Far Cry - najciekawsi antagoniści w historii gier? Bez kitu

Far Cry - najciekawsi antagoniści w historii gier? Bez kitu

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 12:00

Można cenić lub krytykować serię Far Cry, pierwotnie narodzoną w studiach Cryteku, następnie przejętej przez Ubisoft. Twórcy kolejnych gier cyklu udowodnili, że można z sukcesem mieszać znane gatunki i tworzyć gry hybrydowe łączące poszczególne elementy w spójną całość, tym samym oferując progresywną rozgrywkę. Formuła ta działa w serii od czternastu lat, i choć zaczęła się przejadać już po debiucie czwartej części, firma nie rezygnowała z produkcji kolejnych rozdziałów. Tam, gdzie nie dało się już usprawniać działającej przecież mechaniki, pojawili się ciekawi antagoniści. 

Czy poznałeś już definicję szaleństwa? - Vaas Montenegro, naczelny watażka w grze Far Cry 3 był jej twarzą promocyjną. Studio wreszcie stworzyło postać, która zapadała w pamięci i niejako motywowało gracza do dalszego odkrywania mapy, czyszczenia posterunków, zdobywania skarbów i podkupowania co lepszych broni. Levelowanie bohatera, crafting, drzewko umiejętności, cykliczne misje poboczne i fabularne, to wszystko elementy znane z innych preferencjach gatunkowych. Wszystko podane w otoczce gry akcji z możliwością zarówno swobodnej eksploracji wyspy lub jechania po sznurku scenariusza. To właśnie rozpoczął Far Cry 3, trend łączenia kilku bazowych składników innych przedstawicieli swoich kategorii w jeden konkretny produkt. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Finalna jakość gry spotkała się z wielkim aplauzem mediów i graczy. Dla wielu był to pierwszy kontakt z serią. Firma przez lata kontynuuje tworzenie nowych części właśnie przez pryzmat tego co osiągnięto w "trójce". W końcu słynny dzisiaj termin "Ubi-game" wywodzi się z omawianej produkcji, czy to jednak przekreślałoby jakość każdej gry z serii wydanej po 2012 roku? W Far Cry 4 trafiliśmy do malowniczego Kyratu, regionu ulokowanego gdzieś w Himalajach, piąta część porwała nas do amerykańskiego hrabstwa, Primal pozwolił biegać po prehistorycznych lasach, by Far Cry 6 rozgrywał się w inspirowanej współczesną Kubą, Yarze. 

Gang Dyktatorów

undefined

Vaas Montenegro, watażka, który z uporem maniaka ścigał Jasona, protagonistę Far Cry 3, w pewnym momencie zdetronizował w moich oczach samego Jokera z gry Batman: Arkham Asylum, lecz twórcy scenariusza popełnili jeden, druzgocący tę postać błąd. Czas antenowy Vaasa jest w grze zbyt krótki, przez co nie udało się należycie odkryć potencjału postaci, która, wydawałoby się, jest gwoździem historii w Far Cry 3. Studio użyło jego wizerunku do materiałów promocyjnych, nagrano również serię krótkich filmów z aktorem wcielającym się w tę postać, Michaelem Mando. Far Cry 3 odniosło wielki sukces, m.in. dzięki kreacji postaci Vaasa, który nadał grze specyficznego uroku i rozpoczął modę na formowanie dyktatorów w kolejnych grach serii. 

Równie barwnym antagonistą okazał się Pagan Min, naczelny upiór Far Cry 4. W tę postać wcieliła się legenda growego dubbingu, Troy Baker. W przeciwieństwie do Vaasa, Pagan Min dobrze traktował bohatera, Ajay'a, ze względu na rodzinne koneksje. Celem bohatera było obalenie rządzącego twardą ręką dyktatora, napawającego się strachem pośród słabszego ludu. Ubisoft, wraz z Far Cry 4 wprowadził model polegający na osłabianiu głównego złego, choć w tej serii zawsze brakowało mi pewnej swobody w scenariuszu, spotkania z antagonistami twórcy traktowali jak nagrodę za dotychczasową rozgrywkę. Brakowało mi czegoś w stylu polskiego Blood of Dawnwalker, czyli im więcej szkód wyrządzamy wpływom danego dyktatora, tym częściej nasze drogi się krzyżują. Nie mogę natomiast odmówić twórcom serii talentu do napisanych dialogów i doboru aktorów. Świetnie wypadł Ull, główny zły w Far Cry: Primal, grze, na potrzeby której napisano oddzielny język.

Fałszywe proroctwa

undefined

Joseph Seed zasiał wiarę w hrabstwie Hope County, w Montanie, tworząc ciekawą strukturę, w której stał na czele kultu wierzącego w Bramy Edenu. To najbardziej rozwarstwiona postać w całej serii Far Cry, do tego poświęcono jej największą ilość czasu antenowego (z drugiej strony, FC5 to produkcja bardzo długa). Seed mocno wierzył, że został wybrany przez Boga i przepowiedziano mu koniec świata, jego wiara w grze okazuje się tak silna, że wszyscy oponenci, z którymi mierzy się postać gracza zginą na jego skinienie. Twórcy zaszczepili mu sporo empatii i antypatii, czyniąc jednym z ciekawszych czarnych charakterów w grach cyklu. Na sam koniec warto spojrzeć na sylwetkę Antona Castillo, znanego również jako El Presidente, przywódcę Yary w grze Far Cry 6. "Są lwy i są baranki. Yara potrzebuje lwa, bo żyje w niej pełno baranków" - to jedna z jego słynnych wypowiedzi w hicie z 2021 roku. Castillo jest przykładem antagonisty wyrosłego na sukcesie ojca, który również był dyktatorem Yary i został stracony, syn poszedł w jego ślady. W przypadku Antona Castillo mówimy o świetnej grze aktorskiej w wykonaniu Giancarlo Esposito, mogliśmy go zobaczyć w serialu Mandalorian. Z dostępnych informacji wynika, że Ubisoft nie porzucił serii Far Cry i zamierza dostarczyć nam kolejną grę cyklu, kogo obsadzi w roli głównego złego? A może złej, dla odmiany? 

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper