PlayStation 5 kontroler DualSense

Nie tylko Resident Evil. TOP 10 gier o zombie na PS5

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30

Zombie w grach wideo wracają regularnie, ale… Nigdy tak naprawdę nie zniknęły. Raz straszą w mrocznych horrorach, raz wpadają w czystą akcję, a czasem stają się tylko tłem dla opowieści o przetrwaniu i trudnych wyborach. Choć wiele osób automatycznie myśli tu o jednej, najbardziej znanej serii, prawda jest taka, że świat gier o żywych trupach jest dziś znacznie szerszy.

Na PS5 nie brakuje produkcji, które podchodzą do tematu zupełnie inaczej - od ciężkiego klimatu i powolnego napięcia, po szybkie, widowiskowe starcia i otwarte światy pełne zagrożeń. Jeśli ktoś ma ochotę na solidną dawkę apokalipsy, wybór jest większy, niż mogłoby się wydawać. I zdecydowanie nie kończy się na Resident Evil. Nie wierzycie, od dziesięć pozycji, które pomogą Wam zmienić zdanie! 

Dalsza część tekstu pod wideo

Dying Light 2

Otwarte, zrujnowane miasto i parkour jako główny sposób poruszania się sprawiają, że walka z zainfekowanymi ma tu zupełnie inną dynamikę niż w typowych strzelankach. Cykl dnia i nocy zmienia zasady gry - po zmroku zagrożenie rośnie, a eksploracja staje się dużo bardziej ryzykowna. Dużo ruchu, dużo decyzji i sporo improwizacji.

Dead Island 2

Kolorowa, brutalna i momentami wręcz groteskowa wizja apokalipsy. System walki wręcz i model obrażeń robią tu największą robotę - każde starcie jest bardzo „namacalne”. To gra, która stawia na efektowną rozwałkę i czarny humor zamiast ciężkiego klimatu grozy.

Days Gone

Duży, otwarty świat i motyw samotnej podróży przez zainfekowane tereny budują klimat drogi i ciągłego zagrożenia. Najmocniejszym elementem są hordy - ogromne grupy przeciwników, które wymagają planowania i sprytnego wykorzystania otoczenia. Tu ucieczka bywa równie ważna jak walka.

Back 4 Blood

Drużynowa strzelanka z kampaniami projektowanymi pod wspólne przechodzenie i dużą regrywalność. System kart modyfikujących zasady rozgrywki sprawia, że kolejne podejścia potrafią wyglądać inaczej. Dużo strzelania, presji i zarządzania zasobami w biegu.

The Last of Us Part I

Choć formalnie mówimy o zainfekowanych, a nie klasycznych zombie, rola zagrożenia jest bardzo podobna. Nacisk pada na skradanie, napięcie i ograniczone zasoby. Każde starcie może skończyć się źle, jeśli zabraknie planu lub cierpliwości.

The Last of Us Part II Remastered

Rozwinięcie znanych mechanik i bardziej złożone starcia z przeciwnikami. Lokacje są większe, możliwości działania szersze, a wrogowie reagują bardziej wiarygodnie. Tu walka z zainfekowanymi często zamienia się w taktyczną łamigłówkę.

World War Z: Aftermath

Kooperacyjna strzelanka, w której przeciwnicy atakują całymi falami i dosłownie zalewają mapę. Tempo jest wysokie, a drużynowe zgranie kluczowe. Dobra propozycja dla tych, którzy wolą wspólną walkę niż samotne skradanie.

DayZ

Sieciowy survival w otwartym świecie, gdzie zagrożeniem są nie tylko zainfekowani, ale też inni gracze. Każda wyprawa to ryzyko utraty wszystkiego, co się zdobyło. Wolne tempo i wysoka stawka budują napięcie inaczej niż w klasycznych kampaniach.

They Are Billions 

Strategiczne podejście do apokalipsy - budowa osady i obrona przed masami zainfekowanych. Tu liczy się planowanie, ekonomia i szczelność obrony, bo jeden błąd potrafi uruchomić efekt domina. Zombie jako zagrożenie w skali całej kolonii, nie pojedynczego bohatera.

Zombie Army 4: Dead War

Strzelanka nastawiona na akcję i kooperację, z naciskiem na efektowne eliminacje i fale przeciwników. Klimat jest pulpowo-groteskowy, ale rozgrywka bardzo konkretna. Dobra opcja dla tych, którzy chcą po prostu strzelać i przetrwać kolejne starcia.

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper