Jeden z lepszych akcyjniaków z polskim dubbingiem porównany. Gra otrzymuje nowe życie
Premiera odświeżonego wydania Marvel’s Guardians of the Galaxy na nową konsolę Nintendo jest tuż za rogiem, a pierwsze materiały porównawcze dają nam świetny wgląd w to, jak gra radzi sobie na rozmaitym sprzęcie.
Najnowsze analizy techniczne bezlitośnie obnażają różnice między urządzeniami, pokazując przy okazji, jak kapitalnie na tym tle wciąż wypada wersja na wysłużone już nieco PlayStation 5. Sony może być dumne ze swojego sprzętu, bo konsola potrafi wycisnąć z tej barwnej kosmicznej przygody absolutne soki, zostawiając mobilną konkurencję daleko w tyle.
Różnice widać gołym okiem już w pierwszych sekundach, a najmocniej dają o sobie znać w kwestii oprawy wizualnej i detali otoczenia. Podczas gdy edycja na sprzęt PlayStation zachwyca ostrością obrazu i krystalicznie czystymi, naturalnymi odbiciami światła na pancerzach bohaterów czy metalowych posadzkach, wersja dedykowana nowemu urządzeniu Nintendo mocno cierpi na kompromisy. Twórcy musieli drastycznie obciąć rozdzielczość tekstur, przez co niektóre powierzchnie tracą swój unikalny charakter, a same odbicia stają się rozmyte i pozbawione głębi, nawet gdy uruchomimy tryb nastawiony na wyższą jakość grafiki.
Co gorsza, wszystkie te cięcia i uproszczenia wcale nie przełożyły się na idealnie płynną zabawę na platformie od "Big N". Gra próbuje ratować się dwoma trybami wyświetlania obrazu - trybem wydajności celującym w skromniejsze czterdzieści klatek oraz trybem jakości mierzącym w trzydziestkę - jednak w praktyce sprzęt ma spory problem z utrzymaniem stabilności w obu przypadkach. W gorących momentach pełnych efektów cząsteczkowych i dynamicznej walki animacja potrafi chrupać, co przy tak dużej skali wizualnych ustępstw może nieco popsuć wrażenia z płynnej eksploracji galaktyki.
Warto przy tym oddać sprawiedliwość nowemu wydaniu z podtytułem Encore Edition o tyle, że w przeciwieństwie do kuriozalnej wersji chmurowej z czasów pierwszego Switcha, tym razem gra rusza bezpośrednio na podzespołach konsoli i oferuje m.in. świetne stroje z lat osiemdziesiątych. Oto nasza recenzja produktu.
Cieszy natomiast fakt, że Marvel Strażnicy Galaktyki otrzymuje właśnie drugie życie dzięki premierze na przenośne sprzęty. Ta gra była naprawdę świetna, szczególnie z polskim dubbingiem i humorystycznym Draxem.