Crimson Desert - gdy upór wygrywa z doświadczeniem
Ciężko stworzyć dużą grę, naprawdę obszerną, wyposażoną w dopracowane mechaniki. Taki cel postawili sobie artyści z koreańskiego zespołu, Pearl Abyss, gdy z początkowo zaplanowanej gry sieciowej w uniwersum Black Desert ruszyli z projektem zadedykowanym "samotnym" graczom. Crimson Desert zostało pozbawione możliwości sieciowej rozgrywki skupiając się na pretekstowej historii. W tej opowieści o próbie przetrwania, ponownego zjednoczenia i nierównej walce liczy się jednak świat przedstawiony i sposób prowadzenia rozgrywki. Do wyeksplorowania czeka obszar sporych rozmiarów, Pywel, gdzie toczy się akcja gry. Wokół Crimson Desert narosło trochę kontrowersji, z powodu błędów, które popełnili autorzy, jednak, czy w przypadku tak dużych gier zazwyczaj wymagana jest...cierpliwość.
Crimson Desert ujawniono w 2019 roku, wówczas jak część uniwersum Black Desert, gry MMO, która rozsławiła deweloperów na arenie międzynarodowej. Produkcja wyrosła na inspiracjach współczesnymi iteracjami serii The Legend of Zelda oraz Assassin's Creed, co można szybko odczuć w trakcie rozgrywki. Pearl Abyss zastosowali własny silnik graficzny, BlackSpace Engine, gdzie szczególną uwagę przykuwa imponująca roślinność. Wszelkie lasy prezentują się niezwykle szczegółowo, Crimson Desert w tej materii może dumnie stanąć obok Red Dead Redemption II, Wiedźmina 3, czy Ghost of Yotei. Ukończenie gry w "tradycyjnym" stylu, tj. od wykrzyknika do wykrzyknika nie uwolni jej potencjału, Crimson Desert oferuje swobode równą tej z Breath of the Wild, gdy trafiając do miasta spoglądamy na imponujący, pełny detali krajobraz i sami planujemy co chcemy zrobić. Pozwala nam na to mnogość mechanik, pisanie, że część z nich jest zbędna to niestety błąd, Pearl Abyss wszystko tutaj przemyśleli.
Decyzja o stworzeniu dużej produkcji offline opłaciła się, ponieważ oferuje silną immersję, do tego Crimson Desert wymaga pełnego skupienia się tylko na niej, to naprawdę potężny tytuł, w który oś fabularna jest tylko jednym z wielu elementów. Trudno będzie w tym roku o grę większą, piszę to również w kontekście listopadowej premiery Grand Theft Auto VI. Ślady gatunku MMO są w Crimson Desert wszechobecne, począwszy od interakcji z NPC, które na kontrolerze wymagają przytrzymania jednym przyciskiem i potwierdzenia wejścia w konwersację kolejnym. Do gry wmontowano aspekty ekonomiczne. Nie jestem zdziwiony, gdy ktoś nazywa Crimson Desert grą "offline MMO" - jednak próżno szukać gry o takiej grywalności, nawet jeśli same schematy sterowania z początku wydają się udziwnione.
Średniowieczne fantasy i nie tylko

Crimson Desert nie jest tak ugruntowane w średniowiecznej erze jak np. Kingdom Come: Deliverance II, projekt ten nie stroni od potężnych smoków i mechów. Nie spodziewałem się, że będzie inaczej, ponieważ Koreańczycy uwielbiają wszystko co wielkie i zmechanizowane. Grze nieobce są fragment rodem z Assassin's Creed: Shadows, gdy bohater zagląda do Otchłani, miejsca o dynamicznej, imponującej geometrii, w którym zdobywa unikalne umiejętności. Jedną z nich jest możliwość przesuwania obiektów działająca identycznie jak w przypadku The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Pearl Abyss nie chcą określać gry mianem RPG, choć nie brakuje w niej elementów charakterystycznych dla gatunku. Dla mnie Crimson Desert jest tym, czym od początku powinno być Final Fantasy XVI, wielką grą osadzoną w ciekawym świecie rodem z fantasy, oczywiście, nie ujmując grze Square Enix, która pozytywnie mnie zaskoczyła.
Crimson Desert, pomimo licznych uwag i silnej rozbieżności w ocenach osiągnęło pułap pięciu milionów sprzedanych egzemplarzy, choć zapowiadało się, że będzie inaczej. To dobry znak dla dewelopera, który już zapowiedział, że gra ani nie trzyma trybu multiplayer, ani nie zostanie nafaszerowana mikrotransakcjami. Pearl Abyss zgotowali doświadczenie dla jednego gracza, który zapłacił pełną cenę za kompletną zawartość. Wszystkie elementy rynsztunku, frakcje, side-questy, zadania główne, itd. są wliczone w cenę, co nie zawsze pozostaje oczywiste - w zależności od dewelopera/wydawcy. Twórcy gier nie ustają w oferowaniu wielkich światów, lecz nie w każdym z nich kluczowym aspektem jest swoboda rozgrywki, dowolność wyboru podejmowanych akcji, angażowanie się niekoniecznie dla profitów, lecz czystej satysfakcji, jak np. siłowanie się na rękę w karczmach.
Na podbój świata

Pearl Abyss to kolejny deweloper, po Shift Up (Stellar Blade) i Round 8 (Lies of P), który stworzył mocny hit. Jak twierdzą przedstawiciele studia, nie byłoby decyzji o stworzeniu Crimson Desert, gdyby nie te dwie produkcje, które przetarły szlak reszcie koreańskich deweloperów. Crimson Desert dla wielu graczy okaże się jedną z lepszych produkcji 2026 roku. W cenie gry otrzymujemy piękny, rozległy świat okraszony ciekawą rozgrywkę z mnóstwem interesujących mechanik. Pomimo częściowego braku doświadczenia w kreaowaniu gier sricte dla pojedynczego odbiorcy. Ten, niezależnie od wyniku, zawsze jest bardziej wymagającym klientem. Gracie w Crimson Desert?
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Crimson Desert.
Przeczytaj również
Komentarze (16)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych