Nie tylko Kosmiczne jaja. Dziesięć najlepszych parodii kina science fiction

Nie tylko Kosmiczne jaja. Dziesięć najlepszych parodii kina science fiction

Dawid Ilnicki | Dzisiaj, 11:00

Jedną z najciekawszych premier kinowych przyszłego roku, o której mówi się często już dziś, są nowe “Kosmiczne jaja”. Kontynuacja filmu Mela Brooksa z 1987 roku, która wzięła sobie na celownik najważniejszego przedstawiciela kina fantastycznego przełomu lat 70. i 80., czyli “Gwiezdne Wojny”. Nie był to jednak pierwszy film, który w ostentacyjny sposób kpił sobie z fabuły dzieła George’a Lucasa, a w kolejnych latach twórcy parodii brali na celownik także inne podgatunki filmowej fantastyki.

Z pewnością wielu fanów Star Wars najbardziej uśmiałoby się, gdyby “Kosmiczne jaja 2” okazały się najlepszą pełnometrażową produkcją, powiązaną ze światem Star Wars, od dobrych kilku lat. Biorąc pod uwagę to jak mocno pierwszy film, wyreżyserowany przez Mela Brooksa, cenił sam George Lucas nie jest to całkowicie wykluczone! “Spaceballs” do dziś uchodzi bowiem za jedną z najlepszych satyr na kino fantastyczne, które w swoim czasie były całkiem popularne. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Większość z nich, realizowana choćby w latach 80. i 90., nie celowała zresztą w jedną produkcję, a cały podgatunek; najczęściej filmy tworzone jeszcze w latach 50. poprzedniego wieku, których najgłośniejszym reprezentantem jest dziś niesławny “Plan 9 z kosmosu” Eda Wooda. Wyróżniający się kiepską fabułą i zabawnymi, nie tylko z dzisiejszej perspektywy, efektami specjalnymi. Część z twórców parodii pomyślała jednak swoje filmy jako swoisty hołd dla tych produkcji, które może i były tanie i kiczowate, ale na swój sposób rozbudzały również wyobraźnię, zwłaszcza młodych widzów. 

Barbarella

Film Rogera Vadima, którego scenariusz powstał na bazie komiksów Jean-Claude'a Foresta, nie był od początku pomyślany jako parodia ówczesnych produkcji fantastycznych, ale już materiał źródłowy stanowił tak solidną mieszaninę kiczu, kampu i erotyki, że nawet w końcówce lat 60. nie mógł być traktowany poważnie. Dziś obraz z 1968 roku jest pewnego rodzaju ciekawostką, z niezwykłą rolą Jane Fondy, którą niedługo ma powtórzyć Sydney Sweeney. Od kilku lat trwają bowiem prace nad remakiem “Barbarelli”, którym ma się zająć Edgar Wright.

Ciemna gwiazda

Debiut reżyserski Johna Carpentera pokazał spore możliwości tego twórcy, choć w przeciwieństwie do jego pierwszego, wielkiego dzieła, czyli “Halloween” z 1978 roku mamy tu do czynienia z subtelną parodią podgatunku space opery, w której niektórzy widzą już zalążki “Obcego” Ridleya Scotta. Oba tytuły łączy nie tylko obecność Dana O’Bannona, tu grającego sierżanta Pinbacka. Bohaterowie filmu to astronauci, wysłani na niezwykle ważną misję, którą jest unicestwianie wszystkich planet i meteorów, które mogłyby uniemożliwić lot innym statkom. Pewnego dnia na pokładzie dochodzi jednak do niezwykle groźnej awarii. 

Hardware Wars

Mel Brooks nie był pierwszym twórcą, który wziął na celownik wielką trylogię George’a Lucasa, czy w tym wypadku wyłącznie pierwszy film z cyklu Star Wars. Krótkometrażowy filmik Erniego Fosselliusa miał bowiem swoją premierę w 1978 roku, tuż po wielkim sukcesie “Nowej Nadziei”. Wykorzystywał przy tym formułę zapowiedzi filmowej produkcji opowiadającej o młodym Fluke’u Starbackerze, który spotyka na swojej drodze Auggiego “Bena” Doggiego i razem ratują Księżniczkę Anne-droid, by wraz z nią rzucić wyzwanie Imperium. Obraz ten uznaje się za jedną z najbardziej dochodowych krótkometrażówek wszech czasów, bo przy budżecie wynoszącym 8000 dolarów zarobiła ponad milion.

Amazonki z księżyca

Znakomity duet John Landis - Joe Dante zabrał się tu za parodię kina fantastycznonaukowego, opowiadając o przedziwnych wydarzeniach rozgrywających się w stacji telewizyjnej z lat 50. Do swego filmu zaangażowali wielkie gwiazdy, na czele z Michelle Pfeiffer, Carrie Fisher, Steve’a Guttenberga, Arsenio Halla, a w filmie grają również słabiej ówcześnie kojarzeni Joe Pantoliano i Bryan Cranston. Całość to ciąg lepszych lub gorszych gagów, powiązanych ze sobą fabułą dotyczącą wspomnianych w tytule Amazonek. 

Przygody Buckaroo Banzai. Przez ósmy wymiar

O jednym z najdziwniejszych filmów fantastycznych epoki VHS napisałem osobny artykuł. Pojawia się on we wspomnieniach wielu współczesnych 40-latków, jak również samych twórców; wystarczy wymienić tu samego Stevena Spielberga. Znów mamy do czynienia z subtelną satyrą, bo choć twórcy starają się traktować filmową materię z należytą powagą, sami aktorzy, tacy jak Peter Weller czy John Lithgow, nie mieli pewności czy występują w parodii filmu fantastycznego czy w obrazie wręcz komiksowo przerysowanym. Całości dopełniają momenty, w których widać w jaki sposób twórcy testują nośność nerwową producentów, którzy w pewnym momencie zrozumieli, że mają do czynienia z rodzajem szalonego eksperymentu filmowego i po prostu machnęli na niego ręką…

Kosmici grają rocka

Film, w którym grupa kosmitów ląduje w fikcyjnym amerykańskim mieście Speelburgh. Ich cel jest jeden - dotrzeć do źródeł rock’n’rolla. Niestety w trakcie swoich poszukiwań natykają się na gang nastolatków dowodzonych przez Dee Dee i Frankiego. Dziewczyna szybko jednak wpada w oko przywódcom kosmitów. Ten komediowy musical science fiction w swoim czasie nie zrobił furory, ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż główną bohaterkę gra tu etatowa zwyciężczyni Złotej Maliny Pia Zadora, przynajmniej wiadomo czego się spodziewać…

Przygody kapitana Zooma

Akcja tego telewizyjnego filmu przeskakuje pomiędzy dwiema planetami: Pangeą i Ziemią. Na pierwszej nie dzieje się dobrze! Zawładnął nią bowiem diaboliczny lord Vox, który napotyka opór grupki buntowników, którym przewodzi Tyra. Tymczasem na Ziemi trwają prace nad kolejnym odcinkiem podrzędnego serialu, którego bohaterem jest kapitan Zoom. Za sprawą teleportera bogu ducha winny aktor zostaje przeniesiony na Pangeę, gdzie oczywiście ostatecznie pomaga jej mieszkańcom uwolnić się od rządów despoty. Odtwórcy ról obu wielkich adwersarzy powinni być dobrze znani fanom gier. Grający Zooma Daniel Riordan wielokrotnie pojawiał się w obsadzie głosowej wielkich produkcji, a z kolei w złowieszczego Voxa wciela się sam Ron Perlman.

Marsjanie atakują!

Wizja, którą wykreował tu Tim Burton była z jednej strony niesamowicie kiczowata, ale z drugiej również na tyle sugestywna, że wpłynęła nawet na twórczość Kazika Staszewskiego (utwór “Mars napada” z płyty “Melassa”). Jack Nicholson i Glenn Close jako prezydent USA i pierwsza dama, Pierce Brosnan jako profesor Donald Kessler, a także Jerzy Skolimowski jako jego kolega po fachu, Doctor Zeigler. Sam film miał być swoistym hołdem dla kina fantastycznego lat 50., przez co momentami przypomina nawet wspomniany już wcześniej “Plan 9 z kosmosu”, bohatera poprzedniego obrazu Burtona, Eda Wooda. 

Kosmiczna załoga

Jedna z najbardziej lubianych komedii science fiction końcówki lat 90., zrealizowana przez Deana Parisota. Twórcę znanego raczej z pracy w telewizji, który jednak już w tej dekadzie otrzymał możliwość tworzenia trzeciej części znanego cyklu “Bill i Ted ratują wszechświat”. Tym razem grupa kosmitów przybywa tu na naszą planetę, by zasięgnąć porady załogi telewizyjnego serialu fantastycznego z lat 70. Znakomita obsada z Sigourney Weaver, Timem Robbinsem, Samem Rockwellem, Alanem Rickmanem i Tony’m Shalhoubem gwarantuje dobrą rozrywkę także dziś, zwłaszcza dla fanów wielu seriali fantastycznych ze “Star Trekiem” na czele. 

The Lost Skeleton of Cadavra

Podobnie jak wspomniany wcześniej Tim Burton, tak i dużo mniej znany twórca Roger Blamire również upodobał sobie filmy fantastyczne z lat 50., tworząc tu wręcz idealną parodię obrazów z tego gatunku. Fabuła jego filmu krąży wokół poszukiwania bezcennego pierwiastka Atmosphereum, który dostał się na planetę wraz z meteorem. Wspomnianej substancji poszukują zarówno szlachetny doktor Armstrong wraz z żoną Betty, jak i mający złe zamiary dr Roger Fleming. Całość została nakręcona zwykłymi kamerami, a następnie w etapie post-produkcji przekształcona w obraz czarno-biały. 

Źródło: własne
Dawid Ilnicki Strona autora
Z uwagi na zainteresowanie kinem i jego historią nie ma wiele czasu na grę, a mimo to szuka okazji, by kolejny raz przejść trylogię Mass Effect czy też kilka kolejnych tur w Disciples II. Filmowo-serialowo fan produkcji HBO, science fiction, thrillerów i horrorów.
cropper