Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 19.01.2018 20:46
Nintendo Labo zostało uznane za śmieci przez personel sprzątający USK
3066V

Nintendo Labo zostało uznane za śmieci przez personel sprzątający USK

Nintendo Labo od początku zbiera mieszane opinie. Pewną anegdotkę na temat projektu przedstawiło USK, które niemal straciło prototyp udostępniony przez Nintendo. Dodatkowo szef amerykańskiego oddziału korporacji zdecydował się wypowiedzieć na temat jeden z zarzutów.

Nintendo Labo to propozycja dla graczy oraz dzieci, które stworzą modele urządzeń z kartonu, a następnie za pomocą Nintendo Switcha wejdą w ciekawą interakcję z produktami.

Nintendo Labo dla Nintendo Switch to nowa forma rozgrywki z... Kartonami w roli głównej

Unterhaltungssoftware Selbstkontrolle w skrócie USK to niemiecka organizacja zajmująca się oceną oprogramowania pod kątem jego bezpieczeństwa dla dzieci oraz młodzieży. Na profilu firmy pojawiła się pewna ciekawostka dotycząca Nintendo Labo:

„W końcu możemy opowiedzieć anegdotkę – najnowszy sprzęt Nintendo został prawie wyrzucony przez personel sprzątający, który uznał go za makulaturę. Uwierzylibyście wcześniej w tę historię?”

USK otrzymało „sprzęt” przed prezentacją i niemal nie mogło wykonać swojego zadania. Na szczęście ktoś w odpowiednim momencie zareagował i kartony nie trafiły do kosza.

Nintendo Labo zbiera bardzo skrajne opinie w Sieci, więc mogliśmy się spodziewać, że wkrótce otrzymamy komunikat wystosowany przez jednego z pracowników Big N. Wśród wielu głosów pojawiła się opinia, według których Nintendo Labo ma zastąpić wirtualną rzeczywistość, ponieważ urządzenie Nintendo nie może zapewnić jakiegokolwiek wsparcia VR. Sprawę zdecydował się skomentować Reggie Fils-Aime:

„Nie chodzi tu o konkurencyjną odpowiedź na wirtualną rzeczywistość. To ma być coś zupełnie wyjątkowego, zupełnie niespodziewanego.”

Rajos, dzięki za link!

Źródło: Twitter.com

Tagi: