Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 22.04.2021
Motorola Moto G100 - test smartfona. Najbardziej udany telefon tego producenta?
1231V

Motorola Moto G100 - test smartfona. Najbardziej udany telefon tego producenta?

Motorola nie próżnuje i od wielu miesięcy dostarcza na rynek ciekawe i całkiem atrakcyjne smartfony. Dzisiaj zmierzymy się z modelem, który w mojej ocenie jest jednym z najciekawszych w ofercie amerykańskiego producenta. Moto G100 to przykład telefonu w którym osiągnięto ciekawy i atrakcyjny kompromis. Zapraszam na test. 

Motoroli nie muszę nikomu dzisiaj przedstawiać. To firma, która swego czasu była jedną z najbardziej rozchwytywanych w kraju nad Wisłą, produkując między innymi uznany, składany telefon Razr V3. Producent chciał zmierzyć się z legendą tego modelu raz jeszcze, wypuszczając "remake" w zeszłym roku, ale niestety daleko mu było do wzbudzania zachwytów testerów z całego świata. Mimo to, Motorola nie zatrzymała swoich inżynierów, próbując odnaleźć się w tym świecie pełnym krytyków i wymagających, elektronicznych maniaków. Mieliśmy już w redakcji wiele sprzętów amerykanów, między innymi kilka wariantów serii G9, a także intrygujący i wąski smartfon z dopiskiem "Edge".

Teraz zajmiemy się jeszcze innym urządzeniem. Mam wrażenie, że bohater niniejszego testu - Moto G100 jest jednym z najbardziej udanych modeli w historii firmy, a Motorola już podczas pierwszych prezentacji była z tego smartfona bardzo dumna. Czy słusznie i czy faktycznie mamy tutaj do czynienia z udanym produktem? Chętnie sprawdzę dla was wiele poszczególnych elementów tego telefonu, zaczynając od ekranu, przez wbudowane wewnątrz komponenty, kończąc na aparacie i dodatkowych możliwościach. Moto G100 wyceniono na 2499 zł. To sprawia, że telefon będzie musiał zmierzyć się z liczną konkurencją, na czele z Xiaomi Mi 10T Pro, Samsungiem Galaxy S20 FE albo OnePlus 8. Czy wyjdzie z tego starcia obronną ręką? 

Specyfikacja techniczna Motoroli Moto G100

Ekran: LCD LTPS 6,7”, 2520 x 1080 pikseli, 409 ppi, 90Hz
Procesor: ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 870 5G, max. 3,2 GHz
SO: Android 11 (bez nakładki)
GPU: Adreno 650
RAM: 8 GB LPDDR5
Pamięć: 128 GB UFS 3.1
Bateria: 5000 mAh
Wymiary: 73,9 x 168,3 x 9,69 mm
Waga: 207 g
Aparat tył: 64MP F/1.7, 16MP F/2.2, 2MP F/2.4
Aparat przód: 16MP F/2.2 i 8MP F/2.4
Porty i funkcje: Wi-Fi 802.11 ax (WiFi 6), 5G, Bluetooth 5.1, A-GPS, akcelerometr, żyroskop, czujnik grawitacji, czujnik geomagnetyczny, czytnik linii papilarnych, USB typu C (USB 2.0), NFC, dual sim, złącze mini-jack, slot MicroSD

Jak sami widzicie, tym razem producent sięgnął po jedne z mocniejszych, dostępnych dzisiaj podzespołów, co przełożyło się bezpośrednio na cenę sprzętu, ale też i jego możliwości. Mamy bardzo wysoko taktowanego, najnowszego Snapdragona 870, do tego wsparcie dla 5G i WiFi 6 oraz 8 GB szybkiej pamięci RAM. Nie zabrakło złącza mini-jack, wsparcia dla kart rozszerzeń microSD i pojemnej baterii, która powinna wystarczyć na dwa dni pracy. Oczywiście wszystko to zweryfikujemy podczas testów, ale na pierwszy rzut oka specyfikacja może się podobać i w tej kwocie jest mocno konkurencyjna. Malkontenci z pewnością zwrócą uwagę, że wyświetlacz nie jest w technologii OLED, ale to mocno rozbudowany LCD LTPS ze świetnymi właściwościami. 

Wygląd i wykonanie, zawartość opakowania

Telefon, wzorem swoich tańszych braci, trafia do nas w charakterystycznym dla Motoroli, granatowym opakowaniu z wizualizacją urządzenia na jego tyle. Tym razem jednak do moich rąk trafiło dość duże i grube pudło, którym początkowo byłem mocno zaskoczony. Okazało się, że w środku, obok smartfona i ładowarki, znajdziemy jeszcze wysokiej jakości przejściówkę ze złącza USB-C na HDMI, która pozwoli podłączyć telefon do monitora lub telewizora. Tak, testowana dziś Moto G100 potrafi wyświetlić dedykowany do pracy pulpit w specjalnej aplikacji, dzięki czemu można z niej korzystać na wielkim ekranie z całym wachlarzem możliwości. Omówimy to w dalszej części testu.

Ładowarka zamieszczona w zestawie jest 20W, czyli bez większego szału. Oprócz niej producent dorzuca jeszcze montowany fabrycznie, silikonowy i przezroczysty pokrowiec zabezpieczający naszego smartfona przed niechcianymi rysami czy otarciami. Samo urządzenie z kolei nie różni się zbytnio od tego, do czego producent zdążył nas już przyzwyczaić. Jest całkiem grube, ma piękny, błyszczący się, fioletowo-niebieski kolor i dość wąską konstrukcję, poprawiającą komfort trzymania urządzenia w jednym ręku. Na dole znajdziemy złącze USB-C, maskownicę głośnika mono (niestety!) i złącze mini-jack. Na lewej krawędzi znajdziemy dedykowany Google przycisk do wywołania asystenta głosowego. Na prawym boku mamy włącznik z ukrytym czytnikiem linii papilarnych (inaczej niż w tańszych smartfonach, gdzie czytnik był z tyłu) oraz regulację głośności. 

Przód smartfona w 85% zajmuje wyświetlacz LCD, który ma w lewym górnym rogu dwa oczka aparatów. Jeden zwykły i jeden ultraszerokokątny do robienia grupowych selfie. Z tyłu z kolei znajdziemy bardzo ładną wyspę z czterema oczkami aparatów i ciekawym dodatkiem w postaci flesza pierścieniowego. Nie brakuje też lampy doświetlającej oczywiście. Producent zamieścił tu jedynie swój logotyp, resztę pozostawiając w pięknym, fioletowym kolorze. Aparat wystaje ponad obudowę bardzo nieznacznie i ładnie się komponuje. Niektórym za to mogą nie przypaść do gustu dość grube ramki wokół wyświetlacza i ogólna grubość i waga samego urządzenia. Do tego trzeba się przyzwyczaić. 

Wyświetlacz, codzienność, komfort użytkowania i czas pracy na baterii

Zastosowany w tym telefonie ekran LCD LTPS ma 6,7" oraz rozdzielczość 2520x1080 px i 90 Hz częstotliwość odświeżania. Nie jest to słaby wyświetlacz, absolutnie, w dodatku ma piękne kolory i bardzo wysoką ostrość (409 ppi). Nie wyświetla tak głębokich czerni jak AMOLED, ale generowany obraz może się podobać. Treści i wszystkie czcionki są bardzo czytelne, a nasycenie barw przyjemne dla oka (oczywiście możemy je wyregulować w ustawieniach). W oczy już na starcie rzuca się przede wszystkim to, że Motorola nie stosuje żadnej nakładki na Androida. Dostajemy czysty system operacyjny z absolutnie podstawowym zestawem aplikacji (czyli np. całym pakietem Google) i nałożonym tylko charakterystycznym stylem ikon i tapet (mamy też spore możliwości personalizacji).

Dzięki temu Android na Motoroli chodzi jak złoto, nic nie zwalnia i pozwala w pełni rozkoszować się tym urządzeniem. Zwróciłem uwagę na całkiem przyjemne wibracje, chociaż do szału doprowadzał mnie ustawiony domyślnie dźwięk powiadomienia - to znany Wam dobrze "halo moto" z niesamowicie głośnymi dwoma dzwoneczkami. Sugeruję od razu go zmienić, bo gdy w nocy z nieznanych powodów nagle się odezwie, to mamy ochotę rzucać telefonem przez okno. 

Szybkość i responsywność Moto G100 może się podobać. Wszystko tutaj śmiga jak złoto, co jest z pewnością dużą zasługą samego Snapdragona 870, ale też wbudowanym 8 GB szybkiej pamięci RAM. Konfiguracja początkowa przebiega bez większych trudności. Ukrycie czytnika linii papilarnych w przycisku jest natomiast kwestią gustu. Dla mnie to wygodne rozwiązanie, ale równie wygodnie sprawowało się odblokowanie tańszych Moto G9 z czytnikiem schowanym wewnątrz logotypu na pleckach. Najważniejsze, że działa on bardzo szybko i sprawnie. Ani razu nie miałem trudności z dostaniem się do urządzenia. Przyciski chodzą delikatnie, gładko i przyjemnie. Doceniam też umieszczenie złącza mini-jack. Rzadko dziś spotykane rozwiązanie, ale nadal dla wielu osób może być bardzo użyteczne (szczególnie na imprezach, gdy mamy stare kolumny i chcemy włączyć muzykę. Wtedy bez kabla jack ani rusz). 

Sporym niedopatrzeniem jest dla mnie tylko jeden głośnik, który w dodatku nie zachwyca swoją jakością. Do tej pory korzystam z telefonu POCO F2 Pro i przyznam, że znajdujący się tam głośnik mono dosłownie zjada na śniadanie to, co zaproponowała Motorola. Dźwięki są płaskie, dość ograniczone i mało przyjemne dla naszych uszu. Dla niektórych z Was może to być spory problem, bo konkurencja już od jakiegoś czasu oferuje brzmienie stereo w tym przedziale cenowym. Nie zmienia to faktu, że głośnik będzie wystarczający do przeprowadzenia rozmów głośnomówiących, ale przy oglądaniu np. filmu na Netfliksie odczujemy pewien zgrzyt, szczególnie gdy na ekranie pojawią się wybuchy, świsty czy wysokie tony. 

Żałuję też, że producent nie pokusił się o zabezpieczenie smartfonu certyfikatem IP68, gwarantującym pełną wodoszczelność. Mamy jedynie specjalną powłokę hydrofobową, która chroni przed zachlapaniem. Dobre i to, ale w tej cenie oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Nie ma też diody powiadomień, ale jest pełne wsparcie dla technologii 5G, a wyświetlacz urządzenia chroniony jest dobrze znanym szkłem Corning Gorilla Glass 3. Moto G100 znakomicie też zbiera wszystkie dźwięki otoczenia, a moi rozmówcy często podkreślali, że świetnie mnie słyszą. Wszystko dzięki zamieszczonym tu trzem mikrofonom. Telefon nie gubił zasięgu i nie sprawiał żadnych problemów. Ani razu nie rozłączył połączenia (w przeciwieństwie np. do mojego POCO F2 Pro). 

Czas pracy na baterii natomiast w ogóle nie zaskakuje. Pojemne ogniwo o wielkości 5000 mAh dostarcza nawet do dwóch pełnych dni pracy, jeśli nie użytkujemy smartfona bardzo intensywnie. Czas pracy przed ekranem (inaczej SoT) wyniósł ponad 9h co uważam za rewelacyjny rezultat, tym bardziej, że mamy tutaj 90 Hz wyświetlacz. Moto G100 naładujemy od 0 do 100% w około 90 minut za sprawą 20W ładowarki zamieszczonej w zestawie. To dość długo i konkurencja potrafi dostarczyć maksimum prądu sporo szybciej. 

Wydajność w benchmarkach i w grach, zastosowane komponenty

Przejdźmy teraz do tego, co technologiczni maniacy uwielbiają najbardziej, czyli do testów wydajności w benchmarkach syntetycznych ale także w codziennym użytkowaniu. Jak zawsze, wykorzystałem tutaj pełen wachlarz najpopularniejszych programów diagnostycznych. Zaczniemy od popularnego AnTuTu. Tutaj Snapdragon 870 wygenerował niezwykle przyzwoite 598077 punktów. W Geekbenchu 5 wskazał dla jednego rdzenia 963 jednostki i 2831 dla wielordzeniowości. Nie zapomniałem o 3D Marku, który w mniej wymagającym teście Sling Shot wskazał napis "Maxed Out!" jasno dający do zrozumienia, że Moto G100 jest po prostu zabójczo szybkie. Średnia liczba klatek wynosiła nawet 75. 

Nieco inaczej było już w bardziej wymagającym Wild Life, ale także tam G100 wskazało 4131 punktów, co jest bardzo dobrym wynikiem (średnia klatek wyniosła wysokie 24,7). Przeprowadziłem jeszcze testy w PCMarku, gdzie zobaczyłem aż 11198 jednostek i na koniec zostawiłem sobie Androbencha do sprawdzenia szybkości wbudowanej pamięci. Także tutaj jest znakomicie. Mamy aż 1730 MB/s przy odczycie i 717 MB/s przy zapisie. Z całą pewnością nikt nie będzie mógł narzekać na szybkość przesyłania danych czy instalacji aplikacji. Motorola Moto G100, mimo że nie korzysta z najszybszego, flagowego Snapdragona 888, to i tak zachwyca swoją szybkością i responsywnością, co podkreślę już drugi raz. Na tej płaszczyźnie bohater niniejszego testu jest bardzo konkurencyjny. 

Motorola, wzorem działań podejmowanych przez Samsunga, postanowiła dostarczyć swoje rozwiązanie do generowania dużego pulpitu na ekranie telewizora czy monitora zwane "Ready For". Wystarczy skorzystać z przejściówki zamieszczonej w zestawie (która obok złącza HDMI ma też wejście USB-C do ładowania telefonu). Moto G100 automatycznie wykryje podłączenie i zaproponuje duży pulpit, na wyświetlaczu smartfona generując, w razie potrzeby, dotykowy touchpad. Co szczególnie istotne, możemy wtedy bez przeszkód dzwonić i normalnie korzystać z telefonu, a także podłączyć bezprzewodową klawiaturę czy myszkę. Ready For działa bardzo przyzwoicie, menu jest responsywne i czytelne, a smartfon idealnie radzi sobie np. z obsługą dokumentów tekstowych, platformą YouTube i tabelą w arkuszach Google. 

Dla graczy z pewnością najważniejsze będą wyniki wbudowanego procesora w najpopularniejszych tytułach. Przede wszystkim bardzo istotne jest to, że podłączając smartfon do telewizora, możemy sparować z nim pada przez bluetooth i grać niczym na konsoli. Taki Asphalt 9: Legends działał w tym tandemie absolutnie znakomicie. Snapdragon 870 ma wystarczająco dużą moc, by gra odpaliła się w 60 klatkach i maksymalnych ustawieniach jakości obrazu. Dokładnie tego samego możemy oczekiwać od praktycznie wszystkich pozostałych tytułów. Nie było ani jednej gry, która mogłaby zagiąć testowaną dziś Moto G100. W dodatku wąska konstrukcja urządzenia i proporcje 21:9 sprawdzają się do gamingu doskonale czyniąc ten smartfon jedną z najciekawszych propozycji dla graczy w tym przedziale cenowym. 

Wbudowany aparat, jakość zdjęć i filmów

Producent zdecydował się zastosować przyzwoite oczka aparatu. Główne ma wielkość 64 mpix z przesłoną F/1.7 z technologią Quad Pixel, wspomagane jest przez 16 mpix obiektyw ultraszerokokątny oraz 2 mpix aparat głębi ostrości. Z przodu natomiast znajdziemy dwa oczka, co charakterystyczne jest dla chińskiego, konkurencyjnego Huawei. Motorola stosuje takie rozwiązanie od dłuższego czasu, pozwalając zrobić grupowe selfie za sprawą 8 mpix aparatu szerokokątnego zamieszczonego z przodu. Podstawowy obiektyw ma 16 mpix i dostarcza ładnej jakości zdjęcia portretowe. Ten grupowy radzi sobie nieco gorzej. 

Bardzo podoba mi się aplikacja aparatu, jest szybka, prosta i czytelna. Motorola ma też pod ręką cały zestaw przydatnych trybów, zaczynając od ultra wysokiej rozdzielczości 64 mpix, przez kolor spotowy i tryb pro. Podczas nagrywania materiałów wideo zostałem natomiast zaskoczony, że mogę wybrać rejestrowanie obrazu w rozdzielczości 6K przy 30 klatkach na sekundę. Stabilizację obrazu wspiera natomiast tryb 4K/60 fps i radzi sobie z tym bardzo dobrze. Nie brakuje zwolnionego tempa, ale tylko w 1080p/120 lub 720p/240 klatek co było dla mnie delikatnym rozczarowaniem. Nagrane materiały wideo odznaczały się wysoką jakością, nie miały problemów ze stabilizacją, a 6K przygotowane jest z wysokim bitratem, co w mojej ocenie jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem od pakowanego do flagowców trybu 8K. 

Bardzo dobre zdjęcia wychodzą za to z dedykowanego trybu makro. Są pełne szczegółów i nie mają żadnych problemów z uchwyceniem właściwej ostrości, co jest z pewnością zasługą laserowego autofocusu. Jak zobaczycie w galerii, w ciągu dnia tutaj trudno się do czegokolwiek przyczepić. Na dole natomiast wrzucam małe porównanie tego samego miejsca z tego samego ujęcia. Sami widzicie, że różnica jest bardzo wyraźna. 

Zdjęcia w ciągu dnia wyglądają bardzo przyzwoicie i mogą się podobać. Są pełne szczegółów, mają szeroki zakres tonalny i ładnie uchwycony HDR. Tutaj trudno na cokolwiek narzekać, tym bardziej że wykonywane są bardzo szybko, a obsługa aparatu na Moto G100 należy do bardzo przyjemnych. Producent zastosował też zaawansowany laserowy autofocus, co sprawia że uchwycenie ostrości jest szybkie i dokładne. Prawdziwy problem zaczyna się dopiero w momencie gdy chcemy zrobić zdjęcie w nocy. Niezależnie od wybranego trybu, fotki te są pełne szumów. Mają problemy z uchwyceniem wielu detali, często gubiąc mnóstwo szczegółów. Nie wiem skąd tutaj taka rozbieżność, ale fotkami nocnymi byłem bardzo rozczarowany. 

Podsumowanie - czy Moto G100 to faktycznie dobry smartfon w tych pieniądzach?

Muszę przyznać, że testowana dzisiaj Motorola jest jednym z tych urządzeń, które wyróżniają się na rynku. Przede wszystkim jej charakterystyczny, dość gruby wygląd i piękny, fioletowy kolor odróżnia ten sprzęt od konkurentów. W rękach leży bardzo wygodnie, w działaniu jest dosłownie perfekcyjna, a podczas robienia zdjęć za dnia ani przez moment Was nie zawiedzie. Co więcej, dzięki możliwości stworzenia z tego smartfona pewnego rodzaju komputera domowego, często może zastąpić laptopa na wyjazdach służbowych, jeżeli będziemy chcieli pokazać jakąś prezentację, ale z pomocą klawiatury na bluetooth napisać jakiś tekst. 

Gracze również będą bardzo zadowoleni. Zastosowane tu proporcje 21:9 w połączeniu z dobrej jakości, 90 Hz wyświetlaczem LCD i pojemną 5000 mAh pozwolą na długie godziny niczym nieskrępowanej zabawy. W pozycji poziomej dobrze trzyma się ten smartfon. Równie znakomitym dodatkiem jest opcja sparowania kontrolera za pomocą bluetooth i odpalenie gry mobilnej na dużym ekranie. Nie miałem z tym żadnych problemów, a przyjemność z grania w GTA San Andreas w takich warunkach była nie do opisania. Posiadacze flagowych Samsungów z pewnością poczują się tu jak w domu. W końcu podkreślić muszę świetne działanie systemu operacyjnego, który pozbawiony został wszelkich śmieci i ma przy tym duże możliwości personalizacji. Motorola przy każdym elemencie wrzuca swoje małe porady w jaki sposób możemy się z danym oprogramowaniem zmierzyć i zostało to przygotowane w atrakcyjny i przemyślany sposób. 

Pewnym problemem będzie tylko jeden, w dodatku przeciętnej jakości, głośnik i brak certyfikatu wodoszczelności. Niektórym nie spodobają się także dość grube ramki wokół wyświetlacza i samo to, że zabrakło w tej cenie AMOLEDa, które konkurencja bez problemów oferuje nawet w dużo tańszych urządzeniach. Nie zmienia to faktu, że zastosowana matryca LCD dostarcza piękny obraz i znakomite kolory. Daleko mi było do jakiegokolwiek narzekania. Mam pewien problem z oceną tego urządzenia, bo tak naprawdę jest dość specyficzne. Uważam jednak, że w tej kwocie warto dać mu szansę, tym bardziej jeśli dużo gramy na smartfonie. Snapdragon 870 doskonale sobie z gierkami radzi, a w pakiecie dostajemy granie na dużym ekranie i wsparcie dla 5G i WiFi 6.

Ocena - 8+/10

Zalety: 

  • Zastosowane materiały są wysokiej jakości i mogą się podobać. Nic tutaj nie trzeszczy, a piękny fioletowy kolor momentalnie wpada w oko
  • Bardzo wydajne komponenty - Snapdragon 870 5G znakomicie radzi sobie z każdym wyzwaniem, a 8 GB szybkiej pamięci RAM nie pozwala na to, by smartfon w którymkolwiek momencie się zacinał 
  • Dobry, bardzo wysokiej klasy wyświetlacz LCD LTPS, który ma 90 Hz i mimo, że nie jest AMOLEDem to wyświetla znakomitej jakości obraz 
  • Możliwość rozszerzenia wbudowanej pamięci za pomocą karty microSD o pojemności do 1TB
  • Bardzo sprawnie działający tryb wyświetlania obrazu na pełnym ekranie, w tym opcja sparowania bezprzewodowej klawiatury i myszki czy pada do grania w każdą gierkę mobilną 
  • Znakomity system operacyjny pozbawiony jakiejkolwiek nakładki z wieloma możliwościami personalizacji 
  • Bardzo przydatne, przemyślane porady i wskazówki w jaki sposób korzystać z urządzenia 
  • Przyzwoite zdjęcia w ciągu dnia, laserowy autofocus i dobra jakość nagrań wideo to duże atuty zastosowanych aparatów (świetnie działa stabilizacja) + możemy zrobić grupowe selfie 
  • Długi czas pracy na baterii dzięki pojemności ogniwa - 5000 mAh i wbudowane złącze mini-jack
  • Świetny pomysł z umożliwieniem nagrywania w 6K/30 - daje to bardzo dobrą jakość obrazu

Wady: 

  • Przeciętny głośnik mono 
  • Brak certyfikatu wodoszczelności IP68 i ładowania bezprzewodowego
  • Telefon długo się ładuje, bo od 0 do 100% potrzebujemy ponad półtorej godziny
  • Zwolnione tempo tylko w 1080p/120 lub 720p/240 klatek
  • Słabe zdjęcia w nocy, zarówno z głównego aparatu jak i oczka do selfie 
  • Dość gruba obudowa, która nie wszystkim przypadnie do gustu 
  • Cena powinna nieco spaść, bo w tej kwocie konkurencja jest bardzo duża, a wcale nie gorsza
  • Tylko jeden kolor obudowy jest dostępny w tym momencie, chociaż niewykluczone, że w przyszłości do sprzedaży trafi też wersja czarna

Tagi: Moto G100 Motorola smartfon test