PlayStation 4 vs. Xbox One vs. Nintendo Switch. Blaski i cienie 2018 roku

PlayStation 4 vs. Xbox One vs. Nintendo Switch. Blaski i cienie 2018 roku

Wojciech Gruszczyk | 26.12.2018, 20:00

W 2018 roku nie brakowało kapitalnych produkcji przygotowywanych przez wewnętrzne zespoły Sony, Microsoftu oraz Nintendo. Wszystkie firmy zaprezentowały świetne gry, ale również każda z korporacji popełniła mniejsze lub większe wpadki. Jak wyglądało ostatnie 12 miesięcy w przypadku głównych graczy na rynku?

PlayStation 4? Fabuła to klucz do sukcesu

Sony zapewniło posiadaczom PlayStation 4 kapitalny rok przepełniony bardzo mocnymi, ekskluzywnymi produkcjami, które wyciskały portfele wyznawców nazwy „PlayStation”, a męczyły zwolenników pozostałych platform. To właśnie na PS4 zagraliśmy w największą liczbę ekskluzywnych produkcji prezentujących najwyższą jakość – jest to bez wątpienia największy sukces firmy, która potrafiła zadbać o szczególnie mocne killery.

God of War, Spider-Man, Yakuza 6: The Song of Life, Shadow of the Colossus, a nawet Detroit: Become Human pokazały, że nadal jest miejsce w naszej branży dla mocnych opowieści, a gracze chętnie sięgają po pudełka z produkcjami pozbawionymi sieciowych elementów. Chcemy grać w kapitalne opowieści, bez najmniejszego problemu spędzamy czas nad wielogodzinnymi historiami i właśnie takie chce nam w kolejnych latach zapewnić Sony.

Wśród niektórych głosów pojawiają się narzekania na brak mocnych, ekskluzywnych shooterów, czy też cisza w temacie nowych wyścigów (nie samym Gran Turismo człowiek żyje?), ale akurat strategia Japończyków była w tym wypadku bardzo klarowna – zaoferowanie kapitalnych fabularnych pozycji i nawiązanie współpracy z zespołami third-party (przykładowo Call of Duty: Black Ops 4).

Pomimo licznych sukcesów na froncie ekskluzywnych przygód, Sony poniosło jedną (dla niektórych wielką) klęskę – firma przez kilka tygodni znajdowała się na ustach wszystkich graczy jako ta, która blokuje wspólną zabawę na jednym serwerze. Sytuację wykorzystała konkurencja, informowała o zjednoczeniu rozgrywki, a Japończycy czekali. Kolejni deweloperzy informowali o otwarciu na koncepcję wielkiej zabawy, a dopiero szum po problemach graczy w Fortnite rozpoczął prawdziwą rewolucję. Sony w końcu otworzyło serwery, ale trudno nie odnieść wrażenia, że decyzja powinna zapaść zdecydowanie szybciej.

Niepokoić może również przyszłość – Sony pod koniec 2018 roku nie zorganizowało PlayStation Experience, nie zaprezentowało swoich gier na The Game Awards, a nawet nie zamierza przyjechać na E3 2019. Nie możemy mieć pewności, co tak naprawdę planuje korporacja na następne 12 miesięcy, ale miejmy nadzieję, że nie będzie czekać na ruch konkurencji i jeszcze przed wydarzeniem z Los Angeles zobaczymy konkretne materiały z nadciągających pozycji na PlayStation 4 i usłyszymy o PlayStation 5. 

Lista ekskluzywnych gier:

  • Bravo Team
  • Detroit: Become Human
  • Digimon Story: Cyber Sleuth - Hacker's Memory
  • Dissidia: Final Fantasy NT
  • Dragon's Crown Pro
  • Fighting EX Layer
  • Frantics
  • God of War
  • Megadimension Neptunia VIIR
  • MLB The Show 18
  • Moss
  • Ni No Kuni II: Revenant Kingdom
  • Shadow of the Colossus
  • Spider-Man
  • The Inpatient
  • The Seven Deadly Sins: Knights of Britannia
  • Yakuza 6: The Song of Life
  • Yakuza Kiwami 2

Xbox One? Wielkie budowanie i oczekiwanie  

To był niezwykle trudny rok dla Microsoftu oraz sympatyków amerykańskiej konsoli. Firma zapewniła najlepsze wyścigi 2018 roku wrzucając graczy do obładowanej treścią Wielkiej Brytanii, ale jednocześnie pozostałe produkcje nie zapewniły oczekiwanej jakości. Sea of Thieves oraz State of Decay 2 to ciekawe, kooperacyjne tytuły, ale w obu przypadkach liczyliśmy na znacznie więcej.

Wśród dużych produkcji przygotowanych przez wewnętrzne zespoły Microsoftu brakowało konkretnych hitów, które powinny walczyć o zainteresowanie szerokiego grona odbiorców. To właśnie z tego powodu dla wielu graczy najważniejszym momentem była zapowiedź rozbudowy Xbox Game Pass – od stycznia wszystkie wydane pozycje przygotowane przez formację Phila Spencera będą automatycznie dostępne od dnia premiery w katalogu usługi. Aktualnie nie mogliśmy nacieszyć oczu wieloma fantastycznymi exami, jednak trzeba mieć świadomość, że to dopiero początek – propozycja będzie dostępna w kolejnych latach, nawet na następnej generacji, a wtedy projekt zaprezentuje swoje prawdziwe oblicze.

Teraz Xbox Game Pass potrafiło dostarczyć kapitalne pozycje third-party, które często debiutowały właśnie w usłudze – nie były to największe hity AAA, jednak dla wielu chociażby Mutant Year Zero to jedno z największych odkryć ostatnich miesięcy. XGP już teraz potrafi zapewnić mnóstwo frajdy, ponieważ otrzymujemy dostęp do różnorodnych pozycji. W samym grudniu biblioteka została poszerzona o Gardens Between, Mutant Year Zero, Strange Brigade, Ashen, Mortal Kombat X, Spintires Mudrunner, Pro Evolution Soccer 2019, Kingdom Two Crowns, Below, Hellblade: Senua’s Sacrifice, Ori and the Blind Forest Definitive Edition, Shadow Warrior 2 i Life is Strange.

Trzeba mieć jednak świadomość, że Microsoft poświęcił 2018 rok na budowę projektu, który w kolejnych latach ma zapewnić ogrom kapitalnych gier. W przeciągu pół roku wewnętrzne formacje zostały powiększone o Ninja Theory, Playground Games, Undead Labs, Compulsion Games, The Initiative, Obsidian Entertainment i inXile Entertainment – wszystkie te zespoły rozwijają już produkcje, które będą dostępne na nowej generacji… A to nie koniec, bo w kolejnych miesiącach poznamy następne studia, które będą tworzyć dla Spencera.

Microsoftowi zabrakło w ostatnich 12 miesiącach 2-4 mocnych hitów, które pozwoliłyby w spokoju wyczekiwać na przyszłość budującą się na naszych oczach. To był niezwykle trudny rok dla posiadaczy Xboksów One, którzy pewnie z trudem patrzyli na fantastyczne bomby przepełnione błogimi historiami z Kraju Kwitnącej Wiśni. Amerykanie przetrwali między innymi dzięki bardzo dobrej konferencji na E3 (najlepsza w historii?), stałemu i solidnemu rozbudowywaniu katalogu Xbox Game Pass, jednak najwyższy czas na konkrety. W 2019 roku nikt już nie będzie patrzał z uśmiechem na kolejne zapowiedzi… Nadchodzi czas działania.  

Lista ekskluzywnych gier:

  • Ashen
  • Below
  • Sea of Thieves
  • Forza Horizon 4
  • State of Decay 2
  • Pit People
  • Full Metal Furies

Nintendo Switch? Kartony przepełnione znanym mięsem

Nintendo obładowało pierwszy rok życia Nintendo Switcha kilkoma grubymi hitami, które sprawiały, że trudno było odłożyć konsolę na półkę. Firma pokazała konkurencji jak powinny wyglądać pierwsze miesiące nowej platformy na rynku, z czasem jednak pojawiła się niespodziewana zadyszka. Początek 2018 roku to zapowiedź Nintendo Labo czyli kartonowej rewolucji, która choć podobno oferuje ciekawą zabawę, to nie podbiła naszego kraju.

W kolejnych miesiącach Japończycy dbali o graczy, którzy na poprzedniej generacji nie sięgnęli po wcześniejsze konsole korporacji – dwie Bayonetty, Hyrule Warriors, Monster Hunter, Captain Toad, Donkey Kong, The World Ends With You to świetne produkcje, ale dla niektórych uznawane za typową „powtórkę z rozrywki”. Nawet Pokemon: Let's Go Pikachu! / Let's Go Eevee! oferuje świetną zabawę, ale sympatycy marki, którzy nie mogą już znieść pierwszej generacji Pokemonów mogą mieć problem z sięgnięciem po produkcję na Nintendo Switcha.  

Korporacja zadbała o kilka ciekawostek (Super Mario Party, Mario Tennis Aces, Kirby Star Allies), a nawet zagraliśmy w bardzo mocnego jRPG-a (Octopath Traveler), ale dopiero na sam koniec roku wylądowała gra-killer.  Super Smash Bros. Ultimate jest obładowany fantastyczną zawartością i bez wątpienia dla tej produkcji warto posiadać w domu konsolę Big N. Niestety, w przeciągu ostatnich miesięcy zabrakło jednego – konkretnych prezentacji pokazywanych w ubiegłym roku hitów. Gdzie Metroid Prime 4, Bayonetta 3, Shin Megami Tensei V, Pikmin czy też nawet pełnoprawna kontynuacja Pokemonów? Nintendo zdecydowanie za wcześnie pokazało kilka produkcji, na które czekaliśmy z utęsknieniem przez cały 2018 rok.

Cieszyć może na pewno świetne wsparcie deweloperów third-party – wydawanie gier na Nintendo Switcha wciąż jest modne, a my nie możemy narzekać, bo mamy okazję zagrać w wiele ciekawych tytułów na hybrydowej konsoli… A kolejne konkretne pozycje trafią na „Przełącznik” w 2019 roku – Crash Team Racing Nitro-Fueled, Marvel Ultimate Alliance 3: The Black Order, gry z serii Final Fantasy czy też krwisty Mortal Kombat 11.

W 2018 roku wylądował u graczy Nintendo Switch Online – usługa pozwala między innymi wysłać gry do chmury, skorzystać z klasyków z NES-a oraz oczywiście pograć przez Sieć. Nintendo nie mogło dłużej patrzeć na miliony zarobione przez konkurencję, ale trudno w tym wypadku wychwalać korporację, ponieważ NSO po prostu „jest”. Multiplayer działa tak jak działał wcześniej, darmowe pozycje zainteresują garstkę, aplikacja mobilna i brak konkretnego czatu głosowego to nadal średniowiecze. Jedynym pozytywem jest cena, która nie męczy portfeli i jest do przełknięcia.

Nintendo nie zawiodło w ostatnich 12 miesiącach, ale też trudno mówić o powtórce genialnego pierwszego roku. W 2018 roku nie brakowało świetnych gier, jednak na liście zabrakło przynajmniej dwóch nowych produkcji, które uzupełniłyby katalog nowych (nie odgrzanych) produkcji i zapewniły graczom wiele nieprzespanych nocy. Jedno w tym wszystkim jest dobre – przetrwaliśmy 2018 rok, teraz nadchodzi czas na Bayonettę, Metroida i Pokemony!  

Lista ekskluzywnych gier:

  • Bayonetta / Bayonetta 2
  • Captain Toad: Treasure Tracker
  • Donkey Kong Tropical Freeze
  • Hyrule Warriors: Definitive Edition
  • Kirby Star Allies
  • Light Fingers
  • Mario Tennis Aces
  • Monster Hunter Ultimate Generations
  • Nintendo Labo
  • Octopath Traveler
  • Pokemon Quest
  • Pokemon: Let's Go Pikachu! / Let's Go Eevee!
  • Super Mario Party
  • Super Smash Bros. Ultimate
  • The World Ends With You - Final Remix

Sony, Microsoft i Nintendo przebiegły przez 2018 rok w zupełnie innym tempie. Sony miażdżyło oferując kapitalne opowieści, Microsoft budował podwaliny pod nową generację, a Nintendo odgrzewało gry warte grzechu. To było 12 miesięcy przepełnione kapitalnymi tytułami, ale jestem przekonany, że posiadacz każdej platformy może szykować się na kolejny rok rywalizacji o nasze portfele. Na wszystkich sprzętach zadebiutują epickie przygody, a nawet otrzymamy pierwsze konkrety o next-genach. Zanim jednak będziemy przygotowywać pieniądze na nowy sprzęt…

Jak wspominacie 2018 rok pod względem ofert Sony, Microsoftu oraz Nintendo?

Kto Waszym zdaniem zwyciężył w 2018 roku?

 

cropper