Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 17.08.2021
SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu. Producent wita nową generację
1355V

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu. Producent wita nową generację

„SCUF szykuje sprzęt dla nowej generacji!” – ta wiadomość trafiła do mnie kilka miesięcy temu i od tego czasu czekałem na pierwszy kontroler cenionego producenta przygotowany z myślą o next-genach. Na dobry początek firma przygotowała pad do Xboksów Series X|S i SCUF Instinct Pro będzie znakomitą opcją dla wielu graczy. Przeczytajcie naszą recenzję najnowszej propozycji od SCUF-a.

SCUF to bardzo popularny producent profesjonalnych kontrolerów, którego sprzęt jest wykorzystywany przez wiele zespołów – urządzenia tej korporacji mają dobrą renomę w między innymi Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Pady bez problemu mogliśmy wcześniej zamówić do Polski, jednak teraz firma rozpoczyna kolejny etap współpracy z Corsairem (producent kupił SCUF-a) i choć nadal będziemy płacić w euro lub dolarach, to jednak SCUF chce promować propozycję w kolejnych krajach. Dlaczego akurat dzisiaj? Ponieważ właśnie jesteśmy świadkami premiery SCUF Instinct, czyli najnowszego pada do Xboksów Series X|S, Xboksa One, PC oraz mobilek (Android, iOS).

Tutaj jednak samo zamówienie nie jest zwykłym kliknięciem „kup teraz”, ponieważ gracze otrzymują możliwość pełnej personalizacji. Na początku należy wybrać przedni panel i w tym wypadku decydujemy się na jedną z ponad 45 opcji – od standardowych kolorów po specjalne wzory. Można powiedzieć „dla każdego coś dobrego”, ale jeśli jesteście fanami zróżnicowanych padów, to już w tym miejscu utkniecie na kilka długich minut, ponieważ to dopiero początek personalizacji. Następnie decydujemy się na analogi (duże/małe, wklęsłe/wypukłe, pięć kolorów), później wypada dorzucić obręcze pod grzybkami, a w kolejnym kroku nie można zapomnieć o d-padzie – w tym wypadku przygotowano dwa modele (klasyczny, pełny) i cztery kolory. Klient decyduje także o barwach przycisków funkcyjnych (cztery różne) i systemowych (cztery warianty), by na końcu nie zapomnieć także o triggerach i bumperach (cztery różne do wyboru). Opcji jest naprawdę sporo, bo musimy pamiętać, że część elementów jest indywidualna, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by jeden ring był czerwony, drugi niebieski, lewy analog wypukły i zielony, a prawy wklęsł i czerwony. Wszystko tak naprawdę zależy od naszych oczekiwań, a warto dodać, że producent pozwala nawet usunąć z pada wibracje – choć raczej na ten pomysł zdecydują się nieliczni. Dopiero w tym momencie możemy finalizować zamówienie i czekamy na kuriera...

Recenzowany SCUF Instinct trafia na rynek w dwóch wersjach – standardowej (od 179,99 euro) oraz Pro (od 209,99 euro), ale urządzenia różnią się od siebie tylko dwoma funkcjami. Zanim jednak przejdziemy do takich szczegółów, sprawdźmy podstawy.

SCUF Instinct Pro to najmniejsza propozycja producenta

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - przedni panel

SCUF proponuje kontroler o standardowym dla konsol Microsoftu asynchronicznym układzie analogów, ale już pierwszy kontakt z padem pozwolił mi przekonać się, że inżynierowie postanowili wsłuchać się w opinie szerokiej publiki. SCUF Instinct Pro jest o 15% mniejszy od swoich poprzedników, co jest naprawdę mocno odczuwalne. Kontroler znakomicie leży w dłoniach – zasługą świetnych wrażeń jest właśnie rozmiar (168mm x 108mm x 53mm, długość x szerokość x głębokość) oraz waga (280g). Jednak warto zwrócić uwagę, że na przednim panelu nie znajdziemy wielu nowinek technicznych – przyciski funkcyjne o standardowym rozmiarze, dobrze wyglądający d-pad (możemy wybrać klasyczny wariant) i mały dodatek w formie wyciszenia mikrofonu (działa wyłącznie po podłączeniu headsetu na kablu). Bardzo pozytywne wrażenia podczas rozgrywki zapewnia jeszcze dopracowany, gumowy grip, który jest bardzo odczuwalny i znacząco wpływa na gameplay – ten element pojawia się jednak wyłącznie w opcji Pro.

Design kontrolera możemy tak naprawdę zaplanować, bo front wybieramy podczas składania zamówienia, jednak trudno mi nie zachwycić się samym wykonaniem grafiki – SCUF Instinct Pro wygląda fantastycznie. Warto tutaj dodać jeszcze istotny szczegół: przedni panel można w każdym momencie ściągnąć. Producent wykorzystał pięć magnesów, by element był mocno przytwierdzony do pada, ale jednocześnie nie potrzebujemy żadnego śrubokręta, by móc zająć się personalizacją. Już teraz mogę śmiało założyć, że w sklepach pojawią się różne motywy, które zaoferują graczom przyjemne odświeżenie.

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - przedni panel z bliska

Gdy już ściągniemy przedni panel, to otrzymujemy możliwość szybkiej wymiany analogów lub d-pada – w zestawie obok wzmocnionego przewodu znalazły się jeszcze dwa czarne grzybki, a samo wyciągnięcie detali nie jest skomplikowane. Kolejne części należy dokupić, ale jestem pewien, że chętnych nie będzie brakować. To co jednak przykuło moją uwagę, to samo wykonanie części – krzyżak trzyma się na magnesie, analogi potrzebują mocniejszego chwycenia, by je wyciągnąć, a front został stworzony z grubszego plastiku.

SCUF podczas projektowania pada zadbał o małe dodatki, który sprawiają, że urządzenie wygląda znacznie lepiej – na przodzie bumperów i górze triggerów znalazło się specjalne wykończenie, które nadaje urządzeniu charakter. Producent pomyślał nawet o wewnętrznej stronie analogów (pod grzybkiem) gdzie znalazł się wzór z napisem SCUF. To tak naprawdę małe detale, jednak pokazują, że firma postanowiła w znaczący sposób odświeżyć projekt i zadbała o takie drobiazgi.

SCUF Instinct Pro oferuje wpływające na doświadczanie dodatki

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - tył

Kontroler posiada w zestawie przewód USB-C w grubym oplocie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wrzucić do kieszeni baterie i korzystać z bezprzewodowej łączności. Firma zadbała nawet, by klapka działała na magnes, więc nie ma mowy o wyrobieniu się zatrzasku – szkoda jednak, że nie zdecydowano się na dorzucenie akumulatora oraz stosownej podstawki/ładowarki. W takiej sytuacji moglibyśmy mówić o kompletnym zestawie.

Producent przez lata przyzwyczaił graczy do przygotowywania wielkich „łopatek” dla kontrolerów – w SCUF Instinct Pro zamiast dużych elementów zaoferowano nowoczesne przyciski, które zostały umiejscowione w naprawdę ciekawy sposób. P1 i P4 znajdują się na gripach, a P2 i P3 na plecach kontrolera – elementy są jednak tak wyprofilowane, by gracz mógł z nich korzystać za pomocą dwóch środkowych palców. Jest to ciekawe rozwiązanie, które sprawdza się w 100%, ponieważ P1, P2, P3 i P4 zostały wyposażone w dopracowane przełączniki i działają niczym profesjonalne myszki – odbicie jest automatyczne, krótkie i od razu klawisz wraca do punktu zerowego, więc możemy rozpocząć kolejną akcję.

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - rozebrany pad

W kontrolerach znalazł się także przycisk przełączenia profili (możemy zapisać cztery różne ustawienia), ale co ważne – SCUF pozwala na płynne remapowanie P1, P2, P3 i P4. Wystarczy tylko krótka kombinacja, by przykładowo P1 odpowiadał za Y lub R1. Gracz może także wyłączyć łopatki przypisując je pod Share – choć z doświadczenia wiem, że raczej nie będziecie chcieli z nich zrezygnować. SCUF zadbał o naprawdę porządne i dobrze wykonane dodatkowe przyciski, które pozytywnie wpływają na gameplay.

Choć P1, P2, P3 i P4 pojawiają się w SCUF Instinct Pro i SCUF Instinct, to jednak firma zadbała także o funkcję „Instant Triggers”, którą znajdziemy wyłącznie w droższym modelu. Pod triggerami znalazły się przełączniki blokujące ruch LT i RT, ale ten wariant nie działa tak jak w wielu konkurencyjnych padach. W SCUF-ie po aktywowaniu przełącznika otrzymujemy na dwóch przyciskach precyzję gamingowej myszki – szybkość jest jeszcze lepsza niż w przypadku P1-P4, ponieważ ruch jest dosłownie natychmiastowy. Jeśli mieliście okazję grać na droższych gryzoniach, to doskonale kojarzycie to szybkie kliknięcie, w których switch od razu po aktywacji wraca na swoje miejsce i możemy rozpocząć następny ruch. Muszę na pewno dodać, że choć taka funkcja pojawiła się w kilku kontrolerach od producentów zewnętrznych, to SCUF poradził sobie z tym projektem w znakomity sposób – to zdecydowanie jedna z najlepszych opcji zmiany działania LT i RT.

SCUF Instinct Pro ma naprawdę dobre podstawy

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - elementy

Zazwyczaj opisując nowy kontroler skupiam się na początku na samym froncie, ale w przypadku recenzowanego SCUF Instinct Pro na początku zdecydowałem się wspomnieć o dodatkach, ponieważ są one mocno związane z całą konstrukcją. Jak jednak wygląda sprawa z podstawami? Tutaj producent nie zawiódł oferując doświadczenie, które możecie kojarzyć z oficjalnego kontrolera do Xboksów Series X|S.

Przyciski funkcyjne (Y, B, A, X) oferują podobne doświadczenie, jak w przypadku urządzenia od Microsoftu – aktywacja odbywa się po pełnym kliknięciu, a przełącznik po chwili wraca do punktu zerowego, by gracz mógł rozpocząć kolejny ruch. Analogi działają bardzo płynnie i zapewniają lekki opór – tutaj nawet lubię, gdy producent chce, by gracz musiał wykonać odrobinę mocniejszy ruch palcem. Jeśli mieliście okazję zagrać na padzie do XSX|S, to d-pad proponowany przez SCUF Instinct Pro jest Wam doskonale znany: błyskawiczne odbicie, dobra precyzja i pełna kontrola nad każdym kierunkiem. Nie mogę także powiedzieć złego słowa o LB i RB, ponieważ SCUF wyeliminował martwą strefę (na całej powierzchni przycisku możemy kliknąć, by odbyła się aktywacja) i oba bumpery działają bez zarzutów oferując odpowiednio szybką reakcję – precyzję mogę porównać do poziomu switchów z P1, P2, P3 i P4.

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - panel przedni obok pada

To nie pierwszy kontroler SCUF-a, który miałem okazję sprawdzać, ale łatwo mi dostrzec, że producent wyciągnął lekcję, by zaproponować graczom dopracowaną konstrukcję. W trakcie rozgrywki znakomicie działają dodatkowe przyciski, które można szybko dostosować – tutaj palce automatycznie lądują na P1 i P4, a minimalny ruch do góry sprawia, że aktywujemy P2 i P3. Jest to naprawdę ciekawy pomysł, który na pewno zostanie dobrze przyjęty przez wielu graczy. Łatwo także wyróżnić opcję blokowania triggerów, która może szczególnie przydać się w momencie, gdy chcemy mieć pewność, że nasza seria strzałów będzie szybka i precyzyjna.

W trakcie rozgrywki łatwo docenić dopracowane gripy – choć warto pamiętać, że rozbudowana opcja pojawia się wyłącznie w modelu Pro. Pad jest jednak bardzo wygodny, co pozytywnie wpływa na długie sesje i na pewno będzie dobrą propozycją dla graczy, którzy spędzają przy konsoli przynajmniej kilka godzin dziennie.

Czy warto zainteresować się SCUF Instinct Pro?

SCUF Instinct Pro - recenzja sprzętu - pad z boku

SCUF rozpoczyna nową generację od bardzo solidnej i przemyślanej budowy. SCUF Instinct Pro oferuje znakomite dodatkowe przyciski oraz bardzo dobrze leżącą w dłoniach konstrukcję. Urządzenie nie zawodzi podczas intensywnej rozgrywki, a co najważniejsze – zapewnia ciekawe funkcje, które wpływają na doświadczenie. Instant Triggers to ciekawa opcja, która na pewno będzie wykorzystywana przez wielu graczy, a łatwo docenić także wszystkie podstawowe elementy, które pod względem wykonania oraz działania prezentują bardzo wysoki poziom. Do szczęścia brakuje mi tutaj wbudowanego akumulatora z podstawką-ładowarką.

Jeśli jednak szukacie porządnego i dopracowanego kontrolera, który oferuje coś więcej od wielu padów na rynku – SCUF Instinct Pro jest znakomitą propozycją.

Ocena: 9 / 10

Plusy:

  • P1, P2, P3 i P4 robią różnicę oferując graczom dużą wygodę rozgrywki
  • Duża wygoda rozgrywki (dopracowana konstrukcja i wygodne gripy)
  • Instant Triggers zaskakuje działaniem przycisków
  • Możliwość wymiany analogów, d-pada oraz przedniego panelu
  • Rozbudowane opcje personalizacji przy składaniu zamówienia
  • Przemyślane dodatki związane z designem

Minusy:

  • Brak wbudowanego akumulatora (jako alternatywa) oraz ładowarki-podstawki

Tagi: SCUF SCUF Instinct SCUF Instinct Pro Xbox