vergil vergil 05.07.2011 08:31
Call of Juarez: The Cartel w pigułce!
349V

Call of Juarez: The Cartel w pigułce!

Historia opowiedziana w pierwszym Call of Juarez oraz w Call of Juarez: Więzy Krwi została doprowadzona do końca, toteż niemożliwym było wydanie jakiejkolwiek jej kontynuacji. Seria zdołała zaskarbić sobie zaufanie licznego grona graczy, toteż nikogo specjalnie nie zdziwiła informacja, wedle której wrocławska ekipa postanowiła wykorzystać jej dobrą passę, tworząc kolejną produkcję wykorzystującą tę coraz bardziej rozpoznawalną markę. Na dosłownie moment przed premierą Call of Juarez: The Cartel, zebraliśmy do kupy wszystkie informacje dotyczące tego tytułu i upchnęliśmy je w klasycznych dwudziestu punktach. Czego możemy spodziewać się po nowym, współczesnym wcieleniu Dzikiego Zachodu?
Historia opowiedziana w pierwszym Call of Juarez oraz w Call of Juarez: Więzy Krwi została doprowadzona do końca, toteż niemożliwym było wydanie jakiejkolwiek jej kontynuacji. Seria zdołała zaskarbić sobie zaufanie licznego grona graczy, toteż nikogo specjalnie nie zdziwiła informacja, wedle której wrocławska ekipa postanowiła wykorzystać jej dobrą passę, tworząc kolejną produkcję wykorzystującą tę coraz bardziej rozpoznawalną markę. Na dosłownie moment przed premierą Call of Juarez: The Cartel, zebraliśmy do kupy wszystkie informacje dotyczące tego tytułu i upchnęliśmy je w klasycznych dwudziestu punktach. Czego możemy spodziewać się po nowym, współczesnym wcieleniu Dzikiego Zachodu?

Nadchodzi Call of Juarez: The Cartel. Co wiemy?



---> Akcja trzeciej odsłony cyklu Call of Juarez została osadzona w XXI wieku, a wydarzenia, w których przyjdzie nam wziąć udział, będą rozgrywać się na terenie granicy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Meksykiem.

---> Gracz trafia w sam środek toczącej się od lat wojny pomiędzy stróżami prawa, a handlarzami narkotyków, którzy walczą o dominację nad tamtejszym podziemiem. Kiedy Ci drudzy postanawiają puścić z dymem pełną dziesiątek, jeśli nie setek niewinnych osób siedzibę agencji rządowej, do interwencji zostaje dopuszczona jednostka specjalna, składająca się z trzech osób.

---> Pierwszą z nich jest niejaki Ben McCall (tak, z „tych” McCallów) – policjant z Los Angeles po przejściach, którego ojcem był oczywiście pastor. Już na pierwszy rzut oka widać liczne podobieństwa pomiędzy nim, a znanym z poprzednich części serii Ray’em, a nawet pobieżne oględziny jego facjaty pozwalają stwierdzić, że niejedno już widział i przeżył.

---> Drugą bohaterką jest Kim Evans, której do przysłowiowego aniołka naprawdę daleko. Fakt, prezentuje się naprawdę nieprzeciętnie, jednak jej przeszłość do zbyt pięknych nie należała (była członkinią ulicznego gangu). Niemniej, już jako agentka FBI, na pewno miała wiele wykorzystanych przez siebie okazji, by odpokutować za swe wcześniejsze czyny.

---> Ostatnią postacią w jaką będziemy mieli okazję się wcielić, jest niejaki Eddie Guerra, czyli typowy cwaniaczek w ciemnych okularach, który w przeszłości należał do ugrupowania antynarkotykowego. Oczywiście i na jego sumieniu znalazłoby się miejsce dla drobnych grzeszków, takich jak chociażby zamiłowanie do hazardu.



---> Swą przygodę rozpoczną oni na terenie Miasta Aniołów, jednak bardzo szybko los zaprowadzi ich również w znajome okolice tajemniczej aglomeracji ochrzczonej mianem Juarez. Osoby dzierżące pady odkryją wtedy, że każda z opisanych przed momentem osobistości, ma do załatwienia kilka własnych, arcyważnych spraw, ujawniając przy tym mroczną stronę swej osobowości.

---> Zaraz, czy ja powiedziałem, że gracz będzie mógł przejąć kontrolę nad każdą z tych trzech postaci? Ach tak, oczywiście. Sęk jednak w tym, że w przeciwieństwie do Więzów Krwi, w The Cartel wyboru dokonamy tylko i wyłącznie przed rozpoczęciem zabawy, toteż wejście w skórę innego bohatera w dowolnym momencie nie będzie możliwe.

---> Kampania dla samotnego gracza ma wystarczyć na około dziesięć godzin, a twórcy zabiorą nas nie tylko w tak charakterystyczne miejsca jak nocny klub pełen ludzi (w którym rozpęta się „niewielka” strzelanina), ale również nieco bardziej przywodzące na myśl poprzednie odsłony cyklu miejscówki, takie jak typowo westernowe plenery, w których każdy szanujący się kowboj może spotkać się z Matką Naturą (i nie tylko) w cztery oczy.

---> W trakcie obcowania z tym tytułem, przyjdzie nam również wziąć udział w licznych nalotach policyjnych, których, rzecz jasna, nasze cele ani trochę nie będą się spodziewać. Dlatego też nie zdziwcie się, gdy zobaczycie poszukiwaną przez Was osobę robiącą to i owo z roznegliżowaną kobietą w łóżku…

---> Warto nadmienić, iż niemalże słowem-kluczem dla The Cartel jest zwrot „kontrowersja”. Dość powiedzieć, że bardzo często będziemy słuchać nie tylko cytatów z Biblii, ale również wulgarnych wiązanek skierowanych wprost do głównego złego, którego imię brzmi… Jesus. Gra pojawiła się już na antenie Fox News, co na pewno przełoży się na kilka dodatkowych kopii, które trafią w ręce spragnionych wrażeń graczy.



---> Jak przystało na prawdziwy Dziki Zachód, pojawią się tutaj nie tylko odziani w kapelusze twardziele z gigantyczną spluwą w ręku, lecz również… konie. Oczywiście, mam na myśli konie mechaniczne, bowiem deweloperzy postanowili pozwolić nam na zasiadnięcie za kierownicą samochodu  i wzięcie udziału w szaleńczym pościgu.

---> Wszystko to będzie miało miejsce również w trybie współpracy, w którym wraz z dwoma wiernymi kompanami (kompankami?) u boku, staniemy do walki z przestępczym światkiem. Emocje towarzyszące wspólnej zabawie ze znajomymi na pewną będą sięgały zenitu, głównie ze względu na fakt, iż będziemy mieli do czynienia ze sprzymierzeńcami z krwi i kości, a nie półgłówkami nieudolnie sterowanymi przez konsolę.

---> Wedle zapewnień twórców, na ekranie będzie działo się naprawdę sporo. Wyobraźcie sobie taką sytuację: siadacie za kółkiem samochodu, Wasi kompani zajmują miejsca „przy oknach”, po czym wyciągają przez odsunięte szyby gnaty i prują z nich przed siebie z nadzieją, że choćby połowa z nich trafi pojazdy przeciwników, co pozwoli na szybkie posłanie ich do piachu. Pech jednak chciał, że nie zauważyliście jadącego z przeciwka pojazdu i zaliczyliście mało efektowną czołówkę. Już słyszę w uszach krzyki typu: „Jak #*&@#^ jeździsz, popaprańcu!? Dawaj, zmieniamy się miejscami,  &$)*#$!”…

---> Oprócz tego, w The Cartel będzie również obecne wspólne wkraczanie do nowych pomieszczeń w stylu, jakiego nie powstydziłby się sam John Rambo i zasypywanie zaskoczonych przeciwników gradem kul.

---> Dodatkowo, na sprawdzenie czeka również wspólny tryb koncentracji, z którego w jednym momencie (po naładowaniu specjalnego paska) skorzystać może cała ekipa.



---> Trzy zróżnicowane postaci to niemal gwarancja tego, że osoby, które postanowią ukończyć The Cartel z każdą z nich, nie zaczną ziewać mniej więcej w połowie zabawy. Ich działania bowiem bardzo często będą się od siebie znacznie różnić, a i spojrzenie na aktualne wydarzenia będzie u każdego z nich nieco inne. Ponadto, każdy charakter otrzyma własne, unikatowe zakończenie.

---> Mimo, że oprawa graficzna nowego Call of Juarez ma swój urok, tytuł nie prezentuje się zbyt dobrze na tle mocarnej konkurencji. Chrome Engine zdążył bardzo się postarzeć, co niestety widać gołym okiem na zaprezentowanych przez twórców materiałach. A szkoda, bo w momencie, w którym debiutowały Więzy Krwi, zachwytom nad kunsztem specjalistów z Techlandu nie było końca…

---> Do poprzednich części serii, gra będzie nawiązywać również w sferze muzyki, bowiem usłyszymy tu nie tylko całkowicie nowe kawałki, lecz również kilka starych, idealnie wkomponowujących się w realia Dzikiego Zachodu.

---> Niestety, zapowiedzi swoją drogą, obietnice dewelopera swoją, a zwiastuny i galerie jakie znalazły się w Sieci jednoznacznie uwidaczniają, iż jak najbardziej istnieje możliwość, że będziemy mieć do czynienia z bardzo przeciętnym tytułem. Mamy jednak nadzieję, że tak się nie stanie, a Techlandowi uda się nas bardzo pozytywnie zaskoczyć, czego sobie i Wam z całego serca życzę. Ktoś w końcu musi udowodnić światu, że Polacy nie gęsi i gry na światowym poziomie też potrafią tworzyć...

---> Premiera gry odbędzie się w dniu 22 lipca.

PROGNOZA PS3SITE:


Tagi: Call of Juarez call of juarez: the cartel Techland the cartel w pigułce zapowiedz