God of War Trilogy Remake... Dajcie mi to, bo zapowiada się WYBITNIE
Umówmy się, Drodzy Czytelnicy, są pomysły, które wystarczy tylko wypowiedzieć na głos, żeby natychmiast rozpalić wyobraźnię graczy. Bez zwiastuna, bez daty, bez oficjalnej zapowiedzi. Wystarczy hasło, krótka wzmianka, przeciek - i już wiadomo, że jeśli to się wydarzy, będzie głośno. Powrót do pewnych legend po prostu nie może przejść bez echa.
Remake całej greckiej trylogii God of War to właśnie jeden z takich scenariuszy. Te gry już kiedyś definiowały widowiskową akcję, brutalność i skalę starć z bossami, a dziś aż proszą się o techniczne odświeżenie. Nowa oprawa, współczesne systemy walki i płynność znana z nowszych odsłon - trudno o bardziej kuszącą wizję.
Co wiemy?
Plotki o powrocie greckiej trylogii Kratosa krążyły od dawna, ale jak to zwykle bywa - brakowało konkretu, który pozwoliłby powiedzieć: „dobra, to już naprawdę się dzieje”. Dopiero ostatni State of Play przyniósł ten moment, na który wielu czekało. Sony oficjalnie potwierdziło, że God of War Trilogy Remake powstaje i nie jest już tylko branżową pogłoską powtarzaną z miesiąca na miesiąc.
Podczas prezentacji zapowiedziano, że projekt obejmie pełne odświeżenie greckiej trylogii, czyli pierwszych trzech głównych odsłon serii, w których poznaliśmy Kratosa jako bezwzględnego pogromcę bogów. Mówimy więc nie o prostym podbiciu rozdzielczości, ale o remake’u z prawdziwego zdarzenia - z nową technologią, współczesną oprawą i przebudową pod dzisiejsze standardy.
Twórcy studia potwierdzili jednak od razu coś, co trochę studzi entuzjazm: produkcja jest na bardzo wczesnym etapie. To nie jest projekt „na przyszły rok” ani nawet „na za chwilę”. Jeśli brać pod uwagę obecne cykle tworzenia gier AAA, mówimy raczej o kilku latach pracy. Innymi słowy - to zapowiedź długiej drogi, nie bliskiej premiery.
Decyzja o remake’u zamiast zwykłego portu ma sens także z praktycznego powodu. Oryginalne części są dziś trudno dostępne sprzętowo, a technologiczny skok między nimi a nowszymi odsłonami serii jest ogromny. Odświeżenie całej trylogii pozwoliłoby nie tylko zachować historię marki, ale też sprawić, że jej fundamenty będą grywalne i atrakcyjne dla nowych odbiorców. Ale dobra, dlaczego to zapowiada się tak dobrze?!
Czekamy, czekamy!
Przede wszystkim - ta trylogia zwyczajnie na to zasługuje. To były gry, które budowały markę God of War jeszcze zanim seria przeszła swoją nordycką przemianę. Skala starć, bezkompromisowa brutalność i tempo akcji robiły wtedy kolosalne wrażenie. Dziś wciąż się je pamięta, ale trudno do nich wrócić bez zgrzytu technologicznego. Remake daje szansę, żeby te same momenty znów uderzyły z pełną mocą.
Druga sprawa to doświadczenie studia. Jeśli ktoś ma ruszać ten materiał, dobrze, żeby robili to ludzie, którzy rozumieją ciężar marki i jej ewolucję. Nowe odsłony pokazały, że można połączyć widowisko z dojrzałą narracją i dopracowaną mechaniką walki. Przeniesienie greckiej sagi na ten poziom jakości brzmi jak spełnienie marzeń wielu fanów.
Ogromny potencjał tkwi też w samej konstrukcji tych gier. Walki z bossami były tam niemal osobnym gatunkiem - gigantyczne starcia, sekwencje wspinaczki, interaktywne finisze. W nowej technologii, z dzisiejszą animacją i fizyką, takie momenty mogłyby wyglądać wręcz absurdalnie dobrze. To materiał stworzony pod widowiskowe odświeżenie.
No i wreszcie - to idealny most między „starym” a „nowym” God of War. Wielu graczy zna tylko nordycki rozdział historii Kratosa. Remake trylogii pozwoliłby zobaczyć, skąd wziął się ten bohater, ile przeszedł i dlaczego jest taki, jaki jest. Jeśli wszystko zostanie zrobione z odpowiednim rozmachem, może z tego wyjść coś więcej niż remake - może wyjść definitywna wersja klasyki. I oby tak było!
Podsumujmy
Jeśli ten projekt zostanie dowieziony z rozmachem i szacunkiem do oryginału, możemy dostać coś naprawdę wyjątkowego. Nie tylko sentymentalny powrót, ale pełnoprawne, współczesne doświadczenie, które pokaże młodszym graczom, dlaczego ta seria kiedyś tak mocno namieszała. To jedna z tych sytuacji, gdzie odświeżanie klasyki ma pełne uzasadnienie. No i oczywiście sens.
Pozostaje uzbroić się w cierpliwość, bo wszystko wskazuje na to, że to będzie długi proces. Ale akurat w tym przypadku warto poczekać. Jeśli efekt końcowy ma wyglądać tak, jak podpowiada wyobraźnia po tej zapowiedzi, to może to być jeden z tych remake’ów, o których będziemy mówić latami.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do God of War.
Przeczytaj również
Komentarze (36)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych