Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 05.12.2017 09:08
Xenoblade Chronicles 2. Problemy z frameratem i fatalny tryb przenośny wg Digital Foundry
1551V

Xenoblade Chronicles 2. Problemy z frameratem i fatalny tryb przenośny wg Digital Foundry

Xenoblade Chronicles 2 to bardzo długa produkcja, z rozległym światem. Jak deweloperzy poradzili sobie z wrzuceniem tak ambitnego projektu na Nintendo Switch?

Niestety można powiedzieć, że poradzili sobie nie najlepiej. Temat zainteresowała się redakcja DigitalFoundry, która od lat wykonuje dokładne testy gier pod kątem oprawy wizualnej. Ekipa tym razem wzięła pod lupę Xenoblade Chronicles 2 i nie wszystkie wnioski płynące z tej analizy są zadowalające.

Xenoblade Chronicles 2. Recenzja na PPE.pl

Xenoblade Chronicles 2 wygląda porządnie w trybie zadokowanym, działając w natywnej rozdzielczości 720p. Gra korzysta z agresywnych rozwiązań anty aliasingu, dzięki czemu ząbki na krawędziach obiektów nie kłują w oczy.

Co dzieje się w trybie przenośnym? Przede wszystkim znacząco spada rozdzielczość - nawet do tak niskich wartości jak 368p (wg DigitalFoundry). Rozczarowujący jest przesadny filtr wyostrzający, który wywołuje brzydkie "halo" na krawędziach obiektów. "To najgorsza jakość obrazu w trybie przenośnym, z jaką mieliśmy do czynienia na Switch" - stwierdza redaktor DigitalFoundry.

Co z frameratem? "Gra zachowuje się pod tym względem dziwnie". Początkowo framerate jest stabilny (30 fps). Animacja spada jednak do wartości 23-24 fps w trybie zadokowanym po pewnym czasie od wyruszenia na wielkie pola eksploracji. Jeśli wyłączymy i włączymy ponownie tytuł sytuacja się poprawia... na pewien czas. W czym tu problem? Być może z "wyciekiem pamięci". Czy załatwi to patch? Na razie najnowsza łatka niestety nie rozwiązuje tego problemu.

 

Tagi: grafika rpg switch xenoblade Xenoblade Chronicles 2