Przegląd najciekawszych telewizorów pokazanych na CES 2022 - jest w czym wybierać!

Przegląd najciekawszych telewizorów pokazanych na CES 2022 - jest w czym wybierać!

Maciej Zabłocki | 10.01, 22:30

Dwa dni temu zakończyły się targi Consumer Electronics Show 2022 zorganizowane w Las Vegas. Jak zwykle, tuż na początku roku, wielu producentów pokazało swoje produkty i perspektywy rozwoju na kolejne 365 dni lub nawet przyszłe lata. W tym artykule przyjrzymy się najciekawszym modelom telewizorów, które zaprezentowano podczas wydarzenia. 

Już na wstępie muszę przyznać, że spodziewałem się dużo większej posuchy podczas tegorocznych targów CES, ale wielu producentów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Na czele tej listy jest Samsung ze swoimi technologiami, ale LG czy pozostali dostawcy nie pozostają w tyle. Chociaż CES to rzecz jasna nie tylko telewizory, to wiem, jak ważne są dla Was właściwe ekrany, które połączycie z konsolami nowej generacji - PlayStation 5 lub Xbox Series X. Spójrzmy zatem, jakie są najważniejsze i najchętniej promowane funkcje, co się zmieniło i czym jeszcze producenci mogą nas zaskoczyć. Trochę tego było i nie ukrywam, że najbliższe dwa lata w branży TV będą bardzo intrygujące. 

Samsung ze swoją technologią QD-OLED, czyli nadchodzi nowe u Koreańczyków

To według mnie jedno z większych zaskoczeń tegorocznych targów. Co prawda o technologii QD-OLED mogliśmy usłyszeć już w 2019 roku, gdy Samsung poinformował, że zainwestował w nią blisko 10,9 miliarda dolarów, ale dalej przypuszczałem, że przyjdzie nam dłużej poczekać. Nic z tych rzeczy. Jeszcze w tym roku w sklepach pojawią się telewizory OLED od Samsunga. Wykonane w specjalnej technologii z dodatkiem kropek kwantowych, będą oferowały jeszcze lepszą jakość obrazu od klasycznych matryc OLED produkowanych przez LG. Tak przynajmniej wynika z pierwszych testów i porównań. Wewnątrz telewizorów z tej serii znajdziemy szereg ciekawych rozwiązań. Zmniejszono liczbę subpikseli do 3 (zamiast 4), a także warstw emitujących światło (teraz są 2, a były 4). Liczba warstw w takim panelu wyniesie teraz 13, a nie 22, co wpłynie na jeszcze większe odchudzenie matrycy niż u konkurencji, ale odnoszę wrażenie, że cieńsze ekrany byłyby już niebezpieczne przy przenoszeniu czy montażu. 

Rzecz jasna, dzięki temu koszt produkcji również spadnie, ale nie jestem przekonany, czy przełoży się na końcowe ceny w sklepach. W końcu to nowa technologia, a jak wiemy, każdy musi pokryć stosowny podatek od nowości. Co ciekawe, głównym źródłem światła będzie w QD-OLED niebieska dioda oraz kropki kwantowe umieszczone na specjalnych, czerwonych i zielonych filtrach. To przyczyni się do znacznego wzrostu jasności matrycy, ale też i do zredukowania ryzyka wypalenia. Chociaż telewizorów z tej serii nie zobaczyliśmy na CES 2022, to technologii przyznano nagrodę "Best of Innovations", a Samsung w jednym z wywiadów dla redakcji CNET potwierdził, że więcej o QD-OLED usłyszymy w nadchodzących tygodniach. Z pozostałych informacji technicznych, każdy telewizor z tej serii otrzyma 4 złącza HDMI 2.1, aż 144 Hz odświeżanie matrycy, wysokiej jakości audio i najszybsze, dostępne obecnie, procesory do reprodukcji obrazu i obsługi systemu operacyjnego. Mogę się tylko domyślać, że odwzorowanie palety barw DCI-P3 będzie bliskie 100%, a opóźnienia spadną do poziomu 5, może 6 ms. 

Sony także wchodzi na rynek z telewizorami QD-OLED i prezentuje pierwszy z modeli

O ile Samsung jeszcze niczego nie pokazał, to zdołał już sprzedać prawa do użytkowania matryc wykonanych w technologii QD-OLED. Jednym z pierwszych klientów okazało się Sony, które podczas CES 2022 zaprezentowało nawet własny telewizor korzystający z dobrodziejstw tego ekranu. Mowa o modelu Bravia XR A95K. Na rynek trafi w dwóch wersjach rozmiarowych - 55 oraz 65". W tym przypadku możemy liczyć na rozdzielczość 4K, odświeżanie na poziomie 120 Hz i co najmniej dwa porty HDMI 2.1. Nie zabraknie wsparcia dla VRR i ALLM, a także obsługi Dolby Vision oraz zaawansowanych technologii dźwięku. Samo urządzenie prezentuje się natomiast zjawiskowo i bardzo podobnie do "klasycznych" telewizorów OLED dostępnych na rynku. Ponoć Bravia A95K dzięki zastosowaniu technologii QD-OLED pozwoli wyświetlić do 200% większą intensywność kolorów względem konkurencyjnych matryc organicznych. Nie znamy jeszcze ceny oraz daty premiery, ale telewizor powinien trafić do sklepów w 2022 roku. 

Oczywiście to nie koniec nowości u Japończyków. Współpraca w Samsungiem nie przekreśla dotychczasowej kooperacji z LG, dlatego klasyczne matryce OLED również pojawią się w tym roku w ofercie modelowej Sony. Co ciekawe, pokryją ekrany o przekątnych 48 oraz 42", co równoznaczne będzie z wypuszczeniem na rynek najmniejszego, dotychczas wyprodukowanego dla konsumentów, ekranu OLED. Również LG w tym roku zaoferuje taki wariant, ale do tego jeszcze przejdziemy. Sony nie odcina się też od klasycznych LCD i dostarczy telewizory wykonane w technologii Mini LED, w tym flagową serię Z9K z matrycami o przekątnych 75 i 85", a także bardziej przystępną cenowo X95K, lecz jej najmniejszy przedstawiciel dalej będzie dysponował ogromną, 65" przekątną. 

MicroLED od LG zrobił furorę - gigantyczny, 136" telewizor z powalającą jakością obrazu

Samsung i LG uwielbiają wymieniać się palmą pierwszeństwa w obszarze nowoczesnych technologii. O ile pierwsi rozwijają MicroLEDy od wielu lat, o tyle drudzy zdominowali rynek OLEDów i dosłownie go zmonopolizowali. To dlatego Samsung wchodzi z technologią QD-OLED, za to LG... dostarcza przepiękny, olbrzymi ekran MicroLED, który zapowiadany jest na następcę klasycznych matryc organicznych. Dla wszystkich niewtajemniczonych pokrótce wyjaśnię, że MicroLED w zasadzie nie stoi daleko od OLEDów, bo też oferuje osobne, samoświecące diody z tą różnicą, że nie są organiczne. Efekt jest piorunujący, bo czerń i kontrasty są równie doskonałe co przy OLED, ale nie ma ryzyka wypalenia matrycy, a dodatkowo możemy liczyć na znacznie lepsze kolory i dużo wyższą jasność. Niestety, matryce wykonane w tej technologii są obecnie bardzo drogie, bo inżynierom dalej duże problemy sprawia stworzenie tak małych diod LED. 

Nie zmienia to faktu, że LG podczas CES 2022 zaprezentowało 136" telewizor wykonany w technologii MicroLED, który wyświetla rozdzielczość 4K i wspiera HDR, ale oprócz tego nie znamy żadnych innych szczegółów tego modelu. Nie zmienia to faktu, że firma jasno daje do zrozumienia w którym kierunku chce podążać. Koreańczyków fizycznie zabrakło na targach, ale na miejscu każdy odwiedzający mógł znaleźć kody QR pozwalające uchylić nieco rąbka tajemnicy o nowej ofercie. Powrócą modele OLED z nowych, tegorocznych serii B2 i C2, ale do zestawu wielkościowego dołączy przekątna 42", podobnie jak u Sony. Poza tym znajdziecie klasyczne już 48, 55, 65, 77 i 83". Co ważne, każdy OLED od LG z serii przeznaczonej na 2022 rok posiada specjalny certyfikat przyznany przez globalną sieć laboratoriów badawczych Intertek. Żeby go dostać, matryce muszą bezwzględnie oddawać 100% wierności barw i 100% ich nasycenia. Ponadto możecie liczyć na kosmiczny, 1 ms czas reakcji i wszelkie udogodnienia dla graczy, jak do tej pory. Złącza HDMI 2.1, wsparcie dla 4K i 120 Hz, obsługę VRR i ALLM oraz Dolby Vision i Dolby Atmos. Nie zabraknie wsparcia dla NVIDIA G-Sync oraz AMD FreeSync Premium. Do ustawień trafiła też specjalna opcja "Dark Room Mode", gdzie jasność ekranu jest automatycznie dostosowywana do całkowicie zaciemnionego pokoju. 

TCL też ma kilka asów w rękawie, w tym telewizory z matrycami 144 Hz

Na targach nie mogło zabraknąć chińskiej firmy TCL, która w ostatnim czasie znacznie zwiększyła swoje udziały na rynku producentów telewizorów. Przedsiębiorstwo dostarczy matryce, których obraz będzie odświeżany z częstotliwością 144 Hz, podobnie jak u Samsunga. Oznacza to nieco większy ukłon w stronę graczy PCtowych, bo na nowych konsolach i tak nie skorzystamy z wartości wyższych jak 120 Hz. Wszystkie te urządzenia wyposażone będą w diody Mini LED, gwarantujące wysoką jasność i bardzo dobry kontrast. Nie zabraknie rozwiązań dla graczy i zredukowanych opóźnień oraz złączy HDMI 2.1 z pełnym wsparciem dla 4K/120 Hz i technik VRR oraz ALLM. Na więcej szczegółów musimy jeszcze chwilę poczekać, ale zakładam, że poznamy je w bardzo niedalekiej przyszłości. Te wszystkie informacje sprawiają jednak, że z dużą radością patrzę na rozwój rynku TV. Większa konkurencja to jeszcze więcej dobrych wiadomości dla konsumentów, a to wszystko sprawia, że możemy liczyć na niższe ceny i lepsze oferty promocyjne.