Jaki telewizor warto kupić w 2026 roku? Przedstawiamy różne opcje w określonych budżetach

Jaki telewizor warto kupić w 2026 roku? Przedstawiamy różne opcje w określonych budżetach

Maciej Zabłocki | Wczoraj, 22:00

Decyzja o zakupie nowego telewizora nigdy nie należy do najłatwiejszych. Zewsząd atakują nas marketingowe hasła o sztucznej inteligencji i rewolucyjnych matrycach, a my po prostu szukamy sprzętu, który sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. W końcu ekran służy nam dzisiaj do wszystkiego - wieczorem ma zapewnić kinowe wrażenia przy ulubionym serialu na platformach VOD, a po godzinach stać się responsywnym oknem na wirtualne światy podczas sesji z konsolą. Dlatego przygotowaliśmy dla Was konkretne zestawienie, które pomoże odnaleźć się w gąszczu ofert i oddzielić marketingowe obietnice od faktycznych możliwości sprzętu.

Rynek RTV dojrzał i podzielił się na dwa główne nurty - precyzyjne OLED-y oraz coraz doskonalsze Mini LED-y. Dobra wiadomość jest taka, że trudno dzisiaj kupić obiektywnie "zły" telewizor, ale łatwo przepłacić za funkcje, z których nigdy nie skorzystamy. Kluczem jest dopasowanie technologii do własnego salonu. Inny model sprawdzi się w mocno nasłonecznionym pokoju, gdzie często oglądamy sport, a inny w zaciemnionej "jaskini gracza", gdzie liczy się idealna czerń, nieskończony kontrast i niski input lag. W naszym rankingu bierzemy pod uwagę obie te perspektywy, stawiając na uniwersalność i realną jakość obrazu, a nie tylko cyferki w specyfikacji.

Dalsza część tekstu pod wideo

Aby ułatwić Wam wybór, podzieliliśmy nasze rekomendacje na trzy kluczowe przedziały cenowe: do 3000, 6000 i 12000 złotych. To kwoty, w których widać najbardziej wyraźne przeskoki technologiczne. Skupiliśmy się na modelach dostępnych w polskich sklepach, weryfikując ich aktualne ceny i opłacalność zakupu w stosunku do oferowanych możliwości. Niezależnie od tego, czy szukacie solidnego budżetowca na start, rozsądnego kompromisu ze średniej półki, czy bezkompromisowego hi-endu do kina domowego - w poniższym zestawieniu znajdziecie sprzęt, który jest wart każdej wydanej złotówki.

Jaki telewizor wybrać do 3000 zł?

W tej cenie jeszcze niedawno musieliśmy akceptować daleko idące kompromisy - plastikowe wykonanie, wolne systemy i czerń, która w rzeczywistości była ciemnym granatem. Agresywna polityka chińskich producentów zmieniła jednak zasady gry. Dzisiaj kwota 3000 złotych to bilet wstępu do świata technologii, która wcześniej była zarezerwowana dla znacznie droższych urządzeń. Nie jest to segment dla wideofilów szukających referencyjnego obrazu, ale dla pragmatyków, którzy chcą solidnego sprzętu do gier i codziennej rozrywki.

TCL 55C69K / Q6C

TCL
resize icon

TCL konsekwentnie realizuje strategię demokratyzacji technologii, a model C69K (znany też jako Q6C) jest tego najlepszym dowodem. Producentowi udało się połączyć w rozsądnym budżecie matrycę VA z podświetleniem Mini-LED, co w tej klasie cenowej jest rzadkością. Skutkuje to kontrastem i głębią czerni, które sprawiają, że wieczorne seanse filmowe przestają być walką z szarościami, a stają się przyjemnością. Telewizor ten celuje przede wszystkim w graczy i fanów kina, którzy nie dysponują budżetem na OLED-a, ale oczekują zbliżonych wrażeń w zakresie dynamiki obrazu.

Dla entuzjastów elektronicznej rozrywki kluczowym argumentem będzie tutaj obsługa odświeżania na poziomie 144 Hz. W połączeniu z portami HDMI 2.1 sprawia to, że C69K jest zaskakująco kompetentnym partnerem dla konsol nowej generacji. Płynność ruchu docenią również miłośnicy sportu, choć trzeba pamiętać, że w tej cenie procesor obrazu może mieć drobne problemy z obróbką materiałów o niskim bitrate. System Google TV zapewnia dostęp do niemal nieograniczonej biblioteki aplikacji, choć jego optymalizacja na podzespołach z tej półki cenowej czasem pozostawia nieco do życzenia.

Jest to propozycja dla osób, które potrafią przymknąć oko na drobne niedoskonałości oprogramowania w zamian za parametry matrycy. TCL C69K dostarcza znakomity balans - oferuje jakość obrazu, która w ślepych testach mogłaby zawstydzić droższą konkurencję, zachowując przy tym rozsądną wycenę. To solidny fundament domowego centrum rozrywki, o ile siedzimy na wprost ekranu, gdyż kąty widzenia matrycy VA są, jak zawsze, ograniczone. W sklepach znajdziecie ten TV za ok. 2800 zł.

Hisense 55U7NQ

Hisense 3000
resize icon

Hisense modelem U7NQ udowadnia, że nie jest już tylko "tanią alternatywą", ale pełnoprawnym graczem dyktującym warunki w segmencie średnim. Podobnie jak konkurent zza miedzy, Hisense stawia na technologię Mini LED sparowaną z matrycą VA. Efekty są bardzo dobre - wysoka jasność panelu sprawia, że telewizor ten doskonale radzi sobie w nasłonecznionych salonach, nie tracąc przy tym detali w czerniach podczas nocnych seansów. To uniwersalna konstrukcja, która próbuje zadowolić każdego domownika.

Tym, co odróżnia Hisense od konkurencji, jest autorski system operacyjny VIDAA. Jest on lekki, błyskawiczny i bardzo stabilny, co stanowi miłą odmianę od często ociężałego Google TV. Minusem jest jednak mniejsza liczba dostępnych aplikacji - fani niszowych serwisów VOD mogą poczuć pewien niedosyt. W kwestii gamingu producent nie bierze jeńców: tryb Game Mode Pro automatycznie optymalizuje ustawienia, a wsparcie dla VRR i 144 Hz zapewnia płynność niezbędną w dynamicznych strzelankach sieciowych.

Model U7NQ to bezpieczny wybór dla użytkownika szukającego sprzętu "włącz i używaj". Fabryczna kalibracja jest poprawna, a obsługa intuicyjna. Choć dźwięk jest akceptowalny, warto pomyśleć o zewnętrznym nagłośnieniu, by dorównać jakością do obrazu. Hisense stworzył telewizor, który w cenie poniżej 3000 złotych oferuje kompletny pakiet nowoczesnych technologii, opakowany w estetyczną obudowę.

Samsung Neo QLED QN70F

Samsung 3000
resize icon

Samsung w modelu QN70F (z serii Neo QLED/QLED) obiera nieco inną taktykę niż chińska konkurencja. Zamiast ścigać się wyłącznie na liczbę stref wygaszania, koreański gigant stawia na dopracowanie płynności ruchu i ekosystem. To telewizor, który swoją siłę pokazuje przede wszystkim w sporcie i grach. Matryca 144 Hz, wsparta doskonałymi algorytmami upłynniacza, sprawia, że szybko poruszające się obiekty pozostają ostre i wyraźne. Jeśli Twoim priorytetem są mecze piłkarskie lub wyścigi w F1, Samsung będzie tu liderem.

Siłą tego modelu jest również system Tizen. To dojrzała platforma, która oferuje nie tylko dostęp do wszystkich aplikacji streamingowych, ale także unikalne funkcje, jak Xbox Cloud Gaming, pozwalający na granie w chmurze bez posiadania konsoli. Samsung QN70F świetnie współpracuje z innymi urządzeniami producenta, co docenią posiadacze smartfonów Galaxy. Obraz charakteryzuje się typowym dla marki, żywym nasyceniem barw, które choć może nie jest w pełni naturalne, z pewnością jest efektowne.

Należy jednak pamiętać, że w starciu z topowymi modelami Mini LED konkurencji, QN70F może ustępować nieco głębią czerni w bardzo wymagających scenach filmowych. Jest to jednak świadomy kompromis. W zamian otrzymujemy urządzenie o wysokiej kulturze pracy, świetnym systemie Smart TV i niezrównanej płynności działania, co dla wielu użytkowników jest ważniejsze niż laboratoryjne pomiary kontrastu. Koszt urządzenia nie powinien przekroczyć 2800 zł. 

Xiaomi TV S Pro 2026 

Xiaomi 3000
resize icon

Jako bonusowe wyróżnienie w tym zestawieniu pojawia się Xiaomi z modelem S Pro 2026. Producent znany z agresywnej polityki cenowej na rynku smartfonów, przenosi tę strategię na grunt RTV. Ten model to "papierowy tygrys" w najlepszym tego słowa znaczeniu - specyfikacja techniczna w stosunku do ceny jest tutaj wręcz absurdalnie korzystna. Otrzymujemy panel Mini LED o bardzo wysokiej jasności, który doskonale radzi sobie z przebiciem się przez światło dzienne, co czyni go świetnym wyborem do jasnych salonów.

Xiaomi S Pro 2026 to sprzęt dla świadomego użytkownika, który potrafi docenić surową moc podzespołów. System Google TV działa tu sprawnie, a liczba funkcji dla graczy (w tym 144 Hz matryca) jest imponująca. Należy jednak pamiętać, że Xiaomi wciąż goni czołówkę pod względem algorytmów obróbki obrazu. Czasem zdarza się, że automatyka sterująca podświetleniem działa z minimalnym opóźnieniem lub zbyt agresywnie, co jest typową cechą urządzeń o tak wyżyłowanych parametrach w niskiej cenie.

Mimo drobnych niedociągnięć w wyrafinowaniu obrazu, Xiaomi TV S Pro 2026 jest propozycją trudną do zignorowania. To sprzęt, który oferuje najwięcej "cali i nitów" za każdą wydaną złotówkę. Jeśli szukasz maksymalnej jasności i nowoczesnych technologii, a jesteś w stanie wybaczyć pewne braki w budowie oprogramowania, ten model może okazać się czarnym koniem Twoich zakupów. W sklepach znajdziemy go za ok. 3000 zł.

Jaki telewizor kupić do 6000 zł?

Wchodzimy w segment rynku, który przez wielu ekspertów i entuzjastów określany jest mianem "sweet spot". Budżet na poziomie 6000 złotych w 2026 roku pozwala nam całkowicie pożegnać się z technologią LCD w jej podstawowym wydaniu i wejść w świat paneli organicznych. To tutaj kończą się dylematy związane z szarością czerni czy kątami widzenia. W tej kwocie oczekujemy urządzenia kompletnego - takiego, które zaoferuje referencyjną jakość obrazu w filmach, pełne wsparcie dla najnowszych konsol oraz system operacyjny, który nie irytuje spowolnieniami. Wyselekcjonowaliśmy trzy modele, które w tej cenie oferują najwięcej, z wyraźnym wskazaniem na lidera, który w tym roku podniósł poprzeczkę wyjątkowo wysoko.

LG OLED55C5

LG
resize icon

LG modelem C5 udowadnia, dlaczego od lat dzierży palmę pierwszeństwa w kategorii najbardziej opłacalnych telewizorów premium. Tegoroczna odsłona serii C to nie tylko kosmetyka, ale realny skok technologiczny, na który czekało wielu użytkowników. Kluczową zmianą jest tu przełamanie bariery 1000 nitów jasności szczytowej w trybie HDR, co wcześniej było zarezerwowane wyłącznie dla znacznie droższej serii G. Dzięki temu obraz zyskał na dynamice, a detale w jasnych partiach są prezentowane z precyzją, która deklasuje starsze modele. To telewizor uniwersalny, który dzięki nowemu procesorowi alpha 9 radzi sobie doskonale z upscalingiem materiałów niższej jakości, sprawiając, że nawet zwykła telewizja wygląda na nim korzystnie.

Z perspektywy gracza, LG C5 pozostaje konstrukcją referencyjną, wyznaczającą standardy dla całego rynku. Telewizor oferuje pełne wsparcie dla standardu HDMI 2.1, obsługując sygnał 4K w 120Hz (a przy współpracy z PC nawet w 144 Hz) z nienaganną płynnością i minimalnym input lagiem. System webOS 25 działa sprawnie i intuicyjnie, oferując dostęp do wszystkich kluczowych aplikacji streamingowych, a funkcje takie jak optymalizator gier pozwalają na błyskawiczną zmianę ustawień obrazu bez wychodzenia z rozgrywki. To "wół roboczy" nowoczesnej rozrywki, który nie ma wyraźnych słabych punktów.

Biorąc pod uwagę relację ceny do oferowanych możliwości, LG C5 jest obecnie najbardziej racjonalnym wyborem na rynku dla świadomego konsumenta. To sprzęt, który sprawdzi się w każdym scenariuszu użytkowania, od nocnych maratonów filmowych po intensywne sesje w rozgrywkach sieciowych, nie drenując przy tym portfela tak mocno, jak flagowce. Obecnie model ten w rozmiarze 55 cali można znaleźć w polskich sklepach w cenie oscylującej wokół 4000 zł, co czyni go bezapelacyjnym liderem opłacalności w swojej klasie.

Samsung OLED S85F (QD-OLED) 55”

Samsung
resize icon

Na drugim miejscu plasuje się Samsung z modelem S85F, który w tym roku sprawił recenzentom i użytkownikom ogromną niespodziankę. W przypadku wariantu 55-calowego tego modelu mamy do czynienia z bardzo pozytywnym skutkiem tzw. "loterii matrycowej" - producent wyposażył go w panel QD-OLED, a więc technologię zazwyczaj zarezerwowaną dla wyższych i droższych serii. Oznacza to, że w cenie "średniaka" otrzymujemy ekran o znacznie szerszym pokryciu palety barw i wyższej jasności niż w przypadku standardowych matryc organicznych WOLED. Obraz jest żywy, nasycony i niezwykle plastyczny, co szczególnie docenią fani gamingu.

Samsung S85F to także potężna platforma multimedialna, zintegrowana z ekosystemem koreańskiego producenta. System Tizen, mimo swojej złożoności, oferuje unikalne funkcje, takie jak Gaming Hub, pozwalający na granie w chmurze (np. poprzez Xbox Game Pass) bez konieczności posiadania fizycznej konsoli. Choć telewizor ten - zgodnie z polityką firmy - nie wspiera formatu Dolby Vision, nadrabia to świetnym, autorskim algorytmem mapowania tonów w HDR10+. Jest to doskonała alternatywa dla osób, które preferują bardziej agresywną, efektowną charakterystykę obrazu, jaką oferuje technologia kropki kwantowej.

Decydując się na ten model, otrzymujemy namiastkę flagowego S95F za ułamek jego ceny. To propozycja dla tych, którzy chcą spróbować technologii QD-OLED, ale nie chcą przepłacać za najwyższe serie. Biorąc pod uwagę, że Samsung wycenił ten model bardzo agresywnie, jest to jeden z najciekawszych zakupów tego roku. W polskich elektromarketach cena za wersję 55-calową ustabilizowała się na poziomie 4200 zł, co sprawia, że jest to bezpośredni i bardzo groźny konkurent dla opisywanego wyżej LG.

Philips OLED820 55”

Philips
resize icon

Zestawienie zamyka Philips OLED820, który stanowi ciekawą alternatywę dla koreańskich gigantów, stawiając na unikalne doświadczenie wizualne, jakim jest Ambilight. Ten autorski system podświetlenia, rzucający na ścianę za telewizorem poświatę zgodną z kolorystyką obrazu, przestał być tylko efektownym gadżetem, a stał się kluczowym elementem budującym immersję. Optycznie powiększa on ekran i zmniejsza zmęczenie oczu podczas oglądania w ciemności, co czyni z Philipsa idealny wybór do nocnych seansów. Technicznie model 820 to solidny krok naprzód względem poprzednika - zastosowana matryca OLED EX oferuje wysoką jasność, a procesor P5 V. gen radzi sobie doskonale z obróbką ruchu i usuwaniem artefaktów kompresji.

Philips wyróżnia się także wszechstronnością systemową. Telewizor pracuje pod kontrolą Google TV, co gwarantuje dostęp do największej na rynku bazy aplikacji i bezproblemową współpracę z urządzeniami mobilnymi. Co ważne dla purystów obrazu, Philips nie bierze udziału w wojnach formatowych i oferuje wsparcie zarówno dla Dolby Vision, jak i HDR10+, dzięki czemu mamy pewność, że obejrzymy każdy film w najlepszej możliwej jakości. Dla graczy przygotowano odświeżanie 144 Hz oraz wsparcie dla G-Sync i VRR, co stawia ten model w jednym szeregu z najlepszymi ekranami gamingowymi.

Philips OLED820 oferuje specyficzny klimat i jakość wykonania, która kojarzy się z produktami premium (np. obrotowa podstawa). Choć trzeba za niego zapłacić nieco więcej niż za konkurencję, w zamian otrzymujemy kompletny pakiet rozrywkowy z unikalnym systemem oświetlenia wokół matrycy. Aktualnie model ten wyceniany jest w polskich sklepach na kwotę w okolicach 4999 zł.

Jaki telewizor wybrać do 12000 zł?

W tym segmencie kończy się poszukiwanie kompromisów, a zaczyna surowa weryfikacja obietnic producentów. To budżet, który nie wybacza błędów - nie ma tu miejsca na blooming, szarość zamiast czerni czy jasność, która kapituluje w starciu z zimowym słońcem. To sprzęt dla świadomych entuzjastów, którzy potrafią dostrzec różnicę w gradacji cieni i są gotowi zapłacić za ten ostatni, najtrudniejszy do osiągnięcia procent jakości. Poniżej przedstawiam trio, które obecnie definiuje standardy w klasie wyższej.

Samsung OLED S95F (QD-OLED) 65”

Samsung 12000
resize icon

Samsung S95F to flagowy model w ofercie producenta. Koreańczycy udowadniają, że technologia QD-OLED osiągnęła pełną dojrzałość. Inżynierowie wzięli udaną bazę z modelu S95D i wyeliminowali większość chorób wieku dziecięcego. Kluczowa zmiana dotyczy jasności szczytowej oraz nasycenia barw w wysokich partiach luminancji - dzięki zastosowaniu nowej generacji emiterów organicznych i kropki kwantowej, obraz jest nie tylko perfekcyjnie kontrastowy, ale przede wszystkim zachowuje naturalność kolorów nawet w ekstremalnie jasnych scenach HDR. Co istotne, udoskonalono matową powłokę ekranu. Teraz skutecznie niweluje refleksy, nie powodując przy tym wrażenia "zmiękczenia" obrazu, co było zarzutem wobec poprzedników.

Od strony użytkowej S95F to multimedialny kombajn, który wykracza poza definicję zwykłego telewizora. System Tizen działa z imponującą płynnością, integrując w sobie hub dla graczy z pełnym wsparciem dla 144 Hz i VRR. To sprzęt, który w zasadzie zaciera granicę między telewizorem a profesjonalnym monitorem gamingowym. Samsung postawił na uniwersalność - ten ekran sprawdzi się równie dobrze podczas nocnego seansu filmowego, jak i w roli centrum rozrywki w nasłonecznionym salonie, co w przypadku technologii OLED nie zawsze było oczywistością.

Mimo technologicznego wyrafinowania, producent wciąż trzyma się swoich korporacyjnych dogmatów, co widać w braku wsparcia dla Dolby Vision. Dla wielu kinomanów jest to niezrozumiałe, zwłaszcza w tej klasie cenowej, choć autorskie algorytmy mapowania tonów starają się ten brak nadrabiać. System audio, choć wspiera Dolby Atmos i oferuje przyzwoitą separację kanałów, wyraźnie odstaje od jakości wizualnej - decydując się na ten model, warto od razu zarezerwować budżet na dedykowany system nagłośnienia, by dźwięk dorównał poziomem do generowanego obrazu. W sklepach znajdziecie go za ok. 10499 zł.

Sony Bravia 9 (XR90) 65”

Sony 12000
resize icon

Wprowadzając model Bravia 9, Sony udowadnia, że technologia LCD nie tylko nadal ma się dobrze, ale w pewnych aspektach wciąż deklasuje konkurencję organiczną. To flagowy model Mini LED, w którym zastosowano rewolucyjny sterownik podświetlenia Backlight Master Drive. Efekt tych prac jest spektakularny - inżynierom udało się uzyskać jasność, która w trybie HDR jest fizycznie nieosiągalna dla paneli OLED, przy jednoczesnym zachowaniu czerni, która w ślepych testach bywa nieodróżnialna od tej organicznej. To inżynieryjny majstersztyk, który eliminuje największą wadę LCD - poświatę wokół jasnych obiektów na ciemnym tle.

Bravia 9 to telewizor stworzony z myślą o purystach i wiernym odwzorowaniu wizji reżyserskiej. Procesor XR przetwarza obraz w sposób niezwykle naturalny, unikając sztucznego wyostrzania czy przesycania barw, co jest plagą u konkurencji. Na osobne uznanie zasługuje system Acoustic Multi-Audio+, w którym głośniki wysokotonowe umieszczone w ramie ekranu sprawiają, że dźwięk jest precyzyjnie pozycjonowany w przestrzeni i "wychodzi" bezpośrednio z obrazu. To rzadki przypadek, gdy wbudowane audio faktycznie nadaje się do codziennego użytku bez natychmiastowej potrzeby podłączania soundbara.

Jest to propozycja dla osób szukających sprzętu bezobsługowego i trwałego. Wybierając Bravię 9, eliminujemy ryzyko wypaleń czy degradacji pikseli, zyskując ekran, który będzie pracował z tą samą wydajnością przez lata. To solidna, wręcz bezawaryjna konstrukcja, która stawia na maksymalną precyzję i jasność, kosztem smukłości czy designerskich fajerwerków. To narzędzie do oglądania treści w najwyższej jakości, ale musimy za to zapłacić aż 12 tysięcy złotych

LG OLED65G5

LG 12000
resize icon

Model G5 z serii Gallery to odpowiedź LG na rosnącą konkurencję ze strony QD-OLED i zaawansowanych Mini LED-ów. Sercem tego urządzenia jest matryca WOLED wyposażona w drugą generację technologii MLA (czyli Micro Lens Array). Zastosowanie miliardów mikrosoczewek pozwoliło na drastyczne zwiększenie efektywności świetlnej panelu bez nadmiernego obciążania podzespołów. W rezultacie otrzymujemy ekran, który łączy legendarne, nieskończone kontrasty OLED-a z jasnością, która w końcu pozwala na komfortowe oglądanie treści HDR nawet w dzień.

LG pozycjonuje serię G jako produkt luksusowy, co widać w konstrukcji "One Wall Design". Telewizor posiada idealnie płaskie plecy i dedykowany uchwyt, dzięki któremu przylega do ściany niczym obraz w ramie. Co ważniejsze, zastosowanie fizycznego radiatora odprowadzającego ciepło pozwoliło producentowi na zaoferowanie 5-letniej gwarancji na panel. W segmencie, gdzie klienci często obawiają się o trwałość matrycy organicznej, jest to argument koronny, budujący ogromne zaufanie do produktu i uzasadniający wysoką cenę.

Technologicznie jest to urządzenie kompletne. Wsparcie dla wszystkich kluczowych formatów HDR, w tym Dolby Vision, oraz pełna obsługa kodeków dźwięku DTS:X sprawiają, że G5 jest najbardziej uniwersalnym wyborem dla posiadaczy bogatej biblioteki filmowej. Dla graczy i kinomanów szukających referencyjnego obrazu w eleganckiej formie, model ten stanowi obecnie złoty standard. To wyrafinowana inżynieria ubrana w formę sztuki użytkowej, wyceniona na ok. 10000 zł

Przedstawiłem Wam najciekawsze - moim zdaniem - propozycje w tych trzech, kluczowych segmentach cenowych. Mam nadzieję, że dzięki temu łatwiej będzie Wam podjąć decyzję i nie zwariować od nadmiaru cyferek w sklepie. Dajcie koniecznie znać w komentarzach, z jakich telewizorów obecnie korzystacie i czy planujecie w tym roku jakąś wymianę sprzętu. Do usłyszenia!

Źródło: Opracowanie własne
Maciej Zabłocki Strona autora
Swoją przygodę z recenzowaniem gier rozpoczął w 2005 roku. Z wykształcenia dziennikarz, ale zawodowo pracujący też w marketingu. Na PPE odpowiada głównie za testy sprzętów i dział tech. Gatunkowo uwielbia RPG, strategie i wyścigi. Uzależniony od codziennego czytania newsów i oglądania konferencji.
cropper