Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 16.01.2021
Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja sprzętu. Wielka personalizacja i świetne wykonanie
1901V

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja sprzętu. Wielka personalizacja i świetne wykonanie

Nadejście konsol nowej generacji to zawsze dobry moment, by ulokować na rynku akcesoria, które mogą szczególnie zainteresować posiadaczy nowego sprzętu. Thrustmaster oferuje urządzenie dla szerokiego grona użytkowników Xboksów oraz komputerów osobistych i proponuje jedną z najciekawszych alternatyw dla amerykańskiego Elite'a. Jak wypada Thrustmaster eSWAP X Pro? Przeczytajcie naszą recenzję.

Thrustmaster od lat jest znany z dostarczania wyjątkowych kierownic. Wśród znajomych mam wielu "szczerych wyznawców" tej firmy, którzy nie dopuszczają możliwości, by grać w wyścigi na innym sprzęcie, niż właśnie propozycje korporacji założonej w 1990 roku. Specjaliści od ponad 30 lat proponują dopracowane urządzenia, ale dopiero w 2019 roku na rynku pojawił się profesjonalny kontroler do PlayStation 4 – miałem okazję recenzować Thrustmaster eSwap Pro Controller i w zasadzie od dnia premiery czekałem na informacje dotyczące wersji na Xboksy. Producent wykorzystuje okazję nadejścia nowej generacji i proponuje Thrustmaster eSWAP X Pro, czyli modułowy pad czerpiący garściami ze zdobytego doświadczenia.

Thrustmaster eSWAP X Pro to przemyślana konstrukcja

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - przód kontrolera z pokazem lewego boku

Lubię moment, gdy trafia do mnie nowy kontroler i mogę odkrywać jego możliwości, ale w przypadku recenzowanego Thrustmaster eSWAP X Pro doskonale wiedziałem, na co się piszę. Wykorzystane zostały udane koncepcje znajdujące się w kontrolerze do PlayStation 4, ale sprzęt proponowany posiadaczom Xboksów Series X|S, Xboksów One X|S oraz komputerów osobistych posiada kilka ulepszeń, które pokazują, że inżynierowie Thrustmastera wykorzystali informacje zwrotne i jeszcze bardziej dopracowali poprzednio wydane urządzenie. Istotnym wątkiem, który warto podkreślić już na samym początku jest podłączenie, ponieważ to nadal jeden z pewnych jego mankamentów – pad posiada dołączony 3-metrowy przewód w grubej oprawie. Nie możemy w tym wypadku myśleć o bezprzewodowej zabawie, co będzie dla wielu graczy istotne, ale możecie mi wierzyć: będzie to dla wielu jedyna wada. O kabel warto dbać i odkładać go na miejsce lub chować do dołączonego woreczka, ponieważ firma zaprojektowała specjalną wtyczkę i dopasowanie innego jest możliwe, ale trzeba uwzględnić wejście.

Jeśli jednak nie macie problemu z podłączeniem przewodu do konsoli, to otrzymacie jedną z najlepszych alternatyw Elite'a od Microsoftu. Od pierwszej chwili z Thrustmaster eSWAP X Pro wiedziałem, że mam w rękach dopracowany sprzęt przygotowany z high-endowych komponentów, który bardzo dobrze leży w dłoniach. Po otwarciu pudełka pad robi świetne wrażenie: na początku producent oferuje standardowy układ znany z oficjalnych padów Microsoftu. Wystarczy dosłownie sekunda, by wyciągnąć jeden z analogów i zamienić go miejscem z d-padem, tworząc tym samym zestaw dla entuzjastów rozgrywki na sprzęcie Sony. Układ analogów i d-pada możemy ponownie wymieniać dzięki modułowej technologii i jedynie przyciski funkcyjne (Y, B, A, X) muszą pozostać na miejscu. Thrustmaster wykorzystuje bardzo silne magnesy, które uniemożliwiają elementom wyskoczenie z gniazd, choć też samo wymontowanie elementów nie jest trudne – jedynie d-pad warto złapać za pomocą dołączonego śrubokręta. W prosty sposób możemy także wykręcić grzybki z analogów, a w komplecie znajdują się wklęsłe (zamontowane) oraz wypukłe (znajdujące się w pudełku) części, więc od początku otrzymujemy kilka propozycji.

Thrustmaster eSWAP X Pro to w pełni personalizowany kontroler, a producent pozwala wyciągnąć trzymane na silnym magnesie boczne panele z gripów, a nawet umożliwia wykręcenie LT i RT – w tej sytuacji akurat nie wpłyniemy na doświadczenie rozgrywki, ale możemy sprytnie zmodyfikować wygląd urządzenia. Muszę jednak zaznaczyć, że w pudełku nie znajdziemy tych dodatkowych części, które są do kupienia osobno. W pakietach znajdują się: dwa wymienne boki na gripy, dwa triggery, dwa analogi (czasami są specjalne przykładowo do bijatyk lub wyścigów), d-pad oraz grzybki. Taki pakiet kosztuje około 200 zł, co z jednej strony jest wysoką ceną, jednak otrzymujemy ciekawe części, które są wyłącznie opcją i zainteresują graczy, którzy naprawdę wkręcą się w zabawę i dopieszczanie kontrolera zgodnie ze swoimi oczekiwaniami.

Thrustmaster eSWAP X Pro to również dopracowane podstawy

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - przedni panel

W profesjonalnych kontrolerach producenci częstą dbają o wykorzystanie autorskich przełączników i nie inaczej jest w przypadku recenzowanego Thrustmaster eSWAP X Pro. Firma wykorzystuje switche Tact,  które najlepsze wrażenie oferują w przyciskach funkcyjnych (Y, B, A, X) –  aktywacja odbywa się po pełnym kliknięciu, ale skok jest bardzo niski i przypomina ruch znany z gamingowych myszek. Urządzenie zapewnia znakomite wrażenia, ponieważ podczas rozgrywki zawsze mamy świadomość, kiedy dokonaliśmy ruchu, a przycisk natychmiastowo wraca do punktu zerowego, otwierając nam możliwości szybkiego wykonania kolejnej akcji. Działa to bardzo dobrze i będąc zupełnie szczerym – technologia oferuje satyskacjonujące doświadczenie.  Dopracowane przełączniki pojawiły się także w d-padzie, gdzie zrezygnowano z miękkiego ruchu przycisku na rzecz szybkiego odbijania. Krzyżak nie działa identycznie jak Y, B, A, X, ale Thrustmaster wykorzystał swoją technologię, by zapewnić naprawdę dobre wrażenia i precyzyjne kliknięcia.

Jednym z niezwykle interesujących elementów Thrustmaster eSWAP X Pro są nowoczesne analogi, które są określone jako "minidrążki analogowe nowej generacji". Podkreślono, że przygotowany mechanizm jest o 33% bardziej wytrzymały od standardowej propozycji, oferuje o 66% lepszą precyzję powrotu kija do pozycji środkowej (zerowej), a jednocześnie zadbano o dwukrotnie lepszą żywotność przycisków. W trakcie rozgrywki łatwo poczujemy, że inżynierowie nie chcieli popełnić błędów konkurencji, więc zastosowano wytrzymałe oraz kapitalnie reagujące analogi. Od razu poczujecie ich jakość – wystarczy rozegrać kilka spotkań przykładowo w Call of Duty: Warzone, by zrozumieć, dlaczego twórcy tak podkreślają zastosowaną technologię.

W Thrustmaster eSWAP X Pro nie zapomniano o dodatkach

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - wymienne moduły

W LB i RB również możemy liczyć na natychmiastowy odskok, ale w tym wypadku przełącznik najlepiej odpowiada na wystającym fragmencie – im bliżej środka, tym ruch jest odrobinę zwolniony. Nie jest to jednak problem, ponieważ podczas rozgrywki palce wskazujące samoistnie ustawiają się na odpowiednim miejscu. Triggery dają lekki opór, który dobrze wpływa chociażby na celowanie lub strzelanie w shooterach, choć z tyłu pada zamontowano dwa przełączniki, które pozwalają zmniejszyć zakres ruchu LT i RT dokładnie o połowę. Umożliwia to jeszcze dokładniejsze dostosowanie kontrolera do swoich potrzeb.

W recenzowanym Thrustmasterze istotny detal znajduje się jeszcze na tylnym panelu: w tym miejscu przygotowano cztery dodatkowe przyciski: M1, M2, M3, M4. Producent ponownie stawia na sprawdzone, okrągłe klawisze, które zostały umiejętnie wyprofilowane, by podczas aktywacji palec nie ześlizgnął się z ich powierzchni. Tutaj także zastosowano błyskawiczne switche, które zapewniają pełną precyzję, dodając jeszcze więcej jakości. Muszę jednak zaznaczyć, że do M1-M4 trzeba się przyzwyczaić i nawet doświadczeni gracze będą musieli spędzić z kontrolerem trochę czasu, by móc przywyknąć do ułożenia oraz wykonania tych przycisków. Po spędzeniu ze sprzętem kilku godzin, automatycznie będziecie czerpać garściami z możliwości dodatkowych przycisków.

Thrustmaster eSWAP X Pro zapamiętuje nasze ustawienia

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - zestaw

Inżynierowie odpowiedzialni za Thrustmastera eSWAP X Pro nie zapomnieli także o wejściu słuchawkowym (3,5 mm),  obok którego umiejscowiono panel kontrolny – przyciski pozwalają dostosować dźwięk i mikrofon, ale nie zapomniano także o profilach i mapowaniu przycisków. M1, M2, M3 i M4 dostosowujemy w locie, ponieważ wystarczy kliknąć "MAP", by przykładowo przypisać Y pod M1, LT do M2, B pod M3, a zamiast A klikać M4. Są to tylko i wyłącznie propozycje, ale najważniejszy jest fakt, że Thrustmaster umożliwia dostosowanie kontrolera bez konieczności włączania aplikacji. Firma zadbała także o dwa przyciski do profili, dzięki czemu zapisywane są dwa zestawy ustawień.

Jestem jednak przekonany, że przynajmniej na chwilę warto podłączyć Thrustmaster eSWAP X Pro do komputera, ponieważ urządzenie otrzymało aplikację, dzięki której jeszcze lepiej je dostosujemy. W apce łatwo ustawimy całe profile pod wybrane gry, zajmiemy się funkcjami przycisków, ale wgłębiając się w możliwości, właśnie w tym miejscu możemy także ustawić czułość lub martwą strefę analogów czy triggerów. Co więcej, pomyślano o dostosowaniu wibracji na gripach oraz LT/RT (dwie osobne strefy). Musicie jednak wiedzieć, że prezentowane w aplikacji opcje są przygotowane dla graczy, którzy doskonale wiedzą jak je wykorzystać – pomimo to ja zawsze zachęcam do zabawy, a dzięki dwóm profilom zawsze możemy ustawić pod "jedynką" standardowe ustawienia, by przy "dwójce"  nieco się zabawić. Później podczas rozgrywki płynnie przeskakujemy pomiędzy wersjami, błyskawicznie czując różnicę.

Thrustmaster eSWAP X Pro wpływa na doświadczenie i zachęca do gry

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - dodatkowe elementy

Na testy Thrustmaster eSWAP X Pro miałem naprawdę sporo czasu, ponieważ kontroler dotarł do mnie jeszcze przed świętami. Nie będę ukrywał, że na samym początku wskoczyłem na serwery Call of Duty: Warzone oraz Call of Duty: Black Ops - Cold War, by natychmiastowo odczuć jakość analogów oraz fantastycznie dopracowane i błyskawicznie odskakujące przełączniki. Switche największe wrażenie robią na przyciskach fikcyjnych, ale także w LB i RB oferują odświeżone doświadczenie. Miałem okazję dobrze sprawdzić wersję dla PlayStation 4 i PC, więc nie miałem problemów z przystosowaniem się do M1-M4, co poskutkowało błyskawicznym przerzuceniem na dodatkowe przyciski granatów oraz zmiany broni. Choć do ich umiejscowienia trzeba się przyzwyczaić, sprawdzają się one podczas wielu akcji i podkręcają jakość rozgrywki.

Pad został przygotowany z solidnych komponentów, w przypadku których nie ma mowy o jakichkolwiek problemach czy też wyskakiwaniu elementów. Producent zadbał o wyważenie urządzenia, więc gripy dobrze leżą w dłoniach i nawet po kilkugodzinnych sesjach nie miałem poczucia, że sprzęt wpływał negatywnie na moje doświadczenie. Wręcz przeciwnie, recenzowany Thrustmaster eSWAP X Pro sprawił, że ponownie miałem ochotę bawić się opcjami, a w trakcie testów chętnie sprawdzałem różnorodne gry. Muszę dodać, że miałem okazję sprawdzić także dodatkowe części i zupełnie szczerze: jest to ciekawy bajer, który może spodobać się wielu graczom, choć nie jest to obowiązkowe, ponieważ w głównej mierze zmieniacie wyłącznie wygląd (najważniejsze elementy są w zestawie głównym). Mając odpowiedni budżet, można się dobrze zabawić.

Thrustmaster eSWAP X Pro w oczach Pereza, czyli druga opinia

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - panel

Nowa edycja pada od Thrustmastera robi naprawdę dobre wrażenie. Może nie doświadczyłem już takiego efektu „wow”, bo rok temu miałem okazję sprawdzić wersję przeznaczoną dla PS4, ale gdy ta konstrukcja ponownie trafiła w moje ręce, przypomniałem sobie, jak sprytne jest to urządzenie. Nie będę zagłębiał się w szczegóły techniczne, bo o tych szeroko rozpisał się Wojtek, a bardziej chciałbym dorzucić swoje trzy grosze w zakresie odczuć, jakie towarzyszą z korzystania z Thrustmaster eSwap X Pro Controller.

Pierwsze wrażenie robi się podobno raz, a to w przypadku tego sprzętu jest naprawdę dobre. Solidne opakowanie, estetyczny wygląda, wszystko uporządkowane (zarówno w przypadku opakowania na kontroler, jak i na dodatkowy zestaw akcesoriów) – dla osoby takiej jak ja, która ma lekkie zboczenie na punkcie porządku, jest to naprawdę ważne i pozwala nieśmiało założyć, że mamy do czynienia ze sprzętem z górnej półki. Kontroler w dłoniach leży naprawdę dobrze, jest nieco cięższy od tego, który znajdziemy w zestawie z XSX, ale nie na tyle, aby męczyć ręce. Zabawa oczywiście zaczyna się w momencie, gdy chcemy go spersonalizować – w tym przypadku również nie mam zastrzeżeń. Producent przemyślał wszystko: solidne magnesy, które trzymają wymienne części (m.in. d-pad, boczne panele), dołączony śrubokręt do wyjmowania krzyżaka lub odkręcania triggerów czy choćby specjalny „tunel” do podłączenia kabla, który zapobiega wyginaniu się jego końcówka podłączonej do pada. Również wymienne gałki (z wklęsłych na wypukłe lub odwrotnie) ze swoim mocowaniem na gwint pokazują, że nie ma tu miejsca na kompromisy i tandetę, a tym samym oferowane funkcje personalizacji nie są jakąś reklamową pierdołą z odpustu, tylko czymś, co faktycznie może nam pomóc w dostosowaniu kontrolera do własnych potrzeb. 

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - dodatkowe przyciski

O aplikacji wspominał już Wojtek, więc nie będę się rozpisywał o jej funkcjach. Ot, tyle wspomnę, że jeśli ktoś naprawdę chce dostosować urządzenie „pod siebie”, to ma ku temu możliwości. Ja osobiście aż tak hardkorowo do tematu nie podchodzę, aby zmniejszać czułość wibracji o kilkanaście procent, ale – jak wspomniałem – jeśli ktoś zechce, to ma ku temu sposobność. Znacznie bardziej istotne było to, jak eSwap X Pro Controller wypada w boju. Przesiadka ze standardowego pada okazała się stosunkowo przyjemna, chociaż nie zabrakło małego zgrzytu związanego z głośnością przycisków LB/RT. Gdy pierwszy raz z nich skorzystałem, młócąc w PES-a, miałem wrażenie, że są głośniejsze niż te w xboksowym kontrolerze. Ogólnie przez pierwsze chwile wydawało mi się, że wszystko chodzi jakby głośniej, ale wrażenie to dość szybko ustąpiło. Sama rozgrywka to już czyste złoto: wszystko precyzyjne, żadnych opóźnień, wygoda w użytkowaniu. Teoretycznie można ponarzekać na konieczność gry z kablem, ale dla mnie nie stanowiło to problemu. Obecne telewizory nie wymagają od nas nie wiadomo jakiej odległości (w moim przypadku to nawet nie 1,5 m przy urządzeniu 4K 65 cali), więc kabel w żaden sposób nie krępuje naszych ruchów, a jego 3-metrowa długość wydaje się optymalna. A chyba nie muszę dodawać, jakie niesie za sobą plusy w rozgrywkach, w których liczą się milisekundy. 

Bez owijania w bawełnę – eSwap X Pro Controller to kapitalny sprzęt. Solidny, sensownie przemyślany, wygodny, z masą przeróżnych opcji. Pozostaje jednak kwestia ceny. Sam kontroler to koszt 750 zł, a jeśli zechcemy pokusić się o zakup dodatkowych akcesoriów (o nich też szerzej wspominał Wojtek), to czeka nas wydatek rzędu 230-240 zł – na pewno nie jest to mało. Mimo wszystko, wydaje mi się, że cena pada nie jest zupełnie z kosmosu. Nie, nie jest to sprzęt dla niedzielnych graczy, bo, szczerze pisząc, raczej nie wykorzystają jego możliwości i nie odczują różnic w stosunku do standardowego kontrolera. Jeśli jednak jesteś wytrwanym graczem, który oczekuje urządzenia gwarantującego niesamowitą precyzję, trwałego, solidnego, wykonanego z wysokiej jakości materiałów, a dodatkowo pozwalającego na personalizację zarówno mechaniczną z opcją zmiany miejsc elementów pada (absolutnie niestandardowa opcja), jak również na mapowanie przycisków czy dostosowanie ich czułości, to możesz pomyśleć o zakupie eSwap X Pro Controller. No, a jak jeszcze uda się trafić na jakieś promo, to już w ogóle nie będzie wymówek :). 

Czy warto zainteresować się Thrustmaster eSWAP X Pro?

Thrustmaster eSWAP X Pro - recenzja - rozebrany sprzęt

Recenzowany Thrustmaster eSWAP X Pro to jedna z najlepszych alternatyw dla urządzenia Microsoftu, a jego jedynym problemem jest w zasadzie forma podłączenia, która nie każdemu musi odpowiadać. Sprzęt nie należy do najtańszych, ale jeśli szukacie pada z dopracowanymi przełącznikami, świetnymi analogami oraz rozbudowaną personalizacją, to warto rozważyć propozycję Thrustmastera. W tym wypadku otrzymacie urządzenie, które robi ogromne wrażenie od pierwszej chwili, choć mam świadomość, że cena (700-750 zł) odstraszy wielu entuzjastów akcesoriów. Producent zadbał o najdrobniejsze detale, by zapewnić graczom prawdziwie profesjonalny kontroler, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każda część została idealnie dopasowana.

Tagi: Thrustmaster Thrustmaster eSWAP Thrustmaster eSWAP X Pro