Paweł Musiolik Paweł Musiolik 19.10.2011 12:01
Norweskie EA próbowało wpłynąć na oceny Battlefielda
243V

Norweskie EA próbowało wpłynąć na oceny Battlefielda

Wygląda na to, że im bliżej premiery Battlefielda 3, tym bardziej szokujących informacji można się spodziewać. Jak donosi wiele branżowych serwisów, norweski oddział Electronic Arts bez porozumienia z  centralą próbował na własną rękę załatwić sprawę ocen BF3...
Wygląda na to, że im bliżej premiery Battlefielda 3, tym bardziej szokujących informacji można się spodziewać. Jak donosi wiele branżowych serwisów, norweski oddział Electronic Arts bez porozumienia z  centralą próbował na własną rękę załatwić sprawę ocen BF3...

Jedna z osób odpowiadająca za marketing uznała, że media, które słabo oceniały poprzednie części gry - nie otrzymają promocyjnej wersji Battlefielda 3 w celu jak najwcześniejszego zrecenzowania gry. Największymi, którzy zostali dotknięci tą dziwną decyzją są Gamer.no i magazyn GameReactor. Ponadto dziennikarze otrzymali ankiety w których pytano ich o stosunek do Modern Warfare 3, czy grali w betę BF3 i czy byli nią sfrustrowani.

Sytuację skrytykował Gunnar Bodahl-Johansen z Norweskiej Szkoły Dziennikarstwa, który powiedział:
To przykra sytuacja dla obu stron, zarówno dziennikarzy jak i EA. Ale wydaje się to być normalne w tej branży.

Sprawę od razu jednak wyjaśnił i ustosunkował się do niej Olivier Sveen, szef marketingu w EA Norway:
To nigdy nie powinno się wydarzyć. Popełniliśmy błąd i serdecznie przepraszamy za niego. To nie jest coś co robiliśmy wcześniej i nie coś co by wpisywało się w politykę firmy.

Pozostaje ufać, że osoba odpowiedzialna za ten pomysł zostanie ukarana, gdyż szkodzi on nie tylko samej marce gry ale także całemu Electronic Arts, które stara się wyjść do ludzi ze swoimi grami.

Aż chce się napisać, dobrze, że naszego rynku i nas bezpośrednio nie dotykają takie problemy i afery...

Tagi: battlefield 3 DICE Electronic Arts norwegia