Far Cry - najciekawsi antagoniści w historii gier? Bez kitu
Można cenić lub krytykować serię Far Cry, pierwotnie narodzoną w studiach Cryteku, następnie przejętej przez Ubisoft. Twórcy kolejnych gier cyklu udowodnili, że można z sukcesem mieszać znane gatunki i tworzyć gry hybrydowe łączące poszczególne elementy w spójną całość, tym samym oferując progresywną rozgrywkę. Formuła ta działa w serii od czternastu lat, i choć zaczęła się przejadać już po debiucie czwartej części, firma nie rezygnowała z produkcji kolejnych rozdziałów. Tam, gdzie nie dało się już usprawniać działającej przecież mechaniki, pojawili się ciekawi antagoniści.
Czy poznałeś już definicję szaleństwa? - Vaas Montenegro, naczelny watażka w grze Far Cry 3 był jej twarzą promocyjną. Studio wreszcie stworzyło postać, która zapadała w pamięci i niejako motywowało gracza do dalszego odkrywania mapy, czyszczenia posterunków, zdobywania skarbów i podkupowania co lepszych broni. Levelowanie bohatera, crafting, drzewko umiejętności, cykliczne misje poboczne i fabularne, to wszystko elementy znane z innych preferencjach gatunkowych. Wszystko podane w otoczce gry akcji z możliwością zarówno swobodnej eksploracji wyspy lub jechania po sznurku scenariusza. To właśnie rozpoczął Far Cry 3, trend łączenia kilku bazowych składników innych przedstawicieli swoich kategorii w jeden konkretny produkt.
Finalna jakość gry spotkała się z wielkim aplauzem mediów i graczy. Dla wielu był to pierwszy kontakt z serią. Firma przez lata kontynuuje tworzenie nowych części właśnie przez pryzmat tego co osiągnięto w "trójce". W końcu słynny dzisiaj termin "Ubi-game" wywodzi się z omawianej produkcji, czy to jednak przekreślałoby jakość każdej gry z serii wydanej po 2012 roku? W Far Cry 4 trafiliśmy do malowniczego Kyratu, regionu ulokowanego gdzieś w Himalajach, piąta część porwała nas do amerykańskiego hrabstwa, Primal pozwolił biegać po prehistorycznych lasach, by Far Cry 6 rozgrywał się w inspirowanej współczesną Kubą, Yarze.
Gang Dyktatorów

Vaas Montenegro, watażka, który z uporem maniaka ścigał Jasona, protagonistę Far Cry 3, w pewnym momencie zdetronizował w moich oczach samego Jokera z gry Batman: Arkham Asylum, lecz twórcy scenariusza popełnili jeden, druzgocący tę postać błąd. Czas antenowy Vaasa jest w grze zbyt krótki, przez co nie udało się należycie odkryć potencjału postaci, która, wydawałoby się, jest gwoździem historii w Far Cry 3. Studio użyło jego wizerunku do materiałów promocyjnych, nagrano również serię krótkich filmów z aktorem wcielającym się w tę postać, Michaelem Mando. Far Cry 3 odniosło wielki sukces, m.in. dzięki kreacji postaci Vaasa, który nadał grze specyficznego uroku i rozpoczął modę na formowanie dyktatorów w kolejnych grach serii.
Równie barwnym antagonistą okazał się Pagan Min, naczelny upiór Far Cry 4. W tę postać wcieliła się legenda growego dubbingu, Troy Baker. W przeciwieństwie do Vaasa, Pagan Min dobrze traktował bohatera, Ajay'a, ze względu na rodzinne koneksje. Celem bohatera było obalenie rządzącego twardą ręką dyktatora, napawającego się strachem pośród słabszego ludu. Ubisoft, wraz z Far Cry 4 wprowadził model polegający na osłabianiu głównego złego, choć w tej serii zawsze brakowało mi pewnej swobody w scenariuszu, spotkania z antagonistami twórcy traktowali jak nagrodę za dotychczasową rozgrywkę. Brakowało mi czegoś w stylu polskiego Blood of Dawnwalker, czyli im więcej szkód wyrządzamy wpływom danego dyktatora, tym częściej nasze drogi się krzyżują. Nie mogę natomiast odmówić twórcom serii talentu do napisanych dialogów i doboru aktorów. Świetnie wypadł Ull, główny zły w Far Cry: Primal, grze, na potrzeby której napisano oddzielny język.
Fałszywe proroctwa

Joseph Seed zasiał wiarę w hrabstwie Hope County, w Montanie, tworząc ciekawą strukturę, w której stał na czele kultu wierzącego w Bramy Edenu. To najbardziej rozwarstwiona postać w całej serii Far Cry, do tego poświęcono jej największą ilość czasu antenowego (z drugiej strony, FC5 to produkcja bardzo długa). Seed mocno wierzył, że został wybrany przez Boga i przepowiedziano mu koniec świata, jego wiara w grze okazuje się tak silna, że wszyscy oponenci, z którymi mierzy się postać gracza zginą na jego skinienie. Twórcy zaszczepili mu sporo empatii i antypatii, czyniąc jednym z ciekawszych czarnych charakterów w grach cyklu. Na sam koniec warto spojrzeć na sylwetkę Antona Castillo, znanego również jako El Presidente, przywódcę Yary w grze Far Cry 6. "Są lwy i są baranki. Yara potrzebuje lwa, bo żyje w niej pełno baranków" - to jedna z jego słynnych wypowiedzi w hicie z 2021 roku. Castillo jest przykładem antagonisty wyrosłego na sukcesie ojca, który również był dyktatorem Yary i został stracony, syn poszedł w jego ślady. W przypadku Antona Castillo mówimy o świetnej grze aktorskiej w wykonaniu Giancarlo Esposito, mogliśmy go zobaczyć w serialu Mandalorian. Z dostępnych informacji wynika, że Ubisoft nie porzucił serii Far Cry i zamierza dostarczyć nam kolejną grę cyklu, kogo obsadzi w roli głównego złego? A może złej, dla odmiany?
Przeczytaj również
Komentarze (7)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych