Co oglądać po The Boys? Dziesięć oryginalnych seriali o superbohaterach

Co oglądać po The Boys? Dziesięć oryginalnych seriali o superbohaterach

Dawid Ilnicki | Dzisiaj, 11:00

W środę na stronie Amazon Prime pojawił się ostatni odcinek “The Boys”. Jednego z najpopularniejszych seriali ostatnich lat, którego podstawą stała się seria Gartha Ennisa i Daricka Robertsona, eksplorująca motyw złych superbohaterów. Hit amerykańskiego serwisu to jedna z wielu produkcji ostatnich lat w nietypowy sposób podchodząca do głównych wątków pojawiających się w wielu komiksach z przeszłości.

Pięciosezonowy serial Erica Kripke, realizowany dla Amazon Prime stał się prawdziwym fenomenem, głównie ze względu na niezwykle kreatywne podejście do superbohaterskich motywów, jak również znakomitą obsadę. Gwiazdorski status zyskali dzięki niemu Karl Urban, wcielający się w Billy Butchera, ostatnio widziany choćby w “Mortal Kombat II” w roli Johnny Cage’a, a także Antony Starr, który może mieć teraz ogromne problemy z odklejeniem od siebie łatki Homelandera. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Scenariusz pięciosezonowej serii bazuje na niezwykle brutalnej i bezkompromisowej serii komiksowej, z oczywistych względów nie wykorzystuje wszystkich zawartych w niej pomysłów, ale utrzymuje jej ducha, dodając do niego współczesny kontekst. Już dziś wiadomo, że seria ma być w innej formie kontynuowana. Co prawda bowiem wcześniej podjęto decyzję o skasowaniu “Gen V”, ale w produkcji znajduje się “Vought Rising”, mające się skupić na wczesnej fazie działalności Soldiera Boya i Stormfront, a także przedziwna seria "The Boys: Mexico".

Wielka popularność serii Amazona paradoksalnie wpłynęła również na gorsze oceny kinowych produkcji z tego nurtu. Fraza “kino bohaterskie skończyło się na “Dawn of the Seven”, czyli fikcyjnego widowiska ze świata “The Boys”, w którym parodiuje się głównonurtowe produkcje Marvela, może nie być daleka od prawdy. Większość współczesnych pozycji superbohaterskich prezentuje się obecnie jak blade, ugrzecznione kopie dużo ciekawszych fabuł serialowych. Nie tylko dzieła Erica Kriepke, ale również innych pozycji, w odważny i niebanalny sposób podchodzących do opowieści o paniach i panach w rajtuzach. 

Wyklęci

Brytyjski serial, który miał swoją premierę w 2009 roku doczekał się ostatecznie pięciu sezonów. Podąża drogą piątki młodocianych przestępców, skazanych na odbycie długich godzin prac społecznych, którzy nagle zyskują nadprzyrodzone zdolności. To, co na pierwszy rzut oka może się wydawać prawdziwym darem niebios, ostatecznie okazuje się jednak prawdziwym przekleństwem. W obsadzie produkcji znajdziemy m.in. Nathana Stewarta-Jarretta i Iwana Rheona, który później zasłynie jako Ramsay Bolton w “Grze o Tron”. Serial jest obecnie dostępny w abonamencie TVP VOD. 

Legion

Głownym bohaterem trzysezonowego serialu Noah Hawleya jest David Haller, który już na początku, przebywając w szpitalu psychiatrycznym, dowiaduje się, że jest najpotężniejszym na świecie mutantem, ściganym przez członków specjalnej rządowej Dywizji 3. W trakcie kolejnych odcinków seria zmienia nie tylko swój charakter, ale również odwraca perspektywę, czyniąc z Legiona największego złoczyńcę snutej w tu opowieści.

To nie jest ok

Krótka seria Netflixa, która została skasowana w sierpniu 2020 roku, czerpie zarówno z tradycyjnego kina superbohaterskiego, jak i z nurtu coming-of-age, przez co historia głównej bohaterski zaczyna w pewnym momencie przypominać losy słynnej Carrie z powieści Stephena Kinga i filmu Briana de Palmy. Grana przez Sophię Lillis nastolatka Sydney Novak wraz z dojrzewaniem odkrywa bowiem także swoje nowe supermoce.

Peacemaker

Pierwszy sezon serialu DC z Johnem Ceną można  było jeszcze traktować jako dodatek do “Legionu samobójców” Jamesa Gunna. Mający swoją premierę w 2025 roku sezon drugi pokazał jednak, że mamy tu do czynienia ze świetną produkcją, żyjącą własnym życiem, bez odniesień do wcześniejszego tytułu. Sam Cena wykreował herosa z jednej strony będącego karykaturą wielu wcześniejszych superbohaterów, nadając mu jednak również sporo ludzkich cech, głównie dzięki świetnie zarysowanej relacji Peacemakera z jego rodziną. Dodatkowym atutem tego serialu jest kapitalny czarny humor i znakomicie dobrana muzyka. 

Raising Dion

Mało znany serial Netflixa, w którym samotna matka odkrywa supermoce swego małego syna, Diona. Z jednej strony próbując ochronić go przed światem, a z drugiej dowiedzieć się w jaki sposób Dion wszedł w posiadanie owych mocy i co tak naprawdę stało za śmiercią jego ojca, Marka, którego w serialu zagrał Michael B. Jordan. Netflixowa produkcja doczekała się dwóch sezonów, zbierając całkiem niezłe oceny. 

Daredevil

Przed emisją pierwszego odcinka tej serii, kiedyś dostępnego w ofercie Netflixa, zamaskowany mściciel z Hell’s Kitchen kojarzył się raczej z koszmarnym filmem Marka Stevena Johnsona z 2003 roku, nieco lepszym w wersji reżyserskiej. Świetna obsada i znakomicie wykreowany konflikt pomiędzy, granym tu przez Charliego Coxa, superbohaterem a Kingpinem - w którego wciela się Vincent D’Onofrio -  sprawiły, że tytuł ten znajdował się praktycznie na każdej liście najciekawszych produkcji superbohaterskich ostatnich lat, a ostatnio powrócił za sprawą nowej odsłony: “Born Again”.

Niezwyciężony

Zdecydowanie najlepsza superbohaterska seria animowana ostatnich lat, która rozkręca się z sezonu na sezon. Scenariusz został oparty na serii komiksów Roberta Kirkmana, a tytułowy bohater jest synem wielkiego Omni-Mana. W pewnym momencie zmuszonym do walki ze swym ojcem, przedstawicielem potężnego rodu Viltriumitów, a ostatnio walczącym z nim ramię w ramię przeciwko przedstawicielom jego rasy. Każdy kolejny sezon podwyższa poprzeczkę, a piąty ma mieć swoją premierę w 2027 roku. 

One-Punch Man

Główny bohater tego trzysezonowego anime, ma podobny problem jak słynny Battle Beast z poprzedniego tytułu. A jest nim nuda. Potężny Saitama jest bowiem w stanie wygrać z każdym ze swych rywali praktycznie jednym ciosem. Zdegustowany takim stanem rzeczy rusza więc w podróż po całej galaktyce, poszukując godnego siebie rywala. Z całą pewnością powinien więc wpaść do uniwersum Roberta Kirkmana i stoczyć walkę z Thraggiem.  

Moon Knight

Jeden z najciekawszych seriali MCU ostatnich lat mocno oczywiście spłyca komiksową postać Moon Knighta, będącym tam byłym żołnierzem, a następnie najemnikiem, który zostaje wybrany przez egipskiego boga Khonshu na obrońcę niewinnych, przez co może również odkupić swe dawne winy. Serialowego bohatera łączy z komiksowym ten sam problem psychologiczny, objawiający się w posiadaniu kilku tożsamości, przez co sam superbohater zachowuje się nieraz przedziwnie. 

Doom Patrol

Wykorzystujący kilku superbohaterów ze świata DC serial Jeremy’ego Carvera doczekał się czterech sezonów i w przeciwieństwie do wielu innych produkcji doczekał się właściwego zakończenia. Jego fabuła krąży wokół grupy superbohaterskich odrzutków, których łączy postać doktora Nilesa Cauldera. Gdy ich mentor nagle znika, tytułowa grupa musi się zjednoczyć w poszukiwaniach, często trafiając w różne dziwne miejsca i konfrontując się ze swymi traumami. Atutami produkcji są świetny casting, jak również czarny humor, objawiający się także w naprawdę przedziwnych wyborach scenariuszowych, którym dorównują tylko te z “Legiona”. 

Źródło: własne
Dawid Ilnicki Strona autora
Z uwagi na zainteresowanie kinem i jego historią nie ma wiele czasu na grę, a mimo to szuka okazji, by kolejny raz przejść trylogię Mass Effect czy też kilka kolejnych tur w Disciples II. Filmowo-serialowo fan produkcji HBO, science fiction, thrillerów i horrorów.
cropper