Dying Light 2

Dying Light 2 broniami stoi - najciekawsze narzędzia zbrodni

Mateusz Wróbel | 07.02, 09:50

Jedna z najciekawszych premier 2022 roku, Dying Light 2 Stay Human, nareszcie debiutuje na rynku. Techland kazał nam czekać ponad 7 lat na pełnoprawną kontynuację hitu z 2015 roku i, jak można zauważyć po pierwszych recenzjach, było warto. Wrocławianie zapewnili graczom historię przepełnioną wyborami wpływającymi na dalszą część przygody, dopracowany parkour, a także przemyślany system walki, który będzie towarzyszył nam od początku rozgrywki aż do ujrzenia napisów końcowych.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Techland. 

Dzisiaj skupimy się na tym ostatnim systemie, ponieważ doczekał on się pewnych modyfikacji względem bestsellerowego Dying Light. Pierwszą i najważniejszą nowinką jest to, że Techland zdecydował się nie dodawać do historii Aidena Caldwella jakiejkolwiek broni palnej. Jest to spowodowane tym, że mieszkańcy jednego z ostatnich miast na świecie, Villedoru, nie posiadają odpowiednich materiałów i schematów, aby stworzyć pistolety czy karabiny. Jak stwierdził sam twórca gry w wypowiedziach: "trwa wojna, cywilizacja jest zniszczona. Broń przeminęła, więc właściwie nikt nie jest w stanie stworzyć profesjonalnej broni palnej".

temp_name

Drugą, lecz równie ważną nowinką względem pierwszej części serii jest fakt, że Techland po części zrezygnował z naprawiania broni. Wciąż możemy w pewien sposób odnowić swoje narzędzie, dodając do niego pewne modyfikacje, ale na próżno szukać tutaj mechaniki, w której zainteresowani korzystaliby ze złomu do przedłużenia żywota chociażby młotkowi. Jak widać, w Dying Light 2 postawiono na rotację broni, co jest jednoznaczne z tym, że nie warto przywiązywać się do jednej, tej samej broni.

Samych narzędzi zbrodni jest sporo. Mówi się, że nawet ponad 200 sztuk. Poniżej wymieniamy kilka najciekawszych z nich wraz z krótkim opisem, w jaki sposób działają.

Długi topór

Niech Was nazwa nie zmyli, bo długie topory wcale nie są tak długie, jak można sobie to wyobrazić. Posiadają większe obrażenia od zwykłych toporków i są cięższe, ale wyprowadzane uderzenia z tego typu broni są dość szybkie i konsekwentne. Jeśli blisko protagonisty znajdzie się kilku wrogów, to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że wszyscy z nich zostaną ranni, a przy dobrych wiatrach także odrzuceni. Długi topór to idealny kompromis między najmniejszymi a największymi broniami.

temp_name

Długa buława

Długą buławę warto jest mieć zawsze przy sobie. W Dying Light 2 znajdziemy cztery sloty broni i jeden z nich powinna wypełnić właśnie tego typu broń. Najlepiej spisuje się ona w najbardziej zapełnionych zarażonymi/bandytami lokacjach. Będąc w ich sidłach można wyciągnąć buławę i przygotować silny atak, który nie tylko zada obrażenia wszystkim oponentom w pobliżu, ale również odrzuci ich na taką odległość, że będziemy mogli spokojnie zrobić sobie dodatkową przestrzeń, a następnie skupić się na dobiciu pozostałych przy życiu przeciwników. Początkowo można jej nie doceniać, ale wraz z postępem rozgrywki niejednokrotnie uratuje ona życie graczom.

Łuk

Parkour w połączeniu z atakami dystansowymi to gratka dla fanów kreatywnej zabawy. Broń miotająca można kupić u handlarza z bazaru, ale automatycznie dostajemy ją dopiero po ukończeniu pierwszej części fabuły, Łuki są bardzo przydatne dla osób, które niekoniecznie chcą ładować się na pierwszą linię frontu. Dzięki nim nic nie stoi na przeszkodzie, aby eliminować wrogów z dystansu z wykorzystaniem wszelkich możliwych sposobów. Najpopularniejszy z nich to strzelanie w rozmieszczone po całym Villedorze butle z gazem, które po uszkodzeniu wybuchają i ranią wszystkich w pobliżu.

Młot jednoręczny

temp_name

Młoty jednoręczne to najlepsza rzecz dla osób, które uwielbiają szybką rozgrywkę i ciche podejście. Powinny wręcz towarzyszyć zawsze graczowi, który nie lubi mieszać się do walki, a jeśli już wpadnie do domku wypełnionego po brzegi zarażonymi, to w ekspresowym tempie pozbędzie się jednego, dwóch przeciwników blokujących mu wyjście i weźmie nogi za pas. Młotki nie sięgają daleko i z racji ich atutów, świetnie sprawdzają się w walce z najpotężniejszymi wrogami, których główne ciosy to silne ataki. 

Noże do rzucania

Wrogowie w Dying Light 2 potrafią blokować nasze uderzenia. Aby złamać ich gardę możemy skorzystać z silnych ataków, kopniaka, czy też noży do rzucania. To ostatnie jest przede wszystkim przydatne, ponieważ nie wpływają na naszą jakże ważną wytrzymałość, a jedynym warunkiem do ich posiadania są odpowiednie materiały rzemieślnicze i oczywiście wcześniej kupiony/zdobyty schemat pozwalający stworzyć ów gadżet. Oprócz ranienia wrogów, noże do rzucania świetnie spisują się także w roli ostrz potrafiących przeciąć wiszące na sufitach elementy.

Zdalny ładunek C4

Zdalny ładunek C4 to coś, co warto nosić w swoich kieszeniach. Można go podłożyć niemalże wszędzie i zdetonować, kiedy tylko będziemy mieli na to ochotę - najpierw warto natomiast oddalić się i zająć dogodną pozycję obserwacyjną, chociażby na dachu sąsiedniego budynku. Najlepiej wrzucić tego typu gadżet do zastrzeżonych stref, gdzie znajdują się wrogowie, ponieważ jeden wybuch zmiecie wszystkich oponentów znajdujących się w zamkniętym pomieszczeniu.

Lampa UV

temp_name

Lampę UV zdobędziemy wraz z postępem fabuły. Jak wiadomo, światło UV odstrasza wrogów w nocy i pomaga odbiorcom w zgubieniu pościgów zainicjowanych przez gońców, którzy wzywają innych zarażonych do ataku. Początkowo możemy korzystać ze specjalnych świetlików UV, ale później będziemy posiadać własną latarkę - jeśli skierujemy jej światło w stronę zarażonych, to możemy być pewni, że zostaną oni zdezorientowani i przez kilka sekund nie będą potrafili atakować.

Mięsna przynęta

Pamiętacie mięsną przynętę z serii Far Cry, która zachęcała zwierzaków do atakowania bandytów? W Dying Light 2 mamy do dyspozycji metalowe pudełka, które automatycznie otwierają się tuż po rzuceniu ich na ziemię. Ich zawartość wychodzi na zewnątrz, a z racji tego, iż jest to śmierdzące na kilometr jedzenie, to zwabia wszystkich zarażonych w pobliżu do miejsca, w którym znajduje się stara żywność. Dla zombie smród jest czymś wyjątkowym, więc dzięki mięsnej przynęcie w połączeniu z chociażby bombą C4, umieszczonej blisko pudełka z jedzeniem, możemy w łatwy sposób pozbyć się nawet kilkunastu wrogów.

cropper