Forza Horizon 6 kandydatem do nagród GOTY 2026. 10 najlepszych zmian w nowych wyścigach Xbox
Xbox poważnie podszedł do tematu prezentowania swojej nowości, udostępniając setkom recenzentów wczesną wersję Forza Horizon 6. Dzięki temu wiemy już bardzo dużo o tej produkcji - na miesiąc przed jej premierą.
Kody na FH6 Xbox rozesłał w wersji konsolowej, a nie na PC. To ważne w czasach, gdy wielu dużych wydawców próbuje ukrywać, jak wyglądają ich gry na konsolach, odcinając recenzentów od dostępu do edycji na PS5/XSX. Tutaj jest na odwrót - dostaliśmy kody na słabszej platformie od high-endowych pecetów z RTX 5090 na pokładzie. I to się chwali. Spójrzmy zatem, jakie poprawki i udoskonalenia szykuje zespół Playground względem bardzo udanej Forzy Horizon 4 i trochę gorzej przyjmowanej FH5.
Poprawione audio
Ubisoft spuścił marce Xbox manto pod względem oprawy dźwiękowej. Motorfest często po prostu brzmi o wiele lepiej od FH5 - przynajmniej w zakresie silników, bo dźwięki generowane przez opony i skrzynie biegów to już inna bajka. Studio Playground zabrało się na szczęście do roboty nad warstwą audio i to słychać w Forza Horizon 6. Znacznie lepiej brzmią teraz nie tylko silniki i osprzęt, ale też całe otoczenie - szum wiatru, chrzęst opon itd. To bogatsza, bardziej przekonująca scena dźwiękowa. Kolejny krok we właściwym kierunku.
Więcej zachęt do eksploracji
Tym razem do tzw. Barn Finds (złomów do odrestaurowania, skrytych w różnych starych garażach i szopach) w FH6 dołączają samochody używane oraz Treasure Finds. Są to kolejne zachęty do uważnej eksploracji środowiska, bo tylko tak odkryjemy tanie perełki z drugiej ręki, stojące na parkingach czy poboczach. Są to często auta po unikalnym tuningu, które kupimy za znacznie niższą kasę (zdobywaną poprzez zwykłą rozgrywkę) niż z głównego sklepu gry. Z kolei Treasure Finds to cenne okazy aut, które odnaleźć trzeba bez oznaczeń na mapie - tylko ze wskazówką w postaci zdjęcia miejscówki.
Bardziej realistyczny model jazdy
Forza Horizon 6 to wciąż arcade, ale przynajmniej z ambicjami. Odczuwalny jest tutaj wpływ pomocy Turn10, czyli twórców Forzy Motorsport. Względem FH5 zmienia się sporo, bo samochody zaczęły wreszcie reagować przekonująco na hamowanie w łuku. Modelowanie przyczepności opon, szczególnie w zakrętach, jest lepsze. Auta lepiej oddają efekt podsterowności, a różnice w hamowaniu między autami supersportowymi, a cywilnymi jeździdełkami są wreszcie mocniej zaznaczone (szerokość opon i jakość hamulców na przedniej osii jest teraz o niebo ważniejsza). To krok w dobrym kierunku dla całej marki.
Personalizacja garażu
Wiele się naczytaliśmy o wzbogaconym edytorze grafik, lakieru i ogólnie o powiększonych opcjach modyfikowania wyglądu samochodów. Równie ciekawą nowością jest jednak możliwość dekorowania i przerabiania wnętrza garażu gracza, który odblokujemy kupując kolejne nieruchomości w FH6. Takimi "projektami wnętrz", gdzie dumnie można wystawiać swoje motoryzacyjne skarby, będziemy się nawet wymieniać z innymi graczami - na takiej samej zasadzie, jak schematami malowań pojazdów.
Zredukowany pop-in obiektów
Niedawno chwaliłem Ubisoft za ogarnięcie tematu pop-inu roślinności i innych obiektów w ślicznym The Crew: Motorfest. Wygląda na to, że zespół Playground nie chce być na tym polu gorszy. Brytyjskie studio przysiadło nad tematem pop-inu roślinności, który mocno przeszkadzał mi w Forza Horizon 5. To przynajmniej, jeśli chodzi o tryb priorytetu jakości na Xbox Series X (30 fps), bo nie widzieliśmy jeszcze, jak gra wygląda w trybie wydajności (60 fps). Studio Playground to jednak mistrzowie optymalizacji, więc spodziewam się równie imponujących rezultatów na konsoli nawet w 60 klatkach na sekundę.
Poprawiona obsługa kierownic
Recenzenci mówią tutaj jednym głosem: obsługa kierownic w Forza Horizon 6 to nowy poziom, znacznie lepszy niż to, co znamy z Forza Horizon 5. Czy jest idealnie? Wciąż niestety nie, bo szwankuje choćby force feedback, a samo sterowanie z pomocą kierownicy nie jest tak precyzyjne, jak w najlepszych symulacyjnych wyścigach. Ale to i tak krok w dobrym kierunku i ukłon w stronę simcade'owych klimatów. Deweloperzy wciąż pracują nad usprawnieniami, które wdrażane są z pomocą studia Turn 10, czyli twórców bardziej nacechowanej symulacyjnie Forzy Motorsport.
Wiele poprawek widoku z kokpitu
W oficjalnych materiałach promocyjnych Xbox unikał prezentowania ujęcia FPP. Myślałem więc, że nie zobaczymy tutaj poprawek względem Forzy Horizon 5. Sytuacja na szczęście wygląda jednak inaczej. W dotychczas prezentowanych samochodach kokpit wygląda bardzo przyzwoicie. PlayGround przysiadł nad wysokością i pozycją kamery w kabinie, naprawiając przy okazji irytujące błędy automatycznej ekspozycji, które powodowały w Forza Horizon 5, że obraz potrafił robić się bardzo ciemny. Zespół zmienił też wreszcie animacje ramion kierowcy na kole kierowniczym. Wygląda to teraz o niebo lepiej, bardziej realistycznie. Do tego dochodzi jeszcze funkcja "radaru", pokazującego pozycję samochodów oponentów, która jest w zasadzie niezbędna podczas sieciowych zmagań. Tutaj widać wpływ pracy zespołu Turn 10, bo rzeczony radar został praktycznie żywcem przeniesiony z Forzy Motorsport.
Odejście od level-designu trybu Eliminator z FH5
Meksyk z Forzy Horizon 5 jest śliczny, ale ma jeden szkopuł - zbyt dużo terenu to płaska przestrzeń "arenowa", zbudowana jakby z myślą o trybie Eliminator. Na szczęście krytyka tego nielubianego modułu dotarła do brytyjskiego zespołu, dzięki czemu w Forza Horizon 6 zobaczymy znacznie bardziej zróżnicowaną rzeźbę terenu, z przepięknymi górskimi szczytami, z górskimi przełęczami, dolinami i ekstremalnie krętymi szosami, rodem z anime Initial D.
Zeskanowane na nowo legendy japońskiej motoryzacji
Forza Horizon 6 nie zrywa z obsesją marki na punkcie ilości dostępnych w grze samochodów. W FH6 pojawi się ponad 500 samochodów. Oczywiście, że w tak wielkim gronie znajdą się też brzydkie strucle i zbuki. To, co jest natomiast istotne, to fakt że zeskanowano i zrealizowano od nowa wiele legend JDM. Kultowe auta japońskiej motoryzacji, takie jak GT-R R32/R34, Silvia S13, Civic Type R, RX-7, Impreza 22 czy Lancer Evolution VI prezentują się w FH6 w zupełnie nowych szatach graficznych, zachwycając piękną grafiką. Niestety nie zauważyłem, by kultowa Toyota AE86 miała lepszy model, niż to co znamy ze starszych odsłon marki. Takie zaniedbanie niestety byłoby sporym w rozczarowaniem. Liczę że w finalnej wersji studio Playground jednak dotrzyma danej obietnicy i zapewni nam zeskanowany na nowo model tej ikony japońskiej motoryzacji.
Nowy standard graficzny w gatunku wyścigów
Silnik Forza Tech znowu pokazuje pazur. Tym razem studio Playground poprawiło gradację barwną, kontrast i ogólne oświetlenie gry. Dzięki temu Forza Horizon 6 zbliża się do fotorealizmu. Widać to szczególnie po wyłączeniu elementów HUD i przejściu na widok z kokpitu. Wtedy gameplay prezentuje się jak nagranie z prawdziwej kamerki samochodowej. I szczerze mówiąc, patrząc na poziom graficzny Forzy Horizon 6, mamy tutaj do czynienia w zasadzie z nowym standardem jakości wizualnej dla całego gatunku wyścigu. Trudno będzie pobić to komukolwiek w najbliższych latach.
Przeczytaj również
Komentarze (13)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych