Gry PS3

Najładniejsze gry z PS3 - siódma generacja potrafiła oczarować

Kajetan Węsierski | 11.11, 21:30

Piątek, piąteczek, piątunio, więc… Na dobry początek weekendu cofnijmy się nieco w czasie. Cóż - może wcale nie tak mało, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka zdawać. Skoczmy w tył o około dekadę, aby trafić idealnie do ery siódmej generacji konsol. Do okresu, w którym PlayStation 3 starało się stawać w szranki z Xboksem 360, który cały czas rósł w siłę. Piękne to były czasy i… Piękne były wtedy gry. 

Choć tak długi okres w branży gier wideo to niemal wieczność, to nie mam żadnych wątpliwości, iż zgodzimy się w jednej kwestii - produkcje potrafiły wtedy oczarować. Były piękne - a duża część z nich nawet dziś wypada naprawdę bardzo ładnie (choć może już nie tak przełomowo, jak jeszcze wtedy). Do dziś pamiętam jednak wiele tytułów, które sprawiły, że rozpływałem się, siedząc przed telewizorem. 

I tym tematem chciałbym się dziś zająć. Przygotowałem dla Was zestawienie dziesięciu najpiękniejszych gier z PlayStation 3 (oczywiście całkowicie subiektywnie), w które grając nawet dziś, będziecie w stanie się zachwycać. Są produkcje na wyłączność, są multiplatformowa i są przeróżne gatunku. Nie przedłużając wstępu, zachęcam do lektury i koniecznie dajcie znać, która gra z PS3 była najładniejsza! 

Final Fantasy XIII

Zestawienie warto otworzyć trzynastą pełnoprawną częścią serii Final Fantasty - tą, która zadebiutowała w 2009 roku. I było to coś zjawiskowego! Nie wiem, jak wiele osób się ze mną zgodzi, ale nawet po tych 13 latach można się zakochać w Cocoon City. Znakomita architektura, świetnie zaprojektowane futurystyczne elementy i naprawdę szczegółowe podejście do każdego aspektu. Square Enix dało czadu. 

Killzone 2

W 2009 roku pojawiła się także inna gra, która nawet dziś może robić niemałe wrażenie - mowa oczywiście o sequelu Killzone’a od Guerrilla Games. Fenomenalnie prezentująca się strzelanina do dziś cieszy się sporym gronem fanów, a ja właściwie czekamy tylko na kolejną odsłoną. I mam nadzieję, że rzeczywiście ją dostaniemy, albowiem przy dzisiejszej technologii może być to niemal fotorealistyczne doznanie. 

God of War III

Jasne, God of War III nie wygląda tak dobrze, jak gra z 2018 roku, ani tym bardziej Ragnarok. Niemniej, jak na czasy swojego debiutu, robi spore wrażenie. I właściwie trudno się temu dziwić - jak już Santa Monica się za coś bierze, to robią to albo wzorowo, albo wcale. Nawet obecnie można zatracić się w tym mrocznym i ciężkim klimacie, więc jeśli nie mieliście okazji spróbować, koniecznie nadrabiajcie. 

Bioshock Infinite

Nie można pominąć tu także najnowszej części serii Bioshock. Twórcy zdecydowali się na bardzo odważny krok swoistej zmiany klimatu i… Moim zdaniem wyszło im to naprawdę dobrze. Do dziś pamiętam pierwszą wizytę w głównym mieście i moment, gdy promienie słońca wręcz przebijały się przez monitor. Zjawiskowe doznanie, a sama gra, choć w kreskówkowej stylistyce, zdecydowanie zachwyca. 

Ni No Kuni: Wrath Of The White Witch

Pozostając przy grafice, która nie sili się na bycie fotorealistyczną, trzeba wspomnieć o Ni No Kuni. Tam wszystko stylizowane było na anime i dokładnie tak wygląda. Krawędzie są niekiedy zbyt ostre, a piksele przy przybliżeniu potrafią rzucić się w oczy, ale jako całokształt wygląda to po prostu niemal jak interaktywna japońska animacja. I chyba taki właśnie był zamysł twórców, więc chapeau bas. 

Beyond Two Souls

Tak, to zdecydowanie jeden z tych tytułów, który nie miał się czego wstydzić nawet przy okazji ósmej generacji konsol. Oprócz samej historii (która miała prawdopodobnie tyle samo zwolenników, co przeciwników), dostaliśmy tu prześliczną warstwę wizualną, która wypadała na tamte czasy niebywale realistycznie. Jeżeli graliście, to na pewno wiecie doskonale, co mam przez to na myśli. 

Grand Theft Auto V

Obowiązkowy element takiego zestawienia, co do tego nie można mieć żadnych obiekcji. Choć piąta odsłona GTA zdążyła już wszystkim zbrzydnąć (przez wieloletnie oczekiwanie na kontynuację), to nie można odmówić jej tego, że w momencie premiery była zjawiskowo ładna. I właściwie nawet dzisiaj jest (o czym najlepiej świadczy fakt, że nigdy nie potrzebowaliśmy odświeżenia, które się pojawiło). 

Metal Gear Solid 4: Guns Of The Patriots

Prześliczna jest także czwarta odsłona serii Metal Gear Solid, która debiutowała w 2008 roku. Do dziś broni się pod pewnymi względami i nie brakuje osób, które cały czas - rok po roku - poznają tę historię na nowo. To bez dwóch zdań jedna z najlepszych produkcji na PlayStation 3 i jednocześnie jedna z najlepiej zrealizowanych pod względem graficznym. Zagrajcie sami i się przekonacie. 

Tomb Raider

Gdy pierwszy raz odpaliłem tę grę, byłem oczarowany przygotowanym przez twórców światem. Niezbadana dżungla wciągała, angażowała i sprawiała, że nie chciało się z niej wychodzić. Niezwykłe przywiązanie do detali, pięknie zrealizowana pod względem wizualnym przyroda i znakomita historia. A gdy fabuła współgra z grafiką na najwyższym poziomie, to osobiście nie potrzebuję już praktycznie nic więcej do satysfakcji. 

The Last of Us

I na sam koniec tytuł od Naughty Dog, który - umówmy się - wykorzystał do cna to, co oferowała siódma generacja konsol. Dla mnie jest to najładniejsza gra ery PlayStation 3. A nawet obecnie, po otrzymaniu dwóch odświeżeń, oryginał wciąż wygląda bardzo dobrze. Nie mam pojęcia, jakie czary uprawiają deweloperzy ze wspomnianego studia, ale musieli ich tu użyć naprawdę wielu. Coś przecudownego i mój faworyt w całym zestawieniu. 

cropper