Microsoft zaczyna romans z Ubisoftem, a PlayStation wciąż bez mocnego abonamentu

Microsoft zaczyna romans z Ubisoftem, a PlayStation wciąż bez mocnego abonamentu

Mateusz Wróbel | 10.01, 22:00

Microsoft rozpoczyna współpracę z Ubisoftem - Rainbow Six Extraction w Xbox Game Pass jest tego przykładem. Phil Spencer zbroi się na 2022 rok i warto zastanowić się, czy jakąś odpowiedź szykuje Sony.

W 2021 roku spora część insiderów sugerowała, że Ubisoft prowadzi pewne dyskusje z Microsoftem. Nie było do końca wiadomo, jakie tematy są poruszane między dwoma gigantami w tejże branży - w grę wchodził debiut Ubisoft Connect na Xboksach, rozszerzenie usługi Xbox Game Pass o tytuły dostępne w Ubisoft Connect, a nawet i samo przejęcie. Wszak Microsoft wyłożył sporą sumkę pieniędzy za Bethesdę, więc ewentualny zakup Ubisoftu nie był niemożliwy.

Finalnie okazało się, że pierwszym krokiem do nawiązania bliższych relacji na linii Microsoft - Ubisoft będzie wdrożenie na konsolach "zielonych" usługi Ubisoftu. Debiut Ubisoft Connect na konsolach był kwestią czasu - abonamenty z każdym miesiącem cieszą się coraz to większym zainteresowaniem, co widzę nie tylko po ogólnie dostępnych statystykach, ale również po samym sobie. Coraz rzadziej jestem chętny płacić za grę pełną cenę (ponad 300 złotych), kiedy to za 40/60 złotych mogę przejść ją od A do Z w ramach jakiejś usługi.

Rainbow Six Extraction pierwszym krokiem

Nie odbiegając jednak bardzo mocno od głównego tematu, nie bez powodu podkreśliłem w tytule artykułu słowo "romans". Pojawienie się usługi francuskiej firmy wyłącznie na Xboksach jest znakiem, że deweloperzy odpowiadający za chociażby serię Assassin's Creed małymi kroczkami rozpoczynają współpracę z gigantem z Redmond.

Dobitnie pokazuje to również umieszczenie Rainbow Six Extraction w Xbox Game Pass. Najnowsza produkcja Ubisoftu, która zadebiutuje na rynku już za kilkanaście dni, jest kooperacyjnym shooterem, który w mojej opinii obecnie nie cieszy się jakimś niesamowitym zainteresowaniem.

Wyświetlenia pod oficjalnymi materiałami udostępnionymi na kanałach twórców nie osiągają zawrotnych liczb. Co więcej, reakcje wokół tytułu są mieszane, bo wielu graczy uważa, że deweloperzy wycięli jeden z czasowych trybów z Tom Clancy's Rainbow Six: Siege i teraz próbują go sprzedać za pełną cenę.

Wszystko to sprowadza się do tego, że umieszczenie Rainbow Six Extraction da solidny przypływ graczy w okolicach debiutu gry. Wszak jest to największa premiera stycznia i z racji tego, iż sporo posiadaczy Xboksów usługę Microsoftu ma opłaconą, to najnowszą propozycję Ubisoftu z pewnością przetestują.

Jeśli twórcy rzeczywiście przygotowali solidny tytuł, to obroni się i systematycznie będzie zyskiwał graczy, ciesząc się przy tym sporą aktywnością. Z kolei idąc w drugą stronę, jeśli okaże się klapą, to wielu zainteresowanych zaoszczędzi ponad 200 złotych. Uważam, że debiut Rainbow Six Extraction w Xbox Game Pass wyjdzie wszystkim na dobre - tak, jak miało to miejsce przy rodzimym Outriders.

Co teraz?

Co po wdrożeniu Ubisoft Connect na Xbox One i Xbox Series X|S, a także umieszczeniu Rainbow Six Extraction w Xbox Game Pass? Możliwości jest sporo - począwszy od dodawania starszych pozycji Ubisoftu do abonamentu Microsoftu w różnych odstępach czasowych, a w przyszłości może i nawet połączenie Ubisoft Connect z Xbox Game Pass.

Phil Spencer pokazał już, że nie straszne są mu fuzje. W przeszłości doszło do fuzji między jego usługą a tą, za którą odpowiada Electronic Arts (EA Play). Tutaj również sporo osób zyskało, bo wszystkie produkcje, które lądują w tańszej ofercie EA Play (tej za 15 złotych miesięcznie) automatycznie pojawiają się także w Game Passie.

Przy Ubisoft Connect mogłoby być trochę ciężej, bo Ubisoft od uruchomienia subskrypcji aż do dzisiaj oferuje wyłącznie jeden plan, w którego skład wchodzą nie tylko starsze pozycje, ale również te premierowe. Nie sposób się domyślić, że Francuzom taki układ by za bardzo nie odpowiadał, bo zainteresowanie ich abonamentem, a także tytułami na Xboksy w wersji pudełkowej spadłoby drastycznie. Kto wie, może w przyszłości Ubisoft Connect zostanie podzielony na więcej planów?

PlayStation wciąż bez mocnego abonamentu

Brak Ubisoft Connect na PlayStation (wszak EA Play i nieaktualizowane PlayStation Plus Collection to za mało) jest w pewien sposób bolesne. Posiadacze konsol PS4/PS5 (w tym ja) z wywieszonym jęzorem czekają na jakiekolwiek informacje nt. potencjalnego "Game Passa od Sony", a tu w dodatku dowiadują się, że Ubisoft Connect nie trafi w najbliższym czasie na sprzęty Sony.

Wbrew pozorom to mocny cios, bo móc ograć najnowsze Asasyny, Far Cry'e, Watch Dogsy, The Division, Immortals Fenyx Rising, a w przyszłości chociażby remake Prince of Persia za kilkadziesiąt złotych to wręcz promocja dla osób, które z produkcjami owej korporacji nie są na bieżąco.

Tak czy siak - nie mogę doczekać się rozwoju sytuacji i kolejnych, zapewne nadchodzących wielkimi krokami, ogłoszeń na linii Ubisoft - Microsoft. Uważam, że przez obie korporacje zostaniemy jeszcze zaskoczeni w tym roku kalendarzowym. Trochę węgla do pieca w celu podgrzania atmosfery w końcu powinno dołożyć Sony - marzy mi się obecnie usługa Sony & Square Enix, ale to już temat na inną rozmowę.