Macbook Pro z ekranem OLED oficjalnie! Apple ogłasza wreszcie wyczekiwanego laptopa
Apple szykuje największą przebudowę MacBooka Pro od 2021 roku. Nowe 14- i 16-calowe modele mają otrzymać ekrany OLED, znacznie lżejsze obudowy, Dynamic Island zamiast notcha i - po raz pierwszy w historii Maców - pełną obsługę dotyku. Firma przez lata przekonywała, że dotykowy ekran w laptopie nie ma większego sensu. Teraz najwyraźniej zmienia zdanie.
Według informacji Marka Gurmana z Bloomberga nowe MacBooki Pro mają zostać pokazane podczas organizowanego 28 października wydarzenia „Pro and tell” w Los Angeles. Nie będzie to klasyczna konferencja Apple. Firma zaprosiła przedstawicieli mediów na prezentację sprzętu, a same urządzenia mają zostać przedstawione za pomocą komunikatów prasowych. Największa zmiana dotyczy wyświetlacza. Apple ma po raz pierwszy zastosować w MacBooku Pro panel OLED, zastępując stosowane obecnie ekrany mini-LED Liquid Retina XDR. OLED pozwoli uzyskać idealną czerń, wyższy kontrast i pozbyć się charakterystycznego dla lokalnego wygaszania efektu poświaty wokół jasnych elementów na ciemnym tle.
Znacznie większą rewolucją będzie jednak obsługa dotyku. MacBook Pro ma stać się pierwszym komputerem Mac, którego ekran będzie można normalnie obsługiwać palcem. Apple nie zamierza przy tym zastępować gładzika i klawiatury - dotyk ma być dodatkowym sposobem sterowania, wykorzystywanym tylko wtedy, gdy użytkownik uzna go za wygodniejszy. To spory zwrot w podejściu firmy. Apple przez lata przekonywało, że pionowy ekran laptopa nie jest dobrym miejscem dla interfejsu dotykowego. Steve Jobs argumentował jeszcze w 2010 roku, że po dłuższej chwili trzymanie ręki w powietrzu przed ekranem staje się zwyczajnie niewygodne. Zamiast dotykowego Maca firma rozwijała więc iPada oraz gładziki.
Teraz dostosowany zostanie również sam macOS. Według dotychczasowych informacji system ma reagować na sposób obsługi komputera. Jeżeli użytkownik zacznie dotykać ekranu, część elementów interfejsu może automatycznie stać się większa i łatwiejsza do trafienia palcem. Dotknięcie niektórych przycisków ma też wywoływać menu bezpośrednio wokół miejsca kontaktu z ekranem. Zmiana wymusiła również przebudowę konstrukcji laptopa. Apple ma zastosować sztywniejszy zawias, żeby ekran nie odchylał się przy każdym dotknięciu palcem. Zmieniono też układ chłodzenia – przepływ powietrza ma zostać częściowo poprowadzony w okolicach zawiasu, co pozwoli zmniejszyć masę całej konstrukcji.
Nowy MacBook Pro ma być bowiem wyraźnie lżejszy i nieco cieńszy od obecnej generacji. Ramki wokół panelu OLED również zostaną zmniejszone. Z ekranu zniknie natomiast duży notch znany z MacBooków Pro od 2021 roku. Jego miejsce zajmie rozwiązanie przypominające Dynamic Island z iPhone'ów. Kamera nadal znajdzie się w wycięciu ekranu, ale będzie ono zajmowało mniej miejsca i ma zostać lepiej zintegrowane z interfejsem macOS. Co ciekawe, największa przebudowa MacBooka Pro nie oznacza przejścia na najnowszy procesor. OLED-owe modele mają korzystać z M5 Pro i M5 Max, czyli układów wprowadzonych już w marcu 2026 roku. Apple dzień wcześniej oficjalnie pokazało natomiast podstawowego 14-calowego MacBooka Pro z nowszym M6. Ten zachował jednak dotychczasową konstrukcję, ekran Liquid Retina XDR i brak dotyku.
Powstanie więc dość nietypowa oferta. Tańszy MacBook Pro otrzyma nowszy M6, podczas gdy znacznie droższe 14- i 16-calowe wersje z ekranem OLED pozostaną przy M5 Pro oraz M5 Max. Dotychczasowe modele z mini-LED również mają przez pewien czas pozostać w sprzedaży. Zmiana ekranu i konstrukcji odbije się też na cenie. Według Bloomberga Apple rozważało 2899 dolarów za 14-calowego MacBooka Pro OLED z M5 Pro, czyli około 400 dolarów więcej od obecnej wersji. Przy podobnej podwyżce 16-calowy wariant zaczynałby się w okolicach 3399 dolarów. Nie są to jednak jeszcze oficjalne ceny.
Nowe modele mają trafić do sprzedaży już w listopadzie. Jeśli informacje się potwierdzą, nie będzie to zwykła coroczna wymiana procesora. OLED, dotyk, Dynamic Island, niższa masa i przebudowane chłodzenie oznaczają największą zmianę MacBooka Pro od momentu porzucenia Touch Bara i powrotu MagSafe w 2021 roku.