Sony nie odpuszcza użytkownikom PS5. Pojawiły się doniesienia o banach konsol
Sony nie ułatwia życia użytkownikom PlayStation 5, którzy korzystają z nieoficjalnych modyfikacji konsol.
Już jakiś czas temu firma rozpoczęła walkę łatając luki w oprogramowaniu, zwłaszcza że w grę wchodzi jedna z największych premier ostatniej dekady - GTA 6.
Użytkownicy, którzy skorzystali z programowej przeróbki tak naprawdę mają zapis w biosie, z którego nie da się usunąć informacji o przeróbce. Reset konsoli też nic nie da, chyba że grupa hakerów znajdzie sposób na ich usunięcie.
Stąd też problemy użytkowników z dostępem do PlayStation Network na urządzeniach, które wciąż nie mają wymaganej wersji systemu. Obawy o zmodyfikowane konsole stały się faktem. Coraz więcej osób donosi, że ich sprzęt stał się zwyczajnie cegłą. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że używane konsole, który miały już jailbreak lub exploita można kupić nieświadomie.
Sign into PSN on a used PS5 Pro BEFORE you hand over cash — I just lost $750
by u/Salius in PS5pro
Użytkownik Reddita ujawnił inny problem. Jego PS5 wymagała aktualizacji, aby ponownie uzyskać dostęp do PSN, czy zainstalować nowsze oprogramowanie i potencjalnie stracić możliwość korzystania z jailbreaka albo pozostać przy starszej wersji i pogodzić się z ograniczeniami usług sieciowych. Użytkownik ryzykuje też potencjalnym banem.
Nie ma jednak potwierdzenia, że Sony rozpoczęło masową akcję blokowania wszystkich urządzeń korzystających z exploita. Są to więc odosobnione przypadki, albo wywarcie na użytkownikach presji, aby nie stosowali takich przeróbek.
Dla posiadaczy zmodyfikowanych konsol sytuacja jest kiepska. Warto odróżniać wymóg aktualizacji oprogramowania od rzeczywistego bana sprzętowego, który może odciąć urządzenie od usług PlayStation. Na razie użycie najnowszego exploita nie kończy się z automatu banem, jednak sytuacja ta może się zmienić. Jak na razie to tylko ostrzeżenie.