PlayStation 5 droższe - oto, dlaczego warto zainwestować w ten sprzęt
Konsola PlayStation 5 wskoczyła na nową, wyższą cenę. W tej bezprecedensowej sytuacji trudno uwierzyć, że w szóstym roku aktualnej generacji, ceny sprzętów zamiast spadać pną się ku górze. Amerykański Microsoft już dawno temu podmienił ceny za platformy marki Xbox. Powód? Globalne zmiany ekonomiczne na świecie, rosnące koszty produkcji i problemy spowodowane niedoborem pamięci (o problemie szerzej napisaliśmy w odrębnym materiale). Wraz z ustaleniem nowych pułapów cenowych dla bazowych modeli PS5, ulepszonej PS5 Pro oraz PlayStation Portal padają pytania: czy to koniec podwyżek zanim nadejdą konsole następnej generacji? I wreszcie, czy to wciąż dobry moment, aby zainwestować we współczesne platformy z logotypem PlayStation?
Nieprzerwanie, od 1994 roku, japońskie Sony dostarcza setki milionów konsol na rynek, jeśli połączymy sumy ze sprzedaży wszystkich generacji. Dywizja znajduje się dzisiaj w ciekawym punkcie - PlayStation to rynkowy monopolista, właściwie bez większej konkurencji, m.in. za sprawą strategiczno-kadrowych zmian wewnątrz Microsoft, w którym rządzi Satya Nadella i Asha Sharma, zorientowana na jak najlepsze wyniki finansowe przy stosowaniu nowych technologii. Z drugiej strony, sprzedaż PlayStation 5 znajduje się na względnie umiarkowanym poziomie, co jest spowodowane m.in. przejściem większości użytkowników PS4 na mocniejszą platformę oraz świadomością zbliżającej się nowej generacji, choć zdania analityków są w tej kwestii sporne. Według nieoficjalnych doniesień, Sony wstrzyma się z debiutem PlayStation 6 do 2028 roku z powodu rosnącego deficytu pamięci DRAM spowodowanego gigantycznymi zamówieniami płynącymi od firm tworzących SI.
Trudno zaakceptować fakt drożejących konsol, które to, jak bywało dotychczas, taniały wraz z upływem kolejnych lat na rynku. Rzeczywistość niestety bywa rozczarowująca, nawet pomimo faktu, że wiele ze współczesnych gier pozostawiają sporo do życzenia w kwestii jakości technicznej i są "naprawiane" nawet w rocznych odstępach czasu. Nie bez powodu od lat panuje narracja, w której określa się osoby tytuł premierowe jako "testerów" zanim deweloper nie doprowadzi produkcji do akceptowalnego stanu, przykładów takich premier mamy przecież bez liku. Tymczasem, zastanówmy się dlaczego nadal warto inwestować niemałe przecież fundusze w ekosystemy PlayStation, ze wskazaniem na aktualną generację i co ciekawsze, droższy model Pro.
Coś więcej niż tradycja

PlayStation to miejsce narodzin licznych, kultowych serii, z sukcesem ukazujących się do dzisiaj z sukcesem. Niedawno świętowaliśmy huczną premierę Resident Evil: Requiem, odsłony wydanej z okazji 30. rocznicy istnienia legendarnej franczyzy Capcomu. PlayStation jest układanką. Taką układanką (głównie) sukcesów. PS5 to jej piąty element. Przy trwającej inflacji, w której wielu dostrzega widmo globalnej recesji, konsola do gier ustanawia nowe rekordy sprzedaży. Nie zapominajmy o oficjalnej podwyżce cen sprzętu przez producenta. Marka wypracowała reputację przez dekady. PS5 to jej kolejny owoc. Sprzęt nie należy do idealnych, ma swoje mocne oraz słabe strony. Ma również gry. Produkowane w wewnętrznych studiach PlayStation praktycznie nie zawodzą pod kątem jakości. Dopiero przy God of War: Ragnarok oraz Horizon: Forbidden West pisaliśmy o międzygeneracyjności stanowiącej pomost między PS4, oraz PS5. Sony nigdy nie obawiała się nowych inwestycji. Jednocześnie wydaje się ich jakby ciut mniej. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze, chęć ekspansji współczesnych szlagierów w stronę rynku PC. Po drugie, standaryzacja cen. Gry produkowane przez Sony zasłynęły z wysokiej jakości technicznej, co wymusza nakłady finansowe.
Personel, promocja, marketing, planowanie-wszystko generuje potężne koszty. Stąd obserwujemy wzmożoną aktywność wobec sequeli i remake'ów. Konsola oferuje wielkie, wysokobudżetowe hity jak Marvel's Spider-Man 2, Death Stranding 2 czy Wolverine. Jedynie ostatnia z wymienionej trójki to nowa produkcja, choć bazująca na marvelowskiej licencji. Jest również Rise of the Ronin. Gra Kojimy jest z kolei dość świeżą marką, która wyrosła na gruzach dawnej współpracy z Konami. Sony zabezpieczyło się za czasów PS4. Producent PlayStation zyskał mocną przewagę dzięki poszerzaniu katalogów gier. Udało się to wykorzystać na starcie PS5 jako PlayStation Plus Collection. W pierwszych miesiącach, dla wielu użytkowników, konsola pełniła funkcję odtwarzacza gier z poprzedniej generacji w ulepszonej jakości. Koncentracja na produkcji gier opłaciła się. W kwestiach sieciowych firma zawsze brała przykład od konkurencji. Rozgrywka abonamentowa czy wsteczna zgodność-te elementy rozwinęły skrzydła za sprawą działań Microsoftu. Sony skupiło się na samych grach.
Przyszłość

Wciąż nie brakuje kolejnych, dużych gier, mi.in. Marvel's Volverine, superbohaterską opowieść autorstwa uznanego dewelopera, Insomniac Games. Model Pro aktualnie dostarcza najlepszych wrażeń rozgrywki ze wszystkich konsol, początkowo, nie byłem mu przychylny, ze względu na już i tak wysoką cenę. Wystarczyło jednak przetestowanie kilku produkcji w ulepszonej jakości, aby przekonać się do PlayStation 5 Pro, jako systemu, który wystarczy jeszcze na dwa lata, czyli do czasu premiery następczyni. Granica pomiędzy konsolami a PC i tak już mocno się zatarła, więc gry nigdy nie będa już wyglądać lepiej, natomiast pojawiły się na rynku produkcje, które uwalniają potencjał PS5 Pro, jedną z nich jest przywołane we wstępie, dziewiąte Resident Evil. PlayStation to wciąż dobry wybór, aby cieszyć się rozgrywką przy cenie średniego smartfona.
Przeczytaj również
Komentarze (19)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych