Blizzcon 2026: Graliśmy w Diablo IV na Nintendo Switch 2. To nie jest port zrobiony na szybko

Blizzcon 2026: Graliśmy w Diablo IV na Nintendo Switch 2. To nie jest port zrobiony na szybko

Maciej Zabłocki | Wczoraj, 23:31
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Diablo IV na Nintendo Switchu 2 działa w 30 klatkach na sekundę, a w wersji demonstracyjnej nie dało się sprawdzić dodatkowych trybów obrazu. Zarówno na ekranie konsoli, jak i po podłączeniu jej do telewizora gra prezentuje się dobrze, działa stabilnie i nie sprawia wrażenia portu przygotowanego na siłę.

Na BlizzConie sprawdziłem Diablo IV na Switchu 2 w obu najważniejszych wariantach: przenośnym oraz zadokowanym. Była to krótka, pilnowana przez producenta sesja, bez możliwości swobodnego grzebania w ustawieniach. Wejście do odpowiedniej części menu zostało zablokowane, dlatego nie mogłem potwierdzić, czy pełna wersja zaoferuje tryb 40 albo 60 FPS.

Dalsza część tekstu pod wideo

W demonstracyjnej wersji gra działała w 30 klatkach na sekundę. To oczywiście czuć, szczególnie po przesiadce z PlayStation 5 lub mocnego PC, ale znacznie ważniejsza okazała się regularność wyświetlania kolejnych klatek. Nawet podczas większych starć, gdy na ekranie pojawiało się mnóstwo przeciwników i efektów umiejętności, nie zauważyłem żadnych spadków ani szarpnięć animacji. Było idealnie stabilnie, co bardzo mnie ucieszyło, bo prawdopodobnie właśnie na tym najbardziej zależało producentom. Diablo IV potrafi urządzić na ekranie piekło w dosłownym i technicznym znaczeniu, więc stabilne 30 FPS jest dobrym rozwiązaniem. Chciałbym oczywiście zobaczyć opcję 40 FPS, ale na ten moment jeszcze nie wiem, czy trafi do gry.

To nadal wygląda jak Diablo IV

Diablo IV Switch 2
resize icon

Największym zaskoczeniem jest jakość obrazu. Port nie sprawia wrażenia mocno wykastrowanego względem wersji z dużych konsol. Sceneria pozostaje szczegółowa, efektów jest dużo, a przy większej zadymie gra nie zmienia się w rozmytą plamę. W trybie zadokowanym różnice względem PS5 czy Xboksa Series X naturalnie łatwiej wychwycić, lecz nie zobaczyłem żadnego cięcia, które realnie przeszkadzałoby w rozgrywce. Jeszcze lepiej Diablo IV wypada w trybie przenośnym. Mniejszy ekran pomaga ukryć kompromisy, a sama konstrukcja gry dobrze pasuje do handhelda.  Po tym krótkim pokazie uważam, że to najlepsze Diablo, jakie kiedykolwiek trafiło na konsolę Nintendo. Diablo III było świetnym portem, a Diablo II: Resurrected przywróciło klasykę, lecz tutaj otrzymujemy największą i najbogatszą odsłonę serii w formie, którą faktycznie można zabrać ze sobą.

Trzeba tylko pamiętać o jednym, dość istotnym zgrzycie. Diablo IV wymaga połączenia z internetem oraz konta Battle.net, więc „przenośne Diablo” nie oznacza grania wszędzie. Bez Wi-Fi albo hotspota mobilność Switcha 2 niestety nie wystarczy. Rozgrywka sieciowa, w tym cross-play, wymaga ponadto abonamentu Nintendo Switch Online. Gra obsługuje postępy międzyplatformowe, dlatego dotychczasową postać będzie można przenieść na Switcha 2 po zalogowaniu się na to samo konto Battle.net. Ograniczenie animacji do 30 klatek, gdzie na innych handheldach możemy grać w 90 czy nawet 120 klatkach jest słabe i mam wielką nadzieję, że twórcy odblokują taką możliwość. 

DIablo 4_2
resize icon

Przypomnę, że na Switcha 2 trafi Diablo IV: Age of Hatred Collection. Zestaw zawiera podstawową wersję Diablo IV oraz oba duże rozszerzenia: Vessel of Hatred i Lord of Hatred.

W praktyce oznacza to całą dotychczasową główną historię, regiony Nahantu i Skovos oraz komplet ośmiu klas: barbarzyńcę, druida, nekromantę, łotra, czarodzieja, spirytystę, paladyna i czarnoksiężnika. Pakiet obejmuje również dwa dodatkowe miejsca na postacie, dodatkową zakładkę skrytki oraz trzy elementy ozdobne do World of Warcraft. Cyfrowa wersja w polskim Nintendo eShopie kosztuje 309 zł. Rozczarowała mnie mocno informacja o wersji pudełkowej. W środku nie będzie kartridża, bo Blizzard sprzedaje kod do eShopu zapakowany w plastikowe pudełko. Całą grę trzeba pobrać, a opakowanie informuje o wymaganych około 78 GB wolnego miejsca. To niemal jedna trzecia nominalnej pamięci Switcha 2.

Premiera odbędzie się już 15 września 2026 roku, a więc zaledwie trzy dni po oficjalnej zapowiedzi. Po pierwszej sesji nie mam jeszcze odpowiedzi na pytania o dokładną rozdzielczość, długość ekranów ładowania, zużycie baterii ani ewentualne dodatkowe tryby obrazu, ale wiem, że każdy miłośnik Diablo IV będzie się na Switchu 2 bardzo dobrze bawić.

Diablo 4 Switch 2_3
resize icon

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Opracowanie własne
Maciej Zabłocki Strona autora
Swoją przygodę z recenzowaniem gier rozpoczął w 2005 roku. Z wykształcenia dziennikarz, ale zawodowo pracujący też w marketingu. Na PPE odpowiada głównie za testy sprzętów i dział tech. Gatunkowo uwielbia RPG, strategie i wyścigi. Uzależniony od codziennego czytania newsów i oglądania konferencji.
cropper