Crunchyroll w Polsce?! Te pozycje pozwolą Wam POKOCHAĆ anime!
Jeszcze nie tak dawno - pewnie z kilkanaście lat temu - anime w Polsce dla wielu ludzi było czymś, do czego trzeba było dochodzić trochę bokiem - przez pojedyncze emisje, polecenia znajomych, przypadkowe odkrycia albo wieczne szukanie „od czego w ogóle zacząć”. Dziś sytuacja wygląda inaczej, bo Crunchyroll działa w Polsce, ma polską wersję serwisu i aplikacji, a do tego wrzuca zarówno nowości, jak i cały katalog rzeczy, przy których naprawdę łatwo wsiąknąć na dłużej.
Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że nie trzeba od razu rzucać się na setki odcinków i próbować nadrabiać pół historii medium w jeden weekend. Dużo lepiej wejść w to spokojniej - przez kilka tytułów, które od pierwszych minut pokazują, jak różne potrafi być anime. Raz bardziej widowiskowe, raz dziwniejsze, raz śmieszniejsze, a czasem zwyczajnie tak dobre, że po kilku odcinkach człowiek łapie się na myśli, że trochę za długo z tym zwlekał. Oto moje polecajki!
SPY x FAMILY
To jest chyba jeden z najbezpieczniejszych i jednocześnie najbardziej wdzięcznych wyborów na wejście. Serial bierze szpiega, zabójczynię i telepatyczne dziecko, robi z nich fałszywą rodzinę i z tego absurdalnego punktu wyjścia wyciąga i humor, i akcję, i bardzo dużo uroku. Jeśli ktoś chce anime, które nie wymaga przebijania się przez sto odcinków ani przyzwyczajania do bardzo specyficznego tonu, tutaj naprawdę łatwo wpaść od pierwszego odcinka.
Frieren: Beyond Journey’s End
To jest trochę inny typ wejścia - spokojniejszy, bardziej melancholijny, ale właśnie przez to bardzo mocny. Frieren zaczyna się tam, gdzie wiele fantasy zwykle się kończy, czyli po pokonaniu wielkiego zła. Zamiast kolejnej gonitwy za stawką świata dostajemy historię o czasie, pamięci i próbie zrozumienia ludzi już po wszystkim. Brzmi skromniej, niż jest w rzeczywistości, bo to anime wciąga właśnie tym, że nie musi krzyczeć.
Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba
Jeśli ktoś chce po prostu zobaczyć, dlaczego tyle osób w ogóle odpłynęło w anime, to bardzo często właśnie tutaj zaczyna się odpowiedź. Historia Tanjiro, który po tragedii rodzinnej rusza na polowanie na demony, żeby ocalić siostrę, jest bardzo prosta w najlepszym możliwym sensie. Wszystko działa tu czytelnie - emocje, akcja, postacie i ten ogromny wizualny błysk, z którego serial zasłynął właściwie od razu. Na start to jest bardzo mocna propozycja.
Jujutsu Kaisen
To byłby mój wybór dla kogoś, kto lubi rzeczy szybsze, bardziej nowoczesne i z większą ilością energii od samego początku. Chłopak połykający przeklęty przedmiot i wpadający w świat klątw, egzorcyzmów i walk z potworami brzmi jak czysty shonen, ale właśnie dlatego ten serial działa tak dobrze na wejście - jest dynamiczny, łatwo go czytać i bardzo szybko pokazuje, czemu ten gatunek ma tylu fanów. No i to wciąż stosunkowo krótka historia.
Haikyu!!
Nie każdy dobry start z anime musi oznaczać potwory, miecze albo wielkie moce. Haikyu!! to siatkówka, rywalizacja, rozwój drużyny i masa czystej energii, która działa nawet wtedy, gdy ktoś ma ze sportem niewiele wspólnego. To jest właśnie piękne w tym serialu - bierze temat, który na papierze może wydawać się bardzo zwyczajny, a potem robi z niego coś, od czego naprawdę trudno się oderwać.
Mob Psycho 100
Tutaj wszystko mogło się bardzo łatwo rozjechać, bo punkt wyjścia jest trochę dziwny: nastolatek o potężnych mocach psychicznych, który tak naprawdę chce po prostu żyć normalnie. A jednak właśnie to działa. Mob Psycho 100 potrafi być śmieszne, bardzo efektowne i zaskakująco ciepłe, a przy tym nie wymaga od widza żadnego specjalnego przygotowania. To jeden z tych seriali, które wyglądają trochę niepozornie, po czym nagle okazuje się, że mają dużo więcej serca, niż początkowo widać.
Fullmetal Alchemist: Brotherhood
Jeśli ktoś chce klasyk, ale taki, który nadal wchodzi bez problemu także dziś, to bardzo trudno go pominąć. Dwaj bracia, alchemia, konsekwencje fatalnej decyzji i świat, który od początku ma więcej ciężaru niż zwykłe przygodowe fantasy - to wszystko razem daje serial, który dla wielu ludzi do dziś pozostaje jednym z najlepszych punktów wejścia w anime w ogóle. Jest wystarczająco przystępny, a jednocześnie… Dobra, nie ma co nawijać makaronu na uszy - to wybitne anime.
BOCCHI THE ROCK!
Na koniec coś lżejszego, bardziej codziennego i dzięki temu bardzo odświeżającego. Bocchi opowiada o skrajnie nieśmiałej dziewczynie, która chce znaleźć ludzi poprzez muzykę i trafia do zespołu. Brzmi mało spektakularnie, ale właśnie w tym tkwi jego siła. To anime jest zabawne, bardzo sympatyczne i świetnie działa dla osób, które nie mają ochoty zaczynać od wielkiej wojny, demonów albo skomplikowanej mitologii.
Przeczytaj również
Komentarze (16)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych