Rockstar ukradło wizerunek Carla Johnsona z GTA: San Andreas?
Rockstar i Take-Two wielokrotnie było już pozywane za swoją diabelską serię Grand Theft Auto. Najczęstszym powodem prawniczej batalii był "zgubny wpływ serii GTA na psychikę młodych ludzi", czemu z obłędem w oczach wtórował prawnik Jack Thompson, antygrowy fanatyk otoczony przez branżę elektronicznej rozrywki w USA niemałym kultem. Ostatnimi dniami do amerykańskiego sądu wpłynęło kolejne, bardzo poważne oskarżenie. Tym razem chodzi o rzekomo nielegalne wykorzystanie wizerunku byłego muzyka zespołu Cypress Hill w... wydanym 7 lat temu GTA: San Andreas.Rockstar i Take-Two wielokrotnie było już pozywane za swoją diabelską serię Grand Theft Auto. Najczęstszym powodem prawniczej batalii był "zgubny wpływ serii GTA na psychikę młodych ludzi", czemu z obłędem w oczach wtórował prawnik Jack Thompson, antygrowy fanatyk otoczony przez branżę elektronicznej rozrywki w USA niemałym kultem. Ostatnimi dniami do amerykańskiego sądu wpłynęło kolejne, bardzo poważne oskarżenie. Tym razem chodzi o rzekomo nielegalne wykorzystanie wizerunku byłego muzyka zespołu Cypress Hill w... wydanym 7 lat temu GTA: San Andreas.
Kto ukradł? Rockstar. Komu ukradł? Michaelowi "Shagg" Washingtonowi, byłemu członkowi zespołu Cypress Hill, który uważa, że CJ, czyli główny bohater gry, jest do niego niezaprzeczalnie podobny. Uważa też, że Rockstar wraz z Take-Two powinny wykupić od niego prawa do używania owego wizerunku w grze komputerowej jeszcze przed premierą samej gry. Co gorsza, Michael Washington spotkał się jeszcze przed premierą San Andreas z przedstawicielami Rockstar (sam zgłosił się do ankiety), by opowiedzieć im na szereg pytań w specjalnie przygotowanej do tego ankiecie. Opowiadał o życiu ulicy, które nigdy nie było mu obce.
Jak twierdzi adwokat Washingtona w pozwie sądowym wobec Rockstar:
Powód, który prowadził w młodości ciężkie życie dziecka ulicy, odpowiedział w ankiecie na pytania deweloperów. Opisał szczegółowy wygląd ulicznego życia oraz o tym, jak działały amerykańskie gangi poruszające się na rowerach. Dwie godziny przesłuchania objęły bardzo wiele aspektów jego życie, po czym spotkanie zakończyło się, powodowi podziękowano i powiedziano, że może odejść.
No dobrze, ale od premiery GTA: San Andreas minęło już ponad 7 długich lat! Dlaczego przez cały ten czas Michael siedział cicho? Prawnicy znaleźli na to pytanie odpowiedź.
Powód nigdy nie widział produkcji Grand Theft Auto: San Andreas. Nie posiada gier i nie grywa w nie, ale isnieje przypuszczenie, iż jego podobizna została w jednej z nich uwieczniona. Po dokładnym przeanalizowaniu zdjęć z Carlem Johnsonem (bohaterem gry) i porównaniu ich z fotografiami powoda z roku 2004 stało się jasne, że Rockstar ukradło mu jego wizerunek na potrzeby gry i nigdy nie pofatygowali się, by za niego zapłacić!

Oskarżenie opiewa na astronomiczną sumę 250 milionów dolarów lub przekazanie Michaelowi Washingtonowi aż 25% zysków ze sprzedaży Grand Theft Auto: San Andreas w wersji na wszystkie platformy. Co na to Take-Two?
Absolutnie nie zgadzamy się z zasadnością wystosowywanego wobec nas pozwu.
Sprawa rozstrzygnie się więc w amerykańskim sądzie. Czy mężczyzna ze zdjęcia w nagłówku jest podobny do Washingtona, który na powyższej fotce nosi bluzę z napisem "Joker"? Oceńcie sami.