Koniec marzeń o powrocie legendy

Koniec marzeń o powrocie legendy

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 11:22
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Pewne tytuły są czymś więcej niż hitami. Stały się reprezentantami gatunków, liderami ery, w której się ukazały. Trudno wskazać produkcję bardziej kultową z początku lat 2000. niż Star Wars: Knight of the Old Republic. Grę wyprodukowało cenione BioWare, wówczas jeszcze nie kojarzone z seriami Mass Effect oraz Dragon Age. Tytuł zjawił się na oryginalnym Xbox i stał się jednym z największych hitów dostępnych na tej platformie. Uniwersum Gwiezdnych Wojen doczekało się gry godnie reprezentującej markę w świecie interaktywnej rozrywki. W kilkanaście lat od tamtych wydarzeń ujawniono powstający remake tejże legendy.

Możliwość stworzenia gry role-playing na bazie Gwiezdnych Wojen jest dla nas szalenie ekscytująca. Mamy zaszczy współpracować z utalentowanymi ludźmi z Lucas Arts nad jedną z najmocniejszych franczyz w historii” – opowiadał Greg Zeschuk, współzałożyciel BioWare, z wykształcenia lekarz. Pre-produkcja Star Wars: Knights of the Old Rebuplic rozpoczęła się w 2000 roku, choć Zeschuk wspominał w archiwalnych wywiadach jeszcze o 1999 roku, gdzie można odnaleźć ślady pierwszych korespondencji mailowych związanych z inicjacją projektu. Studio na początku prac myślało o nazwie Age of Jedi, lecz w Lucas Art odrzucono tę propozycję

Dalsza część tekstu pod wideo

Historię osadzono na cztery tysiące lat przed wydarzeniami znanymi z Mrocznego Widma, pierwszego epizodu tzw. Nowej Trylogii Lucasa. „Przyszli do nas i stwierdzili, że moglibyśmy stworzyć grę na bazie Epizodu Drugiego lub cofnąć się o cztery tysiąclecia” – opowiadał drugi założyciel studia, Ray Muzyka, także lekarz. BioWare założono w 1995 roku. Zakulisowa historia Star Wars: Knights of the Old Republic stała się przykładem kreatywnej swobody oddanej przez właścicieli drogiej licencji w ręce doświadczonego studia. Opierała się na sugestiach ze strony ludzi z Lucas Arts, nie odgórnych dyrektywach

Narodziny legendy

undefined

Deweloperzy mieli kontrolę nad przebiegiem projektu i był to czas, gdy branżą gier zajmowali się ludzie bardzo dobrze znający zasady funkcjonowania tego biznesu. Na początku lat 2000. gracze oczekiwali tytułów ambitnych, oferujących niezwykłe światy do eksplorowania. Legendarny KOTOR (skrót od Knights of the Old Republic) im tego dostarczył. Zapewnił nie tylko ciekawą, autonomiczną opowieść w cenionym przez miliardy ludzi uniwersum. Zaoferował bogaty model rozgrywki, jeden z pierwszych tak zaawansowanych na konsolach. Wybór Xboxa jako platformy docelowej został podyktowany możliwościami sprzętu i jego przystępnością w programowaniu. Ze wszystkich producentów konsol to właśnie Microsoft dostarczał architekturę najbardziej przyjazną deweloperom. BioWare miało już doświadczenie w tworzeniu gier na konsolach, firma opracowała strzelankę MDK 2 na Dreamcast. Sukces Star Wars: Knights of the Old Republic był tak spektakularny, że właściciele marki postanowili zainicjować prace nad sequelem, Star Wars: Knights of the Old Republic II: The Sith Lords, którego produkcją zajęło się już inne studio, Obsidian Entertainment. Marka stała się wysoce ceniona wzdłuż dekad, aż nadszedł moment, na który fani uniwersum czekali od dawna.

Kiedy pierwszy raz ujrzałem KOTOR i mogłem stanąć przed obliczem drapaczy chmur miasta Taris, naprawdę poczułem, że znalazłem się w świecie, w jakim do tej pory nie byłem. Postaci przemawiały do mnie i reagowały na moje odpowiedzi, niezależnie czy wybrałem jasną lub ciemną stronę mocy” – wspominał Orion Kellogg, producent wykonawczy w Lucasfilm Games. We wrześniu 2021 roku marzenia wielu fanów oryginalnej gry stały się rzeczywistością. Firmy Lucasfilm Games oraz Aspyr poinformowały świat o trwających pracach nad Star Wars: Knight of the Old Republic Remake, pełną renowacją jednej z najsłynniejszych produkcji w dziejach. Fandom żądał jej powrotu od dawna, i choć wydawca dostarczał porty gry, m.in. na urządzenia z systemem iOS, brakowało czegoś mocniejszego. Od 2003 roku przemysł mocno się zmienił, a sam KOTOR przetrwał dzięki weteranom i licznym tekstom kultury gier wideo odwołującym się do zasług wielkiej produkcji studia BioWare. Projekt zaaranżowano pod mecenatem Sony i ogłoszono, że pojawi się on na PlayStation 5 oraz komputerach osobistych. „To opowieść o jasności i mroku, o ludziach i ich wspólnych podróżach, gdzie rodzą się bohaterowie” – z dumą opowiadał Kellogg.

Gdzie są Rycerze?

undefined

Od tamtej zapowiedzi minęło prawie pięć lat. Losy projektu przez dłuższy czas przysłonięto tajemnicą. W 2022 roku poinformowano, że nad grą pracują zespoły z Aspyr oraz Saber Interactive (A Quiet Place: The Road Ahead, Warhammer 40k: Space Marine 3, Tomb Raider IV-VI: Remastered). Niepokojące informacje dotarły od redakcji Bloomberga. Jason Schreier opisał w swoim artykule wewnętrzne problemy w studiu Aspyr. Według raportu ze studiem pożegnali się Brad Prince, dyrektor projektu i Jason Minor, dyrektor artystyczny. Obaj mieli nalegać, aby zespół wstrzymał się z pracami nad tytułem na rzecz innych kontraktów. Według kolejnych doniesień Sony i Disney nie były zadowolone z dotychczasowych postępów prac przez deweloperów z Aspyr. Stało się też jasne, że termin premiery gry stał się znacznie odleglejszy. W kuluarach branży szeptano o 2025 roku jako realnej dacie publikacji Star Wars: Knights of the Old Republic Remake. 

Trudno mi ocenić kto zawinił w obsuwie tej gry. Oryginalne wydanie należało do jednej z najbardziej rozbudowanych gier swojej ery i wylało fundament pod późniejsze sukcesy firmy BioWare cenionej za storytelling w grach. Aktualne doniesienia sugerują, że gra w przeciągu kolejnych miesięcy zostanie zaprezentowana szerokiej publiczności. Większość treści bazuje jednak na domysłach i nie mają oficjalnego potwierdzenia ze strony wydawcy. Część komentujących przeczuwa, że cały projekt mógł trafić do kosza a milczenie wydawcy zdaje się potwierdzać tę niepokojącą teorię. W ostatnich latach jesteśmy świadkami częstych anulacji głośnych tytułów. W przypadku Sony mowa o siedmiu skasowanych grach. Trudno uwierzyć w niepowodzenie takiej marki jak Star Wars: Knights of the Old Republic. Jeden z weteranów Aspyr uspokajał fanów twierdząc, że ten projekt znajduje się w fazie rozwoju. Czy jednak samo studio było odpowiednim wyborem do tak ważnego przedsięwzięcia? Deweloper znany jest głównie z remasterów. Odświeżyli m.in. Star Wars: The Dark Forces z dość mieszanym skutkiem. Może jednak legendy należy powierzać legendom? W tym przypadku widzę tylko jeden wybór: BioWare, nawet bez swoich założycieli na pokładzie. Ray Muzyka i Greg Zeschuk odsunęli się w cień w 2012 roku lecz to oni odpowiadają za oryginalnego KOTORa, jedną z najlepszych gier w dziejach Gwiezdnych Wojen. 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper