Historia uniwersum Killzone - część druga

Historia uniwersum Killzone - część druga

misiek_86 | 30.11.2013, 16:11

W pierwszej części opowieści o przyszłości ludzkości, jaką stworzyli na potrzeby serii swoich gier spece z Guerilla Games pisałem o tym jak to się stało, że skolonizowano Vektę i Helghan, a także dlaczego ISA wraz z UCN weszła w konflikt z zarządzającą planetami korporacją. Teraz czas na losy Scolara Visariego i znanej z gier wojny.

Gdy tylko informacje o zwycięstwie w Pierwszej Wojnie Pozasłonecznej dotarły na Ziemię, na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrał się Senat UCN. Postanowiono w jego trakcie, że byli koloniści z Helghanu i Vekty nie mogą dalej zarządzać tymi planetami, a także pełnić szeregu usług na potrzeby innych kolonii, tak jak to miało miejsce wcześniej. Senatorowie uznali, że byli członkowie korporacji i administracji helghańskiej będą wówczas ponownie zdobywać władzę i czekać na okazję do zemszczenia się. W efekcie Vekta stała się kolonią bezpośrednio zarządzaną przez ISA, a decyzję tę usankcjonował marionetkowy rząd sformowany z byłych przedstawicieli korporacji, którzy zdecydowali się na współpracę z UCN. Wydarzenia te miały też wpływ na układ sił w całym kosmosie – nikt inny nie poważył się, aby zakwestionować prawo UCN do regulowania i opodatkowywania handlu międzyplanetarnego.

Część przedstawicieli obalonego rządu Vekty i podległej mu armii zdecydowała się w tej sytuacji na zejście do podziemia i podjęcie działań partyzanckich. Ich celem było uczynić okupację planety dla ISA tak drogą i trudną, jak to tylko możliwe. Choć większość kolonizatorów chciała po prostu żyć dalej w spokoju, to jednak znaczna ich część po cichu wspierała poczynania spiskowców. Wybuchy bomb w budynkach administracji, zasadzki na polityków i wojskowych, a także strzelaniny w miejscach publicznych stały się codziennością na Vekcie po 2202 roku.

Emigracja na Helghan

W międzyczasie spora grupa byłych urzędników i wysoko postawionych pracowników korporacji Helghast dobrowolnie opuszcza Vektę i, zgodnie z nakazem ISA, udaje się na nieprzyjazną planetę Helghan. Muszą oni przystosować się do życia w tym toksycznym świecie i w efekcie z czasem zmieniają się zarówno mentalnie, jak i fizycznie. Najsłabsi nie wytrzymują trudów życia na toksycznej planecie, jednak Ci, którzy przetrwali pierwsze lata stali się silniejsi. Życie na Helghanie w niczym nie przypomina raju, jakim zdawała się być Vekta. Poziom zgonów z powodu chorób, burz kosmicznych i głodu jest bardzo wysoki. Dopiero po około 10 latach Helghanie zaczynają się adaptować do nowego świata, a produkcja w miarę zdrowej żywności rusza na masową skalę. Rozwijany jest też wciąż przemysł wydobywczy i przetwórczy. Lata 2204 – 2340, w których następowała powolna kolonizacja Helghanu do celów mieszkalnych, a nie jedynie wydobywczo-przemysłowych, nazywane bywają przez historyków Wczesną Erą Helghańską.

Zarządzający Vektą z ramienia ISA w tym czasie prowadzą intensywną wojnę z terroryzmem, co ma negatywny wpływ na normalne życie wielu „starych” kolonizatorów tej planety, którzy chcąc nie chcąc uznawani są za potencjalne (lub realne) zagrożenie. W efekcie członkowie wielu starych Helghańskich rodzin decydują się spieniężyć resztki swoich majątków, aby kupić statki kosmiczne i wyruszyć w podróż w jedną stronę na Helghan, dołączając tam do starych przyjaciół i krewnych. Gubernator Vekty wyraża na to zgodę, uznając zaproponowane mu przez rzecznika rodzin rozwiązanie za mniejsze zło. Tak rozpoczyna się masowa, legalna, migracja z Vekty na Helghan.

Zarówno ISA, jak i UCN, nie chcą brać odpowiedzialności za los Helghanu i ludzi tam osiadłych, wybierając pozostawienie ich samych sobie. W celu legitymizacji takiego stanu rzeczy UCN uznaje Administrację Helghanu jako niezależne państwo z władzą nad całym terytorium planety. Blokada wojskowa ISA zostaje jednak utrzymana w mocy dopóki normalne stosunki dyplomatyczne nie zostaną wznowione.

Helghan powstaje z kolan

W 2220 roku szefowie rozproszonych obozów dla uchodźców z Vekty podjęli wspólną próbę zreformowania Administracji Helghanu. W głosowaniu powszechnym 90% populacji tych skupisk decyduje się na połączenie się w jeden organizm państwowy w celu odbudowy cywilizacji na planecie Helghan. Helghańscy medycy wykazują w tym czasie jednoznaczny związek między nietypowym promieniowaniem planującym na powierzchni planety i burzami kosmicznymi, a długością życia obywateli. Niestety, niewiele mogą w tym zakresie zrobić, ponieważ wsparcie medyczne ze strony ISA i UCN jest praktycznie pomijalne, a nie dysponują jeszcze technicznymi możliwościami produkowania leków na masową skalę lokalnie. Jedynym sposobem na częściowe radzenie sobie z trudnymi warunkami jest obowiązek noszenia masek ochronnych przez wszystkie osoby pracujące poza wnętrzami budynków. Maski stają się jednocześnie nieformalnym symbolem robotników. Mimo noszenia wspomnianych masek, spalenie płuc (tak nazwana potocznie jest nowoodkryta choroba) pozostaje głównym powodem śmierci ludzi z Helghanu powyżej trzydziestego roku życia.

W 2223 roku Niezależny Kolonialny Sojusz Strategiczny (Independent Colonial Strategic Alliance, ICSA), czyli mniej ściśle ze sobą powiązany i całkowicie niezależny od UCN odpowiednik ISA zwraca się do władz Helghanu z propozycją wejścia w jego struktury. Mimo potencjalnych militarnych (przede wszystkim obronnych) korzyści płynących z ewentualnego porozumienia, administracja helghańska bardzo szybko odrzuca ofertę, bojąc się jakichkolwiek wpływów z zewnątrz.

Jeśli chodzi o sytuację gospodarczą, to wzrost jest powolny, mimo dalszego rozwoju coraz nowocześniejszego przemysłu. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu obowiązujących dalej rygorystycznych sankcji handlowych narzuconych przez ISA. Trudne warunki naturalne, choroby i ponury nastrój panujący wśród mieszkańców Helghanu powoli kształtuje w nich iście spartańskiego ducha. Ciężka praca i chęć udowodnienia całemu światu, że nawet mając niewielkie szanse na przeżycie uda im się odbudować potęgę potęgowała gniew ludu. Przez kolejne dekady głównym adresatem tej nienawiści była oczywiście utrudniająca wszystko, co się tylko dało ISA.

W roku 2304 rozpoczyna się budowa sieci stacji na orbicie Vekty, które mają zastąpić liczną, ale drogą w utrzymaniu, flotę kosmiczną ISA. Dowództwo tej formacji decyduje także o zniesieniu pełnej blokady Helghanu i zastąpieniu ciężkich krążowników niewielką flotą handlową. Na mniej więcej ten sam okres przypada przyjście na świat trzeciego pokolenia rodowitych Helghan. Dzięki rozwiniętej w tym czasie prostej inżynierii genetycznej, a także nabywanym przez lata przez prodków doświadczeniom ci młodzi ludzie są znacznie lepiej pod względem fizycznym przystosowani do życia w silniejszej od vektańskiej/ziemskiej grawitacji, a ich płuca znacznie lepiej radzą sobie z obecnymi w helghańskim powietrzu trującymi gazami. Osobnicy ci wykazywali również ponadprzeciętną odporność na promieniowanie radioaktywne. Rok 2307 to natomiast niezwykle istotna data w historii uniwersum Killzone. Wówczas to w rodzinie radykalnych helghańskich nacjonalistów przychodzi na świat Scolar Visari. Nigdy nie potwierdzona plotka twierdzi, że był on spokrewniony w prostej linii z jednym z ważniejszych dyrektorów dawnej korporacji Helghan. Scolar Visari od najmłodszych lat wyróżnia się na tle rówieśników inteligencją i charyzmą.

 

Wielka Depresja Helghańska i początek kariery Visariego

Lata 2330 – 2350 nazywane są przez mieszkańców Helghanu niebezpodstawnie Wielką Depresją. Praktyczny monopol Vekty na handel z Helghanem, pozwalający na dyktowanie cen temu drugiemu, owocuje wzrostem gospodarczym na zarządzanej przez ISA planecie. Jednocześnie niewiele spośród środków zarabianych przez vektan jest reinwestowane na Helghanie. Rządu Helghanu też nie stać na wszystkie niezbędne modernizacje i remonty instalacji przemysłowych, ponieważ priorytetem staje się wyżywienie i przyzwoite wykształcenie stale rosnącej populacji. Efektem tych tendencji staje się fatalna w skutkach seria awarii w fabrykach i kopalniach. Poza śmiercią wielu robotników i inżynierów wiąże się z nią konieczność ogromnych inwestycji w naprawy. Produkcja w wielu sektorach stanęła z dnia na dzień i taki stan utrzymywał się przez lata. W rezultacie na planecie zapanowała głęboka, trwająca dwie dekady, recesja. Helghańscy ekonomiści zrzucili winę za ten stan rzeczy na chciwość vektan. Vekta także nie znajdowała się wówczas w idealnym położeniu, bo tam dla odmiany wybuchła bańka spekulacyjna na nie do końca legalnym rynku rzadkich helghańskich minerałów. Po raz pierwszy od 2220 roku na ulicach helghańskich miast ludzie umierali z głodu.

Ekstremalnie trudna sytuacja wymagała zmian społecznych i ekonomicznych na Helghanie. Zmuszeni do życia w nieludzkich warunkach, w której zwykli vektanie nie wytrzymaliby kilku dni, do tego przygnieceni po latach forsownej odbudowy niezawinionym do końca kryzysem ekonomicznym ludzie z Helghanu potrzebowali nowego otwarcia. Potrzebowali charyzmatycznego lidera, który pozwoli im ponownie uwierzyć w siebie. No i szybko pojawił się człowiek, który przekonał ich, że dzięki zahartowaniu są teraz nadludźmi i mają prawo, a nawet obowiązek, marzyć o wielkości swojej planety.

Ideologia propagowana Scolara Visariego, bo to oczywiście o nim była mowa w poprzednim akapicie była prosta, ale atrakcyjna. Twierdził on, że choć Helghanie byli kiedyś ludźmi, to po dekadach życia w toksycznym i niegościnnym środowisku są czymś więcej. Nastąpiła w nich nie tylko zmiana fizyczna, ale także zmiana mentalna. Są twardsi od przeciętnych ludzi, mądrzejsi od nich, a zarazem bardziej zdyscyplinowani. Teraz, jego zdaniem, byli gotowi cofnąć poparcie dla aktualnie rządzących, którzy nie mają mocy sprawczej, aby poprowadzić swój lud ku potędze. Visari zwykł mawiać, że świat zmienił Helghan, a teraz przyszedł czas, aby Helghanie zaczęli zmieniać świat.

Jego umiejętności oratorskie i nieprzeciętna osobowość zdobywały mu zwolenników. Proste hasła – jeden naród, jeden wspólny cel, zjednoczenie przeciw wrogom, trafiały do serc ludzi, nie tylko tych biednych i niewykształconych. Najważniejsze było jednak to, że spopularyzował on ideę Helghan jako nadludzi, istoty wyższe i lepsze od zwykłych homo sapiens. Kolejnym strzałem w dziesiątkę okazała się zmiana zapatrywania społeczeństwa na ikoniczne maski. Kiedyś będące symbolem pogardzanych przez wielu robotników stały się teraz powodem do dumy. To ci, najciężej pracujący ludzie, przybliżyli nas do stania się najwyższą rasą, niemal krzyczał w trakcie wieców do swoich zwolenników Visari. I oni to rozumieli, sami z radością zakładając czarne maski.

Narodziny ideologii Helghastów

W roku 2347, czyli mniej niż dekadę od rozpoczęcia poważnej kariery politycznej, Visari po raz pierwszy używa w trakcie publicznego wystąpienia pojęcia „Helghaści” na określenie ludu Helghanu. Wziął się on z zestawienia nazwy planety oraz staroangielskiego słówka gast, które oznaczało wzbudzającego ogromny strach ducha. W jego interpretacji chodziło o to, że społeczeństwo Helghanu wraz z przeżywaniem kolejnych trudnych dekad zyskiwało ducha, stawało się silniejsze mentalnie i w efekcie stało się teraz, w 2347 roku, prawdziwie żyjącym bytem.

Niedługo później Visari staje na czele przewrotu wojskowego i mianuje się, z pełnym poparciem społecznym, dyktatorem Helghanu. Prośba do armii o 10 lat pełnej władzy na zreformowanie administracji i posprzątanie bałaganu, który w jego opinii zostawiła po sobie poprzednia ekipa zostaje spełniona bez problemów. Bardzo istotnym elementem planu Visariego jest intensywna remilitaryzacja Helghanu, zarówno jeśli chodzi o liczebność armii, jak i o jej bojowe wyposażenie. Poza tym odbywa się istna rewolucja kulturalna. W 2349 dyktator zabrania korzystania z angielskiego jako urzędowego języka, w zamian wprowadzając własny alfabet. Niestety nie udaje się to całkowicie z powodu trudności logistycznych, ale idea rozdzielności językowej pozostała na zawsze droga sercu Visariego. Zmianie, na prostszą, ulega także flaga Helghanu – trzy strzałki na niej reprezentują teraz obowiązkowość, posłuszeństwo i lojalność, czyli wartości na których budowane jest nowe społeczeństwo Helghastów.

Zmiany nie ominęły też ekonomii. Helghaści podjęli po 2350 roku próby łamania embargo ISA na bezpośredni handel surowcami helghańskimi. Zaczęło się od drobnych operacji przemytniczych, ale szybko działalność ta zwiększała skalę. Na początku dotyczyło to tylko obrotu z prywatnymi podmiotami z Vekty, ale z czasem Visari zaczął prowadzić interesy z innymi koloniami. Zredukowana flota ISA nie była w stanie zastopować jego posunięć, co więcej wiele przedsiębiorstw i stowarzyszeń vektańskich zaczęło kwestionować korzyści z dalszego istnienia barier i ceł w handlu między ich planetą a Helghanem.

Plany ataku na Vektę

W międzyczasie Helghaści odbudowują swoją stację kosmiczną, dzięki czemu handel otrzymuje kolejny impuls rozwojowy. Symbolem końca kryzysu staje się podpisanie nowego oficjalnego kontraktu między Helghanem i Vekdą na regularne dostawy energii i surowców. Umowa zostaje uznana przez ekonomistów za korzystną dla obu stron. Jednocześnie obawiające się rosnącej potęgi militarnej Helghastów szefostwo ISA decyduje się na rozpoczęcie w 2356 roku budowy drugiego systemu obronnego Vekty, który miałby wspierać pierwszy, wprowadzony na orbitę ponad 50 lat wcześniej. Generał Stuart Adams zostaje mianowany dowódcą sieci.

Obawy ISA były uzasadnione, bo Visari w tym samym czasie dopracowywał plan inwacji na Vektę, którego celem było ponowne zjednoczenie obu części systemu Alfa Centauri, ale pod jego władztwem. Jego wojenna retoryka ponownie zyskuje szerokie poparcie społeczne, pamięć o zniewagach poniesionych ze strony ISA kilka pokoleń wstecz jest wciąż żywa wśród wielu młodych Helghastów. Podobnie jest z najwyższym dowództwem, które deklaruje pełną lojalność dyktatorowi w obliczu nadchodzącej wojny.

Pomysł Visariego, jak zwykle jest prosty, ale potencjalnie skuteczny. Agent na usługach Helghastów – generał Stuart Adams ma wyłączyć cały orbitalny system obronny Vekty, a inny dobrze opłacony generał – Dwight Stratson będzie służył pomocą przy uzyskiwaniu danych wywiadowczych, a na powierzchni planety doprowadzi do wyprowadzenia jednostek ISA z terenu miast. W tym czasie nastąpi frontalny atak floty Helghastów na Vektę. Następnie system orbitalny zostanie ponownie włączony, ale już pod kierownictwem Helghastów, dzięki czemu zablokowana zostanie możliwość interwencji na powierzchni statków znajdujących się w innych rejonach kosmosu w trakcie inwazji. W efekcie Visari i jego generałowie będą mogli po złamaniu oporu wojsk lądowych ISA ogłosić, że zarówno Vekta, jak i Helghan znajdują się pod ich panowaniem i na takich warunkach rozpocząć rokowania pokojowe z UCN. Zyskają w ten sposób na czasie i zbudują, korzystając ze środków bogatych vektan i ich rządu, potężną flotę zdolną stawić czoła tej z ISA. Dalszymi krokami miało być ponowne ustanowienie protektoratu Helghanu nad wszystkimi koloniami, blokada handlowa Ziemi, a w rezultacie doprowadzenie jej mieszkańców na skraj biologicznej zagłady. Wówczas to Visari dyktowałby warunki ewentualnego pokoju, a UCN musiałoby się na wszystko zgodzić.

 

Inwacja Helghastów na Vektę (Killzone oraz Killzone: Liberation)

Na początku sierpnia 2357 Visari wypowiada Vekcie Drugą Wojnę Pozasłoneczną. Pierwsza faza planu zadziałała jak w zegarku. System obronny został zdezaktywowany, a flota Helghańska przedarła się na Vektę. Szybkie głosowanie senatu UCN zadecydowało o wysłaniu z pomocą praktycznie całej dostępnej im floty bojowej. W początkowej fazie Helghaści triumfują, ale później sytuacja na polu bitwy zaczyna się wyrównwać. Śmierć helghańskiego głównodowodzącego generała Josepha Lente z rąk jego byłego szefa sztabu, pułkownika Gregora Hakha, wprowadza zamęt w wojskach najeźdźców

Grupka czterech bohaterów pod dowództwem Jana Templara przyczynia się do obrócenia planów Helghastów w perzynę. Dzięki ich działaniom udaje się odeprzeć atak na Vekta City, a następnie uniemożliwić wykorzystanie przez Helghastów systemu obrony orbitalnej do zniszczenia zbliżającej się z Ziemi floty bojowej UCA. W trakcie tej brawurowej akcji ginie m.in. zdrajca – generał Adams, ale przykrywka generała Stratsona pozostaje skuteczna.

Wspomniany generał Stratson proponuje, aby zastosować wobec pozostających na powierzchni Vekty i próbujących się przegrupować znacznych sił helghańskich zmasowany atak nuklearny. Broń masowego rażenia jest rozwijana i składowana w bazie Rayhoven, ale jej użycie wymaga jednogłośnej akceptacji przez Radę ISA. Jako że broń atomowa była dotychczas uznawana za niedopuszczalną, a polityczne konsekwencje wykorzystana jej na powierzchni własnej planety byłyby opłakane, to pomysł zostaje odrzucony.

W tym czasie na Vekcie pojawia się nowy dowódca Helghastów – generał Metrac. Zbiera on w krótkim czasie znaczne siły na południu planty. Jan Templar dołącza wtedy do załogi stacjonującej w Rayhoven. Razem z sierżantem Rico Velasquezem niszczą bazę Metraca. Przy okazji udaje się zdemaskować generała Stratsona. Niestety, Helghastom udaje się przechwycić broń atomową i inne technologie bojowe, rozwijane w bazie przez zespół Evelyn Batton. Resztki armii helghańskiej wycofują się na Helghan. W wyniku działań drużyny sierżanta Velasqueza ISA dowiaduje się w ostatniej chwili, że Metrac planuje zaskakujący atak w trakcie rzekomej operacji odwrotowej. W efekcie żołnierzom ISA udaje się rozbić w styczniu 2358 roku ostatnie zgrupowanie Helghastów na północnych wyżynach. Flota UCA powraca na Ziemię, zarządzając przed opuszczeniem Vekty, aby vektanie przywrócili niezwłocznie blokadę Helghanu, ale nie podejmowali akcji zaczepnych.

Zmasowany kontratak ISA (Killzone 2)

W marcu 2358 w Vekta City zbiera się rada mająca na celu wypracowanie nowej polityki wobec Helghastów i Helghanu. Lista stworzonych przez to ciało priorytetów była następujaca: redukcja potencjału militarnego Helghanu do absolutnego minimum, złapanie Scolara Visariego i postawienie go przed sądem publicznym, ustanowienie na Helghanie nowych, bardziej podatnych na wpływy Vekty i ISA władz. Pomysły te są zanegowaniem wprost zaleceń UCA, zaprezentowanych przed opuszczeniem przez flotę Vekty, ale mimo to zostają wprowadzone w życie.

We wrześniu 2358 rozpoczyna się operacja Archanioł, największa i najbardziej złożona wojskowa kampania w historii ludzkości. Dwanaście ogromnych grup bojowych ląduje w listopadzie 2359 na powierzchni Helghanu. Jedną z nich, przemieszczającą się na pokładzie lotniskowca Cruiser New Sun, dowodzi pułkownik Jan Templar, który niestety zakończy swój żywot w bohaterski sposób na pokładzie tego, przejętego na chwilę przez Helghastów, statku. Natomiast grupa bojowa Mandrake ląduje w Pyrrhus z rozkazami przejęcia kontroli nad stolicą oraz pochwycenia Scolara Visariego żywcem.

Poza tym również na orbicie dochodzi do starć między statkami obu wojujących stron. Flota ISA szybko przejmuje kontrolę w powietrzu dzięki lepszemu sprzętowi i bardziej doświadczonym pilotom, ale wciąż ponosi istotne straty w wyniku ataków przeciworbitalnych dział klasy Arc. Dowództwo ISA nie decyduje się na żadne negocjacje z władzami Helghanu, w zamian rozpoczynając ofensywę naziemną. Setki tysięcy żołnierzy bardzo szybko znajdują się na powierzchni Helghanu. Armia Visariego spędziła jednak poprzednie dwa lata trenując na wypadek prowadzenia wojny obronnej. Oznacza to, że kampania jest długotrwała, a starcia na terenach zurbanizowanych wiążą się z dużymi stratami w ludziach i sprzęcie po obu stronach. Wojska ISA powoli jednak zbliżają się do centrum Pyrrhus i pałacu dyktatora.

Wówczas Helghaści decydują się na radykalny krok – odpalają broń nuklearną Czerwony Pył w środku miasta. Znajdująca się wówczas w ostatniej fazie przygotowań do szturmu na pałac armia ISA zostaje zdziesiątkowana i rozbita. Na szczęście dla nich, małej grupce wojaków pod dowództwem kapitana Narville’a udaje się przeżyć wybuch dzięki temu, że spóźnili się oni na główny szturm, prowadząc w międzyczasie operacje ewakuacyjne istotnych dla losów wojny jednostek. Narville zbiera po drodze żywych i zdolnych do walki żołnierzy i podejmuje się ataku na silnie bronione centrum miasta w celu pojmania Visariego.

Ostatnia bitwa o pałac imperialny była krwawa, a Helghaści bronili swojego wodza do ostatniej kropli krwi. Dwóm członkom drużyny Narville’a udało się wedrzeć do środka imponującej budowli. Tam wyeliminowali pułkownika Radec’a i jego elitarną gwardię przyboczną. Następnie udało im się dotrzeć do sali tronowej, gdzie spotkali Scolara Visariego. Zaślepiony nienawiścią sierżant Rico zastrzelił lidera wrogiej frakcji. Niechybnie czekałby go w rezultacie sąd wojskowy, gdyby nie niespodziewany zmasowany atak floty helghańskiej. Wszystkie wciąż sprawne krążowniki ISA zostały wówczas zniszczone albo zmuszone do odejścia w przestrzeń kosmiczną. Grupy bojowe pozostające na powierzchni zostały bez wsparcia i możliwości odwrotu na rodzimą planetę.

Walka partyzancka i wielki wybuch (Killzone 3)

Nie są znane rozkazy, które otrzymały inne niż grupa Mandrake zgrupowania bojowe, ale przyjmuje się, że zostały one ewakuowane w trakcie wycofywania się krążowników i powróciły na Vektę. Niedługo potem zostało ogłoszone zawieszeni broni między obiema stronami. Przez sześć miesięcy prawie nikt z dowództwa ISA nie interesował się losem pozostawionych na wrogiej planecie żołnierzy, którzy wykonali przecież najważniejszą „czarną robotę” w całej operacji wojskowej. W międzyczasie ta, zmniejszająca się z dnia na dzień grupa weteranów musiała ukrywać się przez przeważającymi siłami wroga w lasach i jaskiniach, od czasu do czasu dokonując ataków partyzanckich.

W maju 2360 roku udało się im jednak dokonać kolejnego bohaterskiego (z punktu widzenia ISA) czynu. Dostali się fortelem na pokład Helghańskiej stacji kosmicznej i dowiedzieli się o planowanym ataku odwetowym na Ziemię. Wykorzystali to, że w wyniku trwającego na szczytach władzy starcia potencjalnych sukcesorów Visariego w armii panował mniejszy niż zwykle porządek i dryl. Udało im się przejąć kilka supernowoczesnych helghańskich myśliwców. Za ich pomocą zniszczyli eksperymentalny krążownik Jorhana Stahla, który planował przemieścić niespodziewanie całą flotę zbombardować Ziemię setkami potężnych głowic nuklearnych, zabijając w ułamku sekundy miliony ludzi i zmuszając UCN do oddania mu władzy w stolicy. Niestety, wraz ze statkiem wybuchły także znajdujące się w jego ładowniach bomby, co oznaczało dla Helghanu skażenie całej powierzchni planety oraz śmierć istotnego ułamka populacji od razu (i jeszcze większego w wyniku schorzeń popromiennych). Anihilacji uległa także flota kosmiczna Helghanu. Byli członkowie grupy Mandrake i inni żołnierze, którzy dołączyli do nich w trakcie tej operacji bezpiecznie ewakuowali się na Vektę, unikając śmierci w wyniku eksplozji.

Rząd Vekty zaoferował Helghastom, którzy przeżyli eksplozję możliwość migracji na zieloną planetę, jednak nawet Ci, którzy zdecydowali się na zmianę miejsca pobytu nie chcieli w żaden sposób integrować się z dawnymi wrogami. Helghaści rozpoczęli proces grodzenia się od ISA. We wszystkich dużych miastach powstały masywne mury, oddzielające jedną grupę od drugiej. W każdym z tych sektorów funkcjonowała oddzielna administracja, szkoły, zakłady pracy czy infrastruktura. Zapanował względny spokój, choć nienawiść w sercach Helghastów pozostała.

Co będzie dalej?

W 2381 roku organizacja terrorystyczna Czarna Dłoń (Black Hand) przeprowadziła skuteczny atak bombowy na kwaterę główną Agencji Wywiadu Vekty, mając na celu zainicjowanie nowej wojny. Misję wyeliminowania zagrożenia ze strony buntowników powierzono Marszałkowi Cieni Lucasowi Kellanowi. 9 lat później zaczyna się natomiast akcja gry Killzone: Shadow Fall, w którą ja i wielu z was zaczęliśmy grać w ten piątek - 29 listopada. Całkiem ciekawie wygląda dotychczas poznana historia tego uniwersum, nieprawdaż? Oby najnowsza odsłona serii nie zawiodła pod tym względem…

Komentarze (34)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper