Czy to ostatni rok tej generacji konsol?

Czy to ostatni rok tej generacji konsol?

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 12:00

Trudno w to uwierzyć, lecz PlayStation 5 i Xbox Series X/S dobiją za kilka miesięcy do szóstej rocznicy wejścia na rynek. Debiut tych konsol odbył się w niezwykłych okolicznościach, zrezygnowano ze sprzedaży stacjonarnej z globalnych obostrzeń związanych z pandemią. Tegoroczny kalendarz wydawniczy zapowiada jeszcze wiele ciekawych gier, które, być może, wycisną ile się da ze sprzętów bieżącej generacji. Wkrótce pojawi się coraz więcej pytań o szykowanych przez Sony i Microsoft następców. W świetle sytuacji geopolitycznej, rosnących kosztów produkcji oraz utrzymania, start przyszłych konsol może być szczególnie interesujący. 

Lisa Su, aktualna prezes AMD zabrała głos w sprawie Steam Machine od Walve i Xboxa kolejnej generacji. Jak podaje Game Developer, Su wskazała, że firma Gabe’a Newella wypuści sprzęt do końca pierwszej połowy br. Następnie obwieściła debiut next-gena Microsoftu w przyszłym rok, i choć nie padło żadne potwierdzenie ze strony Redmond, już w 2025 roku Sarah Bond, bez podawania terminu premiery, zapewniła, że amerykańska korporacja pracuje nad nową platformą z logo X. Bond podkreśliła, że celem jest zaoferowanie produktu klasy premium, co oznacza, że Microsoft przestał bawić się w półśrodki, pomimo faktu, że obecny na rynku model S stanowi znaczną część sprzedaży dostępnych wariacji Xboxa. Wizja ta wydaje się interesująca z punktu widzenia zawirowań na rynku pamięci, firmy tworzące AI złożyły gigantyczne zamówienia na produkcję układów DRAM, m.in. Open AI, którego szef, Sam Altman, zawarł umowę z Samsungiem. W kuluarach szepcze się o istotnej roli sztucznej inteligencji w kontekście rozrywki na nowej konsoli. Nie jest to coś cokolwiek nowego, przypomnijmy, że PlayStation 5 Pro korzysta ze skalera AI dostosowującego rozdzielczość w grach (PSRR). 

Dalsza część tekstu pod wideo

Japońskie Sony już w 2019 roku zastrzegło znaki towarowe dla PlayStation 5,6,7,8,9 - więc gigant multimedialny zamierza twardo stąpać po rynku jeszcze całe dekady.  Sony na chwilę obecną nie posiada dużej konkurencji. Xbox niemal odpuścił wyścig zbrojeń, a korporacja z Redmond wypuściła flagowe serie m.in. na PlayStation. Sony ma zatem idealne warunki na dyktowanie cen. Wielu graczy ma to do siebie, że pokrzyczy, pokrzyczy i przestanie a po nową konsolę i tak sięgnie. Cena sugerowana PlayStation 6? Nie mniej niż trzy tysiące. Do premiery zostało jeszcze sporo czasu, ale Sony raczej nie poprzestanie na wygórowanych cenach. Nawet jeśli rynek gier zostanie całkowicie zdigitalizowany, nie wpłynie to na lepszą cenę PS6.

Zadowoleni?

 

undefined

Jak sprawiedliwie ocenić wciąż trwającą generację? Jej początek był długi, rok pierwszy wiązał się najczęściej z testowaniem starszych gier, które "z automatu" prezentowały się lepiej, dzięki wstecznej zgodności. Sony zadbało o ciekawy start, dzięki wciąż mocnej wizualnie renowacji Demon's Souls, cross-generacyjnemu Marvel's Spider-Man: Miles Morales. Xbox Series X dał nam, trochę spóźnione, Halo: Infinite. Jak dalej rozwijał się współczesny, konsolowy rynek? Tymczasem w ciągu ostatnich trzech lat pojawiło się kilka naprawdę dobrych, świeżych IP. Częściej piszemy o nich w odniesieniu do kategorii AA oraz indie, które stały się obecnie mekką dla większości twórców. Stąd pojawiły się narzekania na brak pewnej różnorodności w zakresie dużych, opiętych wielomilionowymi budżetami gier. Wydawcy niechętnie inwestują grube miliony w produkcję oraz promocję nowych gier. Tymczasem, PS5 i XSX bardzo szybko przestały promować techniczne karty przetargowe. Pamiętacie jak na starcie rozprawiano o możliwościach ray tracingu, itd.? Dzisiaj sam już z tego nie korzystam.

Przywykliśmy już do aktualnych możliwości sprzętów, padów (w tym Dual Sense) i wysokich cen akcesoriów. Konsole czeka jeszcze kilka(naście) systemowych aktualizacji. Problem leży we wciąż małym parciu twórców gier na wykrzesanie naprawdę mocnej grafiki w nowych produkcjach. Te można zliczyć na palcach obu dłoni: Horizon: Zero Dawn, Alan Wake II, Hellblade II, czy sequel Death Stranding. Wielka szkoda, że takich produkcji jest bardzo niewiele. W pewnym sensie, kadencja PS5/XSX jest pechowa. Zbiegły się z nią problemy ekonomiczne na świecie, co niestety przełożyło się na częstotliwość gier. Obawiam się tylko jednej rzeczy związanej z drugą połową aktualnej generacji. Myślę, że nie jestem w tym odosobniony. 

Ostatni wielcy

undefined

Wiedźmin IV i Grand Theft Auto VI, prawdopodobnie będą jednymi z pierwszych gier, które doczekają się edycji dla nowych konsol. Grę Rockstara zapowiedziano na listopad, natomiast CD Projekt każe nam czekać do przyszłego roku. O ile PlayStation 5 ma jeszcze w zanadrzu kilka dedykowanych produkcji (Intergalactic, Wolverine) tak po stronie Redmond zostaje Fable, dostępne również na sprzęcie Japończyków, będzie to prawdopodobnie ostatnia duża produkcja opublikowana przez Microsoft w tej generacji, oraz remake Halo. Ekskluzywność gier umarła, nie licząc platform Nintendo, choć ta firma kroczy swoją drogą, nie zamierza już brać udziału w technicznym wyścigu zbrojeń. Intensywność tegorocznych premier nie odpuszcza (2025 pod tym względem praktycznie nie pozwalał złapać chwili oddechu). Rynek właśnie wita się z Nioh 3, za kilka tygodni zagramy w Resident Evil: Requiem i Pragmatę. W połowie roku powinniśmy poznać więcej szczegółów nt. konsol przyszłej generacji, oby tylko nikt nie wpadł pomysł wyłącznie cyfrowej dystrybucji

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper