Zalew abonamentów. Z jakich subskrypcji dziś korzystacie?

Zalew abonamentów. Z jakich subskrypcji dziś korzystacie?

Kajetan Węsierski | 12.01, 12:11

W dzisiejszych czasach prawie każdy korzysta z przeróżnych form subskrypcyjnych. Oglądamy tak filmy, słuchamy muzyki i gramy w gry. Jak to wygląda u Was? 

Jeśli miałbym napisać, co było dla mnie wyznacznikiem poprzednich lat, to zdecydowanie postawiłbym na abonamenty i usługi subskrypcyjne. To one zawładnęły naszą rzeczywistością i całkowicie przemodelowały naszą formę opłacania treści, ich dystrybucję oraz - co najważniejsze - korzystanie z nich. W gruncie rzeczy „modelowanie” to zbyt lekkie słowo, albowiem przy takiej skali i wpływie możemy mówić już o rewolucji. 

Szczególnie wśród nas - fanów szeroko pojętej popkultury - jest to zjawisko bardzo powszechne. Umówmy się - kto z nas nie ma żadnej internetowej subskrypcji?! Prawdopodobnie nikt, a jeśli znajdą się takie osoby, będą to krople w morzu. Nie widzę w tym jednak nic złego. To po prostu model niezwykle wygodny, przyjemny i bardzo często opłacalny dla konsumenta. W końcu liczba treści na Netflixie czy w Game Passie jest kolosalna. 

Właśnie! Netflix, Game Pass… To również ziarnka piasku na pustyni. W dzisiejszym tekście chciałbym przedstawić Wam abonamenty, które są moim zdaniem najpopularniejsze wśród fanów popkultury. I przy tym zależy mi również na odpowiedzi z Waszej strony na pewne pytanie. Mianowicie - z jakich subskrypcji Wy korzystanie na bieżąco i jak wiele z nich opłacanie w skali miesiąca? 

Netflix

Zacznijmy od usługi, która jest prawdopodobnie najpopularniejszą ze wszystkich. Dostęp do Netflixa ma dziś prawdopodobnie większość osób. Czy to opłacając całość samemu, czy to współdzieląc konto, czy to po prostu poprzez kogoś bliskiego. Większość mieszkańców w pełni cywilizowanych państw ma możliwość wejścia do niezwykle rozległej biblioteki na tej platformie. A podwyżki cen i zaostrzenie zasad podziału zdają się nie wpływać na liczbę odbiorców. 

Netflix

HBO Go

Kolejna platforma filmowo-serialowa - tym razem od ogromnej stacji telewizyjnej, jaką bez wątpienia jest HBO. Ogromny przypływ subskrypcji odnotowano tu prawdopodobnie za sprawą „Gry o Tron”, ale skłamałbym, pisząc, że dziś nie ma to co oglądać. Choć za chwilę całość zostanie zastąpiona płynnie przez HBO Max, to już teraz można tam znaleźć wiele produkcji wartych swojej comiesięcznej ceny. 

HBO Go

ViaPlay

Coś nowego w Polsce, ale zdecydowanie wartego uwagi - dla fanów seriali oraz filmów, a także sportu. Wielbiciele tej pierwszej kategorii znajdą tam naprawdę sporo dobra w odcinkach (więcej przeczytacie tutaj) oraz niedostępnych nigdzie indziej filmów, a jeśli chodzi o ten drugi aspekt… Cóż, już teraz jest tam transmitowana Bundesliga, a przyszły sezon będzie stał pod banderą Premier League. Nie wypada nie mieć. 

ViaPlay

Player

Coś z naszego podwórka, a więc usługa, która prawdopodobnie jest bliska wszystkim fanom programów rozgrywkowych z TVN. Można tam znaleźć Kubę Wojewódzkiego, Top Model czy inne temu podobne pozycje. Co więcej, ostatnimi czasy pojawiają się naprawdę porządne seriale aktorskie (jak „Chyłka”), więc zdaje się, że z miesiąca na miesiąc perspektywa opłacania abonamentu jest coraz ciekawsza. 

Player

PlayStation Plus 

Na chwilę przejdźmy do gier! Czy jest ktoś, kto posiada PlayStation, a nie ma aktywnego abonamentu PlayStation Plus? Prawdopodobnie znajdą się takie osoby, ale konieczność opłacania subskrypcji dla kilku darmowych gier co miesiąc, dostęp do Internetu oraz zniżki w PS Store, sprawia, że właściwie trudno się dziś bez tego obyć. Cóż, a na pewno byłoby to bardzo nieprzyjemne ograniczenie. 

PlayStation Plus

Disney+

Dobra, wiem - w Polsce wciąż niedostępne. Niemniej, cała masa osób dała radę załatwić sobie możliwość korzystania z usługi (przez VPN lub znajomych zza granicy), a już w tym roku abonament ten będzie oficjalne i całkowicie dostępny w naszym kraju. I jestem przekonany, że dla wielu osób będzie to subskrypcja, która automatycznie wskoczy na pierwsze miejsce potrzeb i ostatnie, jeśli chodzi o jej anulowanie. Marki jak Marvel czy Star Wars już o to zadbają. 

Disney+

Xbox Game Pass 

Zatrzymajmy się przy grach i zadam to samo pytanie - czy jest ktoś, kto ma Xboksa, a nie ma aktywnego Game Passa? Jeśli tak, to jest to błąd - po prostu. Microsoft wyznaczył tym abonamentem kierunek dla branży i dostarczył graczom coś, o czym od dawna marzyli. To bez wapienia jedna z najlepszych i najbardziej opłacalnych usług subskrypcyjnych dla fanów gier - zwłaszcza biorąc pod uwagę niezliczone promocje. 

Xbox Game Pass

Spotify

Bez muzyki ani rusz! Konkurencyjnych abonamentów związanych z tą dziedziną mamy dziś kilka, ale to chyba ten cieszy się największą popularnością. Od albumów, przez playlisty, aż po liczne podcasty. Jest tu wszystko, a biorąc pod uwagę, że korzystamy z tego prawie cały czas (sprzątając, jadąc autem, chodząc na spacer…), trudno jest zrezygnować. I tu też wiem, że naprawdę sporo osób nie wyobraża sobie życia bez Spotify. 

Spotify

Amazon Prime 

Dawniej mieliśmy podział na Prime Video, Prime Gaming i tak dalej. Teraz, odkąd Amazon jest już pełnoprawnie dostępny w Polsce, wszystko połączono w jedno. I dzięki temu mówimy tu o jednej z najbardziej opłacalnych usług, w jakie można zainwestować. Obecnie to niewiele ponad pięć dyszek w skali roku, a w zamian darmowa wysyłka, wielka biblioteka filmów oraz seriali, a także comiesięczna dostawa kozackich gier (ostatnio Star Wars Jedi: Upadły Zakon).

Amazon Prime

Apple One 

Kolejna subskrypcja (będąca jednocześnie ostatnią na liście) również jest zbiorem kilku mniejszych. W jej ramach znajdziemy dostęp do iCloud, Apple Arcade (gry), Apple Music (muzyka) oraz Apple TV+ (filmy i seriale). I wychodzi to całkiem opłacalnie - zwłaszcza korzystając z przynajmniej dwóch z nich. Gry są coraz ciekawsze, muzycznie mamy najwyższy poziom (polecam dźwięk przestrzenny), a produkcje odcinkowe i pełnometrażowe tworzą zdecydowanie lepsze niż dawniej. 

Apple One