BioShock trafi na ekran, ale twórcy mają twardy orzech do zgryzienia. Wszystko zależy od scenariusza

Filmy/seriale
81V
Bioshock 4
Łukasz Musialik | Dzisiaj, 13:01
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Filmowy BioShock wciąż powstaje, ale twórcy nie rozwiązali kluczowego problemu.

Reżyser Francis Lawrence potwierdził, że projekt idzie do przodu, jednak przeniesienie historii z gry na ekran to trudne zadanie. Chodzi o bohatera, bo w grze główną rolę wciela się gracz.

Dalsza część tekstu pod wideo

Lawrence opowiedział o filmie przy okazji promocji Igrzysk śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek z premierą 20 listopada. Przyznał, że świat BioShocka jest wyjątkowy, ale fabuła jest trudna do przełożenia. 

Gracz jest postacią, więc fabuły z gry nie da się tak po prostu skopiować. Trzeba zbudować bohatera od zera, który udźwignie opowieść, bo widz nie będzie mógł podjąć żadnej decyzji.

Produkcja ma bazować na jedynce, gdzie Jack po katastrofie samolotu trafia do podwodnego Rapture. Pierwszą wersję scenariusza napisał Michael Green, nowszą Justin Rhodes. Lawrence porównał klimat filmu do historii o nawiedzonym domu i wskazał Lśnienie jako inspirację. Niemniej droga BioShocka do kina jest długa.

Nad adaptacją pracowano już prawie 20 lat temu, a w 2009 roku Universal zrezygnował z wersji Gore’a Verbinskiego z budżetem 200 mln dolarów. Obecny projekt Netflixa miał cięcia budżetowe w 2024 roku, a zdjęcia nie ruszą przed 2027 rokiem. Nie ma też pewności czy Lawrence go poprowadzi, bo w grę wchodzą też inne projekty i zmiany w kierownictwie Netfliksa. Na premierę trzeba jeszcze poczekać.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: X / Francis Lawrence

Komentarze (2)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper