PlayStation 5 jest za drogie? Ta stareńka konsola nadal zaskakuje

PlayStation 5 jest za drogie? Ta stareńka konsola nadal zaskakuje

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 11:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Ceny konsol obecnej generacji nierzadko zwalają z nóg zależnie od modelu. Jednocześnie nie brak narzekań, że produkowany współcześnie software bywa zawodny w kwestiach technicznych. Sam należę do grona osób niespecjalnie przepadających za silnikiem Unreal, który wyjątkowo spowszedniał od 2020 roku. Przygotowaliśmy o tym specjalny materiał, tymczasem w zasięgu portfela wciąż znajduje się konsola, o której napiszę, że stanowiła efekt mądrych i przemyślanych decyzji japońskiego giganta, Sony.

W listopadzie, 2013 roku sieci takie jak Media Markt, Media Expert, Saturn przeżywały oblężenie. We wszystkich sklepach RTV/AGD rozpoczęło się zakupowe szaleństwo. Sony puściło w świat konsolę PlayStation 4, sprzęt, który stanowił efekt nauki wyciągniętych z błędów popełnionych przy pierwszych latach egzystencji PlayStation 3 na światowym rynku. Mark Cerny odpowiedzialny za poprowadzenie zespołu inżynierów stworzył platformę bardziej otwartą dla deweloperów zewnętrznych. Do PlayStation czwartej generacji zaaplikowano komputerowe komponenty. Hardware już na starcie nie należał do najmnocniejszych, lecz stanowił poprawną ewolucje względem poprzednika. "Super-doładowana architektura PC"  - takie określenie padło z ust Cerny'ego (Game Developer, 2013). Trudno się z tym nie zgodzić. Dzięki tej trafnej decyzji projektowej udało się wyprodukować konsolę, której koszt produkcji zwrócił się znacznie szybciej niż w przypadku "przeładowanej" nowinkami technicznymi PlayStation 3. System ten miał szereg przypadków gier, które prezentowały się gorzej niż na konkurencyjnym, technicznie gorszym Xbox 360 (Mafia II, Bayonetta, Vanquish). 

Dalsza część tekstu pod wideo

"Dla mnie wszystko zaczęło się w 2007 roku" - wspominał Mark Cerny. "Przeprowadziliśmy sekcję nad PlayStation 3, próbowaliśmy wyciągnąć wnioski, co zrobiono poprawnie - w bardzo wąskim gronie ludzie pracujących w Sony Computer Entertainment" (tłum. własne) - komentował dalej. Projektowanie PlayStation 4 oficjalnie rozpoczęło się rok później, gdy siódma generacja dopiero rozkwitła, a samo granie stało się modne jak nigdy przedtem. Holenderskie studio Guerilla Games pod wodzą Hermena Hulsta (dzisiejszego szefa PlayStation Worldwide Studios) stworzyło obłędnie wyglądający tytuł startowych, Killzone: Shadow Fall, opowiadający o ciekawej różnicy ras. Gra wciąż robi kapitalne wrażenie w ruchu i jak dotąd nie doczekała się ulepszonej wersji. Działa za to całkiem poprawnie na PlayStation 5. Niemal trzynaście lat temu pojawiła się konsola, która schodziła ze sceny z bilansem ponad 117 milionów sprzedanych egzemplarzy. Sony zakończyło produkcję PlayStation 4 w 2022 roku, dziewięć lat po premierze hardware'u. W dobie rosnących cen platform aktualnej generacji PS4 nadal pozostaje świetną alternatywą.

Żywotna maszyna

undefined

PlayStation 4 otrzymywało wiele produkcji dostępnych na obecnej generacji. Gdy na świecie pojawił się następca, który oferował na starcie Marvel's Spider-Man: Miles Morales, studio Insomniac Games przygotowało tę grę z myślą o starszej i nowej konsoli. Miles poruszał się na PS4 całkiem żwawo pomimo oczywistej blokady wydajności do 30 klatek na sekundę i częściowym ubytkiem efektów cząsteczkowych. Sony wydało jeszcze kilka produkcji na wyłączność jak God of War: Ragnarok, Gran Turismo 7 czy Horizon: Forbidden West. Gry te były rzecz jasna oferowane w niższej ceny dla posiadaczy PlayStation 4. Jak dzisiaj prezentuje się ta leciwa już maszynka do grania, czy nadal spełnia oczekiwania i jest korzystnym substytutem PS5? Spróbuję udowodnić, że tak. Pierwszymi i najważniejszymi kwestiami są cena oraz funkcjonalność. Obecnie za używany egzemplarz konsoli PS4 zapłacimy w granicach 500-600 złotych, trochę inaczej wygląda sprawa w przypadku nowych sztuk. Tutaj ceny dochodzą do nawet 1800 zł, co w przełożeniu na oferowaną jakość gier i fakt, że do świeżo zapakowanej PS5 dorzucimy obecnie prawie drugie stanowi bardziej optymistyczny scenariusz.

PlayStation 4 oferuje mocną, zróżnicowaną bibliotekę tytułów, w której każdy odnajdzie coś dla siebie. Sony w poprzedniej generacji płynęło na wysokiej fali sprzedaży tej konsoli i nie szczędziło budżetu na produkcję nowych gier. Fanów gier ze stajni From Software przyciągnął Bloodborne, jedna z najlepszych produkcji dostępnych na platformie. Gracze wciąż błagają studio oraz wydawcę o remaster. Zespół z Naughty Dog zakończył tutaj swoją przygodą z serią Uncharted i dostarczył kontrowersyjną, choć mechanicznie i wizualnie porywającą The Last of Us II. Hideo Kojima zbratał się z Sony i podarował graczom niecodzienne Death Stranding.

Dobra alternatywa

undefined

PlayStation 4, choć liczy sobie trzynaście lat, wciąż potrafi dostarczyć solidną jakość. Jeśli nie rzucacie każdej złotówki widząc hasła takie jak ray tracing, path tracing, itd., to wciąż bardzo dobra konsola. System ten oferuje wszystkie usługi streamingowe (Netflix, Disney, itd.). Wypada również bardzo korzystnie w zakresie cen gier w wydaniach pudełkowych. Np. rewelacyjne God of War (2018) można wyrwać za grosze, podobnie jak większość znanych gier. Większość z nich wciąż jest dostępna na wyciągnięcie ręki i pojawiają się w wyprzedażach inicjowanych przez znane sieci sprzedaży. Współczesne ceny PlayStation 5 są bardzo wysokie i choć konsola ta naturalnie daje rozgrywkę w lepszej jakości, ta przepaść nie jest już ta ogromna jak analogicznie pomiędzy PS3 a PS4. Jeśli szukacie tańszych rozwiązań konsolowej rozgrywki i chcecie po prostu cieszyć się graniem - PlayStation 4 wciąż potrafi zaskoczyć. W sprzedaży pozostaje jeszcze model Pro, oferujący lekki przyrost mocy w grach oraz funkcję Boost przyspieszającą większość software o kilka klatek na sekundę. Zależnie od modelu - PlayStation 4 to wciąż interesująca inwestycja.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: PPE
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper