Gameplay z GTA 6 jest imponujący, ale nie wszystko jest idealne. 8 zastrzeżeń do Rockstar i Take-Two

Gameplay z GTA 6 jest imponujący, ale nie wszystko jest idealne. 8 zastrzeżeń do Rockstar i Take-Two

Bartosz Dawidowski | Dzisiaj, 09:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Grand Theft Auto 6 nadciąga, a w sieci nie brakuje zachwytów na temat nowego dzieła Rockstar. Ja doleję jednak do tych słodkich komplementów łyżkę dziegciu.

Obejrzałem kilka razy dokładnie gameplayowy pokaz GTA 6 i cóż, nie wszystko tutaj jest takie idealne, jak wieść gminna niesie. Oprócz zarzutów do technicznej warstwy oprawy mam też wątpliwości, co do scenariusza gry.

Dalsza część tekstu pod wideo

Prawie na pewno GTA 6 będzie godne ocen przynajmniej na poziomie 8/10 (chyba że gra nie trzymałaby 30 fps i była mocno zabugowana). Rockstar po prostu nie tworzy wypełnionych bubli. Zalecam jednak w tym przypadku mimo wszystko pewną dawkę sceptycyzmu, tak by się nie rozczarować.

Animacja 30 fps to problem na OLED-ach

GTA 6 działa tylko w 30 fps na PS5 Pro, XSX i PS5. Parę lat temu broniłem 30 fps w ambitnych grach konsolowych; z rozbudowaną symulacją świata. Później wymieniłem wszystkie TV i monitory w domu na OLED-y i cóż… zmieniłem zdanie. OLED oferuje tak szybki czas reakcji matrycy, że w 30 fps obserwujemy wyraźnie efekt "przeskakiwania" klatek (judder). I to wygląda po prostu źle. Ratować się tutaj można włączeniem Game Motion na telewizorach Samsunga (polecam dla 30 fps ustawienie Judder Reduction +10, a redukcję rozmycia skręcić do 0). Nie zmienia to jednak faktu, że to tylko półśrodki. GTA 6 rozwinie skrzydła dopiero na PC, PS6 i Xbox Helix.

Miękki obraz podczas rozgrywki

Digital Foundry twierdzi, że GTA 6 działa w rozdzielczości 1440p na PS5. Ja z kolei mam wrażenie, że jesteśmy tutaj bliżej 900p. I to na dodatek bez współczesnych metod upscalingu. Efekt końcowy to bardzo "mydlany" obraz na konsolach, na który Rockstar nakłada jeszcze tony motion bluru oraz intensywny efekt płytkiej głębi ostrości (obiekty na dalszych planach są przez to rozmazane). GTA 6 zapiera dech w piersi animacjami postaci, fizyką, LOD i dystansem rysowania obiektów, ale ostrość obrazu pozostawia wiele do życzenia. Czy PS5 Pro z upscalingiem PSSR 2.0 przyjdzie tutaj z odsieczą? Pożyjemy, zobaczymy. Na razie się na to nie zapowiada, bo gdyby tak było, pewnie oglądalibyśmy demonstrację rozgrywki z PS5 Pro, a nie PS5.

Główny bohater pozbawiony charyzmy

Michael i Trevor ustawili poprzeczkę tak wysoko dla postaci w serii GTA, że trudno będzie te kreacje komukolwiek przebić. Stoicki protagonista GTA 6 wypada przy nich… flegmatycznie? To chyba najlepsze określenie na jakby pozbawionego energii Jasona, nad którym wydaje się dominować rezolutna Lucia. Mam nadzieję, że Rockstar odsłoni jeszcze nowy wymiar tego bohatera, który na tym etapie wydaje się niezbyt ciekawy.

Stępione ostrze satyry bez Dana Housera

Prezentacja GTA 6 na Netflix kierowana była niekoniecznie do graczy uwielbiających markę GTA, lecz do mainstreamowego konsumenta. Spodziewałem się więc, że dialogi będą totalnie stonowane, a tematy bezpieczne. Ale nie aż tak bardzo! Trwający prawie pół godziny gameplay z GTA 6 jest, oprócz przekomarzania się pary głównych bohaterów, wyprany z humoru i bardziej kontrowersyjnych czy satyrycznych wątków. Obawiam się, że to efekt odejścia z Rockstar Dana Housera, wizjonera który do premiery GTA 5, dyktował niepokorny charakter scenariuszy w marce Grand Theft Auto.

Dziwne chwyty wizualne podczas jazdy pojazdami

Ujawniony w zeszłym tygodniu gameplay był pełen wizualnych "chwytów", których się nie spodziewałem po Rockstar. Dziwna jest w tej rozgrywce przede wszystkim gradacja barwna, "kopnięty" balans bieli oraz automatyczna ekspozycja, która skręca naświetlenie sceny podczas jazdy samochodem aż do przesady, tak że gubią się detale w zmiażdżonych cieniach. Zapewne to wybieg studia, by ratować wydajność na konsolach podczas pędzenia pojazdami po mieście, ale mimo wszystko tak ściemniany obraz nie wygląda najlepiej. Dodatkowo mamy podczas jazdy intensywny efekt winietowania obiektywu. Większości osób pewnie nie będzie to przeszkadzać, ale patrząc na wątek z Reddit właśnie na ten temat, część graczy taka "estetyka taniej kamerki" może irytować. Przy okazji - teorie fanów, że to efekt okularów przeciwsłonecznych Jasona są zabawne. Efekt, o którym piszę włącza się stopniowo, gdy tylko bohaterowie rozpoczynają jazdę (niezależnie od założonych okularów), a widać to choćby w scenie ucieczki po napadzie, podczas ruszania motocyklem (18 minuta nagrania z gameplayem).

Zbędny ray tracing na konsolach

Rozumiem, że Rockstar musiał zaimplementować w silniku gry raytracing, tak by przygotować tytuł na możliwości drogich pecetów. Ale czy śledzenie promieni jest potrzebne na starzejących się konsolach, które walczą o przetrwanie w 30 fps? Śmiem twierdzić, że nie, a wpychanie nam tych strasznie zaszumionych i rozmazanych odbić świetlnych na PS5 i XSX jest pewnie jedną z przyczyn tego, że w grze nie znajdziemy trybu 60 fps (druga sprawa to zbyt wątłe CPU dla takiego rozmachu symulacji miasta).

Gdzie te nieliniowe misje?

Rob Nelson z Rockstar w jednym z wywiadów powiedział, że GTA 6 porzuca "w pewnym stopniu" ekstremalnie liniową strukturę misji znanych z GTA 5. Niestety w prawie pół godzinnym gameplayu nie było tego widać. Marce na pewno przydałoby się poluzowanie warunków zaliczania zadań, tak by najmniejsze odstępstwa od ścieżki wyznaczonej przez twórców, nie skutkowały od razu porażką.

Brak płyty w pudełku

Brak dysku w pudełkach GTA 6 to antykonsumencka postawa wydawcy. I uważam, że trzeba to krytykować. Take Two po prostu chce zablokować obrót kopiami GTA 6 na rynku gier używanych, tak by zmaksymalizować swoje gigantyczne zyski. Naprawdę słabe zagranie.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Bartosz Dawidowski Strona autora
cropper