'a, Petera Parkera w nowym Spider-Manie czy Sephirotha i Clouda w sadze remake'ów Final Fantasy VII. Choć to produkcje wybitne, w tym nieustannym korowodzie weteranów zaczyna po prostu brakować świeżej krwi.
A jednak, gdy przekopiemy się przez tę stertę bezpiecznych sequeli i odgrzewanych kotletów, znajdziemy postacie, które zadebiutowały w pełnej krasie dopiero w tej generacji i od razu zaznaczyły swoją obecność grubą kreską. Twórcy udowodnili, że potrafią jeszcze napisać bohaterów z krwi i kości, którzy potrafią zaintrygować, rozbawić, a czasem wywołać w sieci prawdziwy pożar. Oto dziesięć najbardziej wyrazistych postaci, które powstały z myślą o konsolach obecnej ery. Łatwo wybrać nie było, ale cóż... łapcie zestawienie:
Songbird (Cyberpunk 2077: Phantom Liberty)
Dodatek do Cyberpunka zadebiutował z myślą o nowej generacji i przyniósł postać, która całkowicie skradła show. Song So-mi to chodząca tajemnica i uosobienie paranoi Dogtown. Do samego końca trudno wyczuć, ile w jej słowach jest prawdy, a ile desperackiej manipulacji dziewczyny, która próbuje po prostu ocalić resztki swojego gasnącego życia.
Karlach (Baldur's Gate 3)
Podczas gdy większość erpegowych towarzyszy tonie w ponurym patosie, Karlach wniosła do gry niesamowite, dziecięce wręcz ciepło połączone z piekielnym silnikiem w klatce piersiowej. Jej wątek poboczny - poszukiwanie sposobu na ugaszenie dosłownego ognia trawiącego jej wnętrze i świadomość uciekającego czasu - to absolutny majsterszczyk emocjonalny, który wyciska łzy przy każdej rozmowie.
Sophia (A Plague Tale)
W tym brutalnym, szczurzym uniwersum pełnym śmierci i zgnilizny, Sophia okazała się prawdziwym powiewem świeżości. Jej własna droga, naznaczona niebezpieczeństwem i pirackim fachem, idealnie wpisała się w ponury los rodzeństwa De Rune. Przemytniczka z zasadami pokazała, że nawet w świecie stojącym na krawędzi zagłady można zachować hart ducha i lojalność wobec tych, którzy nie mają już nikogo.
Dani Nakamura (The Callisto Protocol)
W kosmicznym horrorze ze zrujnowanego więzienia Black Iron Dani wyróżniała się nie tylko twardym charakterem i osobistą vendetą, ale też znajomą aparycją. Wcielająca się w nią Karen Fukuhara - doskonale znana widzom z roli bezwzględnej Kimiko w serialu The Boys - wniosła na ekran tę samą surową, fizyczną charyzmę i nieustępliwość, która świetnie kontrastowała z przerażającym terrorem stacji kosmicznej.
Rivet (Ratchet & Clank: Rift Apart)
Rivet miała być zaledwie alternatywną wersją znanego nam futrzaka, a stała się pełnoprawną gwiazdą nowej generacji. W bajkowej, kolorowej scenerii rozbitych wymiarów twórcy zarysowali uroczy wątek jej relacji i rodzącego się uczucia z Ratchetem. Jej mechaniczna ręka, determinacja w walce z tyranią Nefariousa i bezpretensjonalny urok sprawiły, że natychmiast zaskarbiła sobie serca fanów platformówek.
Jill Warrick (Final Fantasy XVI)
W świecie brutalnej, politycznej intrygi rodem z Gry o Tron, Jill była dla Clive'a opoką i najjaśniejszym punktem w mroku. Ta piękna, a zarazem śmiertelnie niebezpieczna Dominantka Shivy nie była tylko tłem dla męskiego heroizmu - od dzieciństwa trwała u boku protagonisty, wspierając go w najtrudniejszych momentach i dźwigając własną, bolesną traumę z przeszłości.
Merrin (Star Wars Jedi: Ocalały)
Choć mignęła pod koniec poprzedniej części, to dopiero w Ocalałym rozwinęła skrzydła jako absolutnie rewelacyjna postać. Siostra Nocy kradła każdą scenę, pojawiając się na ekranie w najbardziej nieoczekiwanych momentach, by za pomocą magii i teleportacji wyciągnąć Cala z tarapatów. Jej specyficzne, chłodne poczucie humoru i chemia z młodym Jedi dały tej galaktyce mnóstwo autentycznego uroku.
Saga Anderson (Alan Wake 2)
Formuła powolnego, metodycznego kryminału sprawiła, że z Sagą zżyliśmy się błyskawicznie. Jej „Miejsce Umysłu”, czyli wirtualny pokój do łączenia poszlak i profilowania podejrzanych, pozwolił graczom dosłownie wejść w jej głowę. Dzięki spokojowi, niezwykłej inteligencji i matczynej trosce o córkę, śledztwa prowadzone przez agentkę Anderson w mrocznych lasach Watery i Bright Falls śledziło się z zapartym tchem.
EVE (Stellar Blade)
Trudno pisać o EVE i udawać, że nie widzi się tego, co wywołało w sieci gigantyczną burzę jeszcze przed premierą gry. Trzeba to przyznać wprost - jej perfekcyjne, niesamowicie podkreślone kształty i okrągłości stały się jednym z głównych motorów napędowych marketingu. Twórcy ze studia Shift Up nie bali się postawić na czysty, bezwstydny seksapil, który w połączeniu ze zręczną szermierką uczynił z EVE jedną z najgłośniej komentowanych heroin obecnej generacji.
Yasuke (Assassin's Creed Shadows)
Na koniec dodatek nieco przekorny i podszyty sarkazmem, bo obecność Yasuke w grze zapisała się w historii na długo przed tym, jak ktokolwiek chwycił za pada. Postać czarnoskórego samuraja w feudalnej Japonii wywołała tak gigantyczny pożar wizerunkowy, internetową burzę i falę krytyki pod adresem Ubisoftu, że w pewnym momencie dyskusje o poprawności politycznej całkowicie przykryły samą grę. Rzadko kiedy jeden bohater jest w stanie wyrządzić korporacji tyle marketingowych szkód, stając się symbolem branżowych podziałów obecnej ery.
Przeczytaj również
Komentarze (10)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych