Mass Effect 5 najbardziej ambitną grą BioWare? Nie uwierzysz co mogliby robić gracze
Anulowane Mass Effect mogło zaoferować system wyborów znacznie bardziej rozbudowany niż rozwiązania znane z poprzednich odsłon serii.
Informacje te ujawnił Romain Toutain (dyrektor techniczny franczyzy) podczas wywiadu na żywo, komentując przy tym zwiastun z gry.
BioWare pracowało nad technologią, która uwzględniałaby decyzje graczy z oryginalnej trylogii, pozwalając graczom tworzyć alternatywne linie czasowe, co miałoby wpływ nie tylko na dalszą rozgrywkę, ale i fabułę.
Nazwa projektu (Mass Effect Universe) nie była więc przypadkowa. Gra miała pozwalać łączyć zapisy rozgrywki, które miały posłużyć do stworzenia równoległych wersji wydarzeń. W rozmowie na Twitchu deweloper przyznał, że jest to tylko bardzo uproszczony opis działania całego systemu.
Wpływanie na rozgrywkę poprzez wcześniejsze decyzje i wybory byłoby czymś jak dotąd niespotykanym. Zwłaszcza, że mówimy o zapisach z poprzednich odsłon z serii. Pozostaje jednak pytanie, jak owy system zachowałby się, gdyby ktoś zaczynał grę od samego początku (bez zapisanych save’ów), nie mając wcześniej styczności z grą. O tym nie wspomniano.
Niemniej technologia BioWare miała analizować stan świata i sprawdzać logiczne konsekwencje działań gracza. Toutain podał przykład sytuacji, w której protagonista zabija postać potrzebną do wykonania misji. System mógł doprowadzić do niepowodzenia zadania, jeśli tak zdecydowaliby twórcy, albo umożliwić dalszą rozgrywkę inną ścieżką, tak aby śmierć bohatera nie blokowała całej historii.
Ostatecznym celem było zapewnienie graczom niemal pełnej swobody działania. Nie wiadomo jednak, jak wszystkie te mechanizmy sprawdziłyby się w gotowej produkcji. Projekt nie doczekał się premiery, a ambitne założenia pozostaną niezrealizowaną wizją twórców. To szczególnie rozczarowujące, ponieważ gra miała pójść znacznie dalej w kwestii konsekwencji wyborów niż wcześniejsze odsłony cyklu.