Stardew Valley ze znakomitym wynikiem. Gra rozeszła się już w 15 milionach kopii

Gry kosztują setki milionów, a czasem wystarcza jeden genialny pomysł. Te hity zawstydziły gigantów 

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google

Branża gier potrafi dziś spalić kilkaset milionów dolarów, zanim gracz w ogóle zobaczy ekran startowy. Setki ludzi, lata produkcji, kampania reklamowa większa niż budżet niejednego filmu i prezentacje pełne słów o „nowej jakości”. Potem przychodzi premiera, wszystko błyszczy, wybucha i zajmuje pół dysku, a po dwóch tygodniach Internet wzrusza ramionami. Gdzieś obok siedzi mały zespół, składa kilka prostych mechanik, wpada na jeden cholernie dobry pomysł i nagle okazuje się, że cała ta finansowa artyleria właśnie przegrała z czymś zrobionym niemal na kolanie.

Bo gracze potrafią wybaczyć skromniejszą grafikę, mniejszy świat i brak hollywoodzkich twarzy. Znacznie trudniej wybaczają nudę. Czasem wystarczy więc jedna zasada, jeden nieoczywisty zwrot albo pętla rozgrywki, która wbija się w głowę i nie chce z niej wyjść. Wiecie, miliony pomagają zrobić grę większą. Nadal jednak nie kupują charakteru. Poniższe produkcje pokazały, że dobry pomysł potrafi wejść do pokoju pełnego gigantów, usiąść przy ich stole i bez pytania zabrać najlepsze miejsce.

Dalsza część tekstu pod wideo

Vampire Survivors

Pomysł na Vampire Survivors brzmi jak coś, co podczas spotkania projektowego zostałoby zapisane na marginesie, a potem szybko skreślone. Postać atakuje sama, gracz właściwie tylko chodzi, zbiera doświadczenie i wybiera kolejne ulepszenia. Gdzie tu walka? Gdzie kombinacje przycisków, efektowne animacje i samouczek zajmujący pół wieczoru? Jak się okazało, nie były potrzebne. Luca Galante stworzył pierwszą wersję samodzielnie za około 1100 funtów, a z tej skromnej konstrukcji wyrosła produkcja, która rozlała się po całej branży i doczekała setek naśladowców. 

Balatro

Poker istnieje od wieków, roguelike’owe karcianki od lat, a jednak dopiero LocalThunk spojrzał na zwykłą parę waletów i pomyślał: a co, gdyby dało się podkręcić ją do liczby wyglądającej jak błąd kalkulatora? Balatro bierze znajome układy kart, dorzuca jokery zmieniające zasady i pozwala budować coraz bardziej bezczelne kombinacje. Nie ma fabularnych przerywników, otwartego świata ani bohatera z twarzą znanego aktora. Jest za to jedna talia i wyjątkowo skuteczne „jeszcze jedno rozdanie”. 

Stardew Valley

Eric Barone nie próbował wymyślić rolnictwa od nowa. Posadził kilka grządek, postawił obok małe miasteczko i sprawił, że każdy kolejny dzień kończył się kilka minut za wcześnie. Stardew Valley ma ten zdradliwy rytm, w którym człowiek chce tylko podlać rośliny, ale po drodze przypomina sobie o kopalni, urodzinach sąsiada, rybie dostępnej podczas deszczu i stodole, którą przecież koniecznie trzeba rozbudować. Gra powstawała głównie rękami jednego człowieka, a do 2026 roku sprzedała się w 50 milionach egzemplarzy. 

Among Us

Planszowe zabawy w sabotażystę istniały długo przed Among Us, ale Innersloth zamknęło je w małym statku kosmicznym i dorzuciło kilka prostych obowiązków. W teorii trzeba naprawiać instalację, wyrzucać śmieci i utrzymywać załogę przy życiu. Gra została pierwotnie stworzona przez zaledwie trzy osoby i przez długi czas pozostawała niemal niezauważona. Później gracze odkryli, że najciekawszym systemem rozgrywki może być człowiek kłamiący z pełnym przekonaniem na Discordzie.

Papers, Please

W innych grach dostajemy miecz, karabin albo przynajmniej magiczną moc. Papers, Please wręcza pieczątkę i sadza za okienkiem. Lucas Pope zrobił thriller z porównywania dat, szukania literówek i sprawdzania, czy człowiek stojący po drugiej stronie szyby ma odpowiedni dokument. Każda kolejka oznacza jednak ludzi z własnymi historiami, a każdy błąd może uderzyć w rodzinę bohatera albo kogoś błagającego o wpuszczenie do kraju.

Slay the Spire

Jeszcze jeden przeciwnik, jeszcze jedno ulepszenie, jeszcze jedna próba zbudowania talii, która tym razem na pewno się nie rozsypie. Studio założyło dwóch deweloperów, a ich projekt pomógł stworzyć cały nurt gier próbujących później połączyć budowanie talii z kolejnymi wyprawami. Giganci wydają fortuny na systemy mające zatrzymać odbiorcę na miesiące. Tutaj wystarczyła karta z napisem „zadaj 6 obrażeń”.

Lethal Company

Surowe modele, brudny obraz, proste wnętrza i pracownicy wysyłani na księżyce po złom, żeby wyrobić firmową normę. Potem jeden kolega znika za drzwiami, drugi zaczyna krzyczeć przez krótkofalówkę, a trzeci zabiera znaleziony czajnik i biegnie do statku, bo najwyraźniej właśnie on jest najważniejszą rzeczą w całej misji. Zeekerss zbudował grę sam, lecz najważniejszą zawartość przynieśli do niej ludzie. 

Undertale

Undertale wygląda na początku jak skromne RPG, które przypadkiem uciekło z lat 90. Później pierwszy przeciwnik patrzy na gracza, a gra pyta, czy naprawdę trzeba go zabijać. Toby Fox oparł całą przygodę na pomyśle, że walka może skończyć się rozmową, żartem, okazaniem litości albo bardzo świadomym wyborem przemocy. Postacie pamiętają nasze zachowanie, zapis gry przestaje być całkiem bezpiecznym narzędziem, a niewinna pikselowa opowieść zaczyna zaglądać graczowi przez ramię. 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper