Bluepoint Games - smutny koniec mistrzów renowacji. Sony, dlaczego?
Nad Bluepoint Games, podobnie jak nad krainą Boletarii (Demon's Souls), zebrały się czarne chmury, z których spadły niepowodzenia, i choć trudno pisać o jakichkolwiek błędach po stronie amerykańskiego studia, aktualna rzeczywistość okazała się bezlitosna. Założone przez Andy'ego O'Neila Bluepoint Games zostało rozwiązane, po dwudziestu latach działalności na rzecz przemysłu elektronicznej rozrywki. Uznawałem ich za mistrzów renowacji, za wprawnych rzemieślników zdolnych do odnowy najbardziej klasycznych z gier. Deweloperzy rozpoczynali od retuszowania hitów ery PlayStation 2, następnie przeszli do całkowitych rekonstrukcji. Poznajcie historię studia, które zdecydowanie nie zasłużyło na swój los.
"Zamknięcie Bluepoint to emblemat największych porażek Sony w tej generacji" - tak swój artykuł zatytułował Thomas Franzese, dziennikarz Gamespotu. Piszący notuje, że Sony cierpi na brak efektywnego zarządzania, w tym błędnie przydziela zadania określonym zespołom. Autor treści jest przekonany, że Bluepoint Games padło ofiarą nie tyle aktualnej sytuacji w gamedevie (brutalnej redukcji personelu, zamknięcia całych firm) co złej polityki japońskiej korporacji. Ostatnią grą wyprodukowaną przez teksańską grupę okazał się arcydobry remake Demon's Souls, tytuł startowy konsoli PlayStation 5, który po dziś dzień błyszczy jakością. "Demon's Souls powraca na PlayStation 5 w blasku, o jakim nie marzyliśmy. Wyciągając najlepsze elementy i czerpiąc garściami z nowej generacji Sony, jednocześnie stanowi godne poszanowanie gry wykreowanej przez From Software" - napisał Wojtek w recenzji gry.
Bluepoint Games do 2025 roku miało pracować nad sieciowym tytułem osadzonym w uniwersum God of War. Znając dzieje tej ekipy trudno nie odnieść wrażenia, że ci ludzie opowiadali się za kreacją czegoś o wiele ambitniejszego, czegoś, w czym się specjalizują. "Przemiana z remasterów w remake'i była dla nas potężnym krokiem na drodze ewolucji, która wciąż trwa" - przyznał Marco Thrush (IGN, 2021). Nad God of War Collection pracowała piętnastka zatrudnionych, przy renowacji Shadow of the Colossus było to 75 deweloperów, natomiast szczyt populacji studia przypadł na czas tworzenia Demon's Souls - blisko setka grafików, artystów i koderów wsparta outsourcingiem. Grę sprzedano w ilości 1.4 miliona egzemplarzy, co jak na gatunek i okoliczności (premiera nowej generacji) było całkiem poprawnym wynikiem. Sony w 2021 roku ogłosiło przejęcie studia na stałe i przydzielenie do pracy nad nowym, zupełnie autorskim projektem, czyt. sieciowym God of War. Parcie zarządców firmy na dostarczanie gier-usług okazało się katastrofalne w skutkach, czego przykładem jest upadek Concord, gry produkowanej przez osiem lat, kosztującej Sony ponad trzysta milionów dolarów. Ucierpiało również Bluepoint, zupełnie bezpodstawnie, nawet jeśli zespół nie usatysfakcojonał mocodawców, istniała szansa w postaci innego projektu, od lat przywoływanego przez graczy, na który szefowie Sony nie chcieli jednak przystać.
Rzemieślnicy jakości

Andy O'Neil i Marco Thrush przywiązywali wagę do wysokiej jakości. Nic dziwnego, wystarczy zerknąć na historię ich karier. Przed założeniem Bluepoint Games, obaj pracowali w cenionej firmie, Retro Studios, gdzie współtworzyli kultowe Metroid Prime, jedną z najlepszych gier dostępnych w katalogu Nintendo GameCube. Jak mało kto doskonale rozumieli reguły przetworzenia tradycyjnej formuły w nowoczesną jakość. Na zlecenie Sony przywieźli posiadaczom konsol PlayStation 3 kolekcję gier Fumito Uedy i antologię Kratosa z czasów PS2/PSP, potem zajęli się trylogią Metal Gear Solid. Ich najtrudniejszym portem okazał się jednak Titanfall, w wersji na Xbox 360, eksperci od jakości technicznej wskazywali, że teksańskie studio osiągnęło imponujące rezultaty oferując korzystny kompromis pomiędzy sferą wizualną a wydajnością rozgrywki. Kiedy Peter Dalton otrzymał zadanie wyreżyserowania remake'u Shadow of the Colossus studio rozpoczęło intensywne badanie historii gry, lecz nie kulis powstawania, a odkrywania ówczesnej społeczności, by przestudiować wpływ gry na pokolenia i przedstawić ją raz jeszcze wszystkim fanom Uedy oraz nowym odbiorcom. Gra osiągnęła świetną jakość, zwłaszcza na konsoli PlayStation 4 Pro. Shadow of the Colossus uznano za jedną z najmocniejszych renowacji dostępnych na rynku. Apetyt Sony na kolejne projekty rósł.
Andy O'Neil zmarł w 2019 roku, gdy Bluepoint Games zatrudniło większość byłych deweloperów Retro Studios, trwały prace nad Demon's Souls, Sony miało wysokie wymogi dla tego projektu. Ze współczesnego punktu widzenia była to ciekawa inicjatywa od producentów PlayStation, którzy jednym z tytułów startowych uczynili grę o wysokim poziomie wyzwania. Trudno było oderwać się od powrotu w rejony Boletarii, w której to każda lokacja imponowała wykonaniem, do tego produkcja oferowała rozgrywkę w trybach wysokiej rozdzielczości lub podwyższonej liczby klatek na sekundę. Potem nastąpił wspomniany powyżej wykup deweloperów i zdawałoby się, że Bluepoint Games znalazło nowy dom. Wkrótce w Sony zmieniły się priorytety, nakazywano produkcję gier-usług, stwierdzono, że rynek zrobił się chłonny, lecz wszystko zmieniło się po premierze Concorda. Nagle okazało się, że trudno powstrzymać hegemonię największych graczy na tym rynku: Fortnite, Player's Uknown Battleground, Overwatch. Kolejny hero shooter okazał się mało potrzebny. Na początku ur. Sony poinformowało o skasowaniu kilku projektów, w tym powstającej w Bluepoint Games sieciowej wariacji God of War.
Koniec i początek

"Bluepoint Games to wspaniały, utalentowany zespół, który przyniósł społeczności wyjątkowe doświadczenia" - napisał Hermen Hulst w oficjalnym mailu do pracowników w Sony. Firma zakłada nowe plany na 2026 rok, aby uczynić PlayStation wyjątkowym miejscem, szkoda jedynie, że bez udziału Bluepoint Games. Okazuje się, że przedstawiciele studia przedstawili Sony propozycję opracowania nowej wersji gry Bloodborne, prawdopodobnie najlepszej gry dostępnej w katalogu PlayStation 4. Przepisana na nowo opowieść o wiecznej nocy łowów w gotyckim mieście Yharnam, inspirowanym m.in. twórczością H.P. Lovecrafta ucieszyłaby miliony graczy na całym świecie. Japońska korporacja odmówiła, wkrótce studio zostało zamknięte. Tutaj jednak trwają spory co do faktów, według Detective Seeds na drodze do realizacji projektu stanęły kiepskie relacje Sony z From Software, natomiast sam informator został niedawno zbanowany za niesprawdzone przecieki na forum Reddit. A przecież taki remake na start PlayStation 6 byłby spełnieniem marzeń niejednego entuzjasty dzieł From Software. Na szczęście z pomocą przyszło polskie CI Games oferując zatrudnienie do produkcji gry Lords of the Fallen II, przy której przyda się pomoc utalentowanych, byłych już deweloperów Bluepoint Games. Oby owoce ich pracy w nowym miejscu przetrwały jak najdłużej. Jak wspominacie gry amerykańskiego studia?
Przeczytaj również
Komentarze (6)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych