vergil vergil 25.07.2013 14:19
EA słucha graczy i dostosowuje się do ich wymagań
232V

EA słucha graczy i dostosowuje się do ich wymagań

Nie ma co ukrywać, że w ciągu ostatnich kilku lat firma Electronic Arts stała się swego rodzaju kozłem ofiarnym całej branży gier wideo. EA jest samo sobie winne, a potwierdzają to słowa Franka Gibeau, który przekonuje, że korporacja będzie odtąd zmieniać się na lepsze.
Nie ma co ukrywać, że w ciągu ostatnich kilku lat firma Electronic Arts stała się swego rodzaju kozłem ofiarnym całej branży gier wideo. EA jest samo sobie winne, a potwierdzają to słowa Franka Gibeau, który przekonuje, że korporacja będzie odtąd zmieniać się na lepsze.

Jak powiedział w rozmowie z serwisem VentureBeat:
Zapowiedzieliśmy kilka IP na E3 i ujawnimy kolejne gry w ciągu nadchodzących miesięcy. Rozpoczęliśmy inicjatywę, dzięki której gracze otrzymają pomoc w przejściu na konsole nowej generacji. Chcemy, by dzień premiery był łatwiejszy, pozwalając im przenieść dotychczasowe osiągnięcia. Jest tego znacznie więcej. Chodzi o to, że słuchamy i się zmieniamy.

Gibeau zwrócił uwagę na fakt, że nie są to puste słowa - firma wprowadziła już wiele zmian w najważniejszych aspektach swojej działalności, które gracze uważają za najgorsze. Mowa na przykład o porzuceniu programu przepustek sieciowych. Czy Electronic Arts odbuduje swoją reputację? Wszystko w rękach szefostwa firmy...

Tagi: ea Electronic Arts frank gibeau