Nowe karty graficzne_kolejne informacje

Poznaliśmy kolejne szczegóły nowych kart graficznych od NVIDIA i AMD

Maciej Zabłocki | 07.03, 22:00

Dużo dzieje się teraz na rynku komponentów komputerowych. Chociaż premiery niektórych układów i technologii zostały opóźnione z powodu pandemii czy sytuacji gospodarczej, to w tym roku powinniśmy zobaczyć prezentacje nowych kart graficznych od NVIDIA i AMD. Znowu pojawiło się trochę informacji zakulisowych, które warto przytoczyć. Szykują się prawdziwe, prądożerne potwory i zastanawia mnie, do jakich wartości dobijemy w przyszłości. 

Już teraz, kupując jedną z najwydajniejszych kart graficznych na rynku, model NVIDIA RTX 3090 musimy wyposażyć komputer w zasilacz o mocy co najmniej 750W. Okazuje się jednak, że to nic w porównaniu do serii 40x0, której zapowiedź powinniśmy zobaczyć w ciągu najbliższych miesięcy. Wstępne plotki sugerowały pokaz już w okolicach kwietnia, ale spodziewam się, że zostanie od przesunięty do maja, lub nawet odłożony na okres wakacyjny. W dalszym ciągu nie mamy gwarancji dostaw i dostępności produktów w sklepach, dalej też ceny nie wróciły do spodziewanego poziomu i kupując dziś komputer gamingowy musimy sporo przepłacić za wydajną kartę graficzną. 

Modele NVIDIA RTX z serii 4000 będą bardzo wydajne, ale coś za coś

Do sieci trafiła już wstępna specyfikacja nowych kart graficznych i na pierwszy rzut oka jest o wiele wydajniej, niż w przypadku układów z serii 3000. Nowe GPU pochodzą z generacji Ada Lovelace, wprowadzą całkiem nową architekturę i będą wytwarzane z wykorzystaniem 5 nm procesu litograficznego (o który zadbają fabryki TSMC). W porównaniu do poprzedników, znacznie zwiększono liczbę rdzeni CUDA, ilość pamięci RAM i co za tym idzie, ogólną moc układów. Najpotężniejszy z nich, oznaczony nazwą kodową Ada AD102 wyposażony będzie w 18432 rdzenie CUDA, do tego 12 lub 24GB pamięci GDDR6X na 384-bitowej szynie i 96MB pamięci cache drugiego poziomu. Dla porównania, najmocniejszy rdzeń dla układów z rodziny Ampere (RTX 3090 czy 3090 Ti) miał maksymalnie 10752 rdzenie CUDA i 6MB pamięci cache drugiego poziomu. Konsumenckie GPU są jednak trochę "pocięte" względem maksymalnych możliwości, dlatego takich wartości nie możemy oczekiwać w karcie RTX 4090. Ale będzie nieznacznie słabiej. 

RTX 3080_grafika do tekstu

Różnice występują także w ilości rdzeni RT, ROP czy Tensor, co akurat jest naturalnym krokiem w rozwoju GPU. Powinniśmy zobaczyć kolejną iterację wsparcia dla technologii śledzenia promieni. Według wstępnych szacunków, wydajność wzrośnie od 20 do nawet 40% w określonych przedziałach cenowych. Wszystkie zaprezentowane w sieci układy (o nazwach kodowych Ada Ad10X) są zauważalnie wydajniejsze od swoich odpowiedników w tej samej klasie. Najbardziej zastanawiający jest natomiast pobór mocy. Podobno najmocniejszy RTX 4090 może wymagać 850W zasilacza, chociaż w przypadku autorskich konstrukcji, może być konieczna inwestycja w 1000W jednostkę. To już olbrzymie wartości, które odbiją się na wysokości rocznych rachunków za prąd. Ale tak jak wspominałem, coś za coś. Dla mnie najważniejszy jest fakt, że różnica w wydajności będzie znacząca, a nowsza architektura może przełożyć się na sporo większą liczbę klatek na sekundę w najbardziej wymagających grach. Ciekaw jestem, jak rodzina Ada Lovelace poradzi sobie z zaawansowanymi efektami ray-tracingu. Pozostaje też pytanie, jak z dostępnością i cenami na premierę? Ta spodziewana jest w III lub IV kwartale bieżącego roku, w okolicach września lub października. Wtedy jednak, zgodnie z tradycją, pojawią się wyłącznie najmocniejsze układy. Na te słabsze będziemy musieli poczekać prawdopodobnie do 2023 roku. 

AMD nie pozostaje w tyle i też pracuje nad nowymi kartami graficznymi 

W przypadku nowych kart graficznych z rodziny AMD, czyli serii RX 7000 dowiedzieliśmy się, że będą one wytwarzane z wykorzystaniem nawet 5 nm procesu litograficznego. To przełoży się na mniejszy pobór mocy i nieco niższe temperatury. Przynajmniej w teorii. Czerwoni wiele wysiłku wkładają w obsługę technologii śledzenia promieni, która powinna działać dużo wydajniej względem pierwszego podejścia. Możemy też oczekiwać znacznie bardziej spektakularnych rezultatów przy korzystaniu ze zbioru technik FidelityFX Super Resolution. O samych kartach graficznych wiadomo tyle, że RX 7900 powinien rywalizować z układami RTX 4090, więc będzie to absolutnie najwyższa półka. Nowe karty graficzne od AMD skorzystają już z RDNA 3 i modułowej budowy typu MCM (multi-chip module). Spodziewane jest nawet 32GB pamięci RAM GDDR6X na 256-bitowej szynie i 15360 procesorów strumieniowych. Dla porównania, karta RX 6900 XT (nieco nawet wydajniejsza od RTX 3080) ma ich 5120. Różnice widoczne są gołym okiem. 

Radeon

Premiera spodziewana jest w III lub IV kwartale bieżącego roku. W sieci znajdziemy też plotki, które sugerują, że średniopółkowy model AMD RX 7700 zaoferuje wydajność na poziomie wspomnianego powyżej, topowego układu RX 6900 XT. Gdyby te informacje okazały się prawdziwe, moglibyśmy liczyć na olbrzymi przeskok, ale z drugiej strony spodziewam się takich właśnie wyników po premierze tych kart. Zastanawia mnie też obecna sytuacja konsol, bo przecież PlayStation 5 i Xbox Series X już teraz przegrywają z mocnymi kartami graficznymi, a kolejna premiera ma znacznie podnieść poprzeczkę. W porównaniu do PC niestety często otrzymujemy bardzo ograniczone funkcje śledzenia promieni na konsolach. To co będzie za rok czy dwa lata? Liczę, że zarówno silniki graficzne, jak i optymalizacja oraz możliwości deweloperów pójdą dalece naprzód. Może się jednak okazać, że już w 2023 roku usłyszymy pierwsze wzmianki o modelach PS5 Pro czy Xbox Series Z. W końcu granie w rozdzielczości 8K nie może długo czekać. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Do usłyszenia! 

cropper